Dlaczego damskie ubrania są często gorszej jakości niż męskie?

Lipiec 1, 2018

Ten temat chodzi za mną naprawdę od wielu lat. Już jako konsumentka, jeszcze przed założeniem swojej marki modowej, zauważyłam pewną prawidłowość. Powiedzmy sobie, że szłam do znanej sieciówki typu TERA lub M&M. W sklepie znajdował się dział męski oraz dział damski. Na dziale męskim można było dostać wełniane swetry i bawełniane koszule. Na damskim odpowiednikiem była akrylowa narzutka i poliestrowa bluzka. Z narzutki wystawały nitki, natomiast szwy w bluzce były krzywe.

Żeby było śmieszniej, kilka lat później, kiedy już produkowałam swoje koszule, miałam bardzo duży problem ze szwalnią, która szyła zarówno męskie, jak i damskie modele. Nie dało się ukryć, że damskie odszywali w gorszej jakości. Nawet jeśli dałam im dobrą tkaninę, to zawsze gdzieś były niedokładnie wszyte guziki albo krzywe szwy wewnętrzne. Z męskimi nie było tego problemu. W efekcie musiałam zmienić szwalnię.

Gorsza jakość

Nazwijmy rzeczy po imieniu. Damskie ubrania są bardzo często szyte z gorszych tkanin oraz z mniejszą dbałością o szczegóły niż ubrania męskie. Dlaczego?

Domyślam się, że jesteś tym faktem oburzona. Ja też. Powodem, dla którego założyłam własną markę, był fakt, że w żadnym sklepie nie mogłam dostać eleganckiej sukienki uszytej z naturalnej tkaniny. Pewnej zimy szukałam małej czarnej z naturalnego materiału, a wszędzie był tylko poliester. Naprawdę byłam w każdym sklepie w Warszawie. Ekspedientki wręcz się ze mnie śmiały. „Nigdzie pani nie znajdzie takich sukienek” – powtarzały jedna za drugą.

Musisz wziąć pod uwagę, że na tym blogu mamy pewną enklawę. Ty wymagasz jakości i wiesz, czym ta jakość jest. Ale konsumentki w całej Polsce – a raczej na całym świecie (ponieważ słynne zdjęcie z metką „wool” i aż 8% wełny w składzie zrobiłam w Barcelonie) – już niekoniecznie. I dla tych niekoniecznie wymagających, masowych klientek produkuje się masowo ubrania, które spotykamy w większości centrów handlowych.

Masowa klientka jest tu słowem kluczem, ponieważ to ona decyduje o tym, co i jak się szyje. Żadną tajemnicą biznesu nie jest bowiem to, że produkuje się to, co się sprzedaje i czego wymaga klient.

 

SZUKASZ UBRAŃ Z NATURALNYCH TKANIN? POZNAJ MOJĄ MARKĘ HTTP://MONIKAKAMINSKA.COM

 

Masowa klientka

Odpowiedź na pytanie, dlaczego damskie ubrania są często gorszej jakości niż męskiej, należy więc zacząć od pytania: „Jaka jest masowa klientka?”.

Dla masowej klientki robienie zakupów to hobby, cardio i sposób na spotkanie z przyjaciółkami. Niekiedy kilka razy w tygodniu. Najpierw ogląda rzeczy online, później przymierza w  sklepie, następnie kupuje, przymierza w domu, połowę wymienia na coś innego, a tydzień później… znowu idzie do sklepu, kupuje, przymierza wymienia, kupuje, przymierza, kupuje itd. Tak spędza znaczną część wolnego czasu.

Żeby to wszystko miało sens, z tych zakupów trzeba jednak wracać z jakimiś zdobyczami. A jak wracać z czymś nowym z każdych albo prawie każdych zakupów? Trzeba kupować rzeczy tanie. A jak się produkuje rzeczy tanie? Byle jak i z byle czego. I kółko się zamyka. Moda na minimalizm ma się świetnie na Instagramie. W prawdziwym życiu nadal większość masowych konsumentek pragnie mieć bardzo dużo ubrań. To jest taka samonapędzająca się karuzela.

