Jak zapanować nad własnym życiem? Organizacja czasu

Marzec 26, 2014

Czujesz, że czas przecieka ci przez palce? Całe dnie spędzasz na Facebooku? Krąży ci po głowie myśl, że jesteś źle zorganizowany? Ściągasz kolejną aplikację do zarządzania samym sobą?

To normalne. Takie mamy czasy, że bierzemy na siebie coraz więcej obowiązków. Żeby się w tym nie pogubić trzeba być naprawdę dobrze zorganizowaną osobą. Możecie mi wierzyć lub nie, ale tego da się nauczyć. Okay, musicie mu uwierzyć, bo jeszcze pięć – sześć lat temu byłam przykładem najbardziej roztrzepanej osoby na świecie. Potrafiłam zgubić wszystko, zapomnieć o każdej możliwej rzeczy i stracić pół dnia na szukanie czegoś, czego w ogóle nie było tam gdzie tego szukałam. Nie ogarniałam totalnie niczego. Do tego stopnia, że pomimo iż z własnej woli chodziłam na wszystkie wykłady i ćwiczenia na studiach, a nawet prowadziłam szczegółowe notatki, to przez sesją musiałam odbić od kogoś w całości jego zeszyt, bo z mojego wypadały kserówki albo gubiły się ważne strony.

Trwało to do momentu w którym olśniło mnie, że albo natychmiast się ogarnę albo zwariuję, a przede wszystkim nie zdam licencjatu na 5, a taki cel sobie wtedy wyznaczyłam. Kupiłam kalendarz, posprzątałam pokój, a następnie zostałam najbardziej pilną i poukładaną osobą jaką znam.

Przez pewien czas byłam nawet nieziemsko pedantyczna. Na szczęście to już opanowałam i teraz panuje u mnie normalny porządek. Oczywiście zdarza mi się coś przeoczyć, ale są to raczej wyjątki (odpukać) i wypadki przy pracy w granicach błędu statystycznego (znów odpukać).

W każdym razie mogę Wam sprzedać kilka trików, które pomogą Wam zapanować nad wszechobecnym chaosem. Trochę się boję, że kiedy tak publicznie się pochwalę, to powrócą demony dawnych czasów i coś spektakularnie zawalę, więc trzymajcie lepiej za mnie kciuki w najbliższym czasie ;)

A tymczasem przechodzimy do konkretów – jak zapanować nad swoim życiem?

 

 

 

  • dzienbezkawy dzienbezkawy

    Nareszcie coś dla mnie. Ale…. mogę zacząć od poniedziałku? :)

    • Nie ma mowy :P

      • dzienbezkawy dzienbezkawy

        Nie masz serca.. wymieniłaś je na czarną sukienkę?

  • W życiu stosuję się do większości punktów. Moja praca zawodowa polega dobrej organizacji pracy (tabelki, papierki), więc nie mogę się w tym wszystkim pogubić. Muszę przyznać się, że punkt o pozbywaniu się sentymentalizmu dopiero niedawno zaczęłam wcielać w życie. Wyrzuciłam wszystkie stare bilety, rachunki, potwierdzenia itp. Dość spore pudełko po butach. Teraz mam więcej miejsca na półce i jakoś mi tak lżej. :)

  • Do sprzątania codziennie się stosuję, a dodatkowo co pół roku robię wieeelkie porządki, w czasie których zadaję każdej możliwej rzeczy sakramentalne pytanie: czy użyłam cię w ciągu ostatniego roku? Jeśli odpowiedź rzeczy brzmi „nie”, rozstajemy się na wieki wieków.

    • O nieeeeeeee, zapomniałam o tym punkcie. Okay, napiszę jeszcze notkę o sprzątaniu w szafie :D

      • Julia Ż-t

        Oooo, koniecznie! Z tym sobie kompletnie nie radzę. Układam, porządkuje, wyrzucam i przerzucam a po tygodniu i tak wszystko jest zwinięte w kulę i wpychane na siłę.

  • Dagna Parynow

    Zginelabym, gdybym nie byla rozganizowana. Poza tym…im wiecej obowiazkow – tym bardziej jestesmy zorganizowani. Od piatku jestem czlonkiem Prezydium Samorzadu Studentow i jednym z organizatorow juwenaliow i balu studenta – jest cisnienie :) uwielbiam moj charakter spoleczniaka.

    • o to, to, to (choć ja jestem aspołeczniakiem akurat :D)
      ps. słowo rozganizowana jest moim faworytem tygodnia <3

      • Dagna Parynow

        Hahahahaha. Coz za niesforne me palce dzis! ;D

    • Trzymam kciuki w takim razie!

