Dlaczego damskie ubrania są często gorszej jakości niż męskie?

Lipiec 1, 2018

Ten temat chodzi za mną naprawdę od wielu lat. Już jako konsumentka, jeszcze przed założeniem swojej marki modowej, zauważyłam pewną prawidłowość. Powiedzmy sobie, że szłam do znanej sieciówki typu TERA lub M&M. W sklepie znajdował się dział męski oraz dział damski. Na dziale męskim można było dostać wełniane swetry i bawełniane koszule. Na damskim odpowiednikiem była akrylowa narzutka i poliestrowa bluzka. Z narzutki wystawały nitki, natomiast szwy w bluzce były krzywe.

Żeby było śmieszniej, kilka lat później, kiedy już produkowałam swoje koszule, miałam bardzo duży problem ze szwalnią, która szyła zarówno męskie, jak i damskie modele. Nie dało się ukryć, że damskie odszywali w gorszej jakości. Nawet jeśli dałam im dobrą tkaninę, to zawsze gdzieś były niedokładnie wszyte guziki albo krzywe szwy wewnętrzne. Z męskimi nie było tego problemu. W efekcie musiałam zmienić szwalnię.

Gorsza jakość

Nazwijmy rzeczy po imieniu. Damskie ubrania są bardzo często szyte z gorszych tkanin oraz z mniejszą dbałością o szczegóły niż ubrania męskie. Dlaczego?

Domyślam się, że jesteś tym faktem oburzona. Ja też. Powodem, dla którego założyłam własną markę, był fakt, że w żadnym sklepie nie mogłam dostać eleganckiej sukienki uszytej z naturalnej tkaniny. Pewnej zimy szukałam małej czarnej z naturalnego materiału, a wszędzie był tylko poliester. Naprawdę byłam w każdym sklepie w Warszawie. Ekspedientki wręcz się ze mnie śmiały. „Nigdzie pani nie znajdzie takich sukienek” – powtarzały jedna za drugą.

Musisz wziąć pod uwagę, że na tym blogu mamy pewną enklawę. Ty wymagasz jakości i wiesz, czym ta jakość jest. Ale konsumentki w całej Polsce – a raczej na całym świecie (ponieważ słynne zdjęcie z metką „wool” i aż 8% wełny w składzie zrobiłam w Barcelonie) – już niekoniecznie. I dla tych niekoniecznie wymagających, masowych klientek produkuje się masowo ubrania, które spotykamy w większości centrów handlowych.

Masowa klientka jest tu słowem kluczem, ponieważ to ona decyduje o tym, co i jak się szyje. Żadną tajemnicą biznesu nie jest bowiem to, że produkuje się to, co się sprzedaje i czego wymaga klient.

 

SZUKASZ UBRAŃ Z NATURALNYCH TKANIN? POZNAJ MOJĄ MARKĘ HTTP://MONIKAKAMINSKA.COM

 

Masowa klientka

Odpowiedź na pytanie, dlaczego damskie ubrania są często gorszej jakości niż męskiej, należy więc zacząć od pytania: „Jaka jest masowa klientka?”.

Dla masowej klientki robienie zakupów to hobby, cardio i sposób na spotkanie z przyjaciółkami. Niekiedy kilka razy w tygodniu. Najpierw ogląda rzeczy online, później przymierza w  sklepie, następnie kupuje, przymierza w domu, połowę wymienia na coś innego, a tydzień później… znowu idzie do sklepu, kupuje, przymierza wymienia, kupuje, przymierza, kupuje itd. Tak spędza znaczną część wolnego czasu.

Żeby to wszystko miało sens, z tych zakupów trzeba jednak wracać z jakimiś zdobyczami. A jak wracać z czymś nowym z każdych albo prawie każdych zakupów? Trzeba kupować rzeczy tanie. A jak się produkuje rzeczy tanie? Byle jak i z byle czego. I kółko się zamyka. Moda na minimalizm ma się świetnie na Instagramie. W prawdziwym życiu nadal większość masowych konsumentek pragnie mieć bardzo dużo ubrań. To jest taka samonapędzająca się karuzela.

Nie chcę nikogo oceniać, każdy robi z pieniędzmi i czasem to, co chce. Po prostu staram się wytłumaczyć, skąd ta niska jakość. A traktowanie zakupów jako cotygodniowego zajęcia jest jednym z powodów. Żeby masowa konsumentka mogła kupować dużo, to ubrania muszą być tanie, nawet bardzo tanie. A takie mogą powstać tylko z kiepskich tkanin oraz muszą być źle zszyte.

