10 sposobów na skrytykowanie biegania

Czerwiec 30, 2014

Nie lubię sportów zimowych. Narty totalnie nie są dla mnie. Deska też mnie nie kręci (na jednym i drugim jeździłam kilka lat). Od czasu do czasu przejdę się na łyżwy, ale raczej wolałabym żeby było tego dnia ciepło.

Jednak nigdy nie przyszło mi do głowy żeby pisać: „przestańcie wrzucać już te zdjęcia z nart” kiedy moi znajomi w sezonie zimowym spamują na Fejsie i Instagramie górskimi krajobrazami. A spamują moooocno.

Prawdę mówiąc jest to dla mnie tak neutralne, że patrzę na te fotki przez ułamek sekundy i przewijam dalej. Nie bardzo rozumiem dlaczego miałabym się czepiać czyjegoś sportu.

Co innego z bieganiem.

Przeciwników biegania jest mnóstwo.

Zwłaszcza w tym roku.

Przyczyniła się do tego ta zła, pusta i zapchana muffinkami blogosfera. Nie da się ukryć – mnóstwo osób zaczęło biegać. I wszyscy chwalą się tym publicznie. Co ciekawe nie budzi to tylko pozytywnych emocji i nie wywołuje wyłącznie dopingujących komentarzy.

Niektórym którzy nie biegają bardzo przeszkadzają ludzie biegający.

Nie wiem dlaczego, ale pewne osobniki mają wewnętrzną potrzebę poinformowania osoby biegające, że uprawiają zły sport, podjęły fatalną decyzję żeby zacząć biegać i w ogóle mogiła, dramat, trauma, zło i robaki.

Robią to na różne sposoby.

1) Bieganie jest takie amerykańskie (bo w House of Cards biegali sesese).

To powiedzcie mi jeszcze, że burgery są niesmaczne.

2) Biegając wystawiasz swój pot na widok publiczny.

To mi przypomina pewną sytuację na siłowni. Nowa klubowiczka prosiła swoją trenerkę o „takie ćwiczenia, żebym się nie spociła, bo wie pani, ja tu męża przyszłam poznać, a nie się zmęczyć”.

3) Rower jest lepszy.

Nieważne, że kosztuje więcej niż buty do biegania i musisz jechać znacznie dłuuuużej żeby spalić tę samą ilość kalorii.

4) Trzeba nie mieć obowiązków na głowie żeby znaleźć czas na bieganie.

Nieprawda.

5) Fitness jest ciekawszy.

Ale grupowy.

6) Wydawanie kasy na te wszystkie gadżety jest bez sensu.

Jeden z najgłupszych argumentów jakie w życiu słyszałam. Jeżeli ktoś ci wmawia, że do biegania potrzeba specjalistycznego sprzętu itp. to znaczy, że albo zaczął biegać miesiąc temu i jeszcze ledwo dyszy, albo w ogóle nigdy nie biegał. Na początek twoje spodenki z wf ze studiów wystarczą, koszulkę pożycz od brata. Zainwestuj tylko w buty, ale też bez przesady (tanie też mogą być – czytaj tutaj).

7) Taniej w domu z Chodakowską.

Chodakowska i tak poleca 40 minut cardio dziennie, na przykład w formie biegania.

8) Biegasz tylko dlatego, że to jest modne.

Przynajmniej raz w życiu jestem modna.

9) Polecam nordic walking

Okay, ale może być za 30 lat?

 

Powiem tak – na tego typu problemy z cudzym życiem polecam przede wszystkim…pójść pobiegać.

Tak, dzień od razu staje się piękniejszy.

I można zjeść więcej pizzy.

 

Aaa…zgubiłam punkt 10.

10) A co Ty dziwnego usłyszałeś kiedy zacząłeś biegać…?

 

ps. Chociaż po wczorajszej informacji o tym, ze przebiegłam 19 km bardzo dużo osób napisało do mnie na: „Jutro też idę biegać”. Wiadomość od jednej z czytelniczek brzmiała:

Mozesz dodac mnie – mega przeciwniczkę biegania do tej listy xD podstępna z Ciebie osoba! wywołac do tablicy przeciwników, podac tysiąc argumentów, zostawic ich z tym na kilka dni… chytry plan… well done…

Można? <3

 

Nie przegap kolejnego konkursu ani notki! Zapisz się na newsletter.

