Rzym zimą – warto czy nie?

Luty 14, 2018

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś się, czy warto pojechać zimą do Rzymu albo w ogóle do Włoch, to mam nadzieję, że ten wpis rozwieje Twoje wątpliwości.

Nie będę Ci setny raz pisać o tym, jak bardzo kocham kraj wina i węglowodanów zapiekanych z serem. Najlepiej świadczy o tym fakt, że w tym momencie nie jestem już w stanie doliczyć się, ile razy byłam w słonecznej Italii. Możesz więc przyjąć, że jestem w tym temacie ekspertem. Dlatego z pozycji encyklopedii odpowiem teraz na tytułowe pytanie.

Uwaga!

Odpowiadam!

Nie wiesz nawet, jak bardzo WARTO.

Dlaczego? Oto pięć powodów, po przeczytaniu których będziesz siedzieć w samolocie.

Tanie bilety

Mamy 14 lutego, a ja w tym roku byłam we Włoszech już trzy razy. Pewnie myślisz, że nie mam co robić z pieniędzmi? Otóż mam, i właśnie dlatego nie pojechałam do Krakowa, bo było za drogo. Za to Rzym w jedną stronę kosztował mnie 80 zł (Ryanair), a Mediolan… rekordowe 44 zł (WizzAir). I o ile faktycznie pierwszy bilet kupiłam pół roku temu, o tyle drugi – niecałe trzy tygodnie przed wylotem. Do polowania na takie bilety polecam stronę www.superlot.pl oraz zwyczajne regularne przeglądanie stron przewoźników. Systematyczność działa! Za tydzień lecę do Barcelony za mniej niż 160 zł w dwie strony (znów WizzAir). Jeśli dodasz do tego noclegi tańsze niż w sezonie letnim (bardzo polecam Airbnb w okolicy Piazza Navona, klikając w TEN LINK, możesz odebrać 110 zł na darmowy nocleg), to naprawdę wyjdzie na to, że bardziej opłaca się wybrać do Włoch niż do Zakopanego.

Cokolwiek widać

Zastanów się: chcesz zobaczyć Koloseum czy ludzi na tle Koloseum? Ja wybieram to pierwsze. Szczególnie polecam zimę, jeśli chcesz porobić zdjęcia, bo chociaż sama – jak każdy – jestem turystką, to czasami chciałabym mieć taki przycisk, który po wypowiedzeniu magicznego zdania „Tu jest tak pięknie, że chcę zostać sama” wyłącza rzeczywistość i zostawia mnie sam na sam z fontanną di Trevi. To byłoby magiczne! Technologio, rozwijaj się!

Brak kolejek 

Okay, albo prawie brak kolejek. Do mojej ulubionej rzymskiej restauracji Da Francesco nawet zimą bywają problemy z wejściem bez rezerwacji, ale mimo wszystko to nie są te same kolejki, na które możemy trafić w sezonie wysokim. Mój rekord oczekiwania na stolik latem to około 1,5 godziny, zimą zwykle to nie więcej niż 30–40 minut. Oczywiście istnieje sposób na ominięcie tej rozrywki rodem z Manekina: wystarczy sprawdzić, o której restauracja się otwiera. Wieczorem jest to zwykle 19.00, a wtedy dla większości Włochów jest jeszcze za wcześnie na kolację. Polecam z tego skorzystać i zanim pojawi się więcej osób (zwykle po 20.00), bez czekania zająć wolny stolik.

O kolejkach zakręcających wężykiem przez cały plac Świętego Piotra, żeby wejść do Bazyliki, już nie wspomnę, bo kto tego nie widział na żywo, to i tak nie uwierzy. Niestety swoje odstać trzeba również zimą, ale trwa to znacznie krócej. Mimo wszystko warto!

Brak wyrzutów sumienia

Kiedy robi się chłodniej i ciemniej, nie masz wyrzutów sumienia, że nie zwiedzasz, bo jedyne, co możesz robić, to siedzieć w knajpie, jeść i degustować wina. Włochy są przecudowne i naprawdę warto zobaczyć każdy ich centymetr, ale pamiętaj, że kraj to również atmosfera. W Rzymie wypada więc poczuć dolce far niente. Potraktuj to jako jeden z zabytków, a nie pożałujesz! Rzym to idealne miejsce na relaks – jestem pewna, że Ty na niego zasługujesz.