      • Dagna Parynow

        A dzis podjelam meska decyzje, ze napisze artykul naukowy na majowa Konferencje Naukowa Bezpieczenstwa i Obronnosci. Czasem sobie mysle, ze zdecydowanie za duzo obowiazkow juz mam, a i tak pre przed siebie dalej i chce wiecej i mocniej i intensywniej. To takie niezdrowe. Wracam do domu o 21 i zamiast odmozdzyc sie – czytam ustawy, rozporzadzenia, regulaminy, publikacje naukowe. Wyciskam z siebie wszystko na maksa jak tylko sie da.

  • Większość z tych rzeczy stosuję, w przeciwnym razie bym umarła (poza tym, żeby nie brać na siebie za dużo, bo zawsze biorę). Mam papierowy kalendarz (w tablecie też miałam ale tablet czeka aż go zaniosę do naprawy) i korzystam z niego kilkanaście razy dziennie. Post o trikach w trakcie sprzątania uzupełniłabym o: wstaw pralkę zanim zabierzesz się za resztę, tak mi przyszło do głowy :) Podobnie jak Ty Moniko byłam przykładem nieogarnięcia życiowego, w moim wypadku także bałaganiarstwa i lenistwa gdzieś tak do 22 roku życia. I byłam wiecznie zmęczona oraz strasznie nieszczęśliwa. Teraz moja doba ma 48 godzin, ja martwię się głównie o to jak często mogę nie być na zajęciach bo akurat jestem w biurze i z kim się zamienić na zmiany w pracy żeby zdążyć do teatru, albo czy jak zacznę śpiewać o ósmej rano bo zaczynam pracę o 10 to sąsiedzi mnie zastrzelą. I mimo że w piątek potrafię paść na łóżko tak jak stoję po elementarnym demakijażu i umyciu zębów (zwłaszcza, jeśli po pracy od razu biegłam do opery), to organizacja czasu i narzucenie sobie szalonego tempa pomaga w zasadzie we wszystkim. A ponieważ w domu nie potrafię odpoczywać (bo zawsze znalazłoby się coś jeszcze do zrobienia a jeśli tego nie robię to mam poczucie winy (no chyba że akurat śpię)) to moim ostatnim punktem jest ta chwila, kiedy podnosi się batuta i kurtyna idzie w górę. Moje „silent place”, które większości ludzi kojarzy się raczej z słusznej wagi panią w hełmie wikinga wydającą dźwięki o częstotliwościach zrozumiałych dla nietoperzy.
    Pralka z jasnym wstawiona, pokój i kuchnia sprzątnięte, zdjęcia dla kandydatów do przejęcia mojego pokoju porobione, ciemne do prania czeka grzecznie na krześle, ja w międzyczasie zjadłam kaszę gryczaną z pomidorami i napisałam zdecydowanie za długi komentarz na Twoim blogu :) fajna notka, o mnie :)

    • kasza i dlugie komentarze <3

    • Paulina Angelika Kulik

      O, to o praniu to też mój patent. Wracam z pracy po 21, zanim się położę spać koło północy, to pranie zdąży się zrobić i rozwiesić :)

  • Ogromniasty lajk za tego posta. Sama muszę zacząć się ogarniać. Życiowy harmider nieco ucichł, ale syf po sobie pozostawił. Trzeba iść do pionu.

  • Mistrzowski wpis <3

  • bazyllia

    patrzenie w okienko piekarnika nie przyspiesza pieczenia? ale jak to… :)

    • Mogłabys sie nie chwalic, ze masz piekarnik z przyszlosci.

      • Ta czynność nie przyspiesza pieczenia ale podnosi jakość wypieku w myśl zasady „Pańskie oko konia tuczy” ;)

  • kasia

    przedostatni punkt czytalam milion razy :D doskonale sie moge utozsamic z takim typem osoby:D jak czegos od razu nie zrobie, dreczy mnie to caly dzien:/ dobry tekst!

  • Organizacja sprzyja efektywności i jest dobra na zabijanie prokrastynacji :)
    Tak więc „Don’t panic, organize!”

  • ja umiem wyrzucać wszystko (nawet nieużywane książki oddałam do biblioteki, niefortunne ciuchy lecą jak złoto), ale nie potrafię się przekonać do wywalania starych gazet. logicznie rzecz biorąc wiem, że nawet jeśli w którejś był jakiś świetny artykuł, to i tak go już nie znajdę. Ale wywalić ten stos makulatury… to mnie przerasta.

