Klasyczne meble – wybierz ze mną rzeczy do butiku!

Marzec 19, 2017

Klasyczne meble to oczywiście to, co lubię najbardziej. Tak jak pisałam w poprzednim wpisie (Butik przed remontem i pierwsze projekty), od razu wiedzieliśmy z Romanem, jaki klimat ma mieć nowe miejsce dla naszych marek. Dzięki znalezieniu architektów, którzy również załapali to w mgnieniu oka, bardzo szybko mieliśmy gotową i spójną koncepcję. Obecnie w butiku trwa remont, a my wybieramy krzesła, stół, pufy, podłogę, wieszaki, szklanki i wiele innych rzeczy. Dla mnie to ogromna frajda, bo w ramach pracy bezkarnie mogę przeglądać oferty sklepów, ale nie da się ukryć, że wymaga to jednak dość dużego wysiłku, bo wszystko do siebie musi pasować. Dlatego dzisiaj razem z Limango przygotowałam plakat inspirację, który ma pomóc połączyć poszczególne elementy w jedną całość.

Limango to klub zakupowy, w którym możesz kupić wiele produktów w niższych cenach. Najwięcej kampanii z kategorii Dom (czyli ogólnie wystrój wnętrz, meble, AGD) pojawia się tam w okolicy weekendu. Najczęściej trwają około 4 dni, więc trzeba się śpieszyć, ale ceny są naprawdę konkurencyjne. Na grafice niżej znajdziesz wybrane przeze mnie meble i dodatki z obecnej kampanii. Jeśli jednak trafisz na ten wpis za miesiąc lub za pół roku, to linki prawdopodobnie będą już nieaktywne, ponieważ rzeczy zostaną sprzedane. Nie martw się! Limango zmienia swoją ofertę bardzo często, dzięki czemu non stop można znaleźć interesujące pozycje. W tym celu po prostu wejdź przez stronę główną w obecnie trwające kampanie. I chociaż ten wpis dotyczy mebli, to nie byłabym kobietą, gdybym nie wspomniała, że na Limango jest też kategoria Uroda i pielęgnacja, w ramach której można upolować prawdziwe perełki. Przykładowo ja jakiś czas temu kupiłam tam perfumy Lalique w cenie obniżonej o 70%.

Wracając do tematu wpisu: klasyczne meble to główny motyw. Jednak chciałabym, żebyś zauważyła, że klasykę rozumiem jako prostotę, minimalizm i funkcjonalność. Dla mnie to jest trochę taka klasyczna nowoczesność. Nie chcemy bowiem w butiku nawiązywać do dawnych epok. Nasze marki żyją tu i teraz. Stawiamy na współczesność w lekkiej formie. Nie kombinujemy z kolorami i wzorami. Przede wszystkim wierzymy w to, że lepsze jest wrogiem dobrego. Chcemy upraszczać.

Misją mojej marki jest to, żeby kobieta rano nie marnowała czasu na wybieranie ubrania przez godzinę, tylko miała w szafie gotowe zestawy, w których świetnie się czuje, a jeszcze lepiej wygląda. I tak też ma wyglądać nasz butik. Przejrzyście, harmonijnie i bez zbędnych ozdobników. Chciałabym, żebyś pomogła mi go urządzić, i dlatego mam dla Ciebie konkurs. Po prostu znajdź dla mnie meble!

KONKURS

Zerknij na wizualizację na znajdującym się niżej plakacie, a następnie przejrzyj ofertę Limango i w komentarzu pod tym wpisem wrzuć link do produktu, który Twoim zdaniem najbardziej pasuje do koncepcji butiku. Napisz kilka słów uzasadnienia i czekaj na wyniki! Najciekawsza odpowiedź zostanie nagrodzona bonem o wysokości 200 zł do wykorzystania w Limango (minimalna kwota zakupów to 201 zł). Konkurs trwa do 26.03.16 do godz. 23.59.

Życzę Ci powodzenia, a Ty trzymaj mocno kciuki – tym razem nie za mnie, ale za ekipę remontową, która przez 6 dni w tygodniu pracuje nad tym, żeby niedługo wszystko wyglądało przepięknie! Otwarcie naprawdę coraz bliżej.