 

 

 

  • Również nie rozumiem ludzkiej krytyki odnośnie biegania. Sport to zdrowie, ludzie zamiast się cieszyć z czyjegoś zamiłowania( i nie chodzi tu tylko o bieganie) to starają się go jak najbardziej zniechęcić do tego co robi i sprawia mu przyjemność.
    Biegaj i ćwicz dalej, robisz to tylko i wyłącznie dla siebie a nie „pod publikę”.

    Pozdrawiam.

    http://birginsen.blogspot.com/

  • w życiu nie pomyślałabym, że polubię bieganie :) a jednak!

  • Bieganie jest zupełnie nie dla mnie, ale w życiu by mi nie przyszło krytykować kogoś biegającego tylko dlatego, że ja tego nie lubię i nie robię. Krytykowanie biegaczy (szczególnie na fb) zauważyłam i wciąż nie przestaje mnie to zdumiewać.

  • Cecylia Owczarek

    może zwlekę się jutro z łóżka…i pobiegnę :)

    • daj znać czy się udało!

      • Cecylia Owczarek

        nie udało się :) Chyba za bardzo kocham sen… Rano wstaje na styk, by tylko pomalować oko, zjeść przypalonego tosta i uśmiechnąć się do sąsiada. Wiem, że bieganie jest dobre…ale wstawanie paskudne :)

        • Ale ja rano też nie biegam. Raz się zmusiłam i był dramat przez cały dzień. Spróbuj wieczorem.

  • Karolina

    Ja myślę, że ta szczególna niechęć do biegania wynika z dużej ilości „sekciarzy”. Bo jakoś od znajomych, którzy jeżdżą na rowerze, trenują cross fit czy z Ewką nie otrzymuję takiej ilości spamu. Mówię o spamie, bo jest tego tyyyle. Najpierw widzisz – „O! A. biega – super!”. Po miesiącu „A. dalej biega, ale jest wytrwała”. W tym momencie spotykasz A., ona/on zaczyna opowiadać jak to było ciężko na początku, ale teraz jest lepiej, słuchasz, podziwiasz, zastanawiasz się nad tym, że może zaczniesz biegać, ale po jakimś czasie chcesz opowiedzieć co u ciebie się ostatnio zdarzyło. Opowiadasz, a A. kiwa głową z uśmiechem i zaczyna opowiadać o tym, że nie ma złej pogody do biegania. Mina ci trochę rzednie, ale to się zdarza, że ludzie się na czymś zafiksują. Pół godziny później stwierdzasz, że A. nie ma ochoty rozmawiać o czymś innym niż bieganie i starasz się dyskretnie zejść jej z oczu (albo z drogi). Miesiąc później kolejne posty, screeny z endomondo i zdjęcia na insta sprawiają, że przewracasz oczami. W między czasie pojawia się kilka innych A. i to co gorsza wygląda na to, że mnożą się w tempie geometrycznym. Powoli zaczynasz patrzeć na to wszystko raczej cynicznie, a myśl o dołączeniu do tej sekty przyprawia Cię o mdłości…
    Nie wiem z czego to wynika, ale inne sporty rzadziej narażają nas na takich fanatyków (bo nie mówię, że ich nie ma). Być może wynika to z tego, że biegać każdy może i biegaczy po prostu jest więcej. Co do zdjęć z deski/nart sama co roku jakieś wrzucam, nigdy nie pomyślałam, że może to kogoś wkurzyć, ale trzeba przyznać, że sezon sportów zimowy jest krótszy. Raczej ogranicza się do sylwestra i okolic ferii, więc może to za krótko, żeby ludzie się znudzili. No i wiesz to oczekiwanie na to kiedy się samemu pojedzie, sprawia, że kocha się wszystko związane z deską (jeśli się ją oczywiście lubi).
    I oczywiście fajnie jest pogadać o bieganiu. Uwielbiam gadać o bieganiu, ale pamiętam, że dopóki nie zaczęłam biegać to opowieści o endorfinach, kilometrach i czasach nie były dla mnie specjalnie porywające, choć kibicowałam. Po jakimś czasie jednak zaczęły mi się jednak wydawać po prostu śmieszne. Oczywiście nie mówię, że każdy biegacz to sekciarz, ale nie ma co kłamać, sporo ich jest… Co więcej normalnych biegaczy nie zawsze widzisz, bo mogą napomknąć (napomknąć!) o tym, kiedy coś im koliguje z treningiem, albo po jakimś dużym sukcesie, a sekciarze opowiedzą Ci całą swoją historię biegową w ciągu pierwszych dziesięciu minut znajomości. To oznacza, że takiego zauważysz i zapamiętasz.
    (I to wszystko napisała osoba, która ma absolutnego fizia na punkcie biegania.)