    • Paulina Angelika Kulik

      Ja wymyśliłam, że powycinam tylko to, co mnie z danej gazety zainteresowało i wkładam do teczki. Potem z tych rzeczy z kategorii ‚ładne’ robię scrapbooka, czyli własny magazyn :) I mniej miejsca i przyjemność :)

      • Cwane :) Ja w trzymam tylko kilka Pressów. Reszta do makulatury poszła, a od nie kupuje. Teraz mam tylko prenumeratę Vouge, no ale oglądanie zdjęć w druku można mi wybaczyć :D

        • Paulina Angelika Kulik

          To jeszcze tylko dodam, że pomysł powstał, kiedy zapchała mi się tablica korkowa i coś musiałam z tymi wszystkimi ciekawymi rzeczami zrobić :)

          • To gratuluję, że się udało z sym scrapbookiem, mi też było baardzo cięzko rozstac się z ogromną stertą magazynów i gazet, więc poswiecilam kilka dni na wycinanki i reszte wyrzucilam,.. taa… gdzieś one są, raz na rok się na nie natykam podczas sprzątania (taką gruba teczke niełatwo przeoczyć ;) Summa summarum- u mnie się nie sprawdziło. Teraz na bieząco wywalam magazyny a artukuły badz przepisy wycinam z rzadka.

      • chytre :) dzięki. idę po nożyczki!

    • Monika Paciorek

      Dobre , ale to oznaczaloby ze musialabym pozbyc sie tych wszytskich magazynow !!! (ktorych i tak nie przegladam)

  • Cecylia Owczarek

    Mam taki sam kalendarz..tylko muszę na początek w nim zrobić porządek bo wystaje z niego tysiąc kartek i karteczek :)
    a masz może tajemniczą radę jak zrobić by naczynia same się zmywały? :)

    • Paulina Angelika Kulik

      Co do kalendarzy – w tym roku w empiku widziałam mnóstwo modeli z wewnętrzną kieszonką na ‚papirki’. Kupiłam jeden i go kocham :)

      • Cecylia Owczarek

        W moim jest kieszonka..ale niewystarczająco duża :)
        Też kocham swój – ogarnia moją zagubioną rzeczywistość :)

  • matylda.semadeni

    Nigdy nie udało mi się rano pójść na pocztę. :(

  • Pingback: Dżins na co dzień. | JagaDesign()

  • Magdaa

    Czy masz problem z tak zwanym ‚lenistwem’ ? Czy ciężko było Ci stać się zorganizowaną ? Jak u Ciebie było z treningami (chodzi mi o bieganie szczególnie) ciężko było Ci się za nie zabrać ? Od niedawna czytam Twojego bloga i jestem nim zachwycona, zamierzam przeczytać większość Twoich postów :)

    • Hej, bardzo mi miło :) Jeżeli chodzi o lenistwo to nie mam na nie czasu ;) Zostanie zorganizowaną osobą wcale nie było takie trudne – wymagało jednego gruntownego sprzątania i kupienia kalendarza. Natomiast do treningów potrafię się czasem zmuszać i często idę pobiegać tylko z rozsądku. Potem oczywiście jestem bardzo z siebie dumna i zadowolona :D

  • W moim przypadku to kwestia zawsze wykształcenia nawyków. Męczy mnie dezorganizacja. Jest to dość zabawne, ponieważ z drugiej strony naprawdę lubię spontaniczność. Mimo to mam tendencję do robienia wszystkiego, a zarazem niczego. Dlatego ja muszę robić wszystko po kolei. Poza tym im mniej rzeczy posiadam, tym lepiej. Nie mówiąc już o tym, by robić coś spokojnie. Najwięcej błędów popełniam, gdy chcę zrobić coś już i teraz. Zupełnie nie myśląc o konsekwencjach.
    Są jednak dni, w których nie panuję nad rzeczywistością. To także mi odpowiada. Mimo wszystko wychodzę z założenia, że dobre zorganizowanie wymieniam w swoim życiu na jakościowe poczucie spokoju.

    • Wiadomo. Ja się ostatnio tak zaplątałam, że parmezan schowałam do zlewu, ale totalne tego dnia nie wiedziałam już co robię :D

  • Martyna H.