Nie chcę nikogo oceniać, każdy robi z pieniędzmi i czasem to, co chce. Po prostu staram się wytłumaczyć, skąd ta niska jakość. A traktowanie zakupów jako cotygodniowego zajęcia jest jednym z powodów. Żeby masowa konsumentka mogła kupować dużo, to ubrania muszą być tanie, nawet bardzo tanie. A takie mogą powstać tylko z kiepskich tkanin oraz muszą być źle zszyte.

Idąc dalej: skoro typowa konsumentka kupuje dużo, to znaczy, że nie chodzi w tych ubraniach często, bo ma ich tak wiele, że jej jedna bluzka może żyć dwa–trzy prania. To nawet lepiej. Zniszczyła się? Można znów iść na zakupy! Można? Raczej trzeba!

Bariera cenowa

W tym samym czasie masowy mężczyzna robi wszystko, żeby na te zakupy jak najczęściej nie chodzić. Woli więc raz zapłacić kilka tysięcy za dobry garnitur, niż szukać nowego co kilka miesięcy. Dla mężczyzn bardziej opłaca się produkować lepszej jakości ubrania, które będą kosztowały odpowiednio więcej, ale również dłużej posłużą.

I tu dochodzimy do kolejnego powodu niższej jakości. Otóż masowa konsumentka z trudem (albo wcale) przekracza barierę cenową. Taka klientka może wydać w jednym miesiącu pięć razy 100 zł na pięć różnych sukienek, ale nie wyda za jednym razem 500 zł. Ja wiem, że mnóstwo kobiet w internecie deklaruje, że woli oszczędzić i kupić jedną rzecz dobrej jakości niż więcej, ale słabej. Jednak deklaracje w sieci i decyzje przy kasie zakupowej to naprawdę dwie totalnie różne rzeczy. Deklaruje się to, co jest modne, a robi się to, co się chce. Zwłaszcza kiedy nikt nie widzi.

Całą tę spiralę nakręca dodatkowo fakt, że większość gwiazd, celebrytek oraz influencerek nie pokazuje się dwa razy w tym samym. Albo robią to tak rzadko, że kiedy księżnej Kate zdarzy się raz na trzy lata założyć na dwie okazję tę samą sukienkę, to zaraz pojawiają się o tym artykuły na wszystkich stronach plotkarskich. A umysł masowej klientki działa na zasadzie naśladownictwa. Nawet nie chcecie wiedzieć, ile razy usłyszałam od kobiet, że nie można pójść na dwa wesela w tym samym. Bo co rodzina powie?

Trendy

Ostatni element, na który chciałam zwrócić uwagę, to ekstremalnie szybko zmieniające się trendy w modzie damskiej. W lipcu pastele, w sierpniu paski, we wrześniu krata. Jeśli masowa klientka dąży do tego, żeby cały czas wyglądać modnie, to musi kupować mnóstwo nowych ubrań, a żeby nie zbankrutowała, to te ubrania muszą być tanie. A jak się produkuje tanie ubrania? Odpowiedź na to pytanie już  znacie.

To naprawdę jest gigantyczne błędne koło, z którego szybko się nie wyplączemy. Misją mojej marki (Monika Kamińska) jest walka z bylejakością, która nas zalewa, ale to wcale nie jest proste. Nie zmienię nagle na całym świecie podejścia kobieta do robienia zakupów. W modzie damskiej nie ma czegoś takiego jak granatowy garnitur w modzie męskiej. Pewnie myślicie, że odpowiednikiem jest mała czarna, ale to nieprawda. Granatowe garnitury mogą być dwa: jednorzędowy i dwurzędowy. Już naprawdę w porywach cztery: z wełny zimowej oraz z letniej, chociaż da się oczywiście kupić jeden z całorocznej. A jak jest z małą czarną? Może być na cienkich ramiączkach, na grubych, z krótkim rękawem, z rękawem do łokcia, z rękawem ¾, z długim rękawem, z rękawem dzwonkowatym, do połowy uda, przed kolano, do połowy kolana, za kolano, do połowy łydki, do kostki, do ziemi, ołówkowa, z ¼ koła, z ½ koła, z pełnego koła, wykończona koronką, z dekoltem V, z dekoltem U, z dekoltem w łódkę, z dekoltem na plecach… Możliwości jest tyle, że naprawdę bloga by mi nie starczyło, żeby wszystkie wymienić.

