_MG_9927

Jak nie zgłupieć na zakupach? Wyprzedaże – poradnik

Listopad 3, 2012

Jak pójść na wyprzedaże i nie kupić niczego bezsensownego. Pięć praktycznych porad.

Kupować każdy umie.

Nic nie kupić, to jest dopiero sztuka.

 A więc za każdym razem, kiedy zaczniesz zbliżać się z portfelem do kasy:

  1. Popatrz na to, co chcesz kupić i zastanów się jak to będzie wyglądało po trzech praniach. Jeśli jesteś w Zarze, Stradivariusie albo Top Shopie, odpowiem za Ciebie: po jednym praniu już będzie wyglądało źle.
  1. Zastanów się czy na pewno wyglądasz w tym n i e s a m o w i c i e. Tak, niesamowicie. Bo jeżeli wyglądasz w tym ,,dobrze”, „średnio, ale w zasadzie to tego potrzebujesz”, „może nie widać, że trochę za duże/za małe” to tego nie kupuj. Za miesiąc i tak nie będziesz w tym chodzisz.*
  1. Zadaj sobie pytanie: „Czy na pewno dokładnie TO miałam kupić?” Jeśli miałaś kupić małą czarną sukienkę bez kieszonek, poduszeczek i ćwieków, to nawet jeżeli nie możesz jej od miesiąca znaleźć, szukaj dalej. Być może tego dnia, którego kupisz tę z ćwiekami, będzie ci się ona wydawała fajna. Gwarantuje Cię jednak, że przed następną imprezą znów do centrum handlowego wrócisz szukać tej idealnej. Jednym zdaniem – zero kompromisów.
  1. Kiedy kupujesz dziesiątą tego lata bluzkę  zastanów się, czy ta bluzka poprawi Ci humor bardziej niż dwa, trzy wyjścia ze znajomymi na pizzę? Cena ta sama. Decyzja należy do Ciebie.
  1. Jeżeli całe życie chodzisz w różowym i nie znosisz koloru czarnego, to kiedy dopadnie Cię myśl: „Aaa kupię sobie coś czarnego, to będzie taka fajna odmiana”. Nie kupuj. Nie będzie fajnej odmiany. Założysz to dwa razy i zaczniesz się zastanawiać za ile wystawić to na Allegro.

A jakie Wy macie sposoby na przemówienie sobie do rozsądku?

 

*niesamowicie nie znaczy super obciśle i seksownie ;) niesamowicie znaczy – zgodnie z Twoim stylem, wygodnie, (zimą – ciepło) i w dobrej kolorystyce.

 

 

baner-poziomy

 

_dsf0072

Cztery kobiece biznesy, które musisz poznać

Styczeń 4, 2017

Nie da się ukryć, że większość moich znajomych bloguje lub zarządza własnym sklepem. Tak już jest, że nawet nad tym piątkowym whisky trzeba mieć wspólne tematy do omówienia, a nic tak nie łączy jak nienawiść do płacenia VAT-u. Oraz setka innych problemów, które generowane są przez podejście „przejdź na swoje, zobaczysz, będzie fajniej”.

W ramach noworocznej motywacji do zmiany pracy (ja nikogo do niczego nie namawiam!) pokażę więc Ci cztery biznesy, które są prowadzone przez moje koleżanki. Tylko pamiętaj: nie kopiuj tych pomysłów! Po prostu zobacz, co można robić, otwórz swoją głowę (przycisk jest z tyłu po lewej stronie) i wymyśl coś swojego.

_dsf0052

1.

 SKLEP HANIA

Pierwszy biznes to sklep Hani, do którego – jak sama właścicielka przyznaje (a ja się trochę peszę) – zainspirowałam ją podczas jednej ze swoich prelekcji na konferencji dla blogerów. Nie da się jednak ukryć, że poza peszeniem się ogromnie się cieszę z tej inspiracji, ponieważ można tam kupić m.in. kosmetyki marki Rituals, o których pisałam Ci w notce o domowym SPA. Sklep ogólnie jest pełen świetnych niszowych marek, więc ostrzegam: wejście tam grozi awanturą ze strony Twojej karty płatniczej. Ja obecnie bardzo mocno zastanawiam się nad tym zestawem szczotek do makijażu – jeśli go używałaś, to daj znać w komentarzu pod notką, co o nim sądzisz.

_dsf0025

2.

KLAUDYNA HEBDA NATURE

Jakieś dwa lata temu ustaliłyśmy razem z Klaudyną, że podwijamy rękawy, harujemy ile się da i całkowicie zmieniamy nasze życia. Udało się. Klaudyna pod swoją marką rozpoczęła produkcję olejków eterycznych, które pachną tak naturalnie, że aż sama jestem w szoku, dlaczego przed nią nikt tego nie wymyślił. Całkowicie zawładnęła jednak w tym roku moim sercem, produkując sól do kąpieli. Wystarczy jedna łyżeczka produktu (a nie pół opakowania jak w przypadku kiepskich produktów) dodana do wanny, a dosłownie w całej łazience zaczyna się roznosić przepiękny, naturalny zapach olejków. Relaksujące mistrzostwo świata.

_dsf0007

3.

ANKA MICHNIEWICZ

Trzeci biznes to buty. Zanim poznałam Ankę Michniewicz, słyszałam już wiele razy o jej sklepie All about shoes. Teraz Anka rusza z własną marką butów, które pochodzą wprost z moich snów. Nie mają żadnego (powtarzam: żadnego!) ozdobnika. Na zdjęciu widzicie zielone botki, ale buty produkowane są na zamówienie, więc do wyboru są też inne modele oraz kolory. Jeden z przykładów możecie zobaczyć w stylizacji Rebel Look.

Pracę nad stroną www trwają, więc kontaktujcie się z Anią przez Facebooka!

_dsf0061

4.

I COAL YOU

Last but not least… To marka Katarzyny Depy-Tomczak produkującej biżuterię ze śląskiego węgla kamiennego. Tak, tak, dobrze czytasz. Kasia jest z Katowic i tworzy małe cuda z węgielków. Na zdjęciu widzicie spinki do koszul, które wyglądają idealnie w połączeniu z białą koszulą i są stałym elementem urozmaicającym moje biznesowe stylizacje. Jeśli jednak nie nosisz spinek, odsyłam Cię do kategorii kolczyki i szczególnie polecam Twojej uwadze model o wdzięcznej nazwie Okruszki.

To jak, jesteś zainspirowana?

Daj znać, jaki biznes otwierasz! A może już prowadzisz coś swojego? Napisz o tym w komentarzu pod tą notką, chętnie zobaczę.

 

baner-poziomy

 

Przejdź do komentarzy
Obserwuj mnie na Instagramie @blackdressesblog

 #PittiUomo with @szarmant & @mrgrono #pittidanceoff #pu91 #Pitti #pittipeople  #PittiUomo #Pitti #pu91 #pittidanceoff #pittipeople
 Trzymam w dłoni najważniejszą rzecz w swoim życiu. Kto zgodnie co to jest? #niespodzianka #n7  Italian lifestyle! #PittiUomo #Pitti #pittidanceoff #pu91 #pittipeople
 Sun ☀ #PittiUomo #pittidanceoff #Pitti #pu91 #pittipeople  #PittiUomo day2 #pu91 #Pitti #pittipeople #streetstyle #pittidanceoff
 Harvey suit @monikakaminska_official #PittiUomo #Pitti #pittidanceoff #Pitti #pu91 #pittipeople  Power of fabrics: cashmere, silk, cotton & wool #pittiuomo #pitti #pu91 #pittipeople #bespoke #powerdressing
 Bespoke tailoring @monikakaminska_official #PittiUomo #Pitti #pittidanceoff #pu91 #pittipeople #vestcoat #wool #bespoke #luxuryfabrics  Radość milion!!! #pitti #pittiuomo #pu91 #pittipeople #bespoketailoring #vogue