Wszystko dzieje się na zmianę

Listopad 20, 2014

Po czarnych włosach przychodzi blond. Po macho szukasz misia. Po diecie idziesz na pizzę. Zima też jest na zmianę z latem. Naprawdę!

Czy mężczyźni z brodą poważnie kogoś zaskoczyli? Bo mnie nie.

Przecież mieliśmy całe lata bezradnych, męskich nóżek. Panów chłopców, których najwyższą umiejętnością w życiu było palenie papierosa, w taki sposób żeby nie przypalić sobie grzywki. Oni opierali się swoimi szczuplejszymi od kobiecych biodrami o ścianę, a w tym czasie przedstawicielki płci, która powinna być piękniejsza, coraz bardziej ich nienawidziły.

Bo do niczego się nie nadawali. Nie podejmowali decyzji, nie pracowali, nie kochali, nie jedli, nie naprawiali zlewu.

To sobie wykreowałyśmy (albo oni sami siebie) nowych.

Teraz będą męscy, silni, decyzyjni oraz z zębami, które otworzą każdą zakapslowaną butelkę.

Pstryk. Nagle się im pozmienia

Oczywiście jedno i drugie to koszmarnie sztucznie wykreowana moda, która tak naprawdę nie ma aż tyle wspólnego z rzeczywistością, ile piszą na blogach. Prawda jest zawsze po środku i niejeden raz widziałam jak przysłowiowy laluś rąbał równie przysłowiowe drewno. Czyli nadal uważając na grzywkę, rozpalał grilla żeby przyrządzić na nim rybę, która sam złowił. Ale jednak. Nie jest tak, że w 2013 roku byli sami hipsterzy, a od 17 listopada 2014 roku to już tylko drwale. Mężczyźni, poza wizerunkiem wykreowanym w Internecie przez singielki, uporczywie wmawiające światu, że „wszyscy się ich boją”, są naprawdę (dość) normalni

Jedne rzeczy potrafią, innych nie. My też nie jesteśmy ekspertkami w każdej dziedzinie, nie ważne jak bardzo chcemy żeby było inaczej. Ja nie robię schabowego, nie noszę różowego i nie piszczę na widok pająka. To, co? Nie jestem prawdziwą kobietą? Dajmy już spokój takim dyskusjom. Skupmy się na zmianach.

To nie jest przecież żadne zaskoczenie

Jeżeli nie przespaliście wszystkich lekcji historii, to wiecie że jest coś takiego jak sinusoida Krzyżanowskiego, znana też jako periodyzacja epok. Nie łapiecie o co chodzi? Spójrzcie na moje szlaczki na zdjęciu. Tak wygląda sinusoida. W skrócie (i dużym uproszeniu, bo zaraz mi to przylecą historycy i będą polemizować) – naprzemienność. Kiedy jedna epoka była racjonalna (wiedza i rozum), to kolejna zawsze kierowała się emocjami (wiara i uczucie), następna znowu była racjonalna, a dalej emocjonalna itd. Dlatego po oświeceniu był romantyzm, a po romantyzmie nastąpił pozytywizm.

Szafiarka powiedziałaby – po pastelach na pewno będą modne ciemne kolory.

Bloger lifestylowy poinformowałby cię, że po imprezie jest kac.

Blogerka kulinarna wie, że po roku pisania o burgerach przez kolejny rok będzie pisać o kaszy jaglanej.

Po jednym następuje drugie. Zupełnie inne drugie. Które oczywiście wypływa z pierwszego, bo historii się nie odetnie. Do pastelowej spódnicy zakładasz czarny sweter. Kaca leczy się klinem. Burgery są z kaszy jaglanej.

Zamiast drwali, mamy lalusiowatych drwali z p e r f e k c y j n i e ułożoną brodą, którzy za kilka lat będą musieli przejść na weganizm żeby schudnąć do swoich rurek z pierwszego roku studiów.

Tak, męskie rurki wrócą. Zobaczycie.

 

 

 

  • Tak, zdecydowanie po imprezie jest kac. A mój pierwszy mąż zaczął nosić brodę kiedy to jeszcze nie było modne … wolałabym go z grzywką zamiast tej rudej miotły na dole twarzy ;)

    • Bo Twój pierwszy mąż najpierw był hipsterem-brodaczem, a teraz jest drwalem. Jego broda jest ponadczasowa ;)

  • totalnie dziwnie czyta się to z perspektywy weganina z brodą w rurkach

    • broda w rurkach musi wyglądać zabawnie ;)

    • Dodaj jeszcze: alergika

  • Niech sobie będą i drwale, i bezradne nóżki, niech mi tylko brody nie wyskakują na każdym kroku. Na fejsach, reklamach, telewizjach, wszędzie brody. No masakra jakaś. Jedna broda w domu wyczerpuje mój limit tolerancji :)

  • Tak jak piszesz; wszystko się zmienia i będzie się zmieniało. Taka jest kolej rzeczy. Każdy ma prawo do tego, żeby wyglądać tak, jak mu się podoba. Dlaczego kobiety wcześniej nie narzekały, że na każdym kroku widzą ogolonego faceta, albo faceta w krótkich włosach? To dla mnie zupełnie niezrozumiałe. O gustach się nie dyskutuje i uważam, że do jednego worka wszystkich mężczyzn, czy to z brodą, czy bez, wrzucać się nie powinno. I czemu znów odnoszę wrażenie, że szum wokół drwali jest wywołany przez kobiety?