    • Weronika

      Pełna zgoda. Temat jest zamęczony przez „wiernych”. Chociaż i tak przebiegnę tekst, bo trafia się „zła, pusta i zapchana muffinkami blogosfera” więc mam swoją porcję endorfin;)

    • Ojjj, chyba nie trafiłaś na psychofanów Ewki :D

      • Karolina

        No, tak, z tą Ewką coś rzeczywiście jest na rzeczy, ale oni skupiają się głównie wokół jej profilu na fb :>

      • Saga Sachnik

        Mnie tam Ewka w zeszłym roku wyrzeźbiła brzuszek i dostarczyła smacznych pomysłów na dania <3

        • Mówisz, że Ewka brzuszek…hmm…no może spróbuję z Mel B jeszcze raz. Ile ćwiczyłaś?

          • Saga Sachnik

            Cały miesiąc – tak jak w książce. W sumie nie trzymałam jakiejś mocnej diety, nie piłam alkoholu i nie obżerałam się, a potraciłam po kilka centymetrów. Przy okazji niektóre z jej ćwiczeń wykorzystuję przy rozgrzewce przed bieganiem.

  • nigdy nie mogę zrozumieć argumentu nr 8 ; ) czy ludzie naprawdę mają problem z propagowaniem dobrych postaw?

    • Jak nie biegasz to masz z tym problem.

      • źle się wyraziłam. a biegałam do czasu, kiedy kolano oznajmiło mi, że ma serdecznie dość. mam świadomość tego, że ludzie zarzucają początkującym to, że robią to wyłącznie, bo taka panuje ‚moda’. ale nie mogę po prostu zrozumieć, dlaczego mają z tym aż taki problem : ) oby tylko takie ‚dobre’ panowały mody!

        • Ja też się źle wyraziłam, bo powinnam była napisać: „ludzie, którzy nie biegają mają z tym problem” ;)

          • ok. w każdym razie wszystko już jasne : )

  • Są jeszcze Ci, co mówią, że jak będziesz biegać/ćwiczyć z Chodakowską/trenować na siłowni to będziesz taka umięśniona i ble i fuj. Od razu. Po dwóch treningach. Bez specjalnej diety itd.
    Jak jeździłam dużo rowerem, to usłyszałam od znajomej, że… mi dupa urośnie (ona twierdziła, że na rowerze chudną tylko nogi, a dupa siedzi, więc się nie zmniejsza. Udowodniłam jej, że jest inaczej zmieniając się z gruszki w sylwetkę gdzie biodra są węższe od ramion w zaledwie pół roku).
    Nie warto słuchać „życzliwych”, trzeba robić swoje.

    • Jakby nabywanie muskulatury (zwłaszcza u kobiet.. a przecież u mężczyzn to też nie takie hop-siup!) było takie proste, to cały przemysł fitness by upadł z dnia na dzień :D

  • Marta

    a propos pkt.3, aż przejrzałam swoją historię na endomondo, żeby znaleźć: „na rower byś wyskoczyła, krajobraz szybciej się zmienia – ciekawiej jest” :)

    Komentarzy w stylu: biegasz bo jest to teraz modne nigdy nie zrozumiem.. No i co z tego, że modne? Przynajmniej jedna pozytywna zdrowa moda. Lepsza taka niż na siedzenie tłustą dupą przed telewizorem.. Mi tam wisi jaka jest czyjaś motywacja do biegania.

    PS. Gratuluję dystansu :)

    • odpisz, że za szybko się zmienia :D

      • Marta

        No właśnie – podziwiać się nie da :D

  • mat

    – bieganie szkodzi na stawy

    – biegasz wieczorem: napadno! zgwałco! zabijo!

    – jak przestaniesz ćwiczyć to nagle strasznie przytyjesz!

    • Anita Pawłowska

      A nie szkodzi na stawy? Pytam całkiem serio, bo to
      zdanie mojego ortopedy, który skutecznie wybił mi pomysł biegania z głowy. Poza
      tym większość znanych mi biegaczy, mimo odpowiednich butów i dobrej techniki
      biegania, ma problemy z kolanami. Oczywiście w życiu nie przyszłoby mi do
      głowy, żeby zamieniać się w ciocię dobrą radę i przekonywać ich, że bieganie to
      zło – wychodzę z założenia, że każdy ma swój rozum i swój rachunek zysków i
      strat.