Idąc dalej: skoro typowa konsumentka kupuje dużo, to znaczy, że nie chodzi w tych ubraniach często, bo ma ich tak wiele, że jej jedna bluzka może żyć dwa–trzy prania. To nawet lepiej. Zniszczyła się? Można znów iść na zakupy! Można? Raczej trzeba!

Bariera cenowa

W tym samym czasie masowy mężczyzna robi wszystko, żeby na te zakupy jak najczęściej nie chodzić. Woli więc raz zapłacić kilka tysięcy za dobry garnitur, niż szukać nowego co kilka miesięcy. Dla mężczyzn bardziej opłaca się produkować lepszej jakości ubrania, które będą kosztowały odpowiednio więcej, ale również dłużej posłużą.

I tu dochodzimy do kolejnego powodu niższej jakości. Otóż masowa konsumentka z trudem (albo wcale) przekracza barierę cenową. Taka klientka może wydać w jednym miesiącu pięć razy 100 zł na pięć różnych sukienek, ale nie wyda za jednym razem 500 zł. Ja wiem, że mnóstwo kobiet w internecie deklaruje, że woli oszczędzić i kupić jedną rzecz dobrej jakości niż więcej, ale słabej. Jednak deklaracje w sieci i decyzje przy kasie zakupowej to naprawdę dwie totalnie różne rzeczy. Deklaruje się to, co jest modne, a robi się to, co się chce. Zwłaszcza kiedy nikt nie widzi.

Całą tę spiralę nakręca dodatkowo fakt, że większość gwiazd, celebrytek oraz influencerek nie pokazuje się dwa razy w tym samym. Albo robią to tak rzadko, że kiedy księżnej Kate zdarzy się raz na trzy lata założyć na dwie okazję tę samą sukienkę, to zaraz pojawiają się o tym artykuły na wszystkich stronach plotkarskich. A umysł masowej klientki działa na zasadzie naśladownictwa. Nawet nie chcecie wiedzieć, ile razy usłyszałam od kobiet, że nie można pójść na dwa wesela w tym samym. Bo co rodzina powie?

Trendy

Ostatni element, na który chciałam zwrócić uwagę, to ekstremalnie szybko zmieniające się trendy w modzie damskiej. W lipcu pastele, w sierpniu paski, we wrześniu krata. Jeśli masowa klientka dąży do tego, żeby cały czas wyglądać modnie, to musi kupować mnóstwo nowych ubrań, a żeby nie zbankrutowała, to te ubrania muszą być tanie. A jak się produkuje tanie ubrania? Odpowiedź na to pytanie już  znacie.

To naprawdę jest gigantyczne błędne koło, z którego szybko się nie wyplączemy. Misją mojej marki (Monika Kamińska) jest walka z bylejakością, która nas zalewa, ale to wcale nie jest proste. Nie zmienię nagle na całym świecie podejścia kobieta do robienia zakupów. W modzie damskiej nie ma czegoś takiego jak granatowy garnitur w modzie męskiej. Pewnie myślicie, że odpowiednikiem jest mała czarna, ale to nieprawda. Granatowe garnitury mogą być dwa: jednorzędowy i dwurzędowy. Już naprawdę w porywach cztery: z wełny zimowej oraz z letniej, chociaż da się oczywiście kupić jeden z całorocznej. A jak jest z małą czarną? Może być na cienkich ramiączkach, na grubych, z krótkim rękawem, z rękawem do łokcia, z rękawem ¾, z długim rękawem, z rękawem dzwonkowatym, do połowy uda, przed kolano, do połowy kolana, za kolano, do połowy łydki, do kostki, do ziemi, ołówkowa, z ¼ koła, z ½ koła, z pełnego koła, wykończona koronką, z dekoltem V, z dekoltem U, z dekoltem w łódkę, z dekoltem na plecach… Możliwości jest tyle, że naprawdę bloga by mi nie starczyło, żeby wszystkie wymienić.