    Obawiam się, że się od Ciebie uzależniłam! Czytam każdy Twój post i chce to wprowadzać w życie – więcej kosmetyków naturalnych, niemięsnej żywności, afirmacji życia, wewnętrznego spokoju, ćwiczeń i rozsądku, dzięki! ;)

    • To musisz jesc tez wiecej pizzy :D

  • Większość Twoich porad to takie oczywiste oczywistości a jednak… nie jestem w stanie się do nich stosować od tak :) Sama mam podobny sentyment, o którym piszesz – może nie do pustych opakowań ale do podobnych bibelotów, podobnych szczególnie pod względem „ważności”. Jestem bardzo zorganizowana dla osób z zewnątrz, ale mam na głowie tyle obowiązków, że ja sama uważam się za kogoś mega roztrzepanego bo wciąż przekładam jakieś rzeczy na jutro. Czasem po prostu się zastanawiam czy nie powinnam kilku rzeczy sobie z tej głowy odjąć, nie byłam nigdy mistrzem multitaskingu zresztą działa mi na nerwy to, że żyjemy w czasach, kiedy tyle rzeczy robi się na raz (chociażby umyj głowę jak pieczesz pizzę, wykonaj milion telefonów jak jedziesz autem i jeszcze w tym samochodzie najlepiej się uczesz i pomaluj) a w rezultacie nie skupiamy się na jednej rzeczy, która nawet jeśli błaha powinna zostać wykonana dobrze. Poza tym taki multitasking oznacza, że mamy tyle do zrobienia, że jeśli nie będziemy robić wszystkiego jednocześnie to nigdy się nie wyrobimy, a ja nie chcę wcale tak szybko żyć chyba pora odrobinę zwolnić

    • Wiele rzeczy jednocześnie robię tylko kiedy są to rzeczy mało istotne (sorry pizzo). W przypadku całej reszty ważny jest podpunkt, który znajduje się niżej, czyli pracując nie używamy fejsika ;)

  • przydatne porady, najgorzej jednak jest wprowadzic to wszystko w zycie,a le po mału, małymi kroczkami czlowiek moze ogarnac swoja przestrzen i swoje zycie :)

  • Aleksandra

    Dzięki Twojej radzie o przestawieniu zegarka nie spoznilam sie właśnie na pociąg :) muszę zastosować sie do reszty, dzięki :)

  • Pingback: Podsumowanie miesiąca – marzec (instagram mix i nie tylko)()

  • Tak, skąd ja to znam. Ciężko mi się zorganizować;/

  • Pingback: Jak mieć więcej energii w ciągu dnia? 13 sztuczek()

  • Kiedyś uważałem, że jestem bardzo dobrze zorganizowany. Nadal tak uważam, tyle że od kilku miesięcy pojawiło się dużo więcej rzeczy do ogarnięcia niż kiedyś. Zacząłem więc korzystać z elektronicznego kalendarza. Nie podeszła mi jednak ta forma. Przerzuciłem się na kartkę obok notebooka i to był strzał w dziesiątkę! Problem polega jednak na tym, że by zapisać coś na kartce estetycznie, muszę poświęcić na to dłuższą chwilę (ach to odzwyczajenie się od ręcznego pisania!). W konsekwencji, przestało mi się w pewnym momencie chcieć to robić. I wtedy zapanował chaos, który wraz z bałaganem na biurku utrzymuje się od jakiegoś już czasu. Do tego dołożyłem jeszcze odstawienie sportu i pracę przy włączonym facebooku. Czyli wszystkie grzechy główne skumulowały się. No i wyszła masakra. Dlatego pora na przebudzenie. Od jutra stopniowo zaprowadzam na nowo harmonię, bo tak dłużej się nie da.

  • Saga Sachnik

    O, ja podpisuję się pod patentem z przestawianiem zegarka i budzika do przodu! I tak się wszędzie spóźniam, ale obawiam się, że to już jest uwarunkowane genetycznie…

    A bez papierowego kalendarza nie wyobrażam sobie życia. I wydrukowanego planu zajęć z wszystkimi dodatkowymi godzinami i kursami wklejonego w każdy miesiąc.

  • Dla rzeczy sentymentalnych mam „pudełko wspomnień”. Tam wrzucam rzeczy typu: zdjęcia, których nie chcę wyrzucać, ale w ramkę też ich nie wstawię, pamiętniki, ubrania ważne dla mnie z jakiegoś powodu, które nie nadają się już do noszenia, jakieś listy sprzed dziesięciu lat itd. Pudełko leży sobie spokojnie w szafie, a ja nie mam problemu w wymyślaniem miejsca dla rzeczy, które są dla mnie pamiątkowe, ale nie pełnią już żadnej innej funkcji. ;)

  • Stosuję się do większości z tych zasad, jednak często o nich zapominam z przypływu nagłych wypadków i natłoku obowiązków. Zapisuję sobie zatem Twój cenny wpis, aby w razie czego szybko tu wrócić i wszystko sobie przypomnieć :)

