Piazza Armerina i okolice, czyli moje urodziny na Sycylii!

Wrzesień 3, 2015

Po zobaczeniu Etny mogłam już spać spokojnie.

Spełniłam swoje trzy największe sycylijskie marzenia: popłynęłam na Wyspy Liparyjskie, zjadłam obłędnie dużo rewelacyjnego makaronu oraz zobaczyłam Etnę.

Rzeczywistość ułożyła się jednak tak, że następnego dnia… miałam urodziny. Cóż za przypadek! W ogóle tego nie planowałam (heheszki).

Przyznam szczerze, że dumałam nad mapą długo. Korciła mnie Katania i Syrakuzy, jednak włoskie wątki tkaninowo-ubraniowe kazały mi udać się w kierunku środkowej części wyspy. Całej Sycylii nie da się zwiedzić w tydzień, więc w końcu porozmawiałam sama ze sobą i ustaliłam, że i tak tu wrócę, więc mogę sobie kilka dużych atrakcji zostawić na następny wyjazd.

W związku z tym po Etnie udałam się do miejscowości Piazza Armerina. I całkiem przypadkiem (to akurat piszę bez ironii) zafundowałam sobie wymarzone włoskie urodziny. Otóż poza pierwszym noclegiem (lądowałam o 23:50 w Trapani) żadnego innego nie zarezerwowałam. Tak jest po prostu ciekawiej, bo można spontanicznie planować swoją podróż. Poza tym tak jest również taniej, bo jeśli rezerwuje się hotel po godzinie 20.00, to często można liczyć na zniżki.

Ale, ale! Zanim pokażę Wam urodzinowy hotel, to zerknijcie na zachód słońca.

Po środkowej Sycylii jeździ się samochodem CUDOWNIE. Drogi są puste, krajobrazy malownicze, a światło jest tak obłędne, że naprawdę trzeba się mocno namęczyć, żeby nie zatrzymywać samochodu co 3 minuty „tylko na jedno zdjęcie”.

_MG_2625

_MG_2633

_MG_2637

Złota godzina z Etną w tle. Najlepsze zdjęcie, jakie zrobiłam w trakcie całej wycieczki na Sycylię i chyba jedno z lepszych w ogóle w historii moich postów z podróży. Niewiele w tym mojej zasługi poza wyłapaniem idealnego światła. Złota godzina to po prostu ten moment na godzinę przed zachodem słońca, kiedy wszystko wygląda jak z National Geographic. Żaden Photoshop nie stworzy takiego piękna jak przyroda!

_MG_2651

_MG_2642

_MG_2674

Widok na Sycylię z Aidone, miejscowości obok Piazza Armerina.

 

_MG_2683

Szalałam z aparatem. Takich zachodów słońca jak na Sycylii nie widziałam nigdzie!

_MG_2759

A to już mój urodzinowy hotelik w Piazza Armerina – Villa Trigona. Znajduje się około 2 km od miasta.

Jeśli będziecie w okolicy, koniecznie zatrzymajcie się tam chociaż na jedną noc. Musicie spróbować podawanej tam kolacji, wykąpać się w basenie (do 16.00 nikogo tam nie ma, polecam) i zjeść kilka fig prosto z drzewa. Hotel otoczony jest dużym zielonym terenem, więc można spacerować i jak to Włosi mają w zwyczaju – po prostu cieszyć się życiem!

_MG_2814

Kobieta nad basenem, Piazza Armerina, 2015 r.

_MG_2702

_MG_2720-horz

Omomomo.

_MG_2752

_MG_2766-horz
_MG_2774

_MG_2783

_MG_2830

Piazza Armerina

_MG_2864

Okolice Villa Romana del Casale – luksusowa willa letniskowa z okolic V w. p.n.e.

_MG_2843-horz

_MG_2876

Cała podłoga willi wyłożona jest mozaikami, które tworzą obrazy. Jedna płytka ma wielkość małego paznokcia u ręki. Musiały to układać bardzo cierpliwe osoby.

_MG_2869

Generalnie Sycylia w lipcu to nie jest dobry pomysł, o ile nie kochacie gigantycznych upałów (ja kocham).