      • mat

        jeśli człowiek jest zdrowy (nie ma medycznych przeciwskazań) i biega się rekreacyjnie to ciężko zrobić sobie krzywdę.

        • Każdy sport uprawiany WYCZYNOWO na coś tam szkodzi. Rekreacyjnie to szkodzi nawet leżenie na kanapie ;)

  • Nie spotkałam się z krytyka biegania, ale ze zdziwieniem: ” a po co biegasz, przecież nie musisz chudnąć”- nadal pokutuje przekonanie, ze jak ktoś ćwiczy to aby schudnąć :-/

    Robienie czegoś bo modne? niby zdrowa postawa, owszem, ale pod warunkiem, że jest dobrze prowadzona- jeśli ktoś się zrywa z kanapy i w miesiąc zakłada, że przebiegnie maraton bo modnie- to nie jest to ani zdrowa, ani mądra postawa. I o tym sie za mało mówi, o przygotowaniu, które może trwać rok czy dwa i nie ma w tym żadnej ujmy czy wstydu.
    Poza tym można biegać bez ambicji maratonu.

    • Taaak, druga sprawa to że ludzie myślą, że biega się tylko dla chudnięcia :D

  • Ja mam jedną odpowiedź na krytykanctwo: nie podoba się, to mnie zablokuj. Nikt nikomu nie każe mieć mnie wśród znajomych. Nikogo nie proszę też o wtrącanie się w moje życie i dyktowanie m.in. który sport mam uprawiać, i czy w ogóle (niepojęta niepojętość!).
    Skutek jest taki, że przez siłownię i boks straciłam wielu starych znajomych, ale po pewnym czasie pojawiło się wielu nowych, którzy mają zafiksowanie na podobne tematy. Tak że żadna strata, a czysty zysk ;)

  • Saga Sachnik

    Mój zapał przygaszali parokrotnie „specjaliści” od biegania – człowiek czyta dany artykuł, chce się dowiedzieć, czy w tej zimie to można biegać, czy lepiej się schować na siłowni i czytając pełne pogardy dla „asfaltowców” komentarze od ludzi, co to trenują naprawdę, w terenie, po lesie, przez zaspy, a kiedy zaczynają się rozciągać, to łamią drzewa.

    Inny przypadek bufonady. Pierwszy maraton, sprawdzam pogodę, ma być deszcz i ogólnie nieciekawie z temperaturą. Pytam grzecznie, jak właściwie się ubrać, bo nie chcę się ugotować, a w ulewy zwykle biegam w wiatrówce, bo wiatr, deszcz i chrypa. Myślę sobie, że w sumie mogłabym ją wziąć na wszelki wypadek do plecaka. Odpowiedź: „Tak, weź sobie jeszcze plecak ze stelażem koniecznie”.

    Albo reakcja koleżanki startującej po raz czwarty w maratonie, kiedy powiedziałam jej, że przebiegłam w 5:34h: „O matko, tak długo! Chciało ci się jeszcze biec?”

    • Ja na przykład nie lubię biegać zimą ani w deszczu. Specjaliści mnie nie znoszą :D
      na pierwszy zorganizowany bieg na który się zapisałam nie poszłam bo padało.
      Koleżankę bym wykreśliła z listy znajomych, takiej bufonady nienawidzę.Nie pozdrawiaj jej ode mnie :D

      • Saga Sachnik

        Kiedyś przyjadę i wyciągnę Cię na bieganie w zimie i w deszczu – nie ma nic bardziej przyjemnego!

        Na Cracovii ustawiono po 20km kurtyny wodne, mimo, że było może coś koło 15-17 stopni i ludzie radośnie w nie wskakiwali, zresztą, sama pewnie wiesz, jaki człowiek robi się gorące ciacho po 15km ;)

        • Mam hipochondrię, nie ma szans :D #katar #choroba #przeziębienie

  • niektórym to się nigdy nie dogodzi, jak w ogóle można krytykować coś takiego jak bieganie…nie rozumiem, nie chcesz nie biegaj,ale nie odbieraj tej radości tym co to robią…

  • slubnaherbata.blogspot.com

    Szczęśliwie ta krytyka jakoś w ogóle do mnie nie dotarła, nie ma jej w tej części Internetu, którą przeglądam ;) Albo jestem nieuważna. „zapchana muffinkami” – świetne :D

  • Co za historie! Nigdy więcej biegania.