Napędzanie sprzedaży

Sieciówkom po prostu nie opłaca się produkować dla kobiet ubrań, które są dobrej jakości. Sieciówki muszą napędzać sprzedaż, więc iść w ilość, a nie w jakość. Sukienka, która nie niszczy się (!) po jednym sezonie, nie jest dobrym rozwiązaniem biznesowym. I mówię to jako osoba, która takie (czyli nieniszczące się po jednym sezonie) sukienki sprzedaje. Mam świadomość tego, że więcej zarobiłabym, gdybym drastycznie obniżyła jakość. Jeśli obserwujesz uważnie moją markę, to możesz zauważyć, że czasem przez sześć lub więcej miesięcy nie wprowadzamy żadnego nowego modelu sukienek do sprzedaży ready-to-wear. Tak jest w tym momencie. Robimy to świadomie, ponieważ nie zależy nam na szybkiej modzie. Wiosną i latem było dużo nowych sukienek, ale jesienią stawiamy na akcesoria (możesz je kupić tutaj), szyjemy garnitur dwurzędowy w kratkę księcia Walii oraz niesamowicie ciepłe płaszcze z grubej, angielskiej wełny. Ale to są ubrania, których nie trzeba wymieniać co miesiąc. Wolę zainwestować w tkaninę, konstrukcję i szwalnię niż w 72 920 byle jakich produktów. Robię to kosztem tego, że nigdy nie osiągnę takiej skali sprzedaży jak sieciówki. A musisz wiedzieć, że naprawdę  duże pieniądze w modzie robi się na ilości, a nie na jakości. Brutalna rzeczywistość biznesu.

Wyjście z sytuacji?

Cóż, mam nadzieję, że trochę rozjaśniłam temat. Generalnie najlepszym rozwiązaniem tej sytuacji jest uważne czytanie metek wewnętrznych ze składem, oglądanie szwów i dotykanie jak największej ilości ubrań. W pewnym momencie wyrobisz sobie takie wyczucie, że pocić będziesz się już od samego dotykania poliestru. A jeśli przy okazji uświadomisz koleżankę, czym się różni naturalna tkanina od sztucznej, to może za kilka(-naście) lat uda nam się zmienić rynek.

 

SZUKASZ UBRAŃ Z NATURALNYCH TKANIN? POZNAJ MOJĄ MARKĘ HTTP://MONIKAKAMINSKA.COM

 

 

 

  • Ewelina

    Doskonałe podsumowanie… Nie wiem, czy można jeszcze coś dodać. Pozostaje tylko udostępniać ten tekst i nawzajem się uświadamiać.

    Jestem właśnie po nieudanych weekendowych zakupach i proszę wybaczyć, bo jestem załamana, więc w związku z tym mam dwa pytania:
    1. „(…) oraz niesamowicie ciepłe płaszcze z grubej, angielskiej wełny.” – kiedy?
    2. czy w sprzedaży (ready-to-wear) będzie dostępny wełniany/kaszmirowy sweter?
    3. czy na wiosnę jest szansa na skórzaną ramoneskę (ready-to-wear)?

    Trzymam kciuki za rozwój firmy jednocześnie się do tego przyczyniając.
    Do tego samego zachęcam pozostałe Panie!

    Pozdrawiam serdecznie!

    • Płaszcze jak dobrze pójdzie to pod koniec października, a swetry 100 % wełna w listipadzie. Obydwie rzeczy są na grube i bardzo ciepłe, więc raczej na zimę niż na jesień.
      Ramoneska to moje marzenie, ale przyznam szczerze, że produkcja jest ekstremlanie trudna, dlatego na razie zaczynamy od prostszych rzeczy ze skóry, takich jak zamszowa spódnica, która już jest w sklepie online oraz w butiku.

  • Agnieszka

    Moniko, a czy tej jesieni/zimy będą wprowadzone jeszcze wełniane spódnice (coś w stylu Burgundy Winter)?
    Pozdrawiam

    • Tego typy nie planujemy (oczywiście możemy uszyć na miarę). Natomiast szyjemy znów mini, ale w kratkę księcia Walii oraz z uwaga…kieszeniami ;)

      • Agnieszka

        Super :) W takim razie nie mogę się już doczekać nowości.
        Pozdrawiam

      • MagdaMi

        Aż sobie sprawdziłam u wujka google jak taka kratka wygląda (oczywiście jako pierwszy wyskoczył Zack Roman :D). Generalnie za kratami nie przepadam ale jak będą kieszenie to na kratkę jestem skłonna przymknąć oko zwłaszcza że dość subtelna ;)

  • Liza

    Uwielbiam powiedzenie „nie można pójść na dwa wesela w tym samym”. Chyba nie zliczę ile razy byłam na weselu, spotkaniu czy egzaminie w bordowej sukience od Ciebie. Co z tego, że każdy już widział mnie w niej, skoro klasyka się zawsze obroni. Pamiętam brak zrozumienia u chłopaka jak mogę tyle wydać na wełnianą sukienkę, ale podczas wakacji w Hiszpanii założył koszulkę z wełny merynosów i był w szoku, że się nie poci jak w innych. Po powrocie do Polski zamówił kilka kolejnych sztuk, nie zwracając uwagi na cenę. Teraz nie wypomina mi, kiedy mówię o kolejnych zakupach w Twoim sklepie :)

    • Zapraszamy na Niecałą, ja teraz rozważam zrobienie takich smart casual t-shirtow z dzianin wełnianych. Zobaczymy czy będzie zainteresowanie :)

    • joanna

      Hej!
      Lizo, czy mozesz podrzucic linka/nazwe firmy, gdzie mozna kupic meskie koszulki z welny merynosa?
      Pogrzebalam troszke w necie, wszedzie jest dodatek albo akrylu, albo nylonu.

      • Liza

        To prawda, że większość rzeczy jest z domieszką innych materiałów, ale niektóre modele są w 100% z wełny (które niesamowicie ciężko znaleźć). Teraz zamówił z amazona, ale niestety nie znam marki.

  • Mam dokładnie takie same przemyślenia. Od jakiś 2 lat staram się kupować świadomie, odkąd obejrzałam na Nerflix film o produkcji ubrań, sprzedaży itp. To od razu odechciało mi się kupowania. ? od roku szka fajnego sweterka… nie za grubego nie za cienkiego…?

  • emk

    Zgodzę się że sklepy typu H&M czy Zara są nastawione na sprzedaż masową swoich ciuchów- głównie dla nastolatek, które są najbardziej podatne na nowe trendy. Bardziej jednak zadziwia mnie, że marki sprzedające ubrania za 700-1000zl -Z myślą o dojrzalszych kobietach- mają ciuchy z poliestru.

    • A to już jest czyste liczenie pieniędzy.

      • emk

        Domyślam się że chodzi o super-marżę.
        Najgorzej że właśnie media i projektanci ciągle kreują(odświeżają) nowe trendy a to nakręca popyt. Ja sama się na tym łapię że chciałabym mieć np. kilka bluzek w przeróżnych kolorach.

        • Też jestem tym przerażona. Rozumiem, że sztuczne tkaniny też mają różną jakość, ale nie aż za taką cenę!
          Kilka lat temu zakochałam się w poncho Solar. Kosztowało ok 200 zł – skład? 100% akryl. Zrezygnowałam i zrobiłam sobie sama na drutach podobny model z czystej alpaki – koszt motków – ok. 140 zł – noszę je już kilka lat.

    • Maria Limańska

      Dokładnie – totalnym szokiem było dla mnie to kiedy odkryłam, że marki premium, a nawet najbardziej rozpoznawalne na świecie domy mody, wypuszczają ubrania z poliestru kosztujące tysiące złotych!
      A już to gadanie, że poliester w sukience za kilka tysięcy to przecież nie jest ten sam poliester co w koszulce z sieciówki – nosem mi wychodzi.

  • Ten artykuł jest o mnie i moim mężu. Zawsze mi powtarzał, żeby zamiast kupować 5 bluzek (których plusem jest tylko to, że są ładne) kupić jedną porządną, z dobrego materiału. Zamiast 10 par jednosezonowych butów, kupić 2 porządne. I faktycznie, moje bluzki w szafie obok jego koszul wyglądają… blado. Dosłownie i w przenośni ? Monika, bardzo fajny artykuł – daje do myślenia!