  • Martyshka Wypych

    „Najtrudniejsze rzeczy rób na początku dnia – trzeba iść na pocztę, wysłać przelewy, załatwić coś strasznie nudnego?” Boże! Jak ja bym chciała, żeby to były moje najtrudniejsze rzeczy do zrobienia w ciągu dnia! (płacz)

  • Karolina

    No więc, to chore ale jestem zaprzeczeniem każdej części tego wpisu. Nie nosze zegarka, nigdy nie nosiłam, nie mam poczucia czasu, nie wiem od czego zacząć, ba nawet nie umiałabym sobie wymyślić punktów do wykonania danego dnia, mam w głowie kompletny chaos. od lat nie posługuję się kalendarzem. Żadnym. Ani ściennym a na książkowy szkoda mi pieniędzy bo i tak uznam pół godziny wpisywania w niego wszystkiego za bezowocne, gdyż nie wierzę w moją samodyscyplinę, ja po prostu jestem jak ten urwis! w dodatku bycie mamą ani trochę mnie nie poukładało, tylko potęguje moje frustracje. Ponieważ dziecko z natury raczej nie ma grafiku to wykorzystałam to i po dwóch i pół roku jeszcze tego nie zmieniłam. niczego nie jestem w stanie zaplanować i wykonać w porę. W moim domu jest bałagan, nie mam metod na własne dziecko, zawsze moja reakcja zależna jest od mojego nastroju i tego jak wysokie tony obierze moja córcia aby mi coś zakomunikować… Wczoraj ogarnął mnie straszny kac moralny, doszłam do wniosku, że żyję w bałaganie, tak materialnie jak mentalnie, co gorsze mała nabrała już moich bałaganiarskich nawyków. Czuje sie tak rozpuszczona i nie nauczona porządku, że nie mam wiary w to, czy uda mi się cokolwiek poukładać i zamienić złe nawyki na dobre… :( dziękuję za ten wpis, chociaż trochę inspiruje i podaje receptę…tylko bardzo trudno mi będzie mój bałagan wpisać w te uporządkowane zasady postępowania.

  • Ola

    No dobra, tylko z biurkiem mam problem. Macie jakieś pomysły na pozbycie się/organizację piętrzących się dokumentów?

    • Tak, należy je wysłać kurierem do księgowej :D

  • Mam podobnie z organizacją czasu i technologiami – do żadnej aplikacji nie jestem w stanie się przekonać – tylko papier i długopis/ołówek w ręce! Też lubię ogarniać wizualnie rzeczy do zrobienia, więc często robię mapy myśli, dlatego zaopatrzyłam się ostatnio – zamiast w zwykły notes – w szkicownik A4 na spirali. Świetne rozwiązanie, co prawda ciężko włożyć do torebki i nosić ze sobą, ale do użytku domowego jak najbardziej :)

  • adula

    Myśle że to dobre rady i sama staram się ich stosować.:-) :-) :-) :-) :-)

  • Anna Bak

    Pani Moniko
    Proszę zdradzić czy pracowała Pani gdzieś indziej – w zawodzie ? I jednocześnie założyła Pani bloga i z czasem zaczął to być sposób na zycie ?

    • Pracowałam jako logopeda przez trzy lata, bloga założyłam wcześniej – na studiach. Sam blog w sobie nigdy nie był dla mnie sposobem na życie, stało się tym dopiero założenie własnej marki

Czy ten mityczny „nowoczesny poliester” naprawdę istnieje?

Maj 29, 2019

Prawdopodobnie przynajmniej raz w życiu trafiłaś na określenie „nowoczesny poliester”.

Ja od mniej więcej dwóch lat słyszę o „nowoczesnym poliestrze” coraz częściej.

Dlaczego?

Na rynku pojawia się coraz więcej marek odzieżowych, które chcą szybko zarabiać.
Na ubraniach szybko zarobić da się w większości przypadków tylko w jeden sposób: bardzo obniżając koszty. A jak obniżyć koszty? Oczywiście najprościej zrobić to zaniżając jakość. Zarówno szycia, jak i tkanin.

Obniżenie jakości szycia to temat rzeka, dziś zajmiemy się więc tylko obniżeniem jakości tkanin.
Najprościej można zrobić to kupując tanie materiały.

Co jest tanie?
Poliester, akryl i poliamid.

Dlaczego?
Ponieważ wytwarza się je syntetycznie (nie powstaje naturalnie, lecz dzięki pracy chemików). Ten poliester, z którym najczęściej spotykamy się w sklepach odzieżowych, to politereftalan etylenu, często oznaczany literami PET. Z czym się to Ci się kojarzy? Tak, z tego poliestru wykonuje się folie i butelki na napoje, ale też różnorodne włókna odzieżowe.

