Idealna czarna sukienka, czyli mój sklep z klasycznymi sukienkami

Grudzień 15, 2014

Dzisiaj jest najważniejszy dzień w historii mojego bloga. Po latach ucinania tematu, że nazwa zobowiązuje, więc powinnam otworzyć sklep z sukienkami, w końcu zebrałam się w sobie i to zrobiłam. Czarna sukienka to dopiero początek.

Była to trudna decyzja, a jej następstwem była naprawdę ogromna ilość pracy, ale w końcu się udało. Nie wiem, czy jestem bardziej szczęśliwa, zmęczona czy zestresowana tym debiutem.

Pomysł przyszedł mi do głowy podczas tworzenia nazwy bloga. Tylko że wtedy to był taki żart. Od zawsze lubiłam czarne sukienki. Jednak cały czas miałam problem z kupieniem tej idealnej i trochę marzyłam o tym, żeby ją po prostu wyprodukować. Dlatego uznałam, że nazwa „black dresses” może się kiedyś przydać przy tworzeniu własnych sukienek. Teraz na spokojnie uznałam, że trzeba odchodzić powoli od internetowego pseudonimu, więc sukienki będą funkcjonować po prostu pod moim imieniem i nazwiskiem.

Żart zamienił się w bardziej realną wizję, kiedy rok temu postanowiłam kupić sobie idealną, czarną, klasyczną i elegancką sukienkę. Wiedziałam dokładnie, czego szukam. Dlatego większość sukienek odpadła, zanim je przymierzyłam. Szukałam black dress wykonanej z naturalnej tkaniny i bez żadnych cekinów, pasków czy innych guziczków, falbanek i gratisowych ozdobników. Przez kilka dni poszukiwań po prostu wszędzie się ze mnie śmiano:

– Heh, nie znajdzie pani wieczorowej sukienki, która nie jest z poliestru. Tutaj mamy takie naturalne tkaniny, dresowa taka, miła w dotyku, codzienna sukienka.

W końcu po trzech dniach już nie wytrzymałam i kiedy kolejny raz usłyszałam, że „nigdzie pani czegoś takiego nie znajdzie”, odpowiedziałam sprzedawczyni:

– Znajdę, chociażbym sobie sama miała to uszyć!

I w ten sposób postawiłam samą siebie przed faktem dokonanym.

O tym, jak bardzo pomyliłam się, myśląc, że wyprodukowanie sukienki jest prostą rzeczą, opowiem Wam w innym poście. Dzisiaj chciałabym skupić się na samym produkcie.

IMG_6368-horz

Klasyka, której szukałam

Bardzo dokładnie wiedziałam, jaką sukienkę chcę wyprodukować. Raz na zawsze chciałam skończyć z problemem: „nie mam się w co ubrać”. Posiadam w szafie mnóstwo czarnych sukienek, niestety każda z nich nadaje się do założenia raz na jakiś czas, bo pasuje tylko na wybrane okazje. A ja chciałam mieć sukienkę, w której rano będę mogła pójść do pracy, wieczorem na pizzę, a w nocy do klubu. Chciałam, żeby nadawała się na sylwestra, studniówkę, pierwszą randkę i niedzielny obiad. Kiedy byłam na studiach, wymyśliłam sobie, że idealne ubranie to takie, w którym w południe można pójść na wykład, potem do teatru, wieczorem na imprezę… a następnego dnia rano wrócić bez żenady tramwajem do domu.

To jest po prostu sukienka-baza. Kiedy ją zakładam, czuję się w niej jak w drugiej skórze. Tylko od tego, z czym ją połączę, zależy to, jaki uzyskam efekt oraz gdzie w niej mogę pójść. Ja noszę ją z jak najmniejszą liczbą dodatków, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żebyście Wy połączyły ją z czymś bardziej nowoczesnym. Na pewno macie w swoich garderobach takie dodatki, które nadadzą jej Wasz indywidualny charakter.

Poza tym najważniejsze – ta sukienka nie wyjdzie z mody za rok. Ani za dwa lata. Za pięć i dwadzieścia też nie. To inwestycja na lata.

IMG_6113

Tkanina

Bardzo szybko pomysł jednej czarnej sukienki ewoluował do projektu kilku sukienek w różnych kolorach.  Zaczynam jednak powoli, ponieważ wszystkiego, co jest związane z produkcją i sprzedażą sukienek, dopiero się uczę.

