Young woman in the sauna

Jak zachowywać się na saunie?

Styczeń 8, 2016

Wydaje mi się, że kiedyś napisałam już podobny tekst na bloga, ale wtedy nikt mnie nie czytał, więc napiszę go jeszcze raz. Zwłaszcza że mam powód.

I to nie taki, że jakiś czas temu pracownica recepcji siłowni S4 uparcie wmawiała mi, że „u niej na wyświetlaczu sauna działa” i zupełnie jej nie interesowało, że sauna jednak nie działa, bo temperatura w niej ciągle spada, tylko recepcjonistce nie chciało się sprawdzić w środku. To jest mały pikuś. Generalnie jestem świadoma, że sauny na siłowniach to największe piekło na świecie. I to zazwyczaj piekło ze zbyt wysoką temperaturą, za małą wilgotnością i za dużą ilością koksów na metr kwadratowy (przepraszam – koksów i ich eukaliptusowych olejków).

W związku ze zbliżającymi się mrozami postanowiłam więc zacząć chodzić na saunę na Warszawiance.

Skończyłam. Po pierwszym razie. Większość opisanych niżej przypadków przytrafiła mi się w ciągu 2 godzin, podczas jednego pobytu na saunie w tym właśnie miejscu. Co prawda pracownicy oraz przypadkowi ludzie zapewniali mnie, że mam jakiegoś strasznego pecha, jeżeli trafiłam na takie nagromadzenie buractwa i chamstwa w jednym czasie i miejscu.

Cóż, prawdę mówiąc, jestem szczęśliwa. Pech jest świetny w życiu blogera. Bo zazwyczaj da się go wykorzystać do napisania tekstu. A więc zaczynamy!

Jak zachowywać się na saunie?

(Z góry przepraszam za wytykanie spraw, które są dla niektórych oczywiste, ale rzeczywistość jest, jaka jest).

1. Nie wydzieraj się i nie piszcz

Tak, moi drodzy państwo, i wy, koksy oraz ich partnerki. Sauna to nie jest miejsce do krzyków, pisków i sprawdzania możliwości skali swojego głosu. Lepiej zapiszcie się na lekcje śpiewu operowego. Od razu polubicie ciszę.

2. Idąc dalej – nie rozmawiaj

Przykro mi, ale sauna to nie jest klub dyskusyjny. Nikogo nie interesuje, ile kupiłeś do swojej firmy akumulatorów na zimę, jakie masz problemy z ojcem ani czy zaliczyłeś w poprzedni weekend. Szczególnie wtedy, kiedy na drzwiach wisi wartka z czerwonym napisem „prosimy zachować ciszę”, a ty udajesz, że jej nie widzisz.

3. Nie pij alkoholu przed ani w trakcie pobytu na saunie

Alkosauna jest bardzo śmieszna. Kiedy masz pryszcze i jesteś w technikum, a ojciec twojego kolegi ma saunę w domu, więc nikt nie zauważy, jakich idiotów z siebie robicie.

Kiedy na Warszawiance zwróciłam uwagę, że jedna z osób na saunie jest pijana, to dowiedziałam się, że uwaga – NA TERENIE SAUNY – można kupić alkohol. W sumie to przesądziło, że tam nie wrócę i nie dam temu miejscu drugiej szansy. Pijany, dorosły mężczyzna na saunie to naprawdę obleśna rzecz.

4. Nie polewaj wodą (wniesioną w butelce lub z wiaderka) znajomych

– Hahahahahahaha, hihihihihihihih, patrz, zaraz obleję Ninę wodą, siuuuuuuuuuuuuuuuuup, chlap, chlap, hihihihihih, i co Ninka, chłodniej ci? O nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee, ale nie lej na mnie!!!

Mam trzy latka, trzy i pół. Sięgam głową ponad stół.

5. Siadaj na ręczniku

Wyżej wspomniany pijany mężczyzna w pewnym momencie zgubił („zaaaaaaaaaaaaaasssshhggffaajebali miiiiiii”) ręcznik, więc postanowił usiąść nago („w taghim ragsie siadham wackiem”) na deskach. I nie wyprosisz takiego. Obleśne.

