Sempre pizza e vino

Maj 16, 2013

Podczas mojej wizyty w Trójmieście nie mogło zabraknąć oczywiście najważniejszego elementu – wyjścia na pizzę.

Wspomnienia z nadmorskich pizzerii mam tragiczne. Zaczynając od najbardziej paskudnej na świecie pizzy, którą jadłam w Kątach Rybackich (nazywała się z pieca, a była z mikrofalówki), a skończywszy na sopockiej pizzy twardej tak,  że moja koleżanka nad ranem wzięła dwa kawałki i udawała, że to pałeczki do perkusji.

Cóż. Nad morzem się pizzy nie je, wiem. Je się ryyyyby!

Mimo wszystko postanowiłam się wybrać do Sempre pizza e vino w Gdańsku.

Lokal chwali się, że ma prawdziwą włoską pizzę oraz prawdziwe włoskie składniki i tak dalej i tak dalej. W sieci ma różne opinie. Ludzie głownie piszą, że dobra pizza, czasem że najlepsza jaką w życiu jedli, czasem że najgorsza.

Postanowiłam sprawdzić to w ich restauracji z widokiem na Motławę. Drugi lokal mają na Długiej, a trzeci w Sopocie.

Nie był to najlepszy wybór biorąc pod uwagę pogodę, która była w trakcie majówki, bo okazało się, że w środku nie było miejsc (sobota ok. 14.30). Usiadłam więc z kolegą na zewnątrz i lekko zamarzaliśmy, ale czego się nie robi dla węglowodanów zapiekanych z serem.

pizza7pizza1

Gdyby było chociaż troszkę cieplej to wybór byłby idealny, bo siedziało tam się bardzo przyjemnie.

Niestety na początku zaliczyliśmy małe zamieszanie. Przesympatyczna kelnerka najpierw zapytała czy chcę zjeść krem pomidorowy jako pierwszy, a pizzę jako drugą, potem przyniosła odwrotnie, pytała czy może postawić jedno po drugim, obiecała 15% rabatu…żeby w końcu chyba odkryć, że sama się w tym wszystkim zaplątała. Zabrała pizze i postawiła krem. Okay, dobry ruch. Plus za odnalezienie się w trudniejszej sytuacji.

pizza3

Krem był dobry. Brakowało mi przysłowiowej kropki nad i żeby napisać, że był rewelacyjny, ale zdecydowanie zjadłabym go drugi raz. Nie rozumiem tylko dlaczego dostałam go na nadtłuczonym talerzu. Kolega swój również. Nadal przesympatyczna kelnerka tłumaczyła coś w stylu (nie do końca pamiętam), że nie przyszły jeszcze nowe. Jednak wolałabym dostać ten krem po prostu w miseczce niż w takim talerzu i jeszcze wysłuchiwać wyjaśnień.

pizza4

Ale żeby było zabawniej jakoś nie zarzutowało to dla mnie na całościowej ocenie lokalu. Dlatego, że naprawdę nadrobili pizzą. Była cieniutka, przepyszna i z idealną ilością mozzarelli. Zjadłabym ją chętnie jeszcze więcej niż jeden raz.

pizza6

W ogóle bardzo podoba mi się idea Sempre pizza e vino. Przypomina mi opisywaną wcześniej Mąkę i Wodę (chociaż Trójmiasto było pierwsze). W menu mają głownie pizze, około siedmiu prostych przystawek i ze dwa desery. Proste i dobre składniki – to lubię!

pizza2

Sempre pizza e vino, Gdańsk, ul. Targ Rybny 11

 

baner-poziomy

 

Co jest kobiece?

Maj 31, 2017

Schowałam na dno szafy grube swetry, poczułam we włosach pierwszy letni wiatr i nagle mnie olśniło.

***

Pamiętam, jak w liceum zobaczyłam koleżankę, która ubrana była w koronkową bluzkę, a usta miała pomalowane błyszczykiem w kolorze delikatnej brzoskwini. Ten obraz uzupełniały delikatne, naturalnie kręcone włosy i bardzo uroczy sposób bycia. Spojrzałam na siebie. Spodnie w kant i koszula w kratę. U osiemnastolatki. Litości. Nagle poczułam, że chciałabym być taka jak ona: bardziej kobieca. Patrzyłam na swoje zachowawcze ubrania i zastanawiałam się, czy może jednak nie powinnam nosić krótszych sukienek i głębszych dekoltów. Korzystać, póki mogę. Podkreślać swoje atuty. Postanowiłam kupować sobie więcej rzeczy wykończonych koronką.

***

Chociaż mentalnie trzydziestkę przekroczyłam już dawno, to kalendarzowo dopiero się do niej zbliżam. I nie ukrywam, że jakiś czas temu strasznie się bałam, że najlepsze lata już za mną. Czytałam te wszystkie artykuły o tym, że życie zaczyna się po którymś tam roku życia, i zastanawiałam się, co to za – z góry przepraszam za słownictwo – bullshit. Przecież najlepsze lata (a raczej lato) mojego życia były wtedy, kiedy zdałam maturę, dostałam się na studia, miałam cztery miesiące wakacji i żadnych obowiązków na głowie! Piękniejsza, młodsza i bardziej wyluzowana już nigdy nie będę.