Ciepełko i witamina D

Będę całkiem szczera: z tym bywa różnie, ale jeśli przez Europę nie przechodzi akurat fala mrozów, to we Włoszech w styczniu możesz spodziewać się nawet 17°C. Podczas Pitti Uomo pierwszego dnia chodziłam bez płaszcza. Biorąc pod uwagę, że w naszym kraju wiecznie nie ma słońca, to kilka dni we Włoszech może naładować Twoje akumulatory szybciej, niż Usain Bolt biegnie 100 metrów.

To jak? Siedzisz już w samolocie? Zanim wyłączysz internet, zerknij jeszcze na szósty powód: włoskie światło. Zdjęcia robią się same!

Wschód słońca widziany z dachu naszego apartamentu.

Z drugiej strony miałyśmy widok na Zamek Świętego Anioła. Via dei Coronari to idealna lokalizacja, bo z tej ulicy w zasadzie w większość najciekawszych miejsc można dotrzeć pieszo.

Tej zimy nie rozstaję się z golfami, a czerwony to mój ulubieniec lutego. Dziś możesz kupić golf w walentynkowej promocji 20%.

Pinsa – taki trochę inny rodzaj pizzy. Ma mniej tłuszczu, a więcej wody, dzięki czemu jest bardziej lekkostrawna. Dodaje się do niej również kwas chlebowy, który podkręca delikatnie smak. Dla mnie mocne 7/10.

To nie jest brudne zdjęcie, chociaż na takie wygląda. Te czarne plamki to ptaki, które akurat przelatywały mi nad głową, tworząc atmosferę rodem z filmów Hitchcocka.

Czy ja już coś mówiłam o tym, jakie w Rzymie jest światło?

 

 

 

  • Olga Piechota

    Ach… nic tylko wsiadać w samolot! Byłam ostatnio w kinie na „Call me by your name” i zatęskniłam za wakacjami i słoneczną Italią…

  • Karolina

    Byłam we Włoszech zimą zeszłego roku, a teraz właśnie czekam na samolot do Barcelony. Zgadzam się z tym wpisem w stu procentach ;)

  • Zuza Brzozowska

    Ach a ja właśnie wczoraj zabukowałam Wizza do Bari! 150zł w jedną stronę w marcu, ale i tak – nie mogę się już doczekać! Nigdy nie byłam we Włoszech nie-latem. Btw, odnośnie Wizzaira, bo dawno nim nie latałam: czy bez problemu można mieć torebkę z rzeczami osobistymi na pokładzie, a walizkę oddać bezpłatnie do luku przy wsiadaniu, tak jak ma Ryan?

    • Walizki juz zabierają do luku nawet, a nie bezpłatnie można oddać. Pozmieniały się zasady, lepiej doczytać.

    • Karolina

      Jeśli chcesz mieć i małą walizkę, i torebkę, to musisz wykupić pierwszeństwo wejścia na pokład. Inaczej możesz mieć tylko jedną sztukę bagażu.

  • Liza

    Znalazłam idealny termin dla mnie w kwietniu, żeby lecieć do Włoch, do tego super tanie bilety, ale sama mam lecieć? Jakoś z tym mam problem. No nic, kasę odłożę, więc będę mogła następny wyjazd wydłużyć :)
    Jedno jest pewne, muszę wrócić do Włoch, bo kilka lat temu z kilogram monet wrzuciłam do di Trevi :)

Czy ten mityczny „nowoczesny poliester” naprawdę istnieje?

Maj 29, 2019

Prawdopodobnie przynajmniej raz w życiu trafiłaś na określenie „nowoczesny poliester”.

Ja od mniej więcej dwóch lat słyszę o „nowoczesnym poliestrze” coraz częściej.

Dlaczego?

Na rynku pojawia się coraz więcej marek odzieżowych, które chcą szybko zarabiać.
Na ubraniach szybko zarobić da się w większości przypadków tylko w jeden sposób: bardzo obniżając koszty. A jak obniżyć koszty? Oczywiście najprościej zrobić to zaniżając jakość. Zarówno szycia, jak i tkanin.

Obniżenie jakości szycia to temat rzeka, dziś zajmiemy się więc tylko obniżeniem jakości tkanin.
Najprościej można zrobić to kupując tanie materiały.

Co jest tanie?
Poliester, akryl i poliamid.

Dlaczego?
Ponieważ wytwarza się je syntetycznie (nie powstaje naturalnie, lecz dzięki pracy chemików). Ten poliester, z którym najczęściej spotykamy się w sklepach odzieżowych, to politereftalan etylenu, często oznaczany literami PET. Z czym się to Ci się kojarzy? Tak, z tego poliestru wykonuje się folie i butelki na napoje, ale też różnorodne włókna odzieżowe.