WYNIKI

Nagrodę wygrywa Pani Marta Zet. Proszę o e-mail kontakt [at] blackdresses.pl w celu wygenerowania bonu. Gratuluję i dziękuję za udział w zabawie!

1. Fotel | 2. Otomana | 3. Lampa stołowa | 4. Półka | 5. Lampa stołowa | 6. Puf | 7. Krzesło | 8. Stolik | 9. Stolik kawowy | 10. Lampa podłogowa | 11. Stołek | 12. Hocker

 

 

 

  • Justyna Kwiatkowska

    Monika, dziękuję – znalazłam właśnie otomanę idealną! <3

  • Ilona

    https://www.limango-outlet.pl/amadeles-petits/stolik-w-kolorze-bialo-czarnym-50-x-60-x-50-cm-5237091?utm_source=social_media&utm_medium=blackdresses&w=1687406001
    Stolik numer 8.
    Prosty, klasyczny, czarny – jak Twój flagowy produkt black dress.
    Nowoczesny – jak cała marka
    Asymetryczny – również nawiązanie do produktów, np czarna sukienka z asymetrycznym dekoltem.
    Wykonany z prostych materiałów. Idealny w swojej prostocie.
    Po prostu ładny, estetyczny a do tego funkcjonalny. :)

  • Anna Haraf

    Najbardziej do tego wystroju pasują mi te świeczniki: https://www.limango-outlet.pl/amsinck-sell/swiecznik-2-szt-w-kolorze-kremowym-4913868 :) Wg mnie nadałyby wnętrzu bardziej przyjaznego charakteru. Wyglądają jak zrobione z kory brzozy, choć tak naprawdę to kamień żywiczny ;) Pasowałyby tym samym do lamp stołowych z plakatu. Światło żarówek, które współgra z ogniem stworzy niebanalny klimat w Twoim butiku. Sama już mam ochotę tam wejść i poczuć się po prostu jak w domu :) Ciepło, cieplej, Black Dresses…

  • Monika Monkiewicz

    Jako, że do Butików przychodzą czasem mamy z dziećmi stawiam na stylowy dodatek https://www.limango-outlet.pl/karup/dzieciecy-fotel-futon-baby-nest-w-kolorze-antracytowym-3581918 – dziecko na pewno będzie zachwycone, spocznie choćby na chwilę, a mama spokojnie będzie mogła wybrać coś dla siebie :)

  • Kinga Kozomaricz

    https://www.limango.pl/shop/detail?cid=28433&prodid=5390327&utm_source=social_media&utm_medium=blackdresses&w=1687406001
    Jak dla mnie to już tylko oświetlenia brakuje w butiku :) Uwielbiam minimalizm dlatego nie warto przesadzać z dodatkowym asortymentem. A ta lampa jest po prostu obłędna i doda kobiecej zmysłowości temu pomieszczeniu…

  • Marta Zet

    Patrząc na produkty, które wybrałaś – nie jestem zaskoczona!:) Nie wiem czy to dobrze czy to źle, obstawiam jednak „dobrze”, gdyż oznacza to, że jesteś w swoim stylu konsekwentna i traktujesz go jako całość. Nie tylko obejmuje ubrania, lecz również wnętrza, w których przebywasz i dodatki, którymi się otaczasz…Najwyższa jakość, świetne materiały (wszyscy wiemy, że masz na tym punkcie zdrowego bzika;) i ponadczasowa forma. Mi się obardzo podoba, gdyż to również 100% ja (a przynajmniej staram się, choć czasem po drodzę kuleję i daję się oczarować sezonowym trendom;)
    Gdybym miała dołożyć coś do Twojej wizualizacji – wybrałabym lampę ETH w kolorze czarno-srebrnym:
    https://www.limango.pl/shop/detail?cid=28433&prodid=5390056
    Prosta forma, skręcająca lekko w industrialną surowość i w neutralnych kolorach. Mój ideał – bez zbędnych ozdóbek, bez przestylizowania, bez wizualnego chaosu…Myślę, że każda kobieta, która stane w Twojej sukience przed lustrem zobaczy się…w innym świetle!;)

  • https://www.limango-outlet.pl/amadeus-les-petits/ramka-w-kolorze-naturalnego-drewna-23-x-41-cm-5237166 Tak minimalistyczne wnętrze jest piękne samo w sobie- w końcu ktoś postawił na prostotę :) Brakuje mi jednak małego elementu ozdobnego. Pomyślałam najpierw o kwiatach, ale kwiaty więdną, więc… :) Proponuję coś co wygląda super: ramki ze zdjęciami z Twoich sesji. Bardzo podobają mi się miejsca, czy to restauracje, czy butiki, które opowiadają jakąś historię. Historia Twojej marki jest spójna, wciągająca i konsekwentna i sądzę, że powinnaś się tym chwalić :) Osobiście widziałabym zdjęcia biało- czarne, nostalgiczne i eleganckie.