***

Przez pół mojego dorosłego życia udawałam osobę pewną siebie. Lata spędzone w kółkach teatralnych zaowocowały tym, że w zależności od okoliczności potrafiłam odegrać każdy typ charakteru. Najczęściej jednak ukrywałam się pod maską zdecydowania. Byłam niepewna siebie, przestraszona i totalnie zdezorientowana, ale nikt o tym nie wiedział. Poza jednym mężczyzną, który pewnego dnia powiedział mi: „…i życzę Ci, żebyś w końcu zaczęła być naprawdę pewna siebie”. Nie odpowiedziałam.

***

Dziś wiem, że jestem na najlepszym etapie mojego życia. Co więcej, jestem pewna, że za dziesięć lat, kiedy będę zbliżać się do czterdziestych urodzin, napiszę dokładnie to samo. Doceniłam doświadczenie i upływający czas. Kosztowało mnie to lata lepszych i gorszych decyzji, ale efekt jest wybitnie jednoznaczny. Wszystko przychodzi wtedy, kiedy ma przyjść, czyli głównie z wiekiem. Nie da się być kobiecą w wieku osiemnastu lat, bo wtedy, prawdę mówiąc, naprawdę niewiele się o kobiecości wie. I tak, jak też byłam kiedyś oburzona, że ktoś tak mówi. Cóż, prawo młodości, która jest przecież najmądrzejsza.

Dziś, w wieku prawie 29 lat, w końcu jestem zdecydowana, konkretna i naprawdę nie boję się niczego. A przede wszystkim jestem kobieca w pełnym tego słowa znaczeniu. To dzięki temu, że w końcu naprawdę stałam się pewna siebie. Nie ma nic bardziej kobiecego od pewności siebie. A to widać w ciele, głosie i każdym ruchu. Bez względu na to, czy mam na sobie sobie koronkę, czy dres.

 

baner-poziomy

 

Przejdź do komentarzy
Obserwuj mnie na Instagramie @blackdressesblog

 Kiedy twoja przyjaciółka drukuje ci ciebie w gazetach i oprawia w ramki  #niecala7 #nowybutik #naturalnetkaniny #monikakaminska #zackroman #harpersbazaar #esquire #smile #happytime #silkdress #bespokedress #bespoketailoring  #ilovegdn #molowbrzeznie #moloteka #gdansk #balticsea #lazyday #mondaymood
 Bardzo nam zależało żeby #niecala7 nie była po prostu kolejnym sklepem, lecz miejscem, w ktorym można z przyjemnością oraz w spokoju dopracować swój wizerunek. Dlatego dla Waszego komfortu mamy dwie duże przymierzalnie, a poza tym pufy, pianki (takie do jedzenia) i mnóstwo kwiatów! #nowybutik #naturalnetkaniny #monikakaminska #zackroman #bespoketailoring #madetomeasure #readytowear #interiorgoals #interiorinspo #peonies #instaflowers #marshmallow  Całe pół dnia urlopu w #gdansk #ilovegdn #miastogdansk #molowbrzeznie #flatlay #lazyday
 Brak pogody nie przeszkadza mi nad morzem zupełne. Przynajmniej nikt mi w kadr nie wchodzi :D #zatokasztuki #sopot #balticsea #summervibes #poland  Niecała 7 jest już oficjalnie otwarta. Zapraszamy Was w tygodniu w godz 11.00 - 19.00 oraz w soboty w godz. 11.00 - 19.00. Tym, którzy byli z nami w sobotę bardzo dziękujemy!!! #niecala7 #nowybutik #naturalnetkaniny #monikakaminska #zackroman #n7
 All I need is food #allineedisfood #foodporn #flatlay #ilovegdn #moloteka  Kończę psuć sobie spójny instagram informacją o tym, że razem z @zackroman_official jesteśmy w każdej relacji z Pitti Uomo w Vogue, jaka pojawiła się w Internecie. Mamy @vogueitalia @vogueparis @britishvogue @voguegermalny @voguerussia oraz @vogueukraine. Wszystkie stylizacje pochodzą oczywiście z @monikakaminska_official KOCHAM SWOJĄ PRACĘ!!! #pittiuomo #pittiuomo92 #pittipeople #pittiwoman #seersucker #seersuckersuit #sartorial #womaninsuit #bespoke #bespoketailoring
 Takie kadry tylko w #gdansk #ilovegdn #gdansk #mondaymood #moloteka #aperolspritz #balticsea #summervibes  Ja wiem, że to zdjęcie już było, ale teraz to ekstra repost z Instagrama @britishvogue, więc sami rozumiecie. MUSIAŁAM :D #pittiwoman #pittiuomo #pittiuomo92 #pu92 #britishvogue #vogue #sartorial #womaninsuit #seersucker #seersuckersuit #doublebreastedsuit #panamahat