W tej chwili wprowadzam do sprzedaży ten sam model sukienki w dwóch kolorach – czarnym i granatowym (obydwie możecie zobaczyć w SKLEPIE). Przy całej mojej miłości do koloru czarnego muszę jednak przyznać, że ten granat ma absolutnie obłędny odcień i również bardzo chętnie go noszę.

Jest to wełna czesankowa o splocie skośnym. W trakcie produkcji wełna jest poddana specjalnemu procesowi czesania szczotkami (ang. combing), które wygładzają tkaninę i usuwają z niej krótkie włosy. W rezultacie materiał jest klarowny, regularny i gładki. Przede wszystkim z takich tkanin mężczyźni szyją swoje wytrzymałe, ale jednocześnie lekkie garnitury.

Wełna jest w 100% naturalna, bardzo sprężysta i miła w dotyku.

Wybór materiału oraz miejsce produkcji podyktowały również cenę sukienki. Chociaż i tak muszę przyznać, że jak na szytą u nas w kraju sukienkę ze 100% włoskiej wełny, udało mi się ją utrzymać na niskim poziomie.

IMG_6132

Krój

Dzięki Waszym odpowiedziom na pytania udało mi się ustalić, jaki problem towarzyszy klasycznym ubraniom. Otóż one są bardzo często niewygodne. Każda z nas chce wyglądać ładnie, ale nie każda ma ochotę się męczyć w opinających, sztywnych ciuchach. Wełna na szczęście nie jest sztywna, a sukienka uszyta jest tak, żeby żadna zimowa oponka nie wyszła nam na wierzch. Krój pozwala na to, żebyśmy mogły nosić ją na kilka sposób – samą, z czymś pod spodem (ja uwielbiam z koszulą) lub z czymś na wierzchu (sweter, żakiet, skórzana kurtka itp.)

Pamiętajcie – pewność siebie to klasa i wygoda, a nie kuse kreacje.

IMG_6198

Podziękowania

Pozwólcie mi przez chwilę poczuć się jak na rozdaniu Oscarów.

Ogromne podziękowania należą się również Łazienkom Królewskim za udostępnienie cudownych wnętrz do zdjęć.

Poza tym dziękuję za cierpliwość Jakubowi Kędziorze, który odpowiadał za przygotowanie sklepu.

Dziękuję również wszystkim Czytelnikom za to, że miałam dla kogo to zrobić. Nawet nie wiecie, jaka to radość móc dzielić się swoją pracą z tak cudownym gronem osób!

I oczywiście wszystkim moim przyjaciołom, którzy przez ostatnie miesiące bardzo mnie wspierali i jeszcze się na mnie nie obrazili za to, że prawie nie mam dla nich czasu. Nadrobię!

Może się Wam wydawać, że malutki sklep internetowy to nic takiego, ale dla mnie zrealizowanie tego projektu jest największą rzeczą, jaką w życiu zrobiłam, a jednocześnie spełnieniem marzenia, które przez wiele lat wydawało mi się poza zasięgiem. Poza tym bardzo się cieszę, że wiele razy udało mi się nie pójść na kompromis, przez co projekt ciągle się wydłużał, ale dzięki temu mogę Wam przedstawić coś, z czego naprawdę jestem niesamowicie dumna.

Mam nadzieję, że te dwie sukienki to tylko początek wspaniałej przygody, która mnie czeka. Trzymajcie teraz mocno kciuki, bardzo mi się to przyda!

Oraz oczywiście udanego noszenia – te sukienki są dla Was!

fot. Maciej Cioch

baner-dobry

 

 

 

  • Co za nogi, rany boskie! Czemu nie ma nigdzie oznaczenia, że wpis tylko dla osób pełnoletnich?

  • Pomysł genialny w swojej prostocie! Gratuluję :)

  • Wow! Wielkie gratulacje, sukienka jest naprawdę świetna! Cieszę się, że jest w kolano, bo na mnie wszystkie za krótkie. Przyznam szczerze, że na dzień dzisiejszy mój budżet nie pozwala na wydanie 4 stów na sukienkę, ale to tylko kwestia czasu, bo bardzo mi się ona przyda. No i jednak postawię na granat.

    PS. „więcej o tkaninie można przeczytać tutaj” nie jest podlinkowane w tekście.

    • Aaaa, bo już wszystko w końcu napisałam w notce. Kasuję to zdanie, dzięki :)

  • GO Monika!