Jest DZIKO wręcz tani.
Tkanina poliestrowa na uszycie sukienki potrafi kosztować 5 zł.
Jeśli sprzedaje się gotową sukienkę za kilkaset złotych, to nawet dodając do tego koszty szycia prowadzenia marki odzieżowej nadal można na tym dużo (BARDZO DUŻO) zarobić.

Na szczęście coraz więcej ludzi ma już świadomość tego, ze poliester to straszny badziew.

Coraz trudniej się więc go sprzedaje.

Ale dla chcącego nic trudnego…więc powiem to wprost: marki sprzedające ubrania z tandetnego poliestru zaczęły wmawiać klientom, że ich poliester to „nowoczesny poliester” i ona ma same super właściwości. Kłamią, żeby zarobić.

W 99,9 % przypadków jest to bzdura.

I tutaj dochodzimy do pytania z tytułu.

Czy istnieje coś takiego jak „nowoczesny poliester?”
Odpowiedź brzmi: nie, w 99, 9 % coś takiego nie istnieje, marka kłamie.

Gdzie się podział w takim razie  ten 0,1 %?

Tym wyjątkiem, czyli 1%, jest nowoczesna „łezka”, czyli materiał sportowy z charakterystycznymi kanalikami. Jest drogi i bardzo rzadko spotykany.

Przykro mi, ale nie szyje się z tego sukienek za kilkaset złotych.

Jeśli macie w ręku grubo plecioną tkaninę, to naprawdę nie ma szans, żeby to był ten mityczny „nowoczesny poliester”.

Macie w ręku po prostu badziewną tkaninę, w której można się tylko spocić i brzydko pachnieć. Nic ponadto. Cała reszta to bzdury, które ktoś Wam opowiada po to żeby sprzedać towar.

Mam nadzieję, że pomogłam.

A jeśli nadal wierzysz w „nowoczesny poliester” co moje obserwatorki na Instagramie napisały mi o swoich przygodach z poliestrem. Przepraszam, że wygląda to bardzo roboczo, ale po prostu tak wygląda to na Instagramie:

 

 

 

 