Niezbyt higieniczne są też panie, które pierwszy raz w życiu trafiają do prawdziwej sauny, w której siedzi się nago. I tak, na początku jest to krępujące, zwłaszcza że w saunach proporcja mężczyzn do kobiet zawsze wynosi 4:1. Ale w każdej chwili można wyjść. Jeśli jednak zdecydujesz się zostać, to pamiętaj – wszystkie części ciała powinny znajdować się na ręczniku. W rzeczywistości oznacza to, że masz zapomnieć o owijaniu się ręcznikiem i stawianiu bosych stóp na deskach stopień niżej. Zdejmujesz ten ręcznik i siadasz całkowicie na nim. Jeśli się wstydzisz, to przychodź z dwoma ręcznikami. Jeśli wcześniej o tym nie pomyślałaś, to zazwyczaj na każdej saunie za 5-7 zł można sobie ten ręcznik wypożyczyć.

6. Nie udawaj mistrza rytuału

Jeśli nigdy nie wachlowałeś ręcznikiem w saunie i nie jesteś pewien, że potrafisz, to daj sobie spokój. Bo przywalisz komuś w głowę (raz dostałam…). Siedź spokojnie i nie kozacz. Są ludzie, którzy się tym zajmują, i niech oni to robią.

7. Opanuj swoje komentarze

„Maciek, przesuń się, bo mi panią zasłaniasz”.

Nie dziwię się, że w prawdziwych saunach, w których przebywa się nago, jest tak mało kobiet. Sama zazwyczaj siadam tak, żeby żadne wścibskie oko niczego nie zauważyło. Niektórzy mężczyźni niestety bywają mało eleganccy. Delikatnie mówiąc.

***

Ode mnie to tyle. Nie wymieniam już naprawdę przykładów wchodzenia do sauny z telefonem komórkowym, polewania kamieni non stop lub braku prysznica przed, bo mogłabym takiej listy saunowych grzeszków nie zamknąć, a nie o to chodzi, tylko o trochę kultury.

A więc pamiętajcie, moi drodzy – sauna to miejsce na relaks. Spokój, ciszę, wygrzanie się. Chwilę zapomnienia o codzienności, zregenerowanie sił i wzmocnienie odporności.

Na imprezy chodzimy do klubów. Wyglądają trochę inaczej niż sauna, ale wierzę, że uda się niektórym znaleźć różnicę.

 

baner-poziomy

 

  • Nigdy nie miałem przyjemności być w saunie, ale raczej nie przemógłbym się by wejść do takowej z zupełnie obcymi mi osobami. Dość niezręcznie bym się czuł.

  • Ad’7 To wyjaśnia, czemu w mojej znajomej siłowni są osobne sauny dla kobiet i mężczyzn…

  • Nigdy nie byłam w takie prawdziwej „nagiej” saunie, ale z chęcią bym poszła, tylko właśnie punkt ostatni mnie wręcz odraża. Jestem uczulona na wszystkie seksistowskie uwagi, a wiem, że z tym nie da się nic zrobić, bo obsługa i tak machnie ręką. Jeżeli rzeczywiście tak jest, to wolałabym, żeby była to na przykład sauna wyłącznie damska. Nie mam żadnego problemu z mężczyznami, jeżeli są to kulturalni mężczyźni, a widzę, że o to czasami jednak ciężko.

  • Nie mogę chodzić do sauny bo mi sie słabo robi :( czego żałuję

  • Ja byłam na saunie kilka razy.
    Takiej typowej fitnessowej – na szczęście były dzielone że dla kobiet i mężczyzn bo znajdowały się przy szatniach jak i takiej ogólnej w aquaparku.
    I niestety w przeważającej liczbie przypadków to mężczyźni zachowują się jakby spuszczono ich że smyczy. Chamstwo gapiactwo, buractwo.
    Naprawdę miła odmiana był facet obojętny na otoczenie.

  • Anna S-B

    Szczerze, to naprawdę zniechęca :( Koszmar nie relaks.

  • Kobieta w saunie to faktycznie rzadkość i też się nie dziwię. Zresztą, miejsca dla kobiet zazwyczaj nie ma, bo wielkie nagie męskie brzuchy je zajmują.

    Też nie lubię saunianego klimatu!