  • Doskonale podsumowałaś temat. Dodałabym tylko jedną rzecz – przeciętnie ciało kobiety bardziej zmienia się z wiekiem niż ciało mężczyzny – i te zmiany są dość szybkie. Ciąże, hormony, predyspozycje, diety, przez które na przemian chudną i tyją itd. sprawiają, że wiele znanych mi kobiet co jakiś czas musi (dosłownie) wymieniać garderobę. Do tego gdzieś w głowie kołacze marzenie o tym idealnym ciele z billboardów i kupowanie (trzymanie) ubrań, które będą dobrze leżeć za miesiąc, kiedy zrzucimy 2 kilo. Nie zrzucimy? Trzeba kupić coś co pasuje teraz, bo ważne spotkanie przed nami – albo pocieszyć się zakupami. I wiem, że tak wcale nie musi być, ale taka jest rzeczywistość i firmy odzieżowe dostosowują się do tego, ba! to im na rękę, bo mogą dzięki temu więcej zarobić (o wpędzaniu kobiet w kompleksy i leczeniu ich zakupami nawet nie wspominam). Sama pamiętam dylematy, jakie miewałam przed zakupami kiedyś – planowałam dużą rodzinę i zewsząd słyszałam, że po drugiej ciąży mało która kobieta wraca do swojej wagi, a ja planowałam więcej dzieci, więc kupowanie ubrań na lata było swego rodzaju abstrakcją ;) Dziś mam czwórkę dzieci i i znam dobrze swoje ciało, ale wiem, że wiele kobiet w okolicach trzydziestki, czterdziestki ma problem z inwestowaniem w ubrania, bo możliwe, że po jednym sezonie te ubrania już nie będą dobrze leżeć.

  • P.S. Coraz więcej sieciówek wprowadza linie premium, conscious itp. z ubraniami z naturalnych tkanin, które całkiem dobrze się trzymają, więc może jest nadzieja, że idzie większa rewolucja? Mam nadzieję :)

  • Avarati

    Zgodzę się z tym jak najbardziej, bo też mnie to wkurza, że w dziale męskim są rzeczy z bawełny/wełny, a my musimy szukać i szukać… dobrze, że mam szyjącą mamę :) Nie cierpię poliestrów, akrylów, tego oszukiwania, naciągania ludzi… Jednak powiem, że można znaleźć w sieciówce rzeczy, które mogą posłużyć na lata, ale – tak jak mówisz – metki i szwy! Raz przez przypadek „zepsułam” sukienkę, bo lekko pociągnęłam za szew przy sprawdzaniu :D Musiałam uciekać!

    Ale co mnie najbardziej wkurza w sieciówkach to fakt, że wszystko jest szyte na jedną sylwetkę. Jestem teoretycznie szczupła, ale nie potrafię znaleźć dobrze dopasowanych ubrań. Wszystko jest za ciasne w ramionach/piersiach i biodrach, w talii wszystko za luźne, a pas znajduje się w okolicy miednicy. Dobrze, że mam mamę krawcową :)

  • Joanna Bolanowska

    Monika, czytasz mi w myslach. Moze wczoraj zastanawialam sie dokladnie nad tym samym. Nawiasem mowiac, szykuje sie wlasnie do zakupu swetra (golf) w meskim dziale sieciowki (z troche wyzszej polki, ale jednak); skusilabym sie tez na t-shirt – niestety w inne ubrania trudno tam sie zaopatrywac. Pozdrawiam!

    • Czekaj z tym golfem :D Moje się produkują właśnie :D

  • Bacha_we_mgle

    Ciężko jest. Ja porządkuję moją szafę już dłużej niż rok. Odnotowałam sporo sukcesów, ale też ciągle widzę rażące braki. Cierpię z braku stałego dopływu solidnej gotówki i dopóki się to nie zmieni kombinuję. Ostatnio super sweterki z drugiej ręki za które dałam w sumie 90 zł (golf 100% kaszmir i wielki sweter z wełny jagnięcej), wełniany płaszcz jesienny z outletu (najtrudniejszym zadaniem jest, żeby podszewka nie była poliestrowa :-).
    Jedynym wyjściem jest teraz dla mnie twardo pooszczędzać na dobre ubrania (sukienka od Ciebie byłaby mi super potrzebna ;-), najzwyklejsza czarnulka najlepiej, więc kasa się odkłada)

  • Magda

    Jak to powiedział kiedyś ktoś madry: „Nie stać mnie na kupowanie tanich rzeczy” :)

  • Paula

    Fajny artykuł. A co o swetrze ze składem: Cotton 47% ,Viscose 25% ,Polyamide 22% ,Cashmere 6%? Zmarzne w nim, co? Bardzo mi się podobał. Problem w tym, że to nie jest tania firma.