  • Z moich doświadczeń wynika, że najważniejszym elementem KAŻDEGO butiku jest przymierzalnia – a ta ma być wygodna i pozwalać na różne harce i wyczyny akrobatyczne – zwykle boso.
    Dlatego nie wyobrażam sobie, żeby w butiku, w przymierzalni nie było… po prostu dywanu.

    https://www.limango.pl/shop/detail?cid=28614&catid=130270&prodid=5369070

    Ten spełnia wszystkie możliwe warunki, jakie stawiasz: jest prosty, ale z pomysłem, wizualnie leciutki (jak chmurka! ;) ), minimalistyczny (i formalnie, i kolorystycznie pasuje idealnie, nie zwraca na siebie uwagi), wykonany ręcznie, a do tego jest w 100% bawełniany – skoro akrylu i poliestru nie dopuszczasz w swoich kolekcjach, to sztuczne dywany też czeka dyskwalifikacja, prawda?

  • An

    Nic tak nie poprawia nastroju jak świeże, piękne kwiaty!
    Dodają uroku w każdym wnętrzu i wywołują uśmiech nawet u dostojnych i poważnych
    osobowości. Pozwalają zatrzymać na chwilę szybki bieg życia i przez ułamek
    sekundy kontemplować ich piękno. A gdy kwiatów chwilowo zabraknie pozostanie
    prosty w formie i elegancki w wyglądzie wazon.

    https://www.limango-outlet.pl/-/2-wazony-w-kolorze-kremowym-10-x-16-5-x-10-cm-4839983

  • Beata Korpecka

    Pani Moniko :)

    Myślę,że ktoś może wyśmiać moją propozycję,ale wpadły mi w oko te misy https://www.limango-outlet.pl/-/miski-2-szt-batley-2-3349152 piękne,eleganckie,pełna klasy i uroku:) Myślę,że idealnie pasowałyby do butiku,który z pewnością będzie jak te misy-wyjątkowy :) Często chodzę na zakupy do różnych butików i miło mi,gdy personel częstuje mnie czekoladką zapakowaną w ładny,elegancki papierek :) Na tych misach widziałabym czekoladki :) Kupujący nie tylko skorzystałaby z fachowej obsługi i wyszedł zadowolony z zakupów,ale także osłodziłby sobie drogę powrotną do domu :) i z pewnością jeszcze milej zapamiętałby wizytę w Pani butiku :) Te misy cudownie ozdobiłyby wnętrze butiku,a także dodały mi wyrazu :) Ich blask jest zjawiskowy :),a do tego ten rewelacyjny kształt :) byłyby wisienką na torcie :) pozdrawiam i życzę wielu sukcesów :)

  • karolina.orl

    Twoje ubrania, Moniko, są dla mnie stylizacyjnymi jokerami. Niebanalne, ze świetnych materiałów, przykuwające uwagę, z klasą samą w sobie. Patrząc jednak na projekt Twojego nowego butiku, odnoszę wrażenie, że i on potrzebuje swojego „jokera”. W tym przypadku postawiłabym na… czerwone dodatki. Np. na taką półkę: https://www.limango.pl/shop/detail?cid=28487&prodid=5390389

    Pięknie pachnące świece, nowe jedwabne apaszki, a może po prostu próbki materiałów? Ciekawe, co by się na tej półce znalazło ;-)

  • Pingback: A w zasadzie to co u mnie słychać? | BLACK DRESSES – blog lifestylowy()