  • Dlatego lubię Niemcy. Nikt na nikogo się nie gapi. Albo po prostu miałam szczęście. Chociaż ja i tak czuję się bardziej komfortowo owinięta ręcznikiem.. A w opisanej przez Ciebie sytuacji można się po prostu zrazić, i nici z relaksu…

    • Są takie sauny. A Warszawie aż jedna :D

  • Choć sytuacje dość przykre i z pewnością mało komfortowe, a momentami po prostu niegrzeczne, to wspaniale ujęłaś temat i trudno było mi się nie śmiać czytając niektóre fragmenty. Jednak faktycznie nie trafiłaś zbyt szczęśliwie. Ja przyznaję, że decydując się na wizytę w saunie, wybieram dni przeznaczone wyłącznie dla kobiet (jest to jeden dzień w tygodniu i akurat wrocławski aquapark coś takiego oferuje).

    • Ja bym się chyba na nic innego nie zdecydowała. ;)

    • Pomimo tego, że nie jest koedukacyjna, to bardzo polecam saunę przy Teatralnej. Jest tam bardzo intymnie, relaksująco, a poza tym – to przepiękne wnętrze.

  • Może wydać Ci się to dziwne, ale ani w saunie ani podczas masażu nie potrafię się zrelaksować, zamiast tego mam wrażenie, że mój mózg pracuje na zwiększonych obrotach.

  • Jest niesamowita różnica, jeśli chodzi o świadomość zachowania się w saunie między Polakami a np. Niemcami. Moi rodzice mieszkają blisko niemieckiej granicy, więc czasem jeździliśmy na basen i kompleks saun do Niemiec. Nigdy nie zdarzyło się, żeby ktoś przeszkadzał, rozmawiał, hałasował, nieodpowiednio się zachowywał albo siadał bez ręcznika. Jeśli takie zachowania miały miejsce, to niestety, był to jeden z naszych rodaków.

  • Dorota

    Bardzo fajny artykuł. Niestety ale w pl nie jest tak rozwinięta kultura saunowania. Byłam w wielu ośrodkach saunowych i jednak żeby poczuć klimat saunowy trzeba wybrać sie do niemiec i zapewniam Was Panie że jest tam przewaga kobiet nad mężczyznami i nikt tam sie nie wstydzi swojej nagości badz sie nie krepuje. W Polsce polecam natomiast saunaria takie jak Termy Rzymskie w Czeladzi, Termy Maltańskie Poznań badz Saunarium w parku wodnym w wrocławiu, warto sie wybrać do tych miejsc ze wzgledu na szeroki wachlarz saun jakie te obiektry nam oferuja,

  • Pingback: Résumé .#13 – przegląd stycznia – Alabasterfox()

  • Ruda

    Jestem pod wrażeniem – naprawdę tak jest w saunie?
    Ja regularnie chodziłam kilka lat temu (a pierwszy raz byłam w Helsinkach, co sprawiło mi jeszcze dodatkową przyjemność i mogłam nauczyć się, jak się zachowywać). Potem regularnie w moim mieście chodziłam do sauny i nawet, gdy byłam jedyną kobietą w towarzystwie, nigdy nie poczułam się niekomfortowo.

    • Naprawdę. Nie chciałoby mi się tego wymyślać ;)

_dsf0744

Ilia – naturalne kosmetyki do makijażu

Listopad 29, 2016

Mój kosmetyczny wybór na jesień to marka, o której wspominałam Wam już latem w kosmetycznych hitach. Dzisiaj chciałabym poświęcić jej cały wpis.

Mowa o amerykańskiej marce Ilia, która produkuje kosmetyki do makijażu zawierające do 85% certyfikowanych, organicznych, bioaktywnych składników, w tym m.in.: masło shea, olej kokosowy, sok z liści aloesu, olejek jojoba, masło kakaowe, olej sezamowy, olej z awokado. Czyli nie tylko makijaż, lecz także pielęgnacja.

Dzięki temu wszystkie kosmetyki Ilia są niezwykle naturalne zarówno w składzie, jak i w wyglądzie. Testowałam naprawdę mnóstwo ich produktów przez wiele ostatnich miesięcy i cechą, która zdecydowanie wyróżnia tę markę spośród innych, jest całkowity brak efektu maski, clowna albo zbyt mocnego makijażu. Wszystko jest harmonijne, lekkie, zgodne z naturą.

Zobacz, czego najchętniej używam tej jesieni.

Kosmetyki Ilia dostępne są w sklepie ROSE TOWN

Metalowy stolik i koszyk – Limango.

