Zacznij od uśmiechu! + KONKURS

Październik 7, 2015

Na początku blogowania próbowałam kilka razy stworzyć coś na kształt posta modowego. Pomijam w ogóle fakt, że nie miałam bladego pojęcia, jak to powinno wyglądać, a fotki zazwyczaj robiła mi jakaś wzięta z łapanki koleżanka, która nie odróżniała tostera od aparatu. Generalnie wszystko zawsze wychodziło bardzo źle.

Ale jedna rzecz była najgorsza.

Moja mina. Ubzdurałam sobie bowiem, że skoro profesjonalne modelki się nie uśmiechają, to ja również nie powinnam. Bo uśmiechanie się jest passé. Kiczowate. Bardzo z początku lat 90. Bałam się uśmiechać, wydawało mi się, że bez profesjonalnych zabiegów wybielających, nie powinnam pokazywać swoich zębów światu. Wszystko zmieniało się gdy pewnego dnia jedna z moich znajomych fotografek nie zrobiła mi przypadkiem zdjęcia, na którym się uśmiecham (pewnie je kojarzycie – to w dalszym ciągu moje zdjęcie profilowe na prywatnym Facebooku).

To był moment przełomowy. A ja dzięki tej chwili oraz dzięki temu, że wtedy poznałam Agnieszkę, która zrobiła tę fotkę, przestałam bać się uśmiechać na zdjęciach i teraz bez problemu mogę umieszczać swój wizerunek na blogu. Nie martwię się już tym, że źle wyjdę. Nie da się źle wyglądać, kiedy się uśmiecham. Zawsze jakieś zdjęcie jest udane!

To oczywiste, że bez pięknych zębów, nie ma pięknego uśmiechu. Ale niczego się nie bójcie, nie trzeba od razu chodzić na profesjonalne zabiegi. Najpierw warto sobie pomóc produktem. Ja wybrałam Colgate.

Jeśli marzycie o pięknym, białym uśmiechu, to powinniście zainteresować się produktami z serii Colgate Max White, a w szczególności produktem Colgate Max White Expert White. To przełom w wybielaniu zębów, który zapewni Wam bielszy uśmiech w pięć dni.

0colgate_pon

Jest to możliwe w tak krótkim czasie, ponieważ Colgate Max White Expert White działa zupełnie inaczej niż typowe pasty wybielające. Ten produkt dociera głębiej, dzięki czemu usuwa przebarwienia, które nagromadziły się przez lata.

Ma w tym swój udział nadtlenek wodoru. A co to takiego? To składnik, używany przez stomatologów podczas wybielania zębow. Brzmi profesjonalnie, prawda? To musicie jeszcze wiedzieć, że Colgate Max White Expert White jest jedyną (!) pastą w Europie do codziennego stosowania, która zawiera nadtlenek wodoru.

IMG_0067

IMG_0072

Okay, powymądrzałam się, a teraz Wy możecie się pośmiać. Zobaczcie w dużym skrócie moją przemianę podczas pozowania.

Ale uśmiech nie jest ważny tylko wtedy, kiedy robimy sobie fotki na Instagram lub bloga. Tak naprawdę najważniejszy jest w życiu codziennym.

Wiecie być może, że z drugiego wykształcenia jestem specjalistą ds. public relations. Mam wiedzę dotyczącą budowania wizerunku, zarówno osobistego, jak i marki. Ale co tak naprawdę byłoby mi po tej wiedzy, gdybym na wszystkie spotkania chodziła z miną wiecznie smutnej, obrażonej księżniczki? Wtedy nie pomogłyby nawet moje eleganckie sukienki. Ludzie nie lubią mruków. Ładnie ubranych mruków też nie. Gigantyczna ilość pozytywnych historii zaczęła się w moim życiu i biznesie właśnie od uśmiechu. I nie mówię tutaj tylko o takich dużych rzeczach, jak moja przemiana w pozowaniu. Także o zwykłych, codziennych sprawach. O tym, że przywitałam kuriera szerokim uśmiechem, więc następnym razem pomógł mi szybciej dostarczyć pewną przesyłkę. O tym, że łatwiej jest mi poprosić wykonawcę moich metek o szybszy termin realizacji, kiedy najpierw po prostu się po ludzku do niego uśmiechnę. Albo o tym, że kiedy zaczynam pracować z zupełnie nowymi ludźmi, to zawsze jest łatwiej, kiedy na początku zobaczą mnie uśmiechniętą.