Napędzanie sprzedaży

Sieciówkom po prostu nie opłaca się produkować dla kobiet ubrań, które są dobrej jakości. Sieciówki muszą napędzać sprzedaż, więc iść w ilość, a nie w jakość. Sukienka, która nie niszczy się (!) po jednym sezonie, nie jest dobrym rozwiązaniem biznesowym. I mówię to jako osoba, która takie (czyli nieniszczące się po jednym sezonie) sukienki sprzedaje. Mam świadomość tego, że więcej zarobiłabym, gdybym drastycznie obniżyła jakość. Jeśli obserwujesz uważnie moją markę, to możesz zauważyć, że czasem przez sześć lub więcej miesięcy nie wprowadzamy żadnego nowego modelu sukienek do sprzedaży ready-to-wear. Tak jest w tym momencie. Robimy to świadomie, ponieważ nie zależy nam na szybkiej modzie. Wiosną i latem było dużo nowych sukienek, ale jesienią stawiamy na akcesoria (możesz je kupić tutaj), szyjemy garnitur dwurzędowy w kratkę księcia Walii oraz niesamowicie ciepłe płaszcze z grubej, angielskiej wełny. Ale to są ubrania, których nie trzeba wymieniać co miesiąc. Wolę zainwestować w tkaninę, konstrukcję i szwalnię niż w 72 920 byle jakich produktów. Robię to kosztem tego, że nigdy nie osiągnę takiej skali sprzedaży jak sieciówki. A musisz wiedzieć, że naprawdę  duże pieniądze w modzie robi się na ilości, a nie na jakości. Brutalna rzeczywistość biznesu.

Wyjście z sytuacji?

Cóż, mam nadzieję, że trochę rozjaśniłam temat. Generalnie najlepszym rozwiązaniem tej sytuacji jest uważne czytanie metek wewnętrznych ze składem, oglądanie szwów i dotykanie jak największej ilości ubrań. W pewnym momencie wyrobisz sobie takie wyczucie, że pocić będziesz się już od samego dotykania poliestru. A jeśli przy okazji uświadomisz koleżankę, czym się różni naturalna tkanina od sztucznej, to może za kilka(-naście) lat uda nam się zmienić rynek.

 

SZUKASZ UBRAŃ Z NATURALNYCH TKANIN? POZNAJ MOJĄ MARKĘ HTTP://MONIKAKAMINSKA.COM

 

 

 

  • Ewelina

    Doskonałe podsumowanie… Nie wiem, czy można jeszcze coś dodać. Pozostaje tylko udostępniać ten tekst i nawzajem się uświadamiać.

    Jestem właśnie po nieudanych weekendowych zakupach i proszę wybaczyć, bo jestem załamana, więc w związku z tym mam dwa pytania:
    1. „(…) oraz niesamowicie ciepłe płaszcze z grubej, angielskiej wełny.” – kiedy?
    2. czy w sprzedaży (ready-to-wear) będzie dostępny wełniany/kaszmirowy sweter?
    3. czy na wiosnę jest szansa na skórzaną ramoneskę (ready-to-wear)?

    Trzymam kciuki za rozwój firmy jednocześnie się do tego przyczyniając.
    Do tego samego zachęcam pozostałe Panie!

    Pozdrawiam serdecznie!

    • Płaszcze jak dobrze pójdzie to pod koniec października, a swetry 100 % wełna w listipadzie. Obydwie rzeczy są na grube i bardzo ciepłe, więc raczej na zimę niż na jesień.
      Ramoneska to moje marzenie, ale przyznam szczerze, że produkcja jest ekstremlanie trudna, dlatego na razie zaczynamy od prostszych rzeczy ze skóry, takich jak zamszowa spódnica, która już jest w sklepie online oraz w butiku.

  • Agnieszka

    Moniko, a czy tej jesieni/zimy będą wprowadzone jeszcze wełniane spódnice (coś w stylu Burgundy Winter)?
    Pozdrawiam

    • Tego typy nie planujemy (oczywiście możemy uszyć na miarę). Natomiast szyjemy znów mini, ale w kratkę księcia Walii oraz z uwaga…kieszeniami ;)

      • Agnieszka

        Super :) W takim razie nie mogę się już doczekać nowości.
        Pozdrawiam

      • MagdaMi

        Aż sobie sprawdziłam u wujka google jak taka kratka wygląda (oczywiście jako pierwszy wyskoczył Zack Roman :D). Generalnie za kratami nie przepadam ale jak będą kieszenie to na kratkę jestem skłonna przymknąć oko zwłaszcza że dość subtelna ;)

  • Liza

    Uwielbiam powiedzenie „nie można pójść na dwa wesela w tym samym”. Chyba nie zliczę ile razy byłam na weselu, spotkaniu czy egzaminie w bordowej sukience od Ciebie. Co z tego, że każdy już widział mnie w niej, skoro klasyka się zawsze obroni. Pamiętam brak zrozumienia u chłopaka jak mogę tyle wydać na wełnianą sukienkę, ale podczas wakacji w Hiszpanii założył koszulkę z wełny merynosów i był w szoku, że się nie poci jak w innych. Po powrocie do Polski zamówił kilka kolejnych sztuk, nie zwracając uwagi na cenę. Teraz nie wypomina mi, kiedy mówię o kolejnych zakupach w Twoim sklepie :)

    • Zapraszamy na Niecałą, ja teraz rozważam zrobienie takich smart casual t-shirtow z dzianin wełnianych. Zobaczymy czy będzie zainteresowanie :)

    • joanna

      Hej!
      Lizo, czy mozesz podrzucic linka/nazwe firmy, gdzie mozna kupic meskie koszulki z welny merynosa?
      Pogrzebalam troszke w necie, wszedzie jest dodatek albo akrylu, albo nylonu.