  • Aleksandra

    Butik w moim rodzinnym mieście skradł moje serce… herbatą (do wyboru była także kawa)! Kobieta ewidentnie prowadzi go z ogromną pasją i swoje klientki traktuje jak królowe – to jeden z niewielu butików w którym spotkałam się z propozycją herbaty i o ile za pierwszym razem nieco krępowałam się skorzystać, o tyle teraz każda wizyta tam wiąże się z ciepłym napojem. Myślę, że to nieco przyczyniło się do jej sukcesu, dlatego polecam taki pomysł a poczęstunek. A jeśli herbata, to i piękne kubki! :) https://www.limango-outlet.pl/steel-function/4-czesciowy-serwis-w-kolorze-bialo-czarnym-do-herbaty-250-ml-2-2952207

  • Kawaler 123

    https://www.limango-outlet.pl/redcartel/lampa-stojaca-century-w-kolorze-bialo-bezowym-a-2-5239682

    Uważam, że lampa stojąca „Century” świetnie skomponuje się z całą aranżacją Butiku urządzonego w stylu nowoczesnym. Jest prosta, ale jednocześnie na pewno nada pomieszczeniu charakter, czyli tak jak Monika lubi najbardziej. Dopełni całości ale nie przytłoczy jej. Cudownie oświetli wieczorami to pomieszczenie i będzie dawała niesamowity efekt!! Nowoczesność, spokój i styl – uwielbiam takie połączenia.

  • Avarati

    Witam, Pani Moniko :)

    Widzę, że wymarzony wystrój jest przedłużeniem Twojego gustu, a także trzeba pamiętać, że projektujesz go razem z panem Romanem :)

    Dorzucę jednak trzy grosze od siebie :) Owszem, minimalizm jest ładny, przykuwający wzrok, ale mi ewidentnie brakuje jakiegoś mocnego punktu, coś, na czym można zawiesić wzrok? (może tak mówię, bo jednak wolę mniej minimalistyczny wystrój). Może jakaś piękna, egzotyczna roślinka, jakaś palma? Albo obraz z jakąś sentencją wielkiego krawca? :)

    • Ubrania będą punktem do zawieszenia oka. To jest najważniejsze w butiku :)

  • anka32a

    https://www.limango-outlet.pl/tomasucci/lampa-stolowa-w-kolorze-bialym-2-4810994

    Według mnie na stolikach brakuje lampy, o takiej jak ta: https://www.limango-outlet.pl/tomasucci/lampa-stolowa-w-kolorze-bialym-2-4810994 ;) Niesamowita lampa, dla której naprawdę można stracić głowę. Ochroni minimalistyczne wnętrze pozornie niewzruszonej konstrukcji butiku, wydobędzie moc swoją delikatnością i podkręci siłę tego miejsca swą subtelnością, wszak nie od dziś wiadomo, że mniej naprawdę znaczy więcej, a prościej jest po prostu piękniej!

  • Edyta7

    Rety! Widzę że koncepcja Butiku zapowiada się obiecująco ! Jestem mile zaskoczona! Ten minimalistyczny a jednocześnie perfekcyjny akcent eleganckiego wystroju budzi we mnie emocje i sprawia, że z chęcią bym tam się wybrała :)

    Przeszukując ofertę LIMANGO natknęłam sie na mebelek który idealnie wtopi się w koncepcję Butiku, ożywi jąi sprawi, że kobiety będą czuły się tu wyjątkowo, niesamowicie i naturalnie. https://www.limango-outlet.pl/really-nice-things/skrzynka-w-kolorze-bialym-na-kwiaty-26-x-56-x-50-cm-2-4093159 skrzynka w kolorze białym na kwiaty-to wystrój wnętrza piękny, wręcz bogaty! Może posłużyć na sposobów wiele, kilka z nich zaproponować się ośmielę. Można w niej umieśić gazety modowe,w stylizacje i sety jakże odlotowe. Możesz na nim stawiać dekoracje, obrazy, certyfikaty czy dodatki – i będzie pasował do Butiku bez żadnej wpadki.

    Myślę że ta skrzynka będzie idealnym odzwierciedleniem klasy, szyku i elegancji. Wprowadzi do Butiku pewną świeżość, nakropi ją iskierką kwintesencji kobiecośi i sprawi, że nie będzie tu „lodowo” a wręcz iście przyjacielsko. Fajne jest to ,że ten przedmiot może być na kilka sposobów wykorzystany – a i tak efekt końcowy będzie udany :) Pozdrawiam Edyta .