    • Ani bawełna, ani wiskoza, ani poliamid nie grzeją niestety.

  • Pingback: Sierpniowe linki do herbaty - Herbalicja()

Nie ma mnie na blogu. Gdzie jestem?

Kwiecień 23, 2019

Nie ma mnie na blogu już od dłuższego czasu, ale to nie oznacza że porwała mnie Groźna Pizza z Ananasem i zniknęłam z Internetu.
Po prostu przeniosłam się na Instagram.
A dokładniej na InstaStory.
Tam teraz znajdziesz to, co kiedyś na blogu.
Jedzenie (trzeba mieć priorytety w życiu), kulisy mojej pracy, a nawet wpisy lifestylowe w formie pogadanek.
Do zobaczenia na Stories!

 

 

 

 

 

Przejdź do komentarzy
Obserwuj mnie na Instagramie @blackdressesblog

 Kiedy tak bardzo jesteś mistrzem unikania ludzi w kadrach, że nawet kiedy idą wprost przed tobą, to zasłaniasz ich sokiem z cytryny  Wasze zdrowie! #portotimoni #korfu #greece #corfuisland #travelexperience #travelinstagram #travelinfluencer #travelfun #travelquote #worldtravels #travelismylife #travelguru #travelphotograph #travelig #travelyam #travelpassport #travelpicsdaily #travelrepost #wdrodze #podróżemałeiduże #podrozemaleiduze #wypoczynek #wyjazd #wyprawa #turystyka #zwiedzamy #widoki #jestpieknie #podróż #przygoda  Zielone buty z ręcznie wiązaną kokardką? To możliwe  Każdy model butów @monikakaminska_official możemy wykonać dla Ciebie w dowolnie wybranym kolorze. Usługę made to order realizujemy w naszym butiku przy Niecałej 7 w Warszawie. pon.- sob. oraz niedziele handlowe: godz. 11.00 -19.00 tel. 531 880 233 #shoes #shoes #shoeslovers #buty #butydamskie #bow #greenshoes #weddingshoes #butyslubne
 Było mnóstwo pytań o ten hotel, więc oznaczam @marbellacorfuhotel Polecam i nie polecam. Mam mieszane uczucia, ale może to dlatego, że pierwszy raz byłam w tak dużym hotelu, a jak się okazało jednak wolę znacznie mniejsze, bo stanie w kolejce na śniadanie to nie jest to o co mi w życiu chodzi. Niestety mnóstwo obiektów przed sezonem było jeszcze zamkniętych. Mino wszystko hotel ładny, pięknie położony, obsługa bardzo miła i pomocna ☺️ ———————————————————————— #corfu #corfuisland #marbellacorfu #corfugreece #travelnow #podroze #podróże #greece #hoteles #beautifulhotels #travelexperience #travelinstagram #travelinfluencer #travelfun #travelquote #worldtravels #travelismylife #travelguru #travelphotograph #travelig #travelyam #travelpassport #travelpicsdaily #travelrepost  ✨ 3 odcinek insta kołcz serialu ✨ #instakolczserial (dodaję zdjęcie palm, bo akurat takie mam, a poza tym tęsknie za beztroskim czasem urlopu) W listach pytacie mnie jak radzić sobie z porażkami. Bardzo dobre pytanie. Gdybym miała opowiadać Wam o wszystkich swoich pomyłkach, porażkach i złych decyzjach podjętych w biznesie to pewnie teraz siedziałabym w Big Brother, bo było tego tak dużo, że udałoby mi się zmieścić tylko w trzymiesięcznym programie nadawanym 24/h. Poważnie, nie mówię o tym, bo jest tego mnóstwo. To po pierwsze. A po drugie, biznes to jednak biznes i nie wszystko można wylec na zewnątrz. Zakładając własną firmę naprawdę nie sądziłam, że ważniejsze od dobrego pomysłu jest to, żeby mieć nerwy ze stali i umieć sobie radzić w ekstremalnie kryzysowych sytuacjach. Ja nie byłam w żadnej biznesowej szkole, wszystkiego uczyłam się sama w trakcie prowadzenia firmy. Po 5 latach mam poczucie, że gdyby trzeba było zmienić branże i poprowadzić jakąś inną firmę, to w końcu mam o tym na tyle duże pojęcie, że dałabym radę. Ale wcześniej? Na początku to był jeden wielki dramat. Po drodze