Jest DZIKO wręcz tani.
Tkanina poliestrowa na uszycie sukienki potrafi kosztować 5 zł.
Jeśli sprzedaje się gotową sukienkę za kilkaset złotych, to nawet dodając do tego koszty szycia prowadzenia marki odzieżowej nadal można na tym dużo (BARDZO DUŻO) zarobić.

Na szczęście coraz więcej ludzi ma już świadomość tego, ze poliester to straszny badziew.

Coraz trudniej się więc go sprzedaje.

Ale dla chcącego nic trudnego…więc powiem to wprost: marki sprzedające ubrania z tandetnego poliestru zaczęły wmawiać klientom, że ich poliester to „nowoczesny poliester” i ona ma same super właściwości. Kłamią, żeby zarobić.

W 99,9 % przypadków jest to bzdura.

I tutaj dochodzimy do pytania z tytułu.

Czy istnieje coś takiego jak „nowoczesny poliester?”
Odpowiedź brzmi: nie, w 99, 9 % coś takiego nie istnieje, marka kłamie.

Gdzie się podział w takim razie  ten 0,1 %?

Tym wyjątkiem, czyli 1%, jest nowoczesna „łezka”, czyli materiał sportowy z charakterystycznymi kanalikami. Jest drogi i bardzo rzadko spotykany.

Przykro mi, ale nie szyje się z tego sukienek za kilkaset złotych.

Jeśli macie w ręku grubo plecioną tkaninę, to naprawdę nie ma szans, żeby to był ten mityczny „nowoczesny poliester”.

Macie w ręku po prostu badziewną tkaninę, w której można się tylko spocić i brzydko pachnieć. Nic ponadto. Cała reszta to bzdury, które ktoś Wam opowiada po to żeby sprzedać towar.

Mam nadzieję, że pomogłam.

A jeśli nadal wierzysz w „nowoczesny poliester” co moje obserwatorki na Instagramie napisały mi o swoich przygodach z poliestrem. Przepraszam, że wygląda to bardzo roboczo, ale po prostu tak wygląda to na Instagramie:

 

 

 

 