  • kochacwszystko

    Cóż ja, zwykły facet mogę doradzić w kwestii wystroju Butiku? Otóż myślałem że nic. No ale! Wszedłem zerknąć na asortyment sklepu Limango i po dwóch godzinach poszukiwań znalazłem coś, co iście doskonale pasuje do wystroju tego wnętrza. I to on, produkt doskonały https://www.limango-outlet.pl/dom-z-pomyslem/lustro-w-kolorze-srebrno-czarnym-2-4346731 . Lutro które oszałamiająco styka się z koncepcją Butiku, nadając charakter indywidualności i przy okazji przydatności. Blackdresses uważam że to stojące lutro będzie nie tylko ozdobą ale i przydatnym elementem W bUTIKU! Ma w sobie urzekającą klasę, perfekcyjnie mieści się w kanonie wybranego stylu wystroju. Nie wtopi się w całość a wręcz przeciwnie, będzie ISKIERKĄ która nada wnętrzu chrakteru! Cóż. To tyle, pozdrawiam :)

  • Dominika Kowalczyk

    https://www.limango.pl/shop/detail?cid=28498&prodid=5408870

    Zawsze z dozą współczucia patrzę na zbitych niczym psy mężczyzn, którzy bez końca oczekują na swe kobiety, buszujące w dżungli wieszaków i przymierzające setki ubrań. Niechże więc drodzy samcy sobie klapną na takim oto pufie, który nie dość, że stylowy, to wygodny, a przede wszystkim pasujący do wizualnej koncepcji butiku!

Pół roku po otwarciu butiku

Grudzień 28, 2017

Rok temu mniej więcej o tej samej porze w moim mieszkaniu odbywał się bifor przed Blogowigilią (corocznym wigilijnym spotkaniem twórców internetowych). Typowa K(asia) mnie czesała, Janek z Konradem wymieniali informacje branżowe (#trudnesprawy), Roman przygotowywał drinki. Planowałam siedzieć cicho, ale nie dałam rady – musiałam się pochwalić, że w końcu, po wielu miesiącach poszukiwań, udało nam się znaleźć idealny lokal na nasz butik. Wtedy widzieliśmy go tylko raz, dwa dni wcześniej wieczorem. W środku nie działał prąd, więc wszystko musieliśmy oświetlać latarkami w telefonach. Po weekendzie byliśmy umówieni na kolejne oglądanie, tym razem w dzień.

Martwiłam się, że kiedy nastanie jasność, to okaże się, że to jednak nie jest miejsce, którego szukamy.

Dziś dokładnie pamiętam, jak w styczniu 2017 r. chodziliśmy po kamiennej podłodze już wtedy naszego butiku. Czas mija naprawdę ekstremalnie szybko. Rok temu wynajęliśmy nasz wymarzony butik przy Niecałej 7, pół roku temu w końcu udało nam się go otworzyć. Jak przez ten okres zmieniło się moje życie (bo nie ulega wątpliwości, że drastycznie)?

LEKCJE ŻYCIA

Byłam w tym roku na darmowym szkoleniu z zarządzania bezustannym kryzysem w biznesie. Domyślacie się, co mam na myśli. Tylu negatywnych emocji nie miałam w sobie nigdy w życiu i z żalem przyznaję, że bardzo odbiło się to na moim zdrowiu fizycznym i psychicznym. Śmiało mogę powiedzieć, że co nas nie zabije, to doprowadzi nas do nerwicy. Gdy patrzę na ten nasz remont z perspektywy, jasno widzę, że trafiliśmy po prostu na ekstremalnych partaczy, którzy wykorzystali nasz brak znajomości tematu, żeby wcisnąć nam swoje totalnie błędne pomysły, zarobić na nas i zniknąć. Mogłabym tak długo wylewać swoje żale, bo naprawdę boli mnie to, że dałam się tak łatwo nabrać. Napiszę jednak, że właśnie jesteśmy w trakcie kolejnego remontu. Tym razem mniejszego, bo tylko biura. Z innym architektem i inną ekipą budowlaną. I co? ZERO STRESU. Można? Można! Tym samym chciałabym zakomunikować, że nie ma takiego zawodowego bagna, z którego nie da się wyjść. I tego się trzymaj, kiedy trafi Ci się tak kiepski moment w pracy. Zawsze jest szansa ruszyć do przodu.