Przejdź do komentarzy
Obserwuj mnie na Instagramie @blackdressesblog

 Chciałabym napisać coś mądrego, ale jeszcze nie dopiłam kawy  Kochani, dziękuje że tak dużo Was przyszło. Bałam się, że upały sprawią, że będziemy mieć pusty sklep, a było dokładnie odwrotnie. Dziękuję też mojemu #teamniecala - byliście najlepsi, sama to bym tego w życiu nie ogarnęła. —- Każda nowość, jaką widzieliście w butiku niedługo pojawi się online, obserwujcie stronę ✨ Oczywiście wszystko jest dostępne również w butiku, więc jeśli wczoraj nie mieliście czasu, to zapraszamy innego dnia. —- Mój zestaw z tego zdjęcia jest też dostępny online oraz a butiku @monikakaminska_official —- fot. @anna_sudol ❤️ —- #softtones #quietchaotics #capturequiet #myquietbeauty #feelfree #naturally_imperfect #smallmoments #smallmomentsofcalm #monthoflove #peonies #peonie #peoniesbouquet #peoniesaremyfavorite #peoniesofinstagram #pinkpeonies #peoniesfordays #flowers #flowerslovers #darlingdaily #parisianlifestyle #parisstyle #streetstyleparis #parisstreetstyle #theparisguru #minimalstreetstyle #howtobeparisian #parisianstyle #parisianvibes #parisianchic  Dzisiaj mega zakręcony dzień przede mną. Najpierw muszę ogarnąć siebie, potem dalej kończymy przygotowania do eventu, odbieramy dostawę butów i ubrań specjalnie na event, w nocy będziemy jeszcze zmieniać środek butiku, jutro rano przed butikiem też coś rozstawiamy (niespodzianka). —- Jeśli jutro nie możecie to oczywiście dzisiaj cały dzień butik pracuje normalnie, więc również zapraszamy. —- A na zdjęciu Meghan Dress w wersji czerwonej, dostępna online oraz w butiku @monikakaminska_official w całej rozmiarówce.❤️ —- #parisvibes #aesthetic #aestheticaccount #flowers #parisian #parisianlifestyle #neutralstyle #neutrals #aestheticlypleasing #frenchmood #frenchstyle #parisianstyle #vintagesoul #frenchsoul #vintagevibes #parisianvibes #parisien #parisienne #howtobeparisian #myparisstyle #theparisguru #detailsshot #parisianblogger #myquietbeauty #feelfree #naturally_imperfect #smallmoments #smallmomentsofcalm #monthoflove
 Dziękuje za dzisiaj  . . . #weekendtime #softtones #quietchaotics #capturequiet #myquietbeauty #feelfree #naturally_imperfect #smallmoments #smallmomentsofcalm #monthoflove #peonies #peonie #peoniesbouquet #peoniesaremyfavorite #peoniesofinstagram #pinkpeonies #peoniesfordays #flowers #flowerslovers #darlingdaily #parisianlifestyle #parisstyle #streetstyleparis #parisstreetstyle #theparisguru #minimalstreetstyle #howtobeparisian #parisianstyle #parisianvibes #parisianchic  Kochane, krótko i na temat. Po pół roku pracy, nowy sklep online @monikakaminska_official w końcu działa ✨✨✨ Dajcie znać jak Wam się podoba ❤️ Jeśli widzicie jakieś błędy, wysyłajcie proszę wiadomość na info@monikakaminska.com, dział online się tym zajmie. Dostępna jest oczywiście sukienka ze zdjęcia ❤️ Udanych zakupów, ja wracam do pracy nad rękawiczkami na zimę  zdjęcie @anna_sudol #parisvibes #aesthetic #aestheticaccount #flowers #parisian #parisianlifestyle #neutralstyle #neutrals #aestheticlypleasing #frenchmood #frenchstyle #parisianstyle #vintagesoul #frenchsoul #vintagevibes #parisianvibes #parisien #parisienne #howtobeparisian #myparisstyle #theparisguru #detailsshot #parisianblogger #myquietbeauty #feelfree #naturally_imperfect #smallmoments #smallmomentsofcalm #monthoflove
 Dzień dobry! Do wyspanych to ja dzisiaj nie należę, bo jako człowiek stres musiałam się oczywiście obudzić za wcześnie. Zaraz idę się ogarniać, przebieram w sukienkę w kwiaty i o 11.00 widzimy się w butiku ❤️ —- Garnitur i koszula, którą mam na sobie są dostępne w butiku oraz online @monikakaminska_official dzisiaj oczywiście można normalnie robić zakupy cały dzień, po to mamy dużo dostaw na dziś ❤️ A jeśli Was nie będzie to...napiszcie mi chociaż żebym się nie stresowała, bo nie ma czym  —- fot. @anna_sudol ❤️ —- #monikakaminska #niecala7 #lestyleàlafrançaise #ootdnl #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #darlingdaily #parisianlifestyle #parisstyle #streetstyleparis #parisstreetstyle #theparisguru #minimalstreetstyle #howtobeparisian #parisianstyle #parisianvibes #parisianchic #minimalstyle #frenchstyle #detailshots #neutrals #lookinspiration #vieparisienne #lavieparisienne #outfitdaily #outdujour  Ostatnio tak się wymądrzam o tym, że po dużej ilości pracy trzeba odpocząć, a przecież gdy ktoś mi mówił to samo, kiedy zakładałam firmę to w ogóle nie rozumiałam o co chodzi. —- I bardzo dobrze. —- Cieszę się z tego, że otworzyłam firmę kiedy miałam maksymalnie dużo energii i czasu. Ja naprawdę kilka lat temu nie potrzebowałam odpoczywać. Przypominam, że miałam 26 lat, człowiek ma naprawdę wtedy znacznie więcej energii. Regenerowałam się bardzo szybko, a początki biznesu chociaż są bardzo trudne, to