Przejdź do komentarzy
Obserwuj mnie na Instagramie @blackdressesblog

 Chciałabym napisać coś mądrego, ale jeszcze nie dopiłam kawy  Kochani, dziękuje że tak dużo Was przyszło. Bałam się, że upały sprawią, że będziemy mieć pusty sklep, a było dokładnie odwrotnie. Dziękuję też mojemu #teamniecala - byliście najlepsi, sama to bym tego w życiu nie ogarnęła. —- Każda nowość, jaką widzieliście w butiku niedługo pojawi się online, obserwujcie stronę ✨ Oczywiście wszystko jest dostępne również w butiku, więc jeśli wczoraj nie mieliście czasu, to zapraszamy innego dnia. —- Mój zestaw z tego zdjęcia jest też dostępny online oraz a butiku @monikakaminska_official —- fot. @anna_sudol ❤️ —- #softtones #quietchaotics #capturequiet #myquietbeauty #feelfree #naturally_imperfect #smallmoments #smallmomentsofcalm #monthoflove #peonies #peonie #peoniesbouquet #peoniesaremyfavorite #peoniesofinstagram #pinkpeonies #peoniesfordays #flowers #flowerslovers #darlingdaily #parisianlifestyle #parisstyle #streetstyleparis #parisstreetstyle #theparisguru #minimalstreetstyle #howtobeparisian #parisianstyle #parisianvibes #parisianchic  Dzisiaj mega zakręcony dzień przede mną. Najpierw muszę ogarnąć siebie, potem dalej kończymy przygotowania do eventu, odbieramy dostawę butów i ubrań specjalnie na event, w nocy będziemy jeszcze zmieniać środek butiku, jutro rano przed butikiem też coś rozstawiamy (niespodzianka). —- Jeśli jutro nie możecie to oczywiście dzisiaj cały dzień butik pracuje normalnie, więc również zapraszamy. —- A na zdjęciu Meghan Dress w wersji czerwonej, dostępna online oraz w butiku @monikakaminska_official w całej rozmiarówce.❤️ —- #parisvibes #aesthetic #aestheticaccount #flowers #parisian #parisianlifestyle #neutralstyle #neutrals #aestheticlypleasing #frenchmood #frenchstyle #parisianstyle #vintagesoul #frenchsoul #vintagevibes #parisianvibes #parisien #parisienne #howtobeparisian #myparisstyle #theparisguru #detailsshot #parisianblogger #myquietbeauty #feelfree #naturally_imperfect #smallmoments #smallmomentsofcalm #monthoflove
 Dziękuje za dzisiaj  . . . #weekendtime #softtones #quietchaotics #capturequiet #myquietbeauty #feelfree #naturally_imperfect #smallmoments #smallmomentsofcalm #monthoflove #peonies #peonie #peoniesbouquet #peoniesaremyfavorite #peoniesofinstagram #pinkpeonies #peoniesfordays #flowers #flowerslovers #darlingdaily #parisianlifestyle #parisstyle #streetstyleparis #parisstreetstyle #theparisguru #minimalstreetstyle #howtobeparisian #parisianstyle #parisianvibes #parisianchic  Kochane, krótko i na temat. Po pół roku pracy, nowy sklep online @monikakaminska_official w końcu działa ✨✨✨ Dajcie znać jak Wam się podoba ❤️ Jeśli widzicie jakieś błędy, wysyłajcie proszę wiadomość na info@monikakaminska.com, dział online się tym zajmie. Dostępna jest oczywiście sukienka ze zdjęcia ❤️ Udanych zakupów, ja wracam do pracy nad rękawiczkami na zimę  zdjęcie @anna_sudol #parisvibes #aesthetic #aestheticaccount #flowers #parisian #parisianlifestyle #neutralstyle #neutrals #aestheticlypleasing #frenchmood #frenchstyle #parisianstyle #vintagesoul #frenchsoul #vintagevibes #parisianvibes #parisien #parisienne #howtobeparisian #myparisstyle #theparisguru #detailsshot #parisianblogger #myquietbeauty #feelfree #naturally_imperfect #smallmoments #smallmomentsofcalm #monthoflove
 Dzień dobry! Do wyspanych to ja dzisiaj nie należę, bo jako człowiek stres musiałam się oczywiście obudzić za wcześnie. Zaraz idę się ogarniać, przebieram w sukienkę w kwiaty i o 11.00 widzimy się w butiku ❤️ —- Garnitur i koszula, którą mam na sobie są dostępne w butiku oraz online @monikakaminska_official dzisiaj oczywiście można normalnie robić zakupy cały dzień, po to mamy dużo dostaw na dziś ❤️ A jeśli Was nie będzie to...napiszcie mi chociaż żebym się nie stresowała, bo nie ma czym  —- fot. @anna_sudol ❤️ —- #monikakaminska #niecala7 #lestyleàlafrançaise #ootdnl #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #darlingdaily #parisianlifestyle #parisstyle #streetstyleparis #parisstreetstyle #theparisguru #minimalstreetstyle #howtobeparisian #parisianstyle #parisianvibes #parisianchic #minimalstyle #frenchstyle #detailshots #neutrals #lookinspiration #vieparisienne #lavieparisienne #outfitdaily #outdujour  Ostatnio tak się wymądrzam o tym, że po dużej ilości pracy trzeba odpocząć, a przecież gdy ktoś mi mówił to samo, kiedy zakładałam firmę to w ogóle nie rozumiałam o co chodzi. —- I bardzo dobrze. —- Cieszę się z tego, że otworzyłam firmę kiedy miałam maksymalnie dużo energii i czasu. Ja naprawdę kilka lat temu nie potrzebowałam odpoczywać. Przypominam, że miałam 26 lat, człowiek ma naprawdę wtedy znacznie więcej energii. Regenerowałam się bardzo szybko, a początki biznesu chociaż są bardzo trudne, to