Uśmiech to najważniejszy element, dzięki któremu możemy zrobić dobre pierwsze wrażenie. Naprawdę warto uśmiechać się do ludzi, bo to nasza najpiękniejsza ozdoba. O wiele, wiele piękniejsza niż nowa szminka, złoty naszyjnik czy bluzka. Jeśli chcecie zbudować swój pozytywny wizerunek, to zacznijcie od inwestycji w uśmiech!

IMG_0055

IMG_0155

IMG_0140

Ale na tym nie koniec. Colgate Was bardzo lubi. Ja też Was bardzo lubię. W związku z tym czas na…

KONKURS

konkurs01

Razem z Colgate mam dla Was szybki konkurs, w którym poza produktami, które pomogą Wam zadbać o piękny uśmiech, możecie wygrać również zestawy biżuterii.

NAGRODY

Miejsce pierwsze – biżuteria Apart widoczna na kolażu (1 naszyjnik) oraz zestaw produktów Colgate.

10 kolejnych miejsc – zestawy produktów Colgate:

W skład zestawu wchodzą:

1.Pasta Max White Expert White Cool Mint
2.Pasta Max White Expert White Soft Mint
3.Pasta Max White One Optic
4.Płyn do płukania jamy ustnej Max White One Natychmiastowo Bielsze Zęby
5.Szczoteczka 360 Max White One

ZADANIE KONKURSOWE

Opublikujcie w komentarzach pod tym wpisem lub na dowolnie wybranym Waszym kanale social media (Facebook, Instagram, Twitter) zdjęcie, na którym się uśmiechacie.

Oznaczcie je dwoma hashtagami: #ExpertWhite #BlackDresses

Wybiorę najciekawsze zgłoszenia. Powodzenia! I uśmiechajcie się!

Szczegóły znajdziecie w regulaminie. Konkurs trwa do 21 października 2015 r.

NAGRODY:

1 miejsce: Asia De

Nagrody pocieszenia: Karina Sprężak, Natalia Mocek, czerwonazielona, kejt_dzanik, olkawiedro, icoalyou, miliiem, czekoada, galaszewska_a, ratuwiszu

Osoby, które wygrały proszę o przesłanie e-maila na adres konkurs@blackdresses.pl. E-mail powinien zawierać: imię, nazwisko, e-mail, nr telefonu, adres do wysyłki nagrody oraz przesłanie oświadczenia o treści: „Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez administratora – Colgate-Palmolive (Poland) Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, Wybrzeże Gdyńskie 6D, 01-531 Warszawa, moich danych osobowych w celu przeprowadzenia konkursu „Zacznij od uśmiechu”. Oświadczam, że dane zostały przeze mnie podane dobrowolnie i że zostałam poinformowana o przysługującym mi prawie wglądu do moich danych, ich poprawiania oraz żądania ich usunięcia.”.


zdjęcia i filmik: Magdalena Hanik

Serdecznie dziękuję za gościnny występ w filmie Jankowi z bloga StayFly.

 

 

 

  • Świetny fotograf na filmie, widać, że potrafi wydobyć z modelki to co najlepsze, masz do niego jakiś kontakt?

    • Też mi się podoba, fajne ma loczki. Monika super stylówa, czekam jeszcze na skórzane spodnie i ramoneskę! ;D

      • Ramoneskę mam zamszową, a spodnie z plastikowej skóry, liczy się ? :D

  • Jak cudownie być częścią Twojej przemiany <3
    Sesja z wpisu jest zjawiskowa, brawo Ty, brawo Magda!