  • To bardziej na polskim niż na historii. Przynajmniej u mnie ;)

    • U mnie chyba na tym i na tym, ale na klasówce było z historii :D

  • Ostatnie zdanie zabrzmiało złowieszczo ;)

  • Podobno jeansy-mamuśki i welurowe gumki do włosów też wracają (coś a la lata ’90 i Beverly Hills 90210). Naprawdę.

    Jak przeczytałam o tym stylu „na drwala” parę dni temu, to wiele mi się wyjaśniło. Otóż zdarza mi się regularnie uczyć grupy 17-19-latków, i to przedmiotu praktycznego, gdzie obowiązuje dość rygorystyczne BHP. W tym roku co drugi chłopak przyszedł z brodą „na Taliba”, co nas z resztą załogi zaczęło zastanawiać. No bo jak to: dziewczyny z długimi włosami muszą je spiąć, a taka broda to też przecież „safety hazard”. Początkowo przypuszczaliśmy, że chodzi o udoroślenie wyglądu, żeby kupować alkohol albo wchodzić do klubów. No to teraz wiemy, że rozchodzi się o rąbanie drewna. Na szczęście siekiery chyba zostawiają w szatni, uff :D

    Swoją drogą kiedyś czytałam artykuł naukowy (!) na temat zagrożeń mikrobiologicznych u brodaczy. O proszę: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC547091/

  • matylda.semadeni

    Mam dwóch bardzo szczupłych i wysokich kolegów, co noszą rurki. Naprawdę, nawet z moim 170 wyglądam przy nich jak gruby karzeł.
    Rurki gińcie, bojówki wracajcie. +20kg dla faceta ;)

  • Przeszłam obok brodaczy zupełnie obojętnie. I tak mi z tym dobrze! :)

  • I nagle mój chłop jest modny i ma jeszcze jeden argument w kłótni ,,o brodę”. ;)

  • Praline

    Ależ perfekcyjnie! Burgery z kaszy jaglanej. Pomieszanie z poplątaniem. Powiedziała blogerka kulinarna.

    Pozdrawiam!
    P

  • Tak, też czytałam ten artykuł/post o „nowej” modzie. Jak dla mnie drwal to wciąż hipster, ale jak wiadomo trzeba o czymś pisać, a najlepiej pisać o kategoriach. Coraz nowszych, choć właściwie bez swojego desygnatu. Pokolenia mają coraz to nowe nazwy. X, Y, Z, JPII, Pack-Mana etc. Nie bardzo wiadomo, kto do nich przynależy, ale nazwa już jest. Słowo ciałem się stało.

  • W jednym worze z setką innych ludzi bo tak wypada, bo z tego jest ‚fejm’, bo z tego jest ‚hajs’. Smutne.

  • Taki post rano jest jak słońce! Haha, dzięki!

  • Rurki. Nie ma czegoś takiego jak męskie rurki. Nie może być.
    Facet, który nosi rurki nie może być facetem, bo normalnemu facetowi w rurki nawet łydka by się nie zmieściła.

    No.

  • Rurki już wróciły teraz czas na lenary ;)

  • Oby jednak nie wróciły te rurki :// brody też… i inne dziwactwa… :P

  • Ale gdyby nie ta zmienność świat był by nudny. Choć staje się też trochę przewidywalny, nie ma kogoś z duchem nowości aby nie wracać do tego co było już kiedyś.
    Tyle lat słyszało się tylko o trendach dla kobiet, niech teraz faceci się wyszaleją. ;) Hehehe….

  • Guest

    Moja współlokatorka opracowała swoją własną sinusoidę i nawet wyliczyła lata. Według zgromadzonych przez nią danych, moda zmienia się raz na 3 lata :D

  • Moja współlokatorka opracowała nawet swoją własną sinusoidę i wyszło jej, że trendy zmieniają się co trzy lata. :D

  • Już teraz można spotkać facetów na ulicy w rurkach. Ja za to czekam aż wrócą dzwony :)

  • Gdzie się podziali prawdziwi mężczyźni?