_MG_2884

Jednak na szczęście bywają chłodniejsze dni.

_MG_2899

Wtedy warto pamiętać o ciepłym posiłku, szczególnie z pomidorem i bakłażanem. Jadłabym codziennie!

_MG_2910

_MG_2912

Agrygent

Widziany z daleka, ponieważ w okolicy tej ruiny nie było ani centymetra cienia, co niestety pozbawiło mnie możliwości jej zwiedzenia. Nawet dla mnie było za gorąco.

Oczywiście żartowałam z tymi upałami i chociaż dobrze mi zrobiło, że się powygrzewałam w tak dziko wysokich temperaturach, to jednak odradzam Wam lipiec – niektórych rzeczy nie zwiedzicie, bo zabije Was skwar i nie będziecie w stanie ruszyć ręką.

W każdym razie – jeśli ktoś mniej więcej zna Sycylię, to wie, że od Agrygentu do Trapani już blisko. Jest to więc przedostatnia notka z tej cudownej wyspy. W następnej pożegnamy Sycylię, ale obiecuję – również będzie obłędnie pięknie!


 

Podoba Ci się ta notka? Udostępnij ją znajomym!

 

 

 

  • Godzina, w której wszystko wygląda jak z National Geographic.. Nic dodać! Syrakuzy i Katania są obłędne, nawet w lipcu, ale o świcie. Szczególnie targ rybny w Katanii, niezapomniane zapachy i gwar jak w Arabii. Później to już tylko patelnia i ani skrawka cienia ni zieleni (Syrakuzy), lub straszna duchota (Katania).

  • Przeczytałam tytuł wpisu jako Pizza Americana :D Najbardziej pasował mi do Twoich urodzin ;)

Dlaczego przestałam ubierać się głównie na czarno?

Lipiec 4, 2018

Czarny cały czas jest moim ulubionym kolorem i kiedy ktoś mówi mi, że chce kupić samochód zielony, czerwony lub srebrny (???!11!11567#@$%^&), to patrzę na niego jak na osobę, która zamawia pizzę z brzoskwiniami. Kolorowy samochód? Serio?

Tymczasem sama w wersji total black chodzę nie częściej niż raz na miesiąc. To duża zmiana, ponieważ kiedyś wszystkie ubrania miałam czarne. Naprawdę nazwa tego bloga nie wzięła się z powietrza. Co więc się stało, że częściej widzicie mnie w jasnych niż w ciemnych ubraniach?

Ilość i nowość

Pierwszy garnitur kupuje się granatowy, drugi szary, trzeci w prążek, czwarty w kratkę, a przy piątym szuka się tkaniny, której jeszcze nikt nie miał. Codziennie mam pod ręką kilka tysięcy materiałów. Po kilku latach prowadzenia marki modowej po prostu czarny mi się opatrzył. Trzy–cztery razy w roku jeżdżę na targi tkanin do Włoch lub Paryża. Trzymałam już w ręku setki tysięcy kuponów materiałów. I trudno na mnie zrobić wrażenie ciemną tkaniną – bo przecież nie da się wymyślić nowego odcienia czarnego.

Pierwszą elegancką sukienkę kupiłam czarną, drugą granatową, a później – tak samo jak z garniturami – zaczęłam szaleć. Zajmuję się produkcją ubrań, więc moja szafa się nie domyka. Testuję nowe materiały, wzory, kroje, szwalnie. Każdą rzecz sprawdzam na sobie i po prostu mam tych ubrań dużo. Kilka lat temu przysięgłabym na wszystkie pizze świata, że nigdy nie ubiorę się w coś we wzorek. A dziś kratka księcia Walii jest dla mnie czymś totalnie naturalnym i neutralnym. Ilość tkanin, jakie widziałam, i ubrań, które mam w szafie, sprawiają, że kiedy wybieram kolejną sukienkę, to szukam czegoś świeżego.

(Samochodów natomiast wciąż nie mam tylu, ile sukienek. Oczywiście mam nadzieję, że kiedyś kupię żółte BMW).