ORGANIZACJA PRACY

Wraz z przenosinami na Niecałą zmienił nam się czas pracy. Butik jest otwarty od 11:00 do 19:00, co w praktyce oznacza, że pracujemy cały dzień. Ja nadal uparcie trzymam się tego, że praca to praca, a bycie własnym szefem nie oznacza przyzwolenia na codzienne kilkugodzinne lunche. Dużo moich znajomych pracuje do godz. 16:00 i nie rozumie, że nie chcę wyjść z butiku przed 19:00. A prawda jest taka, że często nie wychodzę przed 21:00, bo we własnej firmie non stop jest coś do zrobienia. Oczywiście wiem, że to już niemodne, ale ja od zawsze mam taki styl życia i nie planuję go zmieniać. Kocham to, co robię. Wciąż podtrzymuję, że bez sumiennej i regularnej pracy, zwanej po prostu zapierdalaniem, nie da się osiągać swoich celów. Okay, albo ja swoich bym nie osiągnęła, ponieważ nieustannie wyznaczam sobie kolejne. Co ciekawe, od liceum odgrażałam się, że będę pracować po godzinie 12:00 (ponieważ uwielbiam spaaaaać), i w pewnym sensie mi się udało. Moim największym sukcesem jest to, że nie muszę wstawać o 6:00 rano. Choć mam energię, żeby w piątek o 23:00 zmieniać w butiku ekspozycje, to rano nie próbujcie mnie zmusić – nawet nie tyle do pracy, ile do wyjścia z domu o 8:00. O tej godzinie mogę władać światem jedynie z kanapy. Jestem naprawdę wdzięczna, że udało mi się to poukładać tak, jak zawsze chciałam.

INWESTOWANIE

Wielu osobom wydaje się, że skoro ktoś otwiera butik w środku miasta, to znaczy, że sypia na banknotach i kąpie się w bąbelkach z monet. Tymczasem rzeczywistość wygląda tak, że we wrześniu, inwestując w zimową kolekcję, dosłownie wyzerowałam swoje konto. Dlaczego? Otóż, żeby taki lokal na siebie zarobił, to poza całym szeregiem kosztów (pracownicy, lokal, wystrój, opakowania itp.) trzeba przede wszystkim zaopatrzyć się w towar, za który płaci się oczywiście z góry. A nigdy nie ma gwarancji, że uszyjemy coś, co na pewno się sprzeda, i nie utopimy ogromnych sum. Koszty rosną lawinowo. Wełna w ciągu roku drożeje o około 20% (jeśli interesuje Cię tematyka cen ubrań, to więcej na ten temat możesz przeczytać w moim tekście Skąd się bierze cena ubrania), a sytuację pogłębia fakt, że każda osoba, która orientuje się, że mamy butik w tym, a nie innym miejscu, nagle znacznie podnosi swoje stawki. Co gorsze: za wyższą ceną wcale nie idzie lepsza jakość. Po prostu dostajemy wyższą cenę. BO TAK.  To jest jakiś horror i pociesza mnie tylko fakt, że mieszkańcy budynku przy Niecałej mają ten sam problem, więc nie jestem sama. Nie można zadzwonić po hydraulika, bo okazuje się, że za sprawdzenie jednej rury bierze trzykrotnie więcej niż na tej samej ulicy, ale w starym bloku naprzeciwko. W ciągu pół roku musiałam więc nauczyć się inwestować od nowa oraz – co było dla mnie trudniejsze – negocjować lub też rezygnować ze współpracy z pewnymi osobami, które nagle zobaczyły we mnie maszynkę do zarabiania pieniędzy. Krótko mówiąc: często w telefonie myli mi się Facebook z kalkulatorem. Nie przestaję liczyć.