na pewno mniej stresujące niż rozwinięta firma (większa firma = więcej problemów, zawsze 🤗). —- I teraz napiszę coś bardzo niepopularnego: myślę, że nie powinniśmy aż tak bardzo terroryzować tego, że ktoś dużo pracuje, bo chce. Pracowałam bardzo dużo przez 5 lat i dopiero po 5 latach poczułam, że muszę więcej odpoczywać, więc to robię. Ale ja naprawdę tego wcześniej nie potrzebowałam, miałam przecież młody organizm. Te 5 lat zrobiło u mnie ogromną różnicę w energii jaką mam na pracę, ale nie żałuje ani trochę że kilka temu pracowałam w każdą niedzielę. Bo co innego miałam robić, skoro ja naprawdę wtedy nie byłam zmęczona. Teraz jeśli jestem to staram się jakoś to ogarnąć i odpoczywać. —- Moim zdaniem najważniejsze jest słuchanie swojego organizmu i działanie w swoim rytmie. Bez względu na to czy obecnie mocny jest pracoholizm czy obijalizm. —- [edit] Zajrzyjcie w komentarze, bo tam @paniswojegoczasu wprost piszę o tym, co ja owijam w bawełnę  Czyli, że kontekst jest najważniejszy. Mój kontekst jest opisany wyżej, Wasz może być inny. Więc słuchajcie siebie. —- #parisvibes #aesthetic #aestheticaccount #flowers #parisian #parisianlifestyle #neutralstyle #neutrals #aestheticlypleasing #frenchmood #frenchstyle #parisianstyle #vintagesoul #frenchsoul #vintagevibes #parisianvibes #parisien #parisienne #howtobeparisian #myparisstyle #theparisguru #detailsshot #parisianblogger #myquietbeauty #feelfree #naturally_imperfect #smallmoments #smallmomentsofcalm #monthoflove #minimalstyle
 Kończę na dzisiaj relację informacją, że mamy też doszyte na urodziny te sukienki z kieszeniami. Na Stories możecie zobaczyć też ich inny kolor. Online niech się nie stresuje, wszystko po weekendzie będzie się pojawiać. Do zobaczenia jutro na Niecałej 7 ❤️ —- #monikakaminska #niecala7 #lestyleàlafrançaise #ootdnl #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #darlingdaily #parisianlifestyle #parisstyle #streetstyleparis #parisstreetstyle #theparisguru #minimalstreetstyle #howtobeparisian #parisianstyle #parisianvibes #parisianchic #minimalstyle #frenchstyle #detailshots #neutrals #lookinspiration #vieparisienne #lavieparisienne #outfitdaily #outdujour  Kiedy pytałam o ulubiony owoc to truskawki walczyły o pierwsze miejsce z mango. A jakie są Wasze ulubione kwiaty?   ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ #weekendtime #softtones #quietchaotics #capturequiet #myquietbeauty #feelfree #naturally_imperfect #smallmoments #smallmomentsofcalm #monthoflove #peonies #peonie #peoniesbouquet #peoniesaremyfavorite #peoniesofinstagram #pinkpeonies #peoniesfordays #flowers #flowerslovers #darlingdaily #parisianlifestyle #parisstyle #streetstyleparis #parisstreetstyle #theparisguru #minimalstreetstyle #howtobeparisian #parisianstyle #parisianvibes #parisianchic
 Włosy zrobione ✨ . . . #hairstyle #hair #hairinspiration #hairinstagram #hairinspo #parisianvibes #parisianchic #hairdresser #haircut #haircolor #hairstylist #hairart #wlosy #blondehair #blondies #blond #blondhairs #blondhairdontcare #blondynka #fryzury #dailyhair #blondgirls #blondynki #summerhair #hairoftheday #haircolorgoals #wlosowelove #hairlove  Kochane, zaczynamy ogłoszenia ✨ 1. Sklep online nadal nie widziała, nie będzie działał też jutro. Wiemy o tym, sami go wyłączyliśmy. Jesteśmy w trakcie przenoszenia się z Shoplo na Shopera. Sklep ponownie zacznie działać PRAWDOPODOBNIE w czwartek. Dostaję mnóstwo pytań dlaczego przenosimy się na Shopera. Kiedyś nagram o tym dłuższe Stories, ale na razie to misze skupić się na tym żeby się po prostu przenieść  —- 2. Udało mi się ogarnąć temat i tkanina na plażową sukienkę, którą Wam pokazywałam w Tajlandii jest już u nas na miejscu w Warszawie. Będziemy szyć je niedługo zaczynać szyć. —- 3. Na Stories możecie obejrzeć pierwszy model butów, który pojawi się w sprzedaży 15.06 czyli podczas urodzin. Ja mam na nogach kolor czarny ponieważ moje buty są wykonane w usłudze made-to-order. Buty w kolekcji ready-to-wear będą w letnim kolorze. Online pojawia się jak najszybciej się da ❤️ —- 4. Na @monikakaminska_official jest zdjęcie przepięknych lnianych tkanin, z próbnika do szycia na miarę, na przykład letnich, lnianych garniturów. Na miarę szyjemy oczywiście w butiku przy Niecałej 7. —- Uff, to chyba tyle. Generalnie dzieje się  Zdjęcie zrobiła mi cudowna @anna_sudol —- #weekendtime #softtones #quietchaotics #capturequiet #myquietbeauty #feelfree #naturally_imperfect #smallmoments #smallmomentsofcalm #monthoflove #lestyleàlafrançaise #ootdnl #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #darlingdaily #parisianlifestyle #parisstyle #streetstyleparis #parisstreetstyle #theparisguru #minimalstreetstyle #howtobeparisian #parisianstyle #parisianvibes #parisianchic #minimalstyle #frenchstyle #detailshots