Podobno w Paryżu nikt kobiecie po czterdziestce nie sprzeda czarnego swetra. Moja mama jest po pięćdziesiątce i nadal w czarnym wygląda rewelacyjnie. Brutalna rzeczywistość jest jednak taka, że pewnym momencie życia czarna marynarka najlepiej komponuje się z rozświetlaczem. Mówiąc wprost: kiedy chcę nałożyć coś czarnego, muszę się dłużej i dokładniej malować (a nie zawsze mam na to czas).

Produkcja

Nie da się ukryć, że chodzę w tych ubraniach, które produkuję dla swojej marki. I teraz niespodzianka: czarny wcale nie jest najlepiej sprzedającym się kolorem. Też mnie to kiedyś dziwiło! Podstawowy błąd to przyjęcie, że skoro ja coś robię, to znaczy, że cały świat ma tak samo. I skoro ja noszę dużo czarnego, to na pewno czarny będzie się świetnie sprzedawał. Otóż okazuje się, że po pierwsze, granatowy i wszystkie odcienie niebieskiego biją czarny na głowę, a po drugie, inne kolory też cieszą się dużym powodzeniem. Dlatego słucham swoich klientek, bo tak naprawdę przygotowuję kolekcję z myślą o tym, co inne kobiety będą chciały nosić.

Ale, ale

Mimo to nie mogę doczekać się jesieni, ponieważ do granic możliwości kocham nosić czarne spodnie w zestawie z czarnym swetrem. W pewnym momencie zeszłorocznej zimy chodziłam w takim zestawie niemal codziennie, ponieważ prawda jest taka, że nawet mnie dopada zmęczenie różnorodnością – i po okresie kolorowym zawsze następuje u mnie okres minimalistyczny. Taki modowy płodozmian.

 

Biała bluzka: Plumeti Blouse / Monika Kamińska

Spodnie: Royal Blue Pants / Monika Kamińska

Buty: Amused Blue / Monika Kamińska

fot. Agnieszka Kumuda

 

 

 

 