  • Bieganie nie jest dla każdego. Pewnie zdecydowana większość biegaczy dostałaby od lekarzy szereg przeciwwskazań. Nie mnie to oceniać. Ja lubię biegać. Sama dla siebie. Poza tym w Barcelonie każdy biega. Rano, popołudniu, wieczorem. Na plaży, w parku, a nawet w centrum miasta. Przed pracą lub po. Ze znajomymi lub samemu. 8/10 moich znajomych biegają. Różnica jest jednak taka, że o tym nie rozmawiamy. Przy spotkaniach na lunchu, kawie, piwie, nie ma w ogóle tego tematu. Całe szczęście. Zaczynam już czuć przesyt. Od kilku miesięcy polska blogosfera, Facebook, Instagram, zaczyna wręcz tym atakować. Oczywiście pewnie sama tak robię. Zastanawiając się przy tym co będzie kolejne.

  • Donna Webner

    Mnie śmieszą komentarze o bieganiu, kiedy ktoś mówi, że „bieganie jest głupie”. Nigdy nie spróbował, bo albo szkoda mu czasu, albo się poci. Nie mówię tu o problemach zdrowotnych tylko o czystym lenistwie. Jak to już bywa ludzie uwielbiają komentować, obgadywać i skutecznie wybijać niektórym takie dobre pomysły z głowy. Sama spotkałam się z tekstem „nie biegaj, próbowałam, ale to nic nie daje”. Na efekty trzeba poczekać. Jak ktoś się spodziewa cudu po dwóch kilometrach raz na miesiąc…

  • Alex S

    Jako osoba kompletnie niesportowa uważam, że bieganie to jedna z najlepszych form aktywnego wypoczynku :) A co do tego, że jest modne – pamiętam, jak zaczynałam swoją przygodę w wakacje rok temu. Powiedziałam wtedy ojcu, żeby się nie zdziwił, jak będę wychodziła z domu o 5 rano (ranny ptaszek ze mnie, nie potrafiłabym się dodatkowo męczyć po całym dniu) – skwitował tylko, że „przejdzie Ci za tydzień”. Minął rok, a ja nadal „naładowuję baterie” na nowy dzień właśnie w ten sposób!

  • Donia

    Ja chłonę wszystko co dotyczy biegania. Zaczęłam w marcu, teraz mam przerwę bo takiej potrzebuję – nie zrezygnowałam z aktywności tylko zamieniłam ją na inną. Przygotowywałam się intensywnie do mojego pierwszego w życiu biegu zorganizowanego i jak już dobiegłam do mety odczułam takie zmęczenie, niechęć, że musiałam sobie zrobić odwyk od biegania. Wydaje mi się, że trochę źle do tego podeszłam, nastawiłam się na km a nie pomyślałam zupełnie o siłowym przygotowaniu ciała do efektywnego biegania – teraz wiem więcej i to właśnie przez blogowe posty, FB wpisy czy tematyczne strony internetowe. Nie ukrywam, że moja największą motywacją do biegania była Magda z bloga justanotherlifestyle i to ona, w wiecznej ignorantce bieganie zaszczepiła biegowego bakcyla :D

Czy ten mityczny „nowoczesny poliester” naprawdę istnieje?

Maj 29, 2019

Prawdopodobnie przynajmniej raz w życiu trafiłaś na określenie „nowoczesny poliester”.

Ja od mniej więcej dwóch lat słyszę o „nowoczesnym poliestrze” coraz częściej.

Dlaczego?

Na rynku pojawia się coraz więcej marek odzieżowych, które chcą szybko zarabiać.
Na ubraniach szybko zarobić da się w większości przypadków tylko w jeden sposób: bardzo obniżając koszty. A jak obniżyć koszty? Oczywiście najprościej zrobić to zaniżając jakość. Zarówno szycia, jak i tkanin.

Obniżenie jakości szycia to temat rzeka, dziś zajmiemy się więc tylko obniżeniem jakości tkanin.
Najprościej można zrobić to kupując tanie materiały.

Co jest tanie?
Poliester, akryl i poliamid.

Dlaczego?
Ponieważ wytwarza się je syntetycznie (nie powstaje naturalnie, lecz dzięki pracy chemików). Ten poliester, z którym najczęściej spotykamy się w sklepach odzieżowych, to politereftalan etylenu, często oznaczany literami PET. Z czym się to Ci się kojarzy? Tak, z tego poliestru wykonuje się folie i butelki na napoje, ale też różnorodne włókna odzieżowe.

Jest DZIKO wręcz tani.
Tkanina poliestrowa na uszycie sukienki potrafi kosztować 5 zł.
Jeśli sprzedaje się gotową sukienkę za kilkaset złotych, to nawet dodając do tego koszty szycia prowadzenia marki odzieżowej nadal można na tym dużo (BARDZO DUŻO) zarobić.