Jedno zdanie, które ukształtowało mnie modowo

Grudzień 20, 2017

Stałam na środku przymierzalni w pewnym znanym i dużym sklepie. Miałam wtedy 16 lat, więc nie da się ukryć, że nie byłam sama.

Był czerwiec. Skończyłam pierwszy rok liceum. Średnią miałam akceptowalną; nareszcie podciągnęłam się z niemieckiego, a przede wszystkim po moim nastoletnim buncie w końcu się ustatkowałam. Sumą tych wszystkich wydarzeń była więc nagroda na koniec roku szkolnego: zakupy. Zawsze za świadectwo dostawałam w prezencie książkę, ale w tamtym roku los jakoś mi sprzyjał. Mogłam sobie kupić dokładnie taką sukienkę, jaką chciałam. Mama płaciła. Szaleństwo.

A więc miałam w tamtej przymierzalni kilka sukienek, ponieważ oczywiście nie mogłam się zdecydować, którą wybrać. Okay, nie do końca tak było. Tak naprawdę tylko udawałam, że nie wiem. Problem polegał na tym, że od razu byłam pewna, która sukienka mnie interesuje, ale wciąż zastanawiałam się, czy to jest najrozsądniejszy wybór.

Dlaczego?

Mój nastoletni pragmatyzm był naprawdę niemożliwy. W tamtych czasach większość moich koleżanek nosiła po prostu jeansy i T-shirty. A ja nie potrzebowałam tej sukienki na czyjeś wesele lub inne ważne wydarzenie. Po prostu chciałam w niej przechodzić całe lato. I tu dochodzimy do sedna sprawy.

To nie była zwykła sukienka. To była sukienka, która od razu przyciągała wzrok i sprawiała, że na pewno nie przeszłabym niezauważona. Na czym polegał problem? Na tym, że bałam się wyglądać inaczej niż reszta.

W końcu wypowiedziałam swoje wątpliwości na głos. Mama tylko się zaśmiała i odpowiedziała:

„Ale właściwie dlaczego masz nie wyglądać lepiej niż wszyscy?”

To wystarczyło. Nie tylko, żeby tę sukienkę kupić i mieć ekstraubranie na całe lato. Również do tego, żeby już nigdy nie próbować dostosowywać się do innych w kwestii wyglądu. Powiem mało skromnie: wyglądałam najlepiej przez całe tamto lato. I co się stało? Nic. „Pszczoły nie odleciały, jeździec nie skoczył”*. A ja dziesięć lat później pracuję w sukienkach. Bo od tamtej pory włożyłam ich w życiu tyle, że śmiało mogę powiedzieć, iż wiem o nich wszystko.

PS Mam jeansy w szafie. Ostatnio wyszłam wieczorem na drinka. Do jeansów dobrałam koszulę. Koleżanka, z którą się umówiłam, zapytała, dlaczego tak elegancko się ubrałam. Dla mnie to był casual.

Nigdy wszystkim nie dogodzisz. Bądź sobą i wyglądaj najlepiej! Czyli tak jak chcesz.


* Josif Brodski

 

 

 

Przejdź do komentarzy
Obserwuj mnie na Instagramie @blackdressesblog

 Poranna dawka inspiracji  #vogueitalia #onthetable #morningroutine #morningcoffee #flatlay #flatlayinspo #vogue #cozymorning #january2018 #gypshophila #whitetable #morning #coffe #coffelovers #coffetime #inspocafe #vogueinspo #coffeaddict #coffeebreak   @sam_edelman shoes Są tak ładne, że aż szkoda je zakładać  @shopbop #samedelman #shopbop #newshoes #shoesaddict
 Na relację z @pitti_uomo_ zapraszam Was na profil @monikakaminska_official #pittiuomo #pitti93 #pitti #pitti93 #pu93 #pittipeople #pittistyle #pittiphotos #redjacket #ootd #redcoat #woolcoat #wooljacket #streetstyle #womaninsuit #pittuwoman #elegantstyle #classy #sartorial #bespoketailoring #bespoke #luxuryfabrics  #monstera  #rondo1 #rondoonz1
 Zaraz znajdziecie się w owsiance  #raspberries #sundaymood #sundaymorning #breakfastinspo #sundaybreakfast #pooridge #winterbreakfast #onthetable #sundaychill #pornfood #healthfood #fruitlovers  Sunday  #sundaymood #valenciatrip #sky #vscotravel
 Prezent ode mnie dla mnie  @seebychloe / @shopbop #shopbop #bag #seebychloe  sun  #valencia #valenciatrip #vscotravel
 Szara wełniana czapka smerfetka @monikakaminska_official #ootd #wool #greywool #winterootd #streetstyle #minimalstreetstyle  Nature is pleased with simplicity #valencia #valenciatrip #vscotravel