KOLEKCJE

Butik w nowym miejscu oraz publikacje w wielu zagranicznych magazynach modowych pozwoliły złapać mi wiatru w żagle i trochę zaczęłam szaleć. Do kolekcji ready-to-wear postanowiłam wprowadzić te elementy, które wcześniej szyłam sobie na miarę. Szerokie spodnie, dwurzędowe marynarki, minispódniczki oraz w końcu – tkaniny we wzory. Kiedy siedziałam na I piętrze showroomu na Poznańskej, to zdecydowanie przestrzeń mnie ograniczała i trochę negatywnie onieśmielała. Jeśli szyłam coś szalonego, to tylko dla siebie na Pitti. Nowa lokalizacja mnie wzmocniła, sprowadziła też trochę inny typ klientek i pozwoliła mi rozwijać się odważniej. Jara mnie to jak pizza w neapolitańskim piecu, bo po zakupach klientek widzę, że był to strzał w dziesiątkę. Nie dalej jak wczoraj Verona Suit nałożyła pani, która wygląda w tym zestawie lepiej niż ja i kupiła go, chociaż twierdziła, że nie jest fanką szerokich spodni. Ale leżały tak idealnie, że nie miała wyjścia – wzięła je od razu.

PRIORYTETOWANIE

Nie miałam nigdy problemy z zarządzaniem swoją pracą, ale butik wymaga ode mnie jeszcze silniejszego skupienia się i jeszcze szybszego analizowania sytuacji. Czasem w jednej chwili przychodzi nowa dostawa szalików, trzeba dodać garnitur do stanów magazynowych, znaleźć pokrowce na zapleczu, zająć się klientem w butiku, zmienić grafikę w sklepie online i odpisać na e-maile. Delegowanie zadań też się samo nie zrobi, wiele rzeczy trzeba wytłumaczyć. Oczywiście gdzieś w tle dzwoni telefon, w brzuchu burczy, a głowa domaga się kofeiny. Na szczęście uwielbiam taki rozgardiasz, mega mnie to nakręca i dzięki temu pracuję szybciej i efektywniej. Doceniam, że od zawsze robiłam mnóstwo naraz, bo dzięki temu jestem naprawdę wytrenowana w podejmowaniu decyzji, w jakiej kolejności zapanować nad sytuacją. Oczywiście zdarzają się też mniejsze bądź większe kryzysy, ale nie popełnia błędów tylko ten, kto nic nie robi.

SYTUACJE KRYZYSOWE

Kiedyś na każdy, nawet najmniejszy problem reagowałam płaczem. Dziś jedynie na co drugi. Trochę tu sobie śmieszkuję, ale nie tylko pół roku w butiku, lecz także trzy lata prowadzenia marki nauczyły mnie, że chociażbym stanęła na głowie, to na niektóre rzeczy nie mam wpływu. Bywały czasy, że potrafiło mnie to ekstremalnie załamać. Dziś wiem, że ważniejsze niż lamentowanie jest szybkie reagowanie, znalezienie rozwiązania i przeanalizowanie problemu, tak żeby nie doprowadzić ponownie do takiej sytuacji. Pogodziłam się z tym, że nie da się wszystkiego zrobić idealnie. To nie znaczy, że odpuszczam. Nic z tych rzeczy. Dalej cisnę na 250% normy, ale mniej siebie samobiczuję, jeśli popełnię jakiś błąd. Pomyłki są wpisane w pracę, ale jeśli mam świadomość, że robiłam wszystko rzetelnie, a po prostu przytrafił się pech, to jestem w stanie to przełknąć.

RADOŚĆ

Jeśli spacerujesz Niecałą, to możesz zauważyć, że czasem siedzę sobie za ladą butiku. To mi chyba daje najwięcej radości (poza dotykaniem tkanin…), bo dosłownie i namacalnie pokazuję, że to właśnie jest moje miejsce pracy. A to wcale nie jest takie oczywiste, jak mogłoby Ci się wydawać! Moje życie zmieniło się ekstremalnie szybko. Trzy lata temu pracowałam jako logopeda, chociaż już gdzieś z tyłu głowy czułam, że na pierwszych dwóch sukienkach, które wyprodukowałam, ten projekt się nie skończy. Od samego początku dawał mi podejrzenie dużo radości i sprawiał, że bez problemu mogę pracować, pracować, pracować i wciąż się z tego cieszyć. Cudowne uczucie!