Przejdź do komentarzy
Obserwuj mnie na Instagramie @blackdressesblog

 Czasem mam słabą silną wolę  Namawiałyście mnie, namawiałyście i udało się. Ruszyła przedsprzedaż butów Blissful Black. Do 20 lipca możecie je zamówić w sklepie online @monikakaminska_official To ostatnia tura produkcji tego modelu, więc nie zwlekajcie  Jeśli nie jesteście pewne rozmiaru to zapraszamy do butiku przy Niecałej 7 w Warszawie, tam doradcy pomogą go dobrać (pon. - pt.: 11.00 - 19.00, sob. 11.00 - 15.00) A jeśli do butiku macie za daleko to piszcie na info@monikakaminska.com lub dzwońcie 531 880 233, również pomożemy dobrać rozmiar! #shoes #instashoes #buty #czarnebuty #details #ootd #detailsgoals #ootdgoals #streetstyle #streetstyleluxe #shoeslovers  Moja stylizacja z pierwszego dnia #pittuuomo94 była niezwykle soczysta, dlatego szukałam do niej odpowiedniej letniej biżuterii. Idealnie sprawdziła sie się kolelcja Saint Tropez @wkruk1840 ktora jest połączeniem delikatnego złota i mieniących się w słoncu cyrkonii ☄ #wkruk #krukbizuteria #zlotypierscionek #zlotekolczyki #roze #roses #jewellery #jewelleryinspiration #onthewhitetable #details #flowerlover #flowers #flatlay #pittiwoman #pittiuomo #pu94 #pittiuomo #pittiuomo94
 A smile is the prettiest thing you can wear 🤗🤗🤗 Bluzka w słoniki (zostały już tylko ostatnie sztuki) @monikakaminska_official #smile #warszawa #warsaw #summermood #summerstyle #ootdgoals #ootd #streetstyleluxe #streetstyle #elegantstyle #minimalstreetstyle #minimal #vsco #chill  Kiedy pierwszy raz trafiłam do Vogue, pomyślałam: "Przypadek". Kiedy trzynasty raz trafiłam Vogue to pomślałam: "Okay, trzynaście razy przypadek"  Piećdziesiąt innych publikacji? Jak bardzo PRZYPADEK. 30 tysięcy ludzi na Pitti Uomo. Kilkadziesiąt zdjęć w Vogue (szanse jak na wygranie w totka), a ja nadal uważam, że to przypadek? Pewnie modnie jest umniejszać swoje zasługi, ale tym razem jako Wasz insta-bełko-coach powiem Wam jedno: nie przypadek, a praca. I tylko / aż tyle. Nie ma drogi na skróty. @aeweou dziękuję za ekspresowe kolaże  #pittiuomo #pitti94 #pu94 #pitti94 #streetstyle #firenze #streetstyleluxe #womaninsuit #womansfashion #elegantstyle #pittiwoman #pittiphotos #pittipeople #ootdgoals #ootd #ootd
 A teraz napiszę coś bardzo mało popularnego - Cinque Terre mnie nie zachwyciło. ZA DUŻO LUDZI. Piękne widoki, ale przeciskanie się pomiędzy turystami to jednak nie mój styl. Poza tym mam dziwne wrażenie, że akurat ta część Włoch lepiej wygląda na zdjęciach niż na żywo. #problemypierwszegoswiata #cinqueterre #italyphotos #italy #italianmoments #italiandream #italiandays #travel #vscoitalia #vscotravel  To, że razem pracujemy i jeszcze nic nie wybuchło jest największym sukcesem polskiej blogosfery 🤣 Jesteśmy trochę jak Włoch z północy i Włoch z południa. Do wszystkiego mamy inne podejście, na szczęście na koniec dnia zawsze okazuje się, że chodzi nam o to samo  Kiedy kilka lat temu @zackroman_official pokazał mi różnicę między wełną, a poliestrem żadne z nas się nie spodziewało, że kiedyś codziennie rano będziemy spotkać się w jednym butiku. To jest nasze piąte wspólne Pitti i jednocześnie rok działalności Niecałej 7. Niesamowite jak założenie bloga może zmienić całe zawodowe życie. • P.S. Obydwie lniane marynarki są z kolekcji ready-to-wear i możecie kupić je online oraz w naszym butiku przy Niecałej 7. • fot. @thestylestalkercom ❤ #pittiuomo #pu94 #pitti94 #pittiimmagine #pittipeople #firenze #streetstyle #streetstyleluxe #ootdgoals #ootd #ootdinspo #elegantstyle #linenjacket #len #lnianamarynarka #safaristyle #safarijacket #pittipeople #pittiwoman
 First I drink coffee. Then I do the things. ☕☕☕ Nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez śniadania i kawy. A raczej nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez spokojnego wypicia kawy. Cały dzień mogę być w biegu i załatwiać milion spraw, ale 15 minut na kawę codziennie rano to czas tylko dla mnie. Na blogu (link w bio) możecie przeczytać tekst o tym jak robić w domu kawę we włoskim stylu. #delonghi #coffee #coffelover #coffeeinspo #mandaymorning #delonghipolska  Za takich ludzi i takie zdjęcia uwielbiam Pitti Uomo ❤ Regram @stylealertsa #pitti #pittiuomo94 #pu94 #pittiuomo #firenze #streetstyle #classy #suits
 There is no magic in magic, it is all in the details  ring: @wkruk1840 #wkruk #pittiwoman #pitti94 #pitti #pittiuomo #pu94 #pittiphotos #ring #goldring #pierscionek #zlotypierscionek #jewelleryinspiration #jewellery #details #cultgaia #suit  Cztery lata temu oddałabym wszystkie pizze świata za to, że nigdy nie założę niczego we wzorki. We wrześniu ubiegłego roku podczas targów tkanin w Paryżu zobaczyłam te zebry i przepadłam  Korzystając z tego, że tkanina jest niesamowicie lekka i przewiewna wymyśliłam koszulę z podpinanymi rękawami w stylu miejskiego safari. Jest już dostępna online oraz w butiku @monikakaminska_official #ootdgoals #shirt #streetstyle #ootd #luxuryfabrics #womansfashion #ootdinspo #safaristyle #warsaw #warszawa #summermood #summerstyle #fashionbloggers