  • Karolina J

    #ExpertWhite #BlackDresses

    Monika, zapomniałaś o jednym. Uśmiech jest bardzo kobiecy, uśmiech jest po prostu sexi! :)

  • Karolina J

    #ExpertWhite #BlackDresses

    Uśmiech może być też słoneczny jak blask południowego włoskiego wybrzeża… ;)

  • Ktoś tu mówił, że można wygrać perły??

    ps. Warto zainwestować w dobrego fotografa (i ortodontę) ;)

  • A ten nadtlenek wodoru to w jakimś wyjątkowo dużym stężeniu jest w tej paście? Bo to przecież zwykła woda utleniona (ok. 3%).. :-)

  • Dobra Wróżka

    Praga. To tam się zakochałam! ;)
    #ExpertWhite #BlackDresses

  • Natalia Mocek

    #ExpertWhite #BlackDresses

  • Natalia Mocek

    #ExpertWhite #BlackDresses

  • Natalia Mocek

    #ExpertWhite #BlackDresses
    uśmiechnięta ja robię zdjęcie ;)

  • Natalia Mocek

    #ExpertWhite #BlackDresses
    uśmiechnięci, chwilę po zaręczynach na naszej ukochanej Etnie ;)

  • Natalia Mocek

    #ExpertWhite #BlackDresses

  • Natalia Mocek

    #ExpertWhite #BlackDresses
    ;)

  • Natalia Mocek

    #ExpertWhite #BlackDresses
    uśmiechnięta z pupilem ;)

  • Natalia Mocek

    #ExpertWhite #BlackDresses

  • Natalia Mocek

    #ExpertWhite #BlackDresses
    taaaka fajna kózka ;)

  • Genialna stylówa! No po prostu wyglądasz najlepiej na świecie!

  • a proszę bardzo :)

    #ExpertWhite #BlackDresses

  • Schaarlotte

    Ale masz swietna figure! :)

  • Katarzyna Paciorek

    Mam nadzieje, że zdjęcia grupowe mogą być. Piękni ludzie z którymi miałam okazje spędzić fajne 2 miesiące na kursie językowym :-) Pozdrawia blondyna w czerni z victorią na dłoni :-) #ExpertWhite #BlackDresses

  • Ależ mi się podoba Twoja stylizacja tutaj. Meeega <3

  • Joanna

    #ExpertWhite #BlackDresses

    Stay smile :)

  • Anna T.

    Uśmiech przychodzi nam naturalnie, gdy jesteśmy szczęśliwi, dlatego też w młodości która pozbawiona jest zbędnych trosk tak często się uśmiechamy. Nie jesteśmy wtedy jeszcze do końca świadomi tego co czeka nas wkrótce. Później zostają wspomnienia i radość z następnych życiowych kroków, gdzie uczymy się celebrować każdą chwilę beztroskiego szczęścia. #ExpertWhite #BlackDresses

  • Katie Andry

    jesienny uśmiech ! #expertwhite #blackdresses

  • Katie Andry

    moje letnie uśmiechy ;) #expertwhite #blackdresses

  • Katie Andry

    mój zimowy uśmiech :) #expertwhite #blackdresses

  • Katie Andry

    i wiosenny uśmiech :) #expertwhite #blackdresses

  • Małgorzata Bratejko

    #ExpertWhite #BlackDresses

  • Maja

    Uśmiechy z Krety ;) #ExpertWhite #BlackDresses

  • sobe

    #expertwhite #blackdresses

  • sobe

    #ExpertWhite #BlackDresses

  • Pingback: Instagram mix – jesienne zdjęcia | BLACK DRESSES – blog lifestylowy()

  • Aleksandra Muniak

    #ExpertWhite #BlackDresses

  • Aldona Mizielska

    Też się kiedyś wcale nie uśmiechałam do zdjęć! Nawet wydawało mi się, że tylko smutna jestem ładna. Tak, można mieć takie głupie pomysły :D Teraz zazwyczaj mam uśmiechy bezzębne. Ale coraz częściej zdarzają mi się te prawdziwe. Jak po obronie mgr :) #ExpertWhite #BlackDresses

  • Klaudia Wasylkowska

    Z uśmiechem przez życie! #ExpertWhite #BlackDresses :)

  • Jagoda Mazur

    Tęskliwość za wiosną! #ExpertWhite #BlackDresses

  • Dorota Golebiowska

    #expertwhite #blackdresses

  • Natalia Golebiowska

    Aktywny…#ExpertWhite #BlackDresses

  • Katarzyna Grzegorowska

    #ExpertWhite #BlackDresses

  • SylviainVogue

    #ExpertWhite #BlackDresses

  • SylviainVogue

    #ExpertWhite #BlackDresses

  • Oliwia Szczuka

    Uśmiech mamy w genach:-)

  • Karina Sprężak

    #ExpertWhite #BlackDresses

    bo każdy dzień należy zacząć od uśmiechu, nawet gdy kryje się on pod maską chirurgiczną, ale jak nie uśmiechać się, gdy kocha się to co się robi, a paktyka zawodowa to pasja a nie praca!

  • Karina Sprężak

    #ExpertWhite #BlackDresses

  • Katarzyna Cinnamonelf

    #expertwhite #blackdresses

  • Weronika Nowakowska

    #ExpertWhite #BlackDresses

  • Monika

    #ExpertWhite #BlackDresses

  • Monika

    #ExpertWhite #BlackDresses Zjednaj publiczność uśmiechem ;)

  • Monika

    Zjednaj publiczność uśmiechem :) #ExpertWhite #BlackDresses

  • Weronika Nowakowska

    #ExpertWhite #BlackDresses

  • zwykła dziewczyna

    mam nadzieję, że jeszcze zdążyłam :) #ExpertWhite #BlackDresses

  • Zębiczne zdjęcia zawsze na propsie!
    #ExpertWhite #BlackDresses

  • martus2833

    #ExpertWhite #BlackDresses Rodzinnie!

  • Asia De

    Co dwie pary zębów to nie jedna :D! #ExpertWhite #BlackDresses

  • czerwonazielona

    #expertwhite #blackdresses
    Pamiątkowa fotka z mojego wieczoru panieńskiego. Do dziś wspominam go z uśmiechem na twarzy!

  • czerwonazielona

    #ExpertWhite #BlackDresses

  • dobiezka .

    #ExpertWhite #BlackDresses ;)

  • No ładnie się uśmiechasz

Dlaczego damskie ubrania są często gorszej jakości niż męskie?

Październik 9, 2017

Ten temat chodzi za mną naprawdę od wielu lat. Już jako konsumentka, jeszcze przed założeniem swojej marki modowej, zauważyłam pewną prawidłowość. Powiedzmy sobie, że szłam do znanej sieciówki typu TERA lub M&M. W sklepie znajdował się dział męski oraz dział damski. Na dziale męskim można było dostać wełniane swetry i bawełniane koszule. Na damskim odpowiednikiem była akrylowa narzutka i poliestrowa bluzka. Z narzutki wystawały nitki, natomiast szwy w bluzce były krzywe.

Żeby było śmieszniej, kilka lat później, kiedy już produkowałam swoje koszule, miałam bardzo duży problem ze szwalnią, która szyła zarówno męskie, jak i damskie modele. Nie dało się ukryć, że damskie odszywali w gorszej jakości. Nawet jeśli dałam im dobrą tkaninę, to zawsze gdzieś były niedokładnie wszyte guziki albo krzywe szwy wewnętrzne. Z męskimi nie było tego problemu. W efekcie musiałam zmienić szwalnię.

Gorsza jakość

Nazwijmy rzeczy po imieniu. Damskie ubrania są bardzo często szyte z gorszych tkanin oraz z mniejszą dbałością o szczegóły niż ubrania męskie. Dlaczego?

Domyślam się, że jesteś tym faktem oburzona. Ja też. Powodem, dla którego założyłam własną markę, był fakt, że w żadnym sklepie nie mogłam dostać eleganckiej sukienki uszytej z naturalnej tkaniny. Pewnej zimy szukałam małej czarnej z naturalnego materiału, a wszędzie był tylko poliester. Naprawdę byłam w każdym sklepie w Warszawie. Ekspedientki wręcz się ze mnie śmiały. „Nigdzie pani nie znajdzie takich sukienek” – powtarzały jedna za drugą.

Musisz wziąć pod uwagę, że na tym blogu mamy pewną enklawę. Ty wymagasz jakości i wiesz, czym ta jakość jest. Ale konsumentki w całej Polsce – a raczej na całym świecie (ponieważ słynne zdjęcie z metką „wool” i aż 8% wełny w składzie zrobiłam w Barcelonie) – już niekoniecznie. I dla tych niekoniecznie wymagających, masowych klientek produkuje się masowo ubrania, które spotykamy w większości centrów handlowych.