Na szczęście coraz więcej ludzi ma już świadomość tego, ze poliester to straszny badziew.

Coraz trudniej się więc go sprzedaje.

Ale dla chcącego nic trudnego…więc powiem to wprost: marki sprzedające ubrania z tandetnego poliestru zaczęły wmawiać klientom, że ich poliester to „nowoczesny poliester” i ona ma same super właściwości. Kłamią, żeby zarobić.

W 99,9 % przypadków jest to bzdura.

I tutaj dochodzimy do pytania z tytułu.

Czy istnieje coś takiego jak „nowoczesny poliester?”
Odpowiedź brzmi: nie, w 99, 9 % coś takiego nie istnieje, marka kłamie.

Gdzie się podział w takim razie  ten 0,1 %?

Tym wyjątkiem, czyli 1%, jest nowoczesna „łezka”, czyli materiał sportowy z charakterystycznymi kanalikami. Jest drogi i bardzo rzadko spotykany.

Przykro mi, ale nie szyje się z tego sukienek za kilkaset złotych.

Jeśli macie w ręku grubo plecioną tkaninę, to naprawdę nie ma szans, żeby to był ten mityczny „nowoczesny poliester”.

Macie w ręku po prostu badziewną tkaninę, w której można się tylko spocić i brzydko pachnieć. Nic ponadto. Cała reszta to bzdury, które ktoś Wam opowiada po to żeby sprzedać towar.

Mam nadzieję, że pomogłam.

A jeśli nadal wierzysz w „nowoczesny poliester” co moje obserwatorki na Instagramie napisały mi o swoich przygodach z poliestrem. Przepraszam, że wygląda to bardzo roboczo, ale po prostu tak wygląda to na Instagramie:

 

 

 

 