na pewno mniej stresujące niż rozwinięta firma (większa firma = więcej problemów, zawsze 🤗). —- I teraz napiszę coś bardzo niepopularnego: myślę, że nie powinniśmy aż tak bardzo terroryzować tego, że ktoś dużo pracuje, bo chce. Pracowałam bardzo dużo przez 5 lat i dopiero po 5 latach poczułam, że muszę więcej odpoczywać, więc to robię. Ale ja naprawdę tego wcześniej nie potrzebowałam, miałam przecież młody organizm. Te 5 lat zrobiło u mnie ogromną różnicę w energii jaką mam na pracę, ale nie żałuje ani trochę że kilka temu pracowałam w każdą niedzielę. Bo co innego miałam robić, skoro ja naprawdę wtedy nie byłam zmęczona. Teraz jeśli jestem to staram się jakoś to ogarnąć i odpoczywać. —- Moim zdaniem najważniejsze jest słuchanie swojego organizmu i działanie w swoim rytmie. Bez względu na to czy obecnie mocny jest pracoholizm czy obijalizm. —- [edit] Zajrzyjcie w komentarze, bo tam @paniswojegoczasu wprost piszę o tym, co ja owijam w bawełnę  Czyli, że kontekst jest najważniejszy. Mój kontekst jest opisany wyżej, Wasz może być inny. Więc słuchajcie siebie. —- #parisvibes #aesthetic #aestheticaccount #flowers #parisian #parisianlifestyle #neutralstyle #neutrals #aestheticlypleasing #frenchmood #frenchstyle #parisianstyle #vintagesoul #frenchsoul #vintagevibes #parisianvibes #parisien #parisienne #howtobeparisian #myparisstyle #theparisguru #detailsshot #parisianblogger #myquietbeauty #feelfree #naturally_imperfect #smallmoments #smallmomentsofcalm #monthoflove #minimalstyle
 Kończę na dzisiaj relację informacją, że mamy też doszyte na urodziny te sukienki z kieszeniami. Na Stories możecie zobaczyć też ich inny kolor. Online niech się nie stresuje, wszystko po weekendzie będzie się pojawiać. Do zobaczenia jutro na Niecałej 7 ❤️ —- #monikakaminska #niecala7 #lestyleàlafrançaise #ootdnl #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #darlingdaily #parisianlifestyle #parisstyle #streetstyleparis #parisstreetstyle #theparisguru #minimalstreetstyle #howtobeparisian #parisianstyle #parisianvibes #parisianchic #minimalstyle #frenchstyle #detailshots #neutrals #lookinspiration #vieparisienne #lavieparisienne #outfitdaily #outdujour  Kiedy pytałam o ulubiony owoc to truskawki walczyły o pierwsze miejsce z mango. A jakie są Wasze ulubione kwiaty?   ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ #weekendtime #softtones #quietchaotics #capturequiet #myquietbeauty #feelfree #naturally_imperfect #smallmoments #smallmomentsofcalm #monthoflove #peonies #peonie #peoniesbouquet #peoniesaremyfavorite #peoniesofinstagram #pinkpeonies #peoniesfordays #flowers #flowerslovers #darlingdaily #parisianlifestyle #parisstyle #streetstyleparis #parisstreetstyle #theparisguru #minimalstreetstyle #howtobeparisian #parisianstyle #parisianvibes #parisianchic
 Włosy zrobione ✨ . . . #hairstyle #hair #hairinspiration #hairinstagram #hairinspo #parisianvibes #parisianchic #hairdresser #haircut #haircolor #hairstylist #hairart #wlosy #blondehair #blondies #blond #blondhairs #blondhairdontcare #blondynka #fryzury #dailyhair #blondgirls #blondynki #summerhair #hairoftheday #haircolorgoals #wlosowelove #hairlove  Kochane, zaczynamy ogłoszenia ✨ 1. Sklep online nadal nie widziała, nie będzie działał też jutro. Wiemy o tym, sami go wyłączyliśmy. Jesteśmy w trakcie przenoszenia się z Shoplo na Shopera. Sklep ponownie zacznie działać PRAWDOPODOBNIE w czwartek. Dostaję mnóstwo pytań dlaczego przenosimy się na Shopera. Kiedyś nagram o tym dłuższe Stories, ale na razie to misze skupić się na tym żeby się po prostu przenieść  —- 2. Udało mi się ogarnąć temat i tkanina na plażową sukienkę, którą Wam pokazywałam w Tajlandii jest już u nas na miejscu w Warszawie. Będziemy szyć je niedługo zaczynać szyć. —- 3. Na Stories możecie obejrzeć pierwszy model butów, który pojawi się w sprzedaży 15.06 czyli podczas urodzin. Ja mam na nogach kolor czarny ponieważ moje buty są wykonane w usłudze made-to-order. Buty w kolekcji ready-to-wear będą w letnim kolorze. Online pojawia się jak najszybciej się da ❤️ —- 4. Na @monikakaminska_official jest zdjęcie przepięknych lnianych tkanin, z próbnika do szycia na miarę, na przykład letnich, lnianych garniturów. Na miarę szyjemy oczywiście w butiku przy Niecałej 7. —- Uff, to chyba tyle. Generalnie dzieje się  Zdjęcie zrobiła mi cudowna @anna_sudol —- #weekendtime #softtones #quietchaotics #capturequiet #myquietbeauty #feelfree #naturally_imperfect #smallmoments #smallmomentsofcalm #monthoflove #lestyleàlafrançaise #ootdnl #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #darlingdaily #parisianlifestyle #parisstyle #streetstyleparis #parisstreetstyle #theparisguru #minimalstreetstyle #howtobeparisian #parisianstyle #parisianvibes #parisianchic #minimalstyle #frenchstyle #detailshots