Masowa klientka jest tu słowem kluczem, ponieważ to ona decyduje o tym, co i jak się szyje. Żadną tajemnicą biznesu nie jest bowiem to, że produkuje się to, co się sprzedaje i czego wymaga klient.

Masowa klientka

Odpowiedź na pytanie, dlaczego damskie ubrania są często gorszej jakości niż męskiej, należy więc zacząć od pytania: „Jaka jest masowa klientka?”.

Dla masowej klientki robienie zakupów to hobby, cardio i sposób na spotkanie z przyjaciółkami. Niekiedy kilka razy w tygodniu. Najpierw ogląda rzeczy online, później przymierza w  sklepie, następnie kupuje, przymierza w domu, połowę wymienia na coś innego, a tydzień później… znowu idzie do sklepu, kupuje, przymierza wymienia, kupuje, przymierza, kupuje itd. Tak spędza znaczną część wolnego czasu.

Żeby to wszystko miało sens, z tych zakupów trzeba jednak wracać z jakimiś zdobyczami. A jak wracać z czymś nowym z każdych albo prawie każdych zakupów? Trzeba kupować rzeczy tanie. A jak się produkuje rzeczy tanie? Byle jak i z byle czego. I kółko się zamyka. Moda na minimalizm ma się świetnie na Instagramie. W prawdziwym życiu nadal większość masowych konsumentek pragnie mieć bardzo dużo ubrań. To jest taka samonapędzająca się karuzela.

Nie chcę nikogo oceniać, każdy robi z pieniędzmi i czasem to, co chce. Po prostu staram się wytłumaczyć, skąd ta niska jakość. A traktowanie zakupów jako cotygodniowego zajęcia jest jednym z powodów. Żeby masowa konsumentka mogła kupować dużo, to ubrania muszą być tanie, nawet bardzo tanie. A takie mogą powstać tylko z kiepskich tkanin oraz muszą być źle zszyte.

Idąc dalej: skoro typowa konsumentka kupuje dużo, to znaczy, że nie chodzi w tych ubraniach często, bo ma ich tak wiele, że jej jedna bluzka może żyć dwa–trzy prania. To nawet lepiej. Zniszczyła się? Można znów iść na zakupy! Można? Raczej trzeba!

Bariera cenowa

W tym samym czasie masowy mężczyzna robi wszystko, żeby na te zakupy jak najczęściej nie chodzić. Woli więc raz zapłacić kilka tysięcy za dobry garnitur, niż szukać nowego co kilka miesięcy. Dla mężczyzn bardziej opłaca się produkować lepszej jakości ubrania, które będą kosztowały odpowiednio więcej, ale również dłużej posłużą.

I tu dochodzimy do kolejnego powodu niższej jakości. Otóż masowa konsumentka z trudem (albo wcale) przekracza barierę cenową. Taka klientka może wydać w jednym miesiącu pięć razy 100 zł na pięć różnych sukienek, ale nie wyda za jednym razem 500 zł. Ja wiem, że mnóstwo kobiet w internecie deklaruje, że woli oszczędzić i kupić jedną rzecz dobrej jakości niż więcej, ale słabej. Jednak deklaracje w sieci i decyzje przy kasie zakupowej to naprawdę dwie totalnie różne rzeczy. Deklaruje się to, co jest modne, a robi się to, co się chce. Zwłaszcza kiedy nikt nie widzi.

Całą tę spiralę nakręca dodatkowo fakt, że większość gwiazd, celebrytek oraz influencerek nie pokazuje się dwa razy w tym samym. Albo robią to tak rzadko, że kiedy księżnej Kate zdarzy się raz na trzy lata założyć na dwie okazję tę samą sukienkę, to zaraz pojawiają się o tym artykuły na wszystkich stronach plotkarskich. A umysł masowej klientki działa na zasadzie naśladownictwa. Nawet nie chcecie wiedzieć, ile razy usłyszałam od kobiet, że nie można pójść na dwa wesela w tym samym. Bo co rodzina powie?

Trendy

Ostatni element, na który chciałam zwrócić uwagę, to ekstremalnie szybko zmieniające się trendy w modzie damskiej. W lipcu pastele, w sierpniu paski, we wrześniu krata. Jeśli masowa klientka dąży do tego, żeby cały czas wyglądać modnie, to musi kupować mnóstwo nowych ubrań, a żeby nie zbankrutowała, to te ubrania muszą być tanie. A jak się produkuje tanie ubrania? Odpowiedź na to pytanie już  znacie.

To naprawdę jest gigantyczne błędne koło, z którego szybko się nie wyplączemy. Misją mojej marki (Monika Kamińska) jest walka z bylejakością, która nas zalewa, ale to wcale nie jest proste. Nie zmienię nagle na całym świecie podejścia kobieta do robienia zakupów. W modzie damskiej nie ma czegoś takiego jak granatowy garnitur w modzie męskiej. Pewnie myślicie, że odpowiednikiem jest mała czarna, ale to nieprawda. Granatowe garnitury mogą być dwa: jednorzędowy i dwurzędowy. Już naprawdę w porywach cztery: z wełny zimowej oraz z letniej, chociaż da się oczywiście kupić jeden z całorocznej. A jak jest z małą czarną? Może być na cienkich ramiączkach, na grubych, z krótkim rękawem, z rękawem do łokcia, z rękawem ¾, z długim rękawem, z rękawem dzwonkowatym, do połowy uda, przed kolano, do połowy kolana, za kolano, do połowy łydki, do kostki, do ziemi, ołówkowa, z ¼ koła, z ½ koła, z pełnego koła, wykończona koronką, z dekoltem V, z dekoltem U, z dekoltem w łódkę, z dekoltem na plecach… Możliwości jest tyle, że naprawdę bloga by mi nie starczyło, żeby wszystkie wymienić.

Napędzanie sprzedaży

Sieciówkom po prostu nie opłaca się produkować dla kobiet ubrań, które są dobrej jakości. Sieciówki muszą napędzać sprzedaż, więc iść w ilość, a nie w jakość. Sukienka, która nie niszczy się (!) po jednym sezonie, nie jest dobrym rozwiązaniem biznesowym. I mówię to jako osoba, która takie (czyli nieniszczące się po jednym sezonie) sukienki sprzedaje. Mam świadomość tego, że więcej zarobiłabym, gdybym drastycznie obniżyła jakość. Jeśli obserwujesz uważnie moją markę, to możesz zauważyć, że czasem przez sześć lub więcej miesięcy nie wprowadzamy żadnego nowego modelu sukienek do sprzedaży ready-to-wear. Tak jest w tym momencie. Robimy to świadomie, ponieważ nie zależy nam na szybkiej modzie. Wiosną i latem było dużo nowych sukienek, ale jesienią stawiamy na akcesoria (możesz je kupić tutaj), szyjemy garnitur dwurzędowy w kratkę księcia Walii oraz niesamowicie ciepłe płaszcze z grubej, angielskiej wełny. Ale to są ubrania, których nie trzeba wymieniać co miesiąc. Wolę zainwestować w tkaninę, konstrukcję i szwalnię niż w 72 920 byle jakich produktów. Robię to kosztem tego, że nigdy nie osiągnę takiej skali sprzedaży jak sieciówki. A musisz wiedzieć, że naprawdę  duże pieniądze w modzie robi się na ilości, a nie na jakości. Brutalna rzeczywistość biznesu.

Wyjście z sytuacji?

Cóż, mam nadzieję, że trochę rozjaśniłam temat. Generalnie najlepszym rozwiązaniem tej sytuacji jest uważne czytanie metek wewnętrznych ze składem, oglądanie szwów i dotykanie jak największej ilości ubrań. W pewnym momencie wyrobisz sobie takie wyczucie, że pocić będziesz się już od samego dotykania poliestru. A jeśli przy okazji uświadomisz koleżankę, czym się różni naturalna tkanina od sztucznej, to może za kilka(-naście) lat uda nam się zmienić rynek.

 

 

 

Przejdź do komentarzy
Obserwuj mnie na Instagramie @blackdressesblog

Sorry:

- Instagram feed not found.