_dsf2034

Puder transparentny

Postanowiłam poeksperymentować i od jakiegoś czasu na sesje zdjęciowe dla mojego sklepu maluję się sama. Najpierw we Florencji byłam do tego zmuszona, bo na wyjazd nie było jak zabrać makijażystki. Potem zapomniałam się umówić, a dalej już stwierdziłam, że z moim wyrafinowanym make-up no make-up poradzę sobie sama nawet w trakcie sesji w studiu.

Odkryciem mojej ostatniej sesji, której efekty będziecie mogli oglądać w grudniu, jest ten puder. Przypudrowałam się na początku sesji i w połowie (po 4 godzinach). Koniec. To naprawdę świetny wynik, zwłaszcza że kilka razy się przebierałam i cały czas stałam w oświetleniu lamp. Makijaż teoretycznie powinien spływać, a nic takiego się nie działo. Puder bardzo szybko wtapiał się w skórę i utrzymywał resztę kosmetyków na swoim miejscu. Co najważniejsze, ten produkt nie zapycha, ponieważ nie zawiera talku. Genialne!

_dsf2019-horz

Jesienna kolekcja szminek

Ilia zdecydowanie wygrywa z innymi markami, jeśli chodzi o paletę kolorystyczną. Kolory są naturalne, bardzo twarzowe i dobrze napigmentowane. Nawet w przypadku bardzo ciemnych odcieni prezentują się elegancko oraz są trwałe. Moje wybory na jesień to: Wild Child, Femme Fatale oraz Strike It Up. Mam nadzieję, że niedługo uda mi się zrobić sobie w jednej z tych szminek fotkę.

_dsf2045

Tusz do rzęs

Jeden z największych hitów Ilia – maskara Nightfall. Pogrubia, wydłuża, odżywia, a przy tym wygląda ultranaturalnie. Dawno nie miałam tak idealnie wyczesanych rzęs.

Bardzo jestem ciekawa, która z tych rzeczy najbardziej Ci się spodobała i czy znajdzie się w Twojej kosmetyczce. Daj znać w komentarzach!

 

baner-poziomy

 

Przejdź do komentarzy
Obserwuj mnie na Instagramie @blackdressesblog

 Roma Hat @monikakaminska_official #wool #woolhat #citystyle #minimalstyle #minimalist #minimal #ootd #warsaw #redcoat #cashmere #bespokecoat #tailor #tailoring #tailored  Schutz shoes #schutz #schutzshoes #blackshoes #minimalstyle #minimalist #minimal #black #inspocafe #style #simple #flatlay #onthetableproject @shopbop @schutzshoes
 New post on my blog @rosetown_official cosmetics & @limango_polska table #newpost #rosetown #ilia #iliacosmetics #limango #autumnstyle #table #mancan #mancancandle #candle #interior #interiordesign  Nowa notka na blogu i nowe koszule w sklepie @monikakaminska_official #minimalstyle #minimalism #minimal #elegantstyle #elegantwoman #ladieswear #suit #womanssuit #style #pinkshirt #shirt #cottonshirt #luxury #polishbrand #monikakaminska fot.@maciejcioch
 Perfect black shoes @shopbop #lkbennett #blackshoes #shopbop #minimalstyle #minimalist #minimal #elegantstyle #elegantwoman #flatlay  Ok, Monday. Let's do this! #monday #mondaymorning #lofficiel #lofficielpoland #rawsun #cleaneats #domoreofwhatmakesyouhappy #homework #veganfood #onthetableproject #flatlay
 Ilia lipsticks @rosetown_official #ilia #lipsticks #rosetown #lipstick #redlips #onthetableproject #flatlay #minimal #minimalism #minimalstyle  Marynarkę oraz spodnie z zestawu Harvey Suit możecie już kupić osobno
 Red, cashmere coat @monikakaminska_official // nowa notka na blogu #redcoat #redcashmere #red #cashmere #bespoke #bespokecoat #coat #streetstyle #streetstylewarsaw #warsaw #ootd #bespoke #tailor #tailoring #tailormade #instatailor #fashionaddict  Simple dress @monikakaminska_official #simpledress #wool #wooldress #elegantstyle #elegantwoman #minimalstyle #minimalism #minimal #ladieswear #polishbrand #luxury fot.@maciejcioch