      • Liza

        To prawda, że większość rzeczy jest z domieszką innych materiałów, ale niektóre modele są w 100% z wełny (które niesamowicie ciężko znaleźć). Teraz zamówił z amazona, ale niestety nie znam marki.

  • Mam dokładnie takie same przemyślenia. Od jakiś 2 lat staram się kupować świadomie, odkąd obejrzałam na Nerflix film o produkcji ubrań, sprzedaży itp. To od razu odechciało mi się kupowania. ? od roku szka fajnego sweterka… nie za grubego nie za cienkiego…?

  • emk

    Zgodzę się że sklepy typu H&M czy Zara są nastawione na sprzedaż masową swoich ciuchów- głównie dla nastolatek, które są najbardziej podatne na nowe trendy. Bardziej jednak zadziwia mnie, że marki sprzedające ubrania za 700-1000zl -Z myślą o dojrzalszych kobietach- mają ciuchy z poliestru.

    • A to już jest czyste liczenie pieniędzy.

      • emk

        Domyślam się że chodzi o super-marżę.
        Najgorzej że właśnie media i projektanci ciągle kreują(odświeżają) nowe trendy a to nakręca popyt. Ja sama się na tym łapię że chciałabym mieć np. kilka bluzek w przeróżnych kolorach.

        • Też jestem tym przerażona. Rozumiem, że sztuczne tkaniny też mają różną jakość, ale nie aż za taką cenę!
          Kilka lat temu zakochałam się w poncho Solar. Kosztowało ok 200 zł – skład? 100% akryl. Zrezygnowałam i zrobiłam sobie sama na drutach podobny model z czystej alpaki – koszt motków – ok. 140 zł – noszę je już kilka lat.

    • Maria Limańska

      Dokładnie – totalnym szokiem było dla mnie to kiedy odkryłam, że marki premium, a nawet najbardziej rozpoznawalne na świecie domy mody, wypuszczają ubrania z poliestru kosztujące tysiące złotych!
      A już to gadanie, że poliester w sukience za kilka tysięcy to przecież nie jest ten sam poliester co w koszulce z sieciówki – nosem mi wychodzi.

  • Ten artykuł jest o mnie i moim mężu. Zawsze mi powtarzał, żeby zamiast kupować 5 bluzek (których plusem jest tylko to, że są ładne) kupić jedną porządną, z dobrego materiału. Zamiast 10 par jednosezonowych butów, kupić 2 porządne. I faktycznie, moje bluzki w szafie obok jego koszul wyglądają… blado. Dosłownie i w przenośni ? Monika, bardzo fajny artykuł – daje do myślenia!

  • Doskonale podsumowałaś temat. Dodałabym tylko jedną rzecz – przeciętnie ciało kobiety bardziej zmienia się z wiekiem niż ciało mężczyzny – i te zmiany są dość szybkie. Ciąże, hormony, predyspozycje, diety, przez które na przemian chudną i tyją itd. sprawiają, że wiele znanych mi kobiet co jakiś czas musi (dosłownie) wymieniać garderobę. Do tego gdzieś w głowie kołacze marzenie o tym idealnym ciele z billboardów i kupowanie (trzymanie) ubrań, które będą dobrze leżeć za miesiąc, kiedy zrzucimy 2 kilo. Nie zrzucimy? Trzeba kupić coś co pasuje teraz, bo ważne spotkanie przed nami – albo pocieszyć się zakupami. I wiem, że tak wcale nie musi być, ale taka jest rzeczywistość i firmy odzieżowe dostosowują się do tego, ba! to im na rękę, bo mogą dzięki temu więcej zarobić (o wpędzaniu kobiet w kompleksy i leczeniu ich zakupami nawet nie wspominam). Sama pamiętam dylematy, jakie miewałam przed zakupami kiedyś – planowałam dużą rodzinę i zewsząd słyszałam, że po drugiej ciąży mało która kobieta wraca do swojej wagi, a ja planowałam więcej dzieci, więc kupowanie ubrań na lata było swego rodzaju abstrakcją ;) Dziś mam czwórkę dzieci i i znam dobrze swoje ciało, ale wiem, że wiele kobiet w okolicach trzydziestki, czterdziestki ma problem z inwestowaniem w ubrania, bo możliwe, że po jednym sezonie te ubrania już nie będą dobrze leżeć.