Przejdź do komentarzy
Obserwuj mnie na Instagramie @blackdressesblog

 Chciałabym napisać coś mądrego, ale jeszcze nie dopiłam kawy  Kochani, dziękuje że tak dużo Was przyszło. Bałam się, że upały sprawią, że będziemy mieć pusty sklep, a było dokładnie odwrotnie. Dziękuję też mojemu #teamniecala - byliście najlepsi, sama to bym tego w życiu nie ogarnęła. —- Każda nowość, jaką widzieliście w butiku niedługo pojawi się online, obserwujcie stronę ✨ Oczywiście wszystko jest dostępne również w butiku, więc jeśli wczoraj nie mieliście czasu, to zapraszamy innego dnia. —- Mój zestaw z tego zdjęcia jest też dostępny online oraz a butiku @monikakaminska_official —- fot. @anna_sudol ❤️ —- #softtones #quietchaotics #capturequiet #myquietbeauty #feelfree #naturally_imperfect #smallmoments #smallmomentsofcalm #monthoflove #peonies #peonie #peoniesbouquet #peoniesaremyfavorite #peoniesofinstagram #pinkpeonies #peoniesfordays #flowers #flowerslovers #darlingdaily #parisianlifestyle #parisstyle #streetstyleparis #parisstreetstyle #theparisguru #minimalstreetstyle #howtobeparisian #parisianstyle #parisianvibes #parisianchic  Dzisiaj mega zakręcony dzień przede mną. Najpierw muszę ogarnąć siebie, potem dalej kończymy przygotowania do eventu, odbieramy dostawę butów i ubrań specjalnie na event, w nocy będziemy jeszcze zmieniać środek butiku, jutro rano przed butikiem też coś rozstawiamy (niespodzianka). —- Jeśli jutro nie możecie to oczywiście dzisiaj cały dzień butik pracuje normalnie, więc również zapraszamy. —- A na zdjęciu Meghan Dress w wersji czerwonej, dostępna online oraz w butiku @monikakaminska_official w całej rozmiarówce.❤️ —- #parisvibes #aesthetic #aestheticaccount #flowers #parisian #parisianlifestyle #neutralstyle #neutrals #aestheticlypleasing #frenchmood #frenchstyle #parisianstyle #vintagesoul #frenchsoul #vintagevibes #parisianvibes #parisien #parisienne #howtobeparisian #myparisstyle #theparisguru #detailsshot #parisianblogger #myquietbeauty #feelfree #naturally_imperfect #smallmoments #smallmomentsofcalm #monthoflove
 Dziękuje za dzisiaj  . . . #weekendtime #softtones #quietchaotics #capturequiet #myquietbeauty #feelfree #naturally_imperfect #smallmoments #smallmomentsofcalm #monthoflove #peonies #peonie #peoniesbouquet #peoniesaremyfavorite #peoniesofinstagram #pinkpeonies #peoniesfordays #flowers #flowerslovers #darlingdaily #parisianlifestyle #parisstyle #streetstyleparis #parisstreetstyle #theparisguru #minimalstreetstyle #howtobeparisian #parisianstyle #parisianvibes #parisianchic  Kochane, krótko i na temat. Po pół roku pracy, nowy sklep online @monikakaminska_official w końcu działa ✨✨✨ Dajcie znać jak Wam się podoba ❤️ Jeśli widzicie jakieś błędy, wysyłajcie proszę wiadomość na info@monikakaminska.com, dział online się tym zajmie. Dostępna jest oczywiście sukienka ze zdjęcia ❤️ Udanych zakupów, ja wracam do pracy nad rękawiczkami na zimę  zdjęcie @anna_sudol #parisvibes #aesthetic #aestheticaccount #flowers #parisian #parisianlifestyle #neutralstyle #neutrals #aestheticlypleasing #frenchmood #frenchstyle #parisianstyle #vintagesoul #frenchsoul #vintagevibes #parisianvibes #parisien #parisienne #howtobeparisian #myparisstyle #theparisguru #detailsshot #parisianblogger #myquietbeauty #feelfree #naturally_imperfect #smallmoments #smallmomentsofcalm #monthoflove
 Dzień dobry! Do wyspanych to ja dzisiaj nie należę, bo jako człowiek stres musiałam się oczywiście obudzić za wcześnie. Zaraz idę się ogarniać, przebieram w sukienkę w kwiaty i o 11.00 widzimy się w butiku ❤️ —- Garnitur i koszula, którą mam na sobie są dostępne w butiku oraz online @monikakaminska_official dzisiaj oczywiście można normalnie robić zakupy cały dzień, po to mamy dużo dostaw na dziś ❤️ A jeśli Was nie będzie to...napiszcie mi chociaż żebym się nie stresowała, bo nie ma czym  —- fot. @anna_sudol ❤️ —- #monikakaminska #niecala7 #lestyleàlafrançaise #ootdnl #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #darlingdaily #parisianlifestyle #parisstyle #streetstyleparis #parisstreetstyle #theparisguru #minimalstreetstyle #howtobeparisian #parisianstyle #parisianvibes #parisianchic #minimalstyle #frenchstyle #detailshots #neutrals #lookinspiration #vieparisienne #lavieparisienne #outfitdaily #outdujour  Ostatnio tak się wymądrzam o tym, że po dużej ilości pracy trzeba odpocząć, a przecież gdy ktoś mi mówił to samo, kiedy zakładałam firmę to w ogóle nie rozumiałam o co chodzi. —- I bardzo dobrze. —- Cieszę się z tego, że otworzyłam firmę kiedy miałam maksymalnie dużo energii i czasu. Ja naprawdę kilka lat temu nie potrzebowałam odpoczywać. Przypominam, że miałam 26 lat, człowiek ma naprawdę wtedy znacznie więcej energii. Regenerowałam się bardzo szybko, a początki biznesu chociaż są bardzo trudne, to