popełniłam milion błędów i każdy bardzo przecierpiałam. Jednak również z każdego wyciągnęłam lekcję. Wszystkie swoje pomyłki analizowałam aż do znudzenia. Do momentu, w którym miałam pewność dlaczego powstały i jak nigdy więcej do nich nie doprowadzić. I to jest moim zdaniem jedyne wyjście. Zarówno drobnych błędów i spektakularnych porażek nie da się uniknąć. Ale zawsze można zrobić wszystko co w naszej mocy, żeby się więcej nie powtórzyły. To piekielnie trudne podejście, bo wymaga dużo autorefleksji, ale na koniec dnia naprawdę się opłaca. #losangeles #california #palmstree #sunset #sunsets #sunsetpics #rozwoj #motywacja #firma #motywacjadodziałania #rozwójosobisty #szefowa #praca #wiedza #dzialanie #sukces
 Przyznam szczerze, że przed wyjazdem Korfu nie kręciło mnie jakoś za specjalnie.Oczywiście uwielbiam wszystkie wyspy, ale w Grecji byłam już dwa razy, Europę widziałam naprawdę z wielu stron i prawdę mówiąc śnią mi się raczej dalsze kierunki. Tym razem zadecydowały po prostu najtańsze bilety jakie udało mi się znaleźć na Wielkanoc. Rok temu dokładnie z tego samego powodu (tanie bilety) byłam w Apulii we Włoszech i absolutnie nie żałuję. Tak jest i tym razem. Korfu okazało się przeurocze i dosłownie idealne na 3,5 dnia urlopu. ———————————————————————— Nie oszukujmy się – to nie jest jakaś spektakularna wyspa, ale ma kilka pięknych miejsc, przepyszne jeszcze oraz co najważniejsze – przed sezonem nie ma tam dzikich tłumów. Są tylko tłumy. Jeszcze nie dzikie  ———————————————————————— A więc polecam, jeśli jeszcze przed sezonem szukacie czegoś na krótki weekendowy wypad. Można się zrelaksować, mi nawet w kwietniu udało się trochę opalić oraz zwiedzić naprawdę przepiękne plaże. A poza tym można zjeść dużo pity. Zjeść dużo pity jest zawsze dobrze. Mam rację? Omomomo ————————————————————————#travelexperience #travelinstagram #travelinfluencer #travelfun #greece #corfu #corfuisland #places_wow #travelquote #worldtravels #travelismylife #travelguru #travelphotograph #travelig #travelyam #travelpassport #travelpicsdaily #travelrepost #wdrodze #podróżemałeiduże #podrozemaleiduze #wypoczynek #wyprawa #zwiedzamy #widoki #jestpieknie #podróż #przygoda #gialibeach  Spring mood  #springmood #tulips #tulips #tulipseason #wiosna #wiosna2019 #wiosnawdomu #kwiaty #flowerslovers #flowerstagram #flowers #sundaymood #sundaychill #chill #sunday #sunnuday #lazysunday #shopbop #asos #michaelkors #sparklingblush
 Dokładnie o tym marzyłam! Słońce, niebieska woda i sukienki noszone bez rajstop. Ostatnie miesiące dały mi się mocno we znaki i kompletnie zapomniałam o tym, że trzeba odpoczywać. Złapanie oddechu i nabranie dystansu do własnego biznesu jest tak samo ważne jak regularna praca. Czasem po prostu trzeba się całkiem zresetować żeby na niektóre rzeczy spojrzeć inaczej! ———————————————————————— A jak tam Wasze święta, udało się odpocząć? Dajcie znać co robiłyście! ———————————————————————— Na zdjęciu mam na sobie Denim Dress oraz jedwabną apaszkę w panterkę @monikakaminska_official Obydwie rzeczy dostępne są w butiku oraz online. Jak już wspominałam na Stories, skończyła się tkanina denimowa i niestety ta sukienka nie będzie już w tym roku doszywa, więc tak naprawdę macie teraz ostatnią szansę żeby ją kupić. Butik jest od jutra już regularnie czynny codziennie od godziny 11.00 do 19.00 #dressready #dressfashion #corfuisland #corfugreece #greece #lespecs #girlsdresses #dressupdaily #dressmodern #dressshoes #summerdresses #dresssimple #dressonline #dressuptime #dressitup #beautifuldresses #dressarmy #travelmood #travelpost #travelpictures #travelbucketlist #traveladdicts #travelingthroughtheworld #traveladventure #travelgo #travelforever #traveldestinations #traveldreamseekers #travelmoment  Kontynuując wczoraj temat: mnóstwo osób pyta mnie jak nauczyć się pewności siebie? Moim zdaniem tego nie da się nauczyć. Pewność siebie można nabyć tylko z czasem i doświadczeniem. Ja też nie byłam od zawsze pewna siebie. Kilka lat temu, kiedy ktoś mi mówił, że coś robię źle to od razu reagowałam płaczem. Teraz kiedy ktoś mi mówi, że coś robię źle, pytam go gdzie ma twarde dane, które potwierdzą jego opinię  Regularna, sumienna praca oraz towarzysząca jej nauka budują doświadczenie, które czyni z nas ekspertów. A to daje nam pewność siebie. (Monika Coelho). Ale tego naprawdę nie da się obejść. Nie można nauczyć się pewności siebie w jeden dzień. Nikt nie pstryknie palcem i nie sprawi, że będziesz pewna siebie. Pewność siebie wynika z doświadczenia, a doświadczenie oznacza też milion porażek, po których trzeba się podnieść, ogarnąć i iść dalej. Ale o porażkach będzie pod kolejnym zdjęciem, czyli w następnym odcinku naszego insta kołcz serialu ;) Tymczasem miłego dnia i idźmy po swoje  #instakolczserial #procida #isolaprocida #italy #winner #polscyprojektanci #polskieprodukty #kupujepolskieprodukty #rozwojosobisty #rozwoj #sila #motywacja #girlboss #szefowa #firma #wlasnafirma #praca
  Nowe bluzki czekają na Was w butiku @monikakaminska_official przy Niecałej 7 w Warszawie. Wyprzedzając pytania: pojechały już do packshotów i za około 10 dni będą online  #polskamarka #polskieprodukty #ss2019 #springmood #springinspo #flowers #flowerslover #springfashion #springfashion2019 #details #polscyprojektanci  Tak wyglądam, kiedy idę po swoje  Spojrzałam na to zdjęcie i stwierdziłam, że w sumie muszę Wam napisać, że determinacja jest jedną z najważniejszych cech jakie powinna posiadać osoba prowadząca swój własny biznes. Wiecie ile osób próbowało mi w ciagu ostatnich pięciu lat wmówić, że się nie znam na tym co robię, że wszystko robię źle, że w ogóle nie wiem co robię, że na pewno nie powinnam mieć własnej firmy, butiku, marki itp. ? Dziesiątki, spotkałam na swojej drodze dziesiątki osób, którym wydawało się, że pozjadały wszystkie rozumy i mają prawo mnie krytykować w nie swoim biznesie. I wiecie co z tymi osobami zrobiłam? Wszystkie usunęłam ze swojego otoczenia. A co sama robię? Coraz szybciej idę dalej. Bo wiem co i dlaczego robię. Jestem zdeterminowana, mam swój plan, strategię, cele i wszystko to realizuję tak jak ja chcę. Nie chodzi mi o to żeby nie słuchać zupełnie innych, bo oczywiście czasem ktoś z boku ma lepszy pogląd i podpowie coś ciekawego. Raczej mam na myśli to, żeby nie otaczać się krytykantami i ludźmi, którzy ciągną nas w dół albo sprawiają, że stoimy w miejscu. Ktoś krytykuje twój biznes? To niech idzie i zakłada swój. Droga wolna. Zobaczymy czy wszystko pójdzie tak gładko jak wyglada to z boku  A Ty rób swoje, tak jak umiesz najlepiej, a przede wszystkim tak jak chcesz to robić  fot. @aga.kumuda #instakolczserial #polscyprojektanci #polskiemarki #polskieprodukty #monikakaminska #kupujepolskieprodukty #girlboss #warsaw #whitedress #streetstyle #ootd #ootdfashion #elegantoutfit #minimalism #minimaloutfit #aestheticoutfit #summeroutfit #summerdress #motywacja #determinacja #sila #rozwojosobisty