  • P.S. Coraz więcej sieciówek wprowadza linie premium, conscious itp. z ubraniami z naturalnych tkanin, które całkiem dobrze się trzymają, więc może jest nadzieja, że idzie większa rewolucja? Mam nadzieję :)

  • Avarati

    Zgodzę się z tym jak najbardziej, bo też mnie to wkurza, że w dziale męskim są rzeczy z bawełny/wełny, a my musimy szukać i szukać… dobrze, że mam szyjącą mamę :) Nie cierpię poliestrów, akrylów, tego oszukiwania, naciągania ludzi… Jednak powiem, że można znaleźć w sieciówce rzeczy, które mogą posłużyć na lata, ale – tak jak mówisz – metki i szwy! Raz przez przypadek „zepsułam” sukienkę, bo lekko pociągnęłam za szew przy sprawdzaniu :D Musiałam uciekać!

    Ale co mnie najbardziej wkurza w sieciówkach to fakt, że wszystko jest szyte na jedną sylwetkę. Jestem teoretycznie szczupła, ale nie potrafię znaleźć dobrze dopasowanych ubrań. Wszystko jest za ciasne w ramionach/piersiach i biodrach, w talii wszystko za luźne, a pas znajduje się w okolicy miednicy. Dobrze, że mam mamę krawcową :)

  • Joanna Bolanowska

    Monika, czytasz mi w myslach. Moze wczoraj zastanawialam sie dokladnie nad tym samym. Nawiasem mowiac, szykuje sie wlasnie do zakupu swetra (golf) w meskim dziale sieciowki (z troche wyzszej polki, ale jednak); skusilabym sie tez na t-shirt – niestety w inne ubrania trudno tam sie zaopatrywac. Pozdrawiam!

    • Czekaj z tym golfem :D Moje się produkują właśnie :D

  • Bacha_we_mgle

    Ciężko jest. Ja porządkuję moją szafę już dłużej niż rok. Odnotowałam sporo sukcesów, ale też ciągle widzę rażące braki. Cierpię z braku stałego dopływu solidnej gotówki i dopóki się to nie zmieni kombinuję. Ostatnio super sweterki z drugiej ręki za które dałam w sumie 90 zł (golf 100% kaszmir i wielki sweter z wełny jagnięcej), wełniany płaszcz jesienny z outletu (najtrudniejszym zadaniem jest, żeby podszewka nie była poliestrowa :-).
    Jedynym wyjściem jest teraz dla mnie twardo pooszczędzać na dobre ubrania (sukienka od Ciebie byłaby mi super potrzebna ;-), najzwyklejsza czarnulka najlepiej, więc kasa się odkłada)

  • Magda

    Jak to powiedział kiedyś ktoś madry: „Nie stać mnie na kupowanie tanich rzeczy” :)

  • Paula

    Fajny artykuł. A co o swetrze ze składem: Cotton 47% ,Viscose 25% ,Polyamide 22% ,Cashmere 6%? Zmarzne w nim, co? Bardzo mi się podobał. Problem w tym, że to nie jest tania firma.

    • Ani bawełna, ani wiskoza, ani poliamid nie grzeją niestety.

  • Pingback: Sierpniowe linki do herbaty - Herbalicja()

Wełniane płaszcze damskie na zimę

Listopad 21, 2018

Na pewno zdarza ci się taka sytuacja. Stoisz przed szafą. Ubrania wylewają się z półek. Ty myślisz: „Nie mam się w co ubrać”. To dobrze. Wynika to z faktu, że tak naprawdę masz za dużo ubrań. Przez 80% czasu nosimy tylko 20% ubrań. Pozostałe rzeczy miałyśmy na sobie sobie raz lub nigdy. Co za marnotrawienie pieniędzy!
Tak naprawdę zamiast kupować coraz więcej nowych rzeczy to powinnaś zacząć od przejrzenia tego co już masz. Zima to idealny moment żeby wyrzucić z szafy wszystkie ubrania, które nigdy nie powinny się w niej znaleźć? O czym mówię?

O wszystkim co składa się z poliestru, akrylu i poliamidu.

W ubraniach wykonanych z tych materiałów, nawet jeśli są bardzo grube, to będzie Ci zimno. Dlaczego? Są syntetyczne, czyli powstały z czegoś co naturalnie nie występuje w przyrodzie. Tak samo jak syntetyczne są opony samochodowe. Wyobraź sobie, że założyłaś oponę? Jeśli ci ciepło? Nie. Dlatego wyrzuć poliester akryl i poliamid, bo to są właśnie takie ubraniowe opony.

Zrób w swojej szafie miejsce na ubrania, z które będziesz nosisz z przyjemnością. Na przykład na wełniane płaszcze w klayscznych krojach. W tym roku mamy dla Ciebie do wyboru trzy modele, zobacz je w stylizacjach.

Zgadzam się, że to nie są tanie płaszcze. Wełna drożeje około 20 % rocznie i powoli staje się najbardziej pożądaną tkaniną na świecie. To dlatego, że przede wszystkim jest bardzo trwała, ale również ciepła. Po prostu raz na jakiś czas trzeba w nią zainwestować.

GRANATOWY PŁASZCZ

Krój tego płaszcza to klasyczna dyplomatka o wysokim stopniu formalności, która zgodnie z zasadami jest dopasowana oraz ma wyraźnie zaznaczoną talię. Jednorzędowy krój wydłuża sylwetkę.

Granatowy to odcień idealny dla większości Polek. Dobrze wygląda zarówno z szarymi (klasycznie), czarnymi (po francusku), jak i kolorowymi (oryginalnie) dodatkami.

Płaszcz jest zapinany na dwa guziki, ma najmodniejsze w tym sezonie szpiczaste klapy, a z tyłu jest wykończony szlicem, który zapewnia komfort podczas chodzenia. Posiada dwie kieszenie zewnętrzne z patkami oraz jedną wewnętrzną. Ponieważ uwielbiamy dopieszczać nasze ubrania, zadbaliśmy również o detale: podszewkę z wysokiej jakości wiskozy oraz guziki rogowe.

Przy okazji zerknij na FAMOUS BLACK czyli jednej z najlepiej sprzedających się u nas w tym sezonie butów.

 

WEŁNIANY PŁASZCZ W KRATĘ

 

Duża krata to jeden z najmocniejszych trendów w sezonie FW 18/19. Kiedy zobaczyliśmy ją w tym połączeniu kolorystycznym, mieliśmy ochotę w całości się nim owinąć. Tak powstał pomysł na – jak to roboczo nazwaliśmy – koco-płaszczo-sweter, czyli połączenie trzech najlepszych jesiennych rzeczy.

Krój tego modelu jest bardziej casualowy niż pozostałe. Duże nakładane kieszenie i pasek w talii dodają mu luzu, a jednorzędowy krój wydłuża sylwetkę.

Płaszcz jest zapinany na dwa guziki, a z tyłu wykończony szlicem, który zapewnia komfort podczas chodzenia. Ma też dwie kieszenie zewnętrzne oraz jedną wewnętrzną. Ponieważ uwielbiamy dopieszczać nasze ubrania, zadbaliśmy również o detale: podszewkę z wysokiej jakości wiskozy oraz guziki rogowe.

 

SZARY WEŁNIANY PŁASZCZ

Krój to klasyczna dyplomatka o wysokim stopniu formalności, która zgodnie z zasadami jest dopasowana oraz ma wyraźnie zaznaczoną talię.

Szary melanż to odcień idealny dla większości Polek. Dobrze wygląda zarówno z szarymi dodatkami (możesz na przykład dobrać do niego szary golf, sweter, czapkę oraz szalik i nadal wygląda to super, bo u nas każda z tych rzeczy jest w innym odcieniu, ale wszystkie współgrają). A jeśli wolisz kolor, to zdecyduj się na kontrast i połącz go na przykład z czerwonymi dodatkami.

Płaszcz jest zapinany na dwa guziki, ma klapy zamknięte, a z tyłu jest wykończony szlicem, który zapewnia komfort podczas chodzenia. Posiada dwie kieszenie zewnętrzne z patkami oraz jedną wewnętrzną. Zadbaliśmy również o detale: podszewkę z cupro oraz guziki rogowe.

 

 

 

 

Przejdź do komentarzy
Obserwuj mnie na Instagramie @blackdressesblog

 Aaaaaa!! Ale mamy w tym roku idealne zdjęcie świąteczne 🤩 A więc jeśli szukasz eleganckiego  to odwiedź @monikakaminska_official lub butik przy Niecałej 7 w Warszawie. W butiku poza standardowymi produktami możesz kupić również bon prezentowy, który uzupełnimy według Twojego życzenia (na przykład na sukienkę na miarę lub na określoną sumę). Jesteśmy czynni od poniedziałku od niedzieli w godzinach 11.00 - 19.00 24.12 do butiku zapraszamy od 11.00 do 15.00 #monikakaminska #niecala7 #buty #shoes #shoes #prezentyświąteczne #polscyprojektanci #polskiemarki #decemberdaily #december2018 #christmas #christmasgifts  Chciałabyś takie buty, ale złote, srebrne lub w innym wymarzonym odcieniu? Nie ma problemu! Uruchomiliśmy w butiku @monikakaminska_official usługę made to order. ———————————————————————— Możesz wybrać kształt buta oraz oraz wymarzoną skórę (poza brokatami mamy również mnóstwo klasycznych skór w ponadczasowych odcieniach), a my wyprodukujemy buty specjalnie dla Ciebie ✨ ———————————————————————— Usługa na razie dostępna jest wyłącznie w butiku przy Niecałej 7 w Warszawie (pon. - sob. oraz niedziele handlowe 11.00 - 19.00). Online pojawi się za kilka miesięcy (musimy najpierw wdrożyć nową wersję sklepu, więc prosimy o cierpliwość). #madetoorder #shoes #shoeslovers❤️ #shoeslover #blackshoes #buty #kochambuty #czarnebuty #szpilki #butynazamowienie
 W sklepie online oraz w butiku @monikakaminska_official pojawiły się dwie nowe bordowe spódnice: ✨ Mini z kieszeniami ✨ Ołówkowa przed kolano To limitowana seria, brakujące rozmiary nie będą doszywane.———————————————————————— Uszyte są z wyprodukowanej specjalnie dla nas we Włoszech, innowacyjnej tkaniny (50% wełna, 50% bawełna), którą można prać delikatnie ręcznie. Obydwa kroje bosko wyglądają połączone z czarnymi bluzkami lub bordowymi, brązowymi czy beżowymi golfami. Sprawdzą się podczas świątecznych przyjęć, jak i przez całą zimę i wczesną wiosnę. ———————————————————————— ⚡️⚡️⚡️ Najważniejsze info: wszystkie zamówienia złożone do czwartku do godziny 12.00 z opcją wysyłki kurierem UPS mają gwarancję dostawy na następnego dnia roboczego ✨ #polscyprojektanci #polskiemarki #polskamoda #skirt #christmasoutfit #december2018 #decemberdaily #december #blondehair #blondesandcookies #smile #chill #winterootd #elegantoutfit #classy  Specjalnie ukrywałam tę welurową sukienkę i nie pokazywałam jej nigdzie na sylwetce, bo wiedziałam ze wczoraj miałam w niej iść na imprezę i chciałam sobie dopiero wtedy zrobić fotkę. Myślałam, że oszukałam system i dzięki temu nie wykupcie sukienki od razu. Tymczasem okazało się, że już kilka dni temu wyczyściłyście ten model całkowicie  ———————————————————————— Mój plan, a jednocześnie pytanie jest więc takie: czy uszyć ten sam krój z czarnej wełny żebyście mogły mieć taką totalnie klasyczną małą czarną? Przyznam się, że ja już sobie na miarę do testów uszyłam taką czarną i jest boska  ———————————————————————— #dress #classy #eveningdress #eveninglook #elegantoutfit #december #december2018 #sukienka #welur #welurowasukienka #meghanmarkleinspired #polscyprojektanci #blondesandcookies #my365 #autumnstyle #chanel #chanelboy #chanelboybag
 Wiecie, że ja jestem ostatnią osobą, która narzeka. Ja nie narzekam, ja działam. Dlatego to co zaraz napiszę, to nie jest narzekanie tylko stan faktyczny. ———————————————————————— A stan faktyczny jest taki, że od kilku lat listopad i grudzień to najcięższe miesiące w moim zawodowym życiu. Z jednej strony robi się zimno, więc mnóstwo osób (słusznie) postanawia zamienić poliester na wełnę, z drugiej strony sezon prezentowy, a z trzeciej letnia kolekcja, którą ja kończę dopinać właśnie teraz. Mnóstwo pracy w zasadzie bez możliwości zatrzymania. Ale spokojnie. W tym toku  poprosiłam o dzień wolny i tak się postarał, że załatwił mi noworoczny wyjazd ✨ Będę jeść oscypki, czytać książki, oglądać seriale i nic poza tym nie planuję robić. Pracuję ostatnio po 12-16 godzin na dobę i czuję, że po takich hardcorowych dwóch miesiącach należy mi się totalny relaks. Z resztą ja lubię ten system. Najpierw praca na maxa, a potem odpoczynek na maxa. ———————————————————————— W każdym razie - wiem, że jest tu równie dużo pracujących i zabieganych osób jak ja, więc specjalnie dla Was nas butik jest w weekend (sobota i niedziela) otwarty w godzinach 11.00 - 19.00. I nie martwcie się - wprowadziłam nakaz odbierania wolnego, więc #teamniecala pracuje dla Was w weekendy, ale potem ma wolne. A jato się w sumie zastanawiam czy sobie czapki  nie kupić na ten weekend do butiku. Ale Wy wiecie, że nie jestem poważna, a boję się, że ktoś nowy nie ogarnie  W każdym razie do zobaczenia na Niecałej ✨ ———————————————————————— #autumnstyle #polscyprojektanci #winterbeanie #warsaw #warszawa #winteroutfit #czapka #autumnstyle #zimowaczapka #wool  So no one told you life was gonna be this way  ———————————————————————— Kiedy jesteś taką gapą, że zapominasz opublikować najważniejsze zdjęcie z wycieczki do Stanów. Jestem prawdopodobnie jednym z ostatnich roczników, które się zachwycały tym serialem. Dla mnie cały czas jest kultowy. Szczególnie, że moja ulubiona potrawa to węglowodany zapiekane z serem 🤩 Z ciekawostek to całych Przyjaciół (poza scenami w Londynie) kręcono w studio Warner Bros w LA. Jeśli będziecie mieli okazję je zwiedzić, to bardzo polecam, bo później wiele filmów ogląda się ze zdziwieniem stwierdzając, że były kręcone w tych samych miejscach ;) A poza tym zobaczyć kawałek trawnika po którym biegała Phoebe - bezcenne! #friends #warnerbros #warnerbrosstudios #losangeles #centralperk
 Poważne zdjęcie właściciela marki modowej. Mogą drukować mnie w Times  A tak naprawdę to chciałam powiedzieć, że sztruksowe marynarki są już w butiku oraz online  ———————————————————————  #boss #girlboss #girlbosslife #blondehair #corduroy #corduroyjacket #sztruks #jacket  Z taką energią zaczynam poniedziałek ⚡️ ————————————————————————Żartowałam, tak naprawdę jestem nadal w piżamie pod kocem i piję kawę. Patrzę na deszcz za oknem i myślę o tym, że dziś wolałabym być poetą, który siedzi w domu i pisze smutne wiersze. Spokojnie, ogarnę się. Po drugiej kawie. ———————————————————————— P.S. Spódnicy już nie ma, ale buty i sweter są cały czas dostępne w @monikakaminska_official oraz w butiku przy Niecałej 7. W tym tygodniu jesteśmy czynni od poniedziałku do niedzieli. Codziennie w godzinach 11.00 - 19.00, zapraszamy! Przyjdźcie po sweter dla siebie, od razu możecie kupić prezent dla swojego chłopaka / męża / brata / ojca w @zackroman_official  ———————————————————————— #mondaymorning #december #poniedziałek #grudzien #polscyprojektanci #welnianysweter #welna #polskiemarki #luxuryfabrics #autumnoutfit #autumnstyle #wool #miniskirt #shoes #blondesandcookies #motywacja #motywacjadodziałania #rozwojosobisty #praca #firma
 Moim marzeniem od kilku zimowych sezonów było wprowadzenie do @monikakaminska_official czapki, która jest gruba, dziergana i uszyta z naturalnych tkanin, ALE ze sztucznym pomponem. W tym sezonie w końcu się udało i wyprodukowaną specjalnie dla mojej marki we Włoszech czapkę możecie kupić zarówno online jak i w butiku (w najbliższą sobotę oraz niedzielę jesteśmy otwarci od 11.00 do 19.00) #hat #winterhat #czapka #czapkazpomponem #zimowaczapka #greyhat #gloves #blackgloves #details #winteroutfit #autumnstyle #polscyprojektanci #polskiemarki #polishbrands  Skoro już wchodzimy w takie zimowe klimaty, to jeszcze jedna z moich ulubionych fotek z totalnie spontanicznej sesji na tarasie budynku w którym znajduje się mój butik. Takie mamy widoki na miasto przy Niecałej 7, mogę Was kiedyś zabrać na górę, jak będziecie w butiku  Wszystko co mam na sobie jest cały czas dostępne w butiku oraz w sklepie online @monikakaminska_official ———————————————————————— #warszawa #warsaw #czapka #niecala7 #monikakaminska #polscyprojektanci #kupujepolskieprodukty #szaraczapka #czapkazpomponem