na pewno mniej stresujące niż rozwinięta firma (większa firma = więcej problemów, zawsze 🤗). —- I teraz napiszę coś bardzo niepopularnego: myślę, że nie powinniśmy aż tak bardzo terroryzować tego, że ktoś dużo pracuje, bo chce. Pracowałam bardzo dużo przez 5 lat i dopiero po 5 latach poczułam, że muszę więcej odpoczywać, więc to robię. Ale ja naprawdę tego wcześniej nie potrzebowałam, miałam przecież młody organizm. Te 5 lat zrobiło u mnie ogromną różnicę w energii jaką mam na pracę, ale nie żałuje ani trochę że kilka temu pracowałam w każdą niedzielę. Bo co innego miałam robić, skoro ja naprawdę wtedy nie byłam zmęczona. Teraz jeśli jestem to staram się jakoś to ogarnąć i odpoczywać. —- Moim zdaniem najważniejsze jest słuchanie swojego organizmu i działanie w swoim rytmie. Bez względu na to czy obecnie mocny jest pracoholizm czy obijalizm. —- [edit] Zajrzyjcie w komentarze, bo tam @paniswojegoczasu wprost piszę o tym, co ja owijam w bawełnę  Czyli, że kontekst jest najważniejszy. Mój kontekst jest opisany wyżej, Wasz może być inny. Więc słuchajcie siebie. —- #parisvibes #aesthetic #aestheticaccount #flowers #parisian #parisianlifestyle #neutralstyle #neutrals #aestheticlypleasing #frenchmood #frenchstyle #parisianstyle #vintagesoul #frenchsoul #vintagevibes #parisianvibes #parisien #parisienne #howtobeparisian #myparisstyle #theparisguru #detailsshot #parisianblogger #myquietbeauty #feelfree #naturally_imperfect #smallmoments #smallmomentsofcalm #monthoflove #minimalstyle
 Kończę na dzisiaj relację informacją, że mamy też doszyte na urodziny te sukienki z kieszeniami. Na Stories możecie zobaczyć też ich inny kolor. Online niech się nie stresuje, wszystko po weekendzie będzie się pojawiać. Do zobaczenia jutro na Niecałej 7 ❤️ —- #monikakaminska #niecala7 #lestyleàlafrançaise #ootdnl #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #darlingdaily #parisianlifestyle #parisstyle #streetstyleparis #parisstreetstyle #theparisguru #minimalstreetstyle #howtobeparisian #parisianstyle #parisianvibes #parisianchic #minimalstyle #frenchstyle #detailshots #neutrals #lookinspiration #vieparisienne #lavieparisienne #outfitdaily #outdujour  Kiedy pytałam o ulubiony owoc to truskawki walczyły o pierwsze miejsce z mango. A jakie są Wasze ulubione kwiaty?   ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ #weekendtime #softtones #quietchaotics #capturequiet #myquietbeauty #feelfree #naturally_imperfect #smallmoments #smallmomentsofcalm #monthoflove #peonies #peonie #peoniesbouquet #peoniesaremyfavorite #peoniesofinstagram #pinkpeonies #peoniesfordays #flowers #flowerslovers #darlingdaily #parisianlifestyle #parisstyle #streetstyleparis #parisstreetstyle #theparisguru #minimalstreetstyle #howtobeparisian #parisianstyle #parisianvibes #parisianchic
 Włosy zrobione ✨ . . . #hairstyle #hair #hairinspiration #hairinstagram #hairinspo #parisianvibes #parisianchic #hairdresser #haircut #haircolor #hairstylist #hairart #wlosy #blondehair #blondies #blond #blondhairs #blondhairdontcare #blondynka #fryzury #dailyhair #blondgirls #blondynki #summerhair #hairoftheday #haircolorgoals #wlosowelove #hairlove  Kochane, zaczynamy ogłoszenia ✨ 1. Sklep online nadal nie widziała, nie będzie działał też jutro. Wiemy o tym, sami go wyłączyliśmy. Jesteśmy w trakcie przenoszenia się z Shoplo na Shopera. Sklep ponownie zacznie działać PRAWDOPODOBNIE w czwartek. Dostaję mnóstwo pytań dlaczego przenosimy się na Shopera. Kiedyś nagram o tym dłuższe Stories, ale na razie to misze skupić się na tym żeby się po prostu przenieść  —- 2. Udało mi się ogarnąć temat i tkanina na plażową sukienkę, którą Wam pokazywałam w Tajlandii jest już u nas na miejscu w Warszawie. Będziemy szyć je niedługo zaczynać szyć. —- 3. Na Stories możecie obejrzeć pierwszy model butów, który pojawi się w sprzedaży 15.06 czyli podczas urodzin. Ja mam na nogach kolor czarny ponieważ moje buty są wykonane w usłudze made-to-order. Buty w kolekcji ready-to-wear będą w letnim kolorze. Online pojawia się jak najszybciej się da ❤️ —- 4. Na @monikakaminska_official jest zdjęcie przepięknych lnianych tkanin, z próbnika do szycia na miarę, na przykład letnich, lnianych garniturów. Na miarę szyjemy oczywiście w butiku przy Niecałej 7. —- Uff, to chyba tyle. Generalnie dzieje się  Zdjęcie zrobiła mi cudowna @anna_sudol —- #weekendtime #softtones #quietchaotics #capturequiet #myquietbeauty #feelfree #naturally_imperfect #smallmoments #smallmomentsofcalm #monthoflove #lestyleàlafrançaise #ootdnl #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #darlingdaily #parisianlifestyle #parisstyle #streetstyleparis #parisstreetstyle #theparisguru #minimalstreetstyle #howtobeparisian #parisianstyle #parisianvibes #parisianchic #minimalstyle #frenchstyle #detailshots