NEVER ENDING STOOOORY

To nie jest tak, że butik się otwiera i już wszystko ma się gotowe raz na zawsze; że wystarczy wpaść w ciągu dnia na godzinkę, zrobić sobie selfie w lustrze i to by było na tyle z pracy. Jest doooooookładnie odwrotnie! Moja mama zawsze mówiła, że gdy już ma się dom, to trzeba się przyzwyczaić do tego, że ZAWSZE jest w nim coś do zrobienia. Z butikiem jest podobnie. Samo przebieranie manekinów i zmiana ekspozycji zajmują naprawdę dużo czasu, a to tylko niewielki procent rzeczy widocznych na zewnątrz. Tu jest tyle rzeczy do zrobienia, że czasami mam ochotę utopić sobie telefon w zupie, żeby przestał dzwonić. Ale później przypominam sobie, że nienawidzę bezczynności, a zupę kocham. Więc jej nie marnuję.

UCZENIE SIĘ

I na sam koniec coś, co będzie towarzyszyć mi do końca życia. Na szczęście. Kiedy pracowałam jako logopeda w szkole, to starsze koleżanki jak mantrę powtarzały mi, że dobry nauczyciel całe życie się uczy. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że z właścicielem marki jest tak samo. Gdybym ze swoją wiedzą dotyczącą krawiectwa i biznesu zatrzymała się na tym, czego dowiedziałam się dwa lata temu, to jest więcej niż prawdopodobne, że nadal byłabym dokładnie tam, gdzie dwa lata temu. Wiem, że najgorsze, co może mi się przytrafić, to przeświadczenie o tym, że wiem już wszystko. Na szczęście natura obdarzyła mnie ekstremalnie dociekliwym umysłem, który kwestionuje dużo rzeczy, zadaje mnóstwo pytań oraz z dziką namiętnością zdobywa nową wiedzę. Totalnie nowy dla mnie temat to np. visual merchandising. Jeśli ktoś Ci kiedyś powie, że to po prostu ŁADNE ułożenie towarów w sklepie, to poproś go, żeby równie ładnie popukał się w czoło. Od samego otwarcia gdzieś z tyłu głowy miałam przeczucie, że z VM w naszym butiku coś jest nie tak. Kiedy znalazłam wolną chwilę, żeby ruszyć z tematem, a przy okazji z nieba spadł mi geniusz w tej dziedzinie (Jarek, pozdrawiam!), poczułam się jak dziecko, które od zera uczy się alfabetu. Niesamowicie ekscytujące zajęcie!

Nie będę pisać żadnego podsumowania roku. Chociaż mam poczucie, że może jednak w tym powinnam, to tak naprawdę wolę zabrać się do pracy nad tym, co planuję w 2018 r., niż podsumowywać coś, co już minęło. Napiszę tylko krótko: to był trudny rok, ale zdecydowanie najbardziej ekscytujący w całym moim życiu. A teraz czekam na następne przygody!

 

 

 

Przejdź do komentarzy
Obserwuj mnie na Instagramie @blackdressesblog

 Poranna dawka inspiracji  #vogueitalia #onthetable #morningroutine #morningcoffee #flatlay #flatlayinspo #vogue #cozymorning #january2018 #gypshophila #whitetable #morning #coffe #coffelovers #coffetime #inspocafe #vogueinspo #coffeaddict #coffeebreak   @sam_edelman shoes Są tak ładne, że aż szkoda je zakładać  @shopbop #samedelman #shopbop #newshoes #shoesaddict
 Na relację z @pitti_uomo_ zapraszam Was na profil @monikakaminska_official #pittiuomo #pitti93 #pitti #pitti93 #pu93 #pittipeople #pittistyle #pittiphotos #redjacket #ootd #redcoat #woolcoat #wooljacket #streetstyle #womaninsuit #pittuwoman #elegantstyle #classy #sartorial #bespoketailoring #bespoke #luxuryfabrics  #monstera  #rondo1 #rondoonz1
 Zaraz znajdziecie się w owsiance  #raspberries #sundaymood #sundaymorning #breakfastinspo #sundaybreakfast #pooridge #winterbreakfast #onthetable #sundaychill #pornfood #healthfood #fruitlovers  Sunday  #sundaymood #valenciatrip #sky #vscotravel
 Prezent ode mnie dla mnie  @seebychloe / @shopbop #shopbop #bag #seebychloe  sun  #valencia #valenciatrip #vscotravel
 Szara wełniana czapka smerfetka @monikakaminska_official #ootd #wool #greywool #winterootd #streetstyle #minimalstreetstyle  Nature is pleased with simplicity #valencia #valenciatrip #vscotravel