  • Subiektywna

    bravo!

  • No wreszcie! :)

  • Wspaniale, faktycznie cena przystępna jak na tę jakość. Na serio modelka prezentująca czarną sukienkę w sklepie ma 197 wzrostu? Czy to jakaś pomyłka? Bo boję się, że mnie będzie sięgać w pół łydki :/

    • Mój błąd :D 179 cm, dzięki już poprawiam.

  • Tola La

    super pomysł :) gratuluję!

  • Joanna Glogaza

    Gratulacje! PS Dresowa sukienka z tkaniny? Niemożliwe:)

  • Gratuluję i trzymam mocno kciuki!

  • Gratuluję! Taki kroczek w stronę marzeń, to bardzo wiele! Musisz być bardzo szczęśliwa pomimo trudu i pracy, jakie musiałaś włożyć w spełnianie marzeń :) Mnie samej marzy się kiedyś zdobyć na taki kroczek i przestać być leniwym niedowiarkiem :D Czarna sukienka to coś, co każda kobieta powinna mieć w swojej szafie. Mogę się pochwalić, że sama mam nawet dwie… ale niestety pozostają w najgłębszym zakątku tego mebelka, bo mój kociak z sierścią w kolorze cappuccino cholernie upodobał sobie przytulanie do nich. Cóż, cieszę się jednak, że mogę czasami wyciągnąć je i przyjrzeć się im przez chwilę. Może kiedyś nadarzy się okazja by zamienić dres na coś bardziej eleganckiego :) Jeszcze raz gratuluję Ci!

  • kin

    trzymam kciuki! jak na moje nóżki za krótka ale ufam że kiedyś sięgnę do ideału Twoich nóg ;)

    • Nie namawiam, ale krój był przygotowany tak żeby to była bezpieczna długość dla każdych nóg :)

      • kin

        namawiasz i to mocno.. jest piękna i jeśli nie wyglądałaby na mnie słabo… hm :)

  • GRATULACJE! :D

  • Wężyk

    Podobną sukienkę już mam, ale mam nadzieję, że projekt będzie się rozwijać!

    Marzy mi się luźna biała bluzka z dobrego materiału…. :)

  • GRATULACJE!

  • To mi daje wiarę, że i moje Wielkie Marzenie się wkrótce spełni :D

    GRATULACJE, idę poszperać :D

  • Ania Piwowarczyk

    Gratulacje! I dzięki za ten granat :)

  • Magda

    Czy to Kasia Gandor jest sukienkową modelką? :D

    • Zgadza się, Kasia :)))

  • Gratulacje!! Znałam Monikę zanim stworzyła własną markę <3

  • Gratulacje. :)

  • Wow, przepiękna ta sukienka i wyglądasz w niej świetnie. Wow, wow, wow!!!

  • ps. Ja pragnę sukienki czarnej z pieknym wcięciem w talii w stylu lat 50tych:)

    • oj, ja też- takiej rozkloszowanej z ciut większym dekoltem. Cena pewnie by mnie dobiła ale ta tkanina…mmmm

  • dobrymjud

    Umówiliście się z Kominkiem na jeden dzień :D?

    • Nie, ja już chciałam wystartować od tygodnia. I zawsze się coś działo, że musiałam odkładać to na później.

      • dobrymjud

        Fajnie, że w końcu się udało :)

      • ha ha, też o tym pomyślałam :)

      • Potwierdzam, tak było. True story!

  • hm właśnie przeczytałam, że sukienki nie wolno prać ręcznie ani w pralce, tylko czyścić szczotką. A co w sytuacji gdy hm, nadmiernie się pocimy…? Wietrzyć? (to jest serio pytanie)

    • Trzeba ją oddać do pralni albo kupić ałun :)
      Jest tak wycięta pod pachą, że raczej (mówiąc wprost) post tam nie powinien docierać.

      • Lilka

        no tak, wełna może nie chłonie.. ale wiskozowa podszewka już niestety tak. Nie mniej gratuluje realizacji :) Dla kogoś kto ceni jakoś materiału trudniejsza konserwacja ubrania nie powinna być problemem. Sukienka wygląda na ładnie skonstruowaną a tkanina aż krzyczy „jakość”. Żałuje, że oferta póki co jedno-produktowa, bo akurat ten fason bardzo nie mój. Jako osoba „z branży” chętnie bym podpowiedziała kilka rzeczy. Jakby co służę pomocą! :)
        Aha, od 26 grudnia sklepy będą miały obowiązek wprowadzić 14 dniowy, a nie 10, czas na zwrot produktów.

        Życzę wielu sprzedanych sukienek! :)

        • Tak, wszystkie grudniowe zmiany już mam opanowane ;) Chodzę w tej sukience od kilku miesięcy i żadnego chłonięcia nie zauważyłam, więc o to byłabym spokojna.

          • Lilka

            swoją drogą – cena przy tej jakości tkaniny i produkcji krajowej – naprawdę imponująco niska! chapeau bas!

          • Hahaha, pomyślę nad tym :D

  • Praline

    WOW! Gratulacje! :))))

  • 169 cm

    • Ola

      a mogę zadać niedyskretne pytanie jaki nosisz tu rozmiar?

      • Na zdjęciu mam 38, ale weszłabym w 36, tylko że byłaby wtedy wersja bardzo obcisła (zależy co kto lubi).

        • Ola

          38 = M w Twoim sklepie? Bardzo gratuluję pomysłu, trudno znaleźć małą czarną prostą w fasonie, mam jedynie obawy co do nieprania.

          • Przepraszam – M.
            Jeśli nie palisz, to nie powinnaś mieć problemu z dbaniem o tę sukienkę w kwestii prania.

  • Spokojnie, będę tyle razy wymieniać rozmiar ile będzie trzeba ;) Sklep stacjonarny i przymiarki to oczywiście moje wielkie marzenie, ale nie wcześniej niż a rok :)

  • Trzeba oddać do pralni.
    Prawdę mówiąc nie próbowałam wietrzyć, bo nie musiałam. Byłam w niej raz na weselu i nie złapała żadnego zapachu.

  • Gratulacje!
    Sukienka piękna, przepiękna, cudowna! Szkoda że z materiałem tak się trzeba cackać bo jednak nie wyobrażam sobie dodatkowych, regularnych wydatków na pralnię :( Także Twoja sukienka ląduje na liście „jak już będę bogata” :)

    • Dzięki. Wełna to nie poliester, więc nie można go po prostu wrzucać do pralki :(

  • Super! Super! Super!
    Zawsze ciesza blogowe inicjatywy. To takie…zachecajace do brania spraw w swoje rece :)

  • W prostocie jest piękno. Gratulacje

  • kilka lat temu miałam identyczny pomysł tylko z kilkoma jeszcze innymi produktami ale jako, że byłam jeszcze szczwikiem to sama siebie nie potraktowałam serio, ech ech ;) także gratulacje i od razu petycja- zrób taką w wersji dla matek karmiących! :)

    • Hmm, ale co to znaczy dla matek karmiących? W sensie, że macie większe piersi? To wejdą bez problemu :D

      • haha, to też ;) ale chodzi tu o mozliwość wyciągnięcia cyca bez zdejmowania sukienki- są takie triki jak zakładki i wtedy można dyskretnie nakarmić bez konieczności rozbierania się do polowy ;)

        • Aaa, okay, na tym się nie znam. Dobrze, karmienie świetnie wpływa na rozwój aparatu mowy ;) Jak skończysz to możesz sobie w nagrodę sprawić sukienkę ;)

  • Świetnie, pięknie, wspaniale :) Niech się sprzedaż kręci.

  • Moja droga (dopiero poznałam Twojego bloga, ale już mam ochotę tak do Ciebie powiedzieć)! Setki kobiet będą bić Ci pokłony. Problem braku normalnych bazowych ubrań w sklepach jest bardzo powszechny. Serie „basics” to nie powinny być tylko t-shirty i dres. Prostych sukienek szukałam długo i szukam dalej, ale już bardziej z ciekawości, bo poszłam w stronę ” Znajdę, chociażbym sobie sama miała to uszyć!” ;) Gratuluję i będę trzymać kciuki za powodzenie i rozwój projektu!

    • Julka, ja od razu pomyślałam, że też Ty byś to świetnie uszyła! Może się jakoś dogadajcie :))

  • Klasyka i elegancja. Tak proste, a tak efektowne. Monika, najszczersze gratulacje! :)

  • annalle

    o rany, gratulacje!!!

    Sukienka dokładnie taka jaka powinna być. Jak będę w potrzebie (chwilowo szafa pęka w szwach, ban na sukienki) to wiem gdzie szukać :) No i co polecać :)

    • Co to znaczy ban na sukienki? Rozdawaj bany na spodnie :P

      • annalle

        mam ich zdecydowanie za dużo, jeśli brać pod uwagę częstotliwość zakładania :D ale pracuję nad tym!

  • Karolina

    Monika, niesamowite! Strasznie się cieszę i jestem dziwnie dumna z tego, że moja ulubiona blogerka robi coś tak dużego. Skopiuję od jakiegoś komentatora Seg i napiszę, że będę mogła mówić, że czytałam bloga najlepszej polskiej projektantki zanim zaczęła projektować. :D Bravo!

    • Producentki. Projektowania było w tym tyle co wymyślania koła ;))))

      • Karolina

        To brzmi nawet lepiej :)

  • KasiaC

    ” w wolnej chwili ” poka jak wygląda zestaw sukienka plus koszula <3 coś czuję, że to będzie motywacja do pisania magisterki, choć w sumie raczej obrona będzie pretekstem do sprawienia sobie sukienki ;-)

  • natalia

    piekna bedzie rowzniez w kolorze nude… :*

    • Mnie się zdaje, że ten krój obroni się w każdym kolorze.

  • Mimo że szerokie ramiączka to coś co mnie odstrasza przy kupnie sukienki, to muszę powiedzieć, że:
    – idealna długość
    – cudowny i mocno przemyślany krój (czekam na wersję z cienszymi ramionami)
    – no i ten WŁOSKI materiał (od dziś wiem, gdzie leży Lessona)
    – brawo za granat, a nie jakieś ecru. Wybieram granat wszędzie tam, gdzie wszyscy biorą czarny. Taka moja uroda ;)
    Ogółem, kawał dobrej roboty!

  • W sprawie wysyłki odezwij się do mnie na sklep@blackdresses.pl

  • dezemka

    Moniko gratuluję! Super pomysł. Kibicuje sulcesowi!

  • Gratulacje, trzymam kciuki za sukces sklepu. To kolejna fajna historia, kiedy z pasji powstaje biznes. Ten rok był całkiem niezły dla sporej grupy blogerów. Fajnie :)

  • Czekam na wzór do kolan ;)

  • Jakie obie ładne modelki! :D

  • Jest przepiękna! <3
    Tylko błagam, powiedz, że będzie wersja z rękawami…! ;)

  • Weronika

    Wspaniale! Wyglądasz fantastycznie. Trzymam kciuki:)

  • Anna S-B

    Serdecznie gratuluję :) A sukienka bardzo ładna i elegancka. I pewnie ciepła, skoro wełenka, co dla mnie nie jest bez znaczenia ;)

  • Pingback: Wielki ukłon dla tej pani. I dla blogosfery - Troyann.pl()

  • Trzymam kciuki! Idea świetna, wykonanie również na takie wygląda. Kochana liczę na więcej, takich prostych, klasycznych sukienek na co dzień. Właśnie z dobrej tkaniny, co się szybko nie zniszczy, rozciągnie itd… No i w naturalnym człowiek się mniej poci! Kwestia wstydliwa, mało kto o tym wspomina, ale to co oferują sieciówki to koszmar, człowiek poci się jakby miał na sobie foliową siatkę…

    Mocno kibicuję i trzymam kciuki!

    • Tak, właśnie padły już pierwsze pytania o pocenie się i to jest teraz cała szuka w tłumaczeniu tego, że w naturalnej tkaninie się tak nie pocimy.

      • Ja to już wiem, mam sweter 100% wełny i pomimo, że jest cienki mocno grzeje, ale się nie pocę;)

  • Gratuluję! :)

  • Gratuluję realizacji marzeń. Potrzebuję taką z rękawem 3/4 lub krótkim.Pozdrawiam serdecznie.
    http://balakier-style.pl/

    • Ja też takiej szukam :)

    • eloo90

      Dołączam – wersja z rękawem 3/4 byłaby idealna.

      • Polecam po prostu sweter, bo trudno sprzedawać taki rękawek przez Internet, wiec raczej go nie będzie :)

  • Jak wspaniale! wreszcie nareszcie ktoś wyprodukował sukienkę, której szukam! I do tego z podszewką z wiskozy! <3

  • grats :)

  • piękne arcydzieło :)

  • Gratuluję! Dