Granatowa klasyczna spódnica z naturalnym stretchem

Luty 3, 2017

Granatowa klasyczna spódnica to nowość w mojej marce!

Długo wzbraniałam się przed uszyciem granatowej spódnicy do kolekcji ready to wear Monika KamińskaWydawało mi się, że każdy ma taką spódnicę w szafie. W ciągu ostatniego roku dostałam jednak tyle zapytań o ten model, że zaczęłam zmieniać zdanie, bo granatową spódnicę może i każdy ma, ale z jej jakością bywa już różnie. A to przecież bazowy element garderoby i dookoła niej można zbudować wiele stylizacji. I dzięki temu nie przejmować się tym, co na siebie założyć. Warto więc zadbać o to, żeby spódnica była wykonana z bardzo dobrej tkaniny.

Tym razem mam dla Ciebie nie tylko dobrą tkaninę, lecz także absolutną nowość: tkaninę z naturalnym stretchem. Jej skład to 100% wełny i 0% sztucznych dodatków, a mimo to materiał jest elastyczny i bardzo miękki.

Jakim cudem? Uwaga, będzie trochę technicznie – jeśli Cię to nie interesuje, możesz pominąć ten akapit. To wszystko dzięki zaawansowanym procesom technologicznym, w których wyspecjalizował się mój włoski dostawca tkanin. Naturalny stretch powstaje dzięki połączeniu trzech rzeczy. Pierwsza to skręt przędzy. Klasyczna przędza ma około 600–700 skrętów na metr. Naturalny stretch ma ich aż 1200. Druga to przeplatanie. Każdy rodzaj splotu ma inny wpływ na elastyczność. Tutaj został wykorzystany specjalny splot o nazwie serża. Trzecia rzecz to specjalna impregnacja, czyli nasycanie tkaniny. Taka kombinacja zapewnia tkaninę, która jest nie tylko elastyczna, lecz także pokryta powłoką hydrofobową, dzięki czemu jest wodoodporna i nie brudzi się. Z tej samej tkaniny jest uszyta moja szara kamizelka i spodnie z drugiego dnia Pitti Uomo.

Jest to lekka, wiosenna szlachetna flanela wełniana. Naturalny stretch zapewnia ogromny komfort noszenia, a prosty krój gwarantuje elegancki wygląd. To niezastąpiona spódnica dla współczesnych, wielozadaniowych kobiet, które codziennie mają do wykonania olbrzymią ilość obowiązków, więc muszą ubrać się wygodnie, ale jednocześnie nie chcą rezygnować z kobiecych elementów garderoby.

 

Spódnica: BIELLA SKIRT // Monika Kamińska

Bluzka: SILK STORY // Monika Kamińska

 

IMG_3373 copyc-horz

IMG_3392 copy-horz

IMG_3390 copy-horz

 

 

 

Nie muszę czuć się seksownie w ubraniu

Sierpień 28, 2018

Znam wszystkie sztuczki dotyczące tego, jak optycznie wyszczuplić figurę. Dzięki szyciu ubrań na miarę dla moich klientek wiem, gdzie powinny być zaszewki, jakie ustalić długości i który krój dobrać do figury. Rozumiem, że kiedy kobieta zamawia sobie sukienkę, to chce wyglądać w niej jak najlepiej. Moją rolą jest jej w tym pomóc. Paradoksalnie nie zawsze stosuję te wszystkie zasady na sobie.

Ukryta talia

Im dłużej zajmuję się modą, tym więcej eksperymentuję. Wybieranie dla siebie różnych ubrań i krojów zaprowadziło mnie w miejsce, którego sama się po sobie nie spodziewałam. Otóż pewnego dnia okazało się, że nie mam wewnętrznej potrzeby za każdym razem czuć się w swoim ubraniu seksownie. Nie przeszkadza mi, że ubiorę się w coś, co mnie całkiem zasłoni lub (to dopiero dramat dla internautów) ukryje mi talię.

Najważniejsze jest to, że kiedy chcę, to mogę ubrać się seksownie. Ale kiedy nie chcę – to nie muszę. Mam wybór.

Mnie chyba peszą męskie spojrzenia. Ostatnio wyszłam z domu w ekstremalnie krótkiej spódniczce. Była 10 rano. Właśnie tego dnia „natchnęło” mnie, żeby iść do pracy w mojej najkrótszej, uszytej dawno temu na miarę, mini. Nie pytaj. Już ustaliłyśmy, że nie traktuję mody zbyt dosłownie. W każdym razie była 10 rano, a ja czekałam przed domem na taksówkę. Spojrzenie, jakim obdarzył mnie wchodzący do budynku obok mężczyzna, mogło mi gwarantować wieczorną randkę. Na szczęście schowałam się za telefonem („Ja cię nie widzę, ty mnie nie widzisz”). Przez chwilę rozważałam powrót do domu i włożenie czegoś dłuższego, ale nie było czasu.

Seksapil

Przypominam sobie czasy, kiedy na studiach potrafiłam na środku klubu pełnego półnagich kobiet poderwać mężczyznę – tylko tym, że z wyraźnym zaangażowaniem opowiadałam mu o tym, czego ostatnio dowiedziałam się na wykładzie. Z pasją mówiłam o czymś, co mnie fascynowało. To dopiero był seksapil.

Tytuł jest dość przewrotny, ponieważ tak naprawdę czuję się seksownie. Nawet w domu w dresie. Jedyny kompleks (przy czym „kompleks” to i tak za duże słowo), jaki mam, to 3–5 kg za dużo węglowodanowego brzucha. Zanim zaczniesz się oburzać, dodam tylko, że to informacja potwierdzona przez dietetyka, a to, co teraz oglądasz na zdjęciach i Insta Stories z biegania, to wersja prawie idealna. Wiem, że tego nie widać prawie nigdy, ponieważ – tak jak napisałam na początku – znam wszystkie sztuczki dotyczące tego, w jaki sposób ubraniem poprawić figurę. Tak samo wiem, jak ustawić się do zdjęcia, żeby ten brzuch ukryć. To w sumie nic trudnego; są osoby, które z powodzeniem ukrywały półroczną ciążę. Kiedy więc pozuję do zdjęcia, oczywiste dla mnie jest, że robię je tak, byś myślała, że tego brzucha nie ma.

Natomiast jeśli chodzi o całą resztę… Wiem, że mam fajne ciało, ale zupełnie nie czuję potrzeby ogłaszania tego całemu światu za pomocą ubrania. Ja chcę się czuć dobrze ze sobą. Okay, walczę ze swoim brzuchem – ale gdy wygram, to paradoksalnie wcale nie wybiorę czegoś obcisłego. Ważniejszy jest dla mnie mój komfort psychiczny, który dzięki temu osiągnęłam. A co z nim zrobię oraz kiedy ubiorę się w mini, a kiedy w za duży sweter, to już tylko mój wybór.

 

 

 

Przejdź do komentarzy
Obserwuj mnie na Instagramie @blackdressesblog

 Drogi pamiętniczku, jest koniec września. Lato w tym roku trwa(ło) pół roku. Dla mnie, osoby czerpiącej energię ze słońca, to najlepsze co się mogło wydarzyć. Po takim lecie jestem naprawdę wygrzana i mam naładowane baterię oraz co najważniejsze nie boję się zimy. Może sobie przychodzić, przeżyję. A mówiac wprost: to jest niesamowite, że mieliśmy w Polsce włoskie lato. Rozumiem, że to już zostaje na stałe?  #summergirl #summermood #summerchill #chill #infinitypool #teneryfa   Też tak macie, że jak wrócicie z jednej podróży to od razu Was nosi żeby polecieć gdzieś znowu? #teneryfa #tenerife #canaryislands
 Instagram: zdjęcia z Teneryfy Rzeczywiść: 13 godzina w pracy 🤣 Ale coś czuję, że to już ta pora roku kiedy będzie mi się rewelacyjnie pracowało właśnie wieczorami. Jesień to dla mnie nie tylko kocyk, winko i seriale, ale przede wszystkim wprowadzanie dużej ilości produktów do sklepu (dzisiaj online pojawiły się nowe modele czapek), co wymaga skupienia. A o nie najłatwiej w chłodne, długie wieczory  #teneryfa #tenerife #canaryislands #view #losgigantes  Instagram vs rzeczywistość, czyli jak przesunięcie zdjęcia w prawo to uhrzycie historię pt.: "JA NIE WEJDĘ?!8101###€¥????" #teide #teneryfa #tenerife #travelawesome #traveling #vulcano
 Cały instagram piszę długie poważne opisy do zdjęć, więc pora i na mnie. Otóż stała się tego lata rzecz straszna. Całe życie piłam czerwone wino jak wodę i nic mi nie było. To był jeden z moich ważniejszych (oczywiście po pizzy) atrybutów. Tymczasem w tym roku starość nie radość i zaczęłam nagle po czerwonym winie czuć się fatalnie. Pół butelki, a kac jak po trzech. Mówię wam, horror. Dramat. Klęska. Musiałam zacząć pić białe. Teraz nie wiem kim jestem, ani jak żyć. P.S. Ta pizza była paskudna  #pizza #wino #problemy #teneryfa  Wtopiłam się w otoczenie tak, że prawie mnie nie widać 🤣 Moim ulubionym wulkanem pozostaje jak na razie Etna, która zrobiła na mnie największe wrażenie, ale Teide zajmuje miejsce zaraz za nią. Jak na Marsie  Lubicie wulkany? Czy to tylko ja mam takie dziwne pasje?  #teide #teneryfa #tenerife #canaryislands #travelawesome #view
 Jednak nic nie jest w stanie zastąpić czarnego. Kiedy pierwszy raz pokazałam na InstaStories czarne balerinki to namówiłyście mnie, żebym dodała je do sklepu online tego samego dnia, nawet bez profesjonalnego zdjęcia packshotowego, tylko z takim zrobionym na szybko telefonem. Muszę przyznać, że to była genialna porada biznesowa. Dziękuję! Od tamtej pory kupiłyście już tyle balerinek, że nie nadążam ich produktować. Totalne szaleństwo. Ostatnia partia butów jest cały czas do kupienia w sklepie online @monikakaminska_official więc jeśli wcześniej się nie załapałyście to można nadrobić  #czarnebuty #czarnebalerinki #monikakaminska #shoes #shoeslovers #balerinki #instashoes #blackisthenewblack  Rapallo #tb #italyphotos #italiandream #italy #italytrip #rapallo
 Wszystkiego spodziewałam się w piątek rano, ale nie braku słońca  Czy to już początek półrocznej zimy i teraz tylko kocyk, herbatka i ciepłe skarpetki? #summermood #summergirl #friday #fridaymood  Teraz myślę jak to wykombinować żeby w przyszłości kupić dom z takim basenem 🤣 #teneryfa #tenerife #pool #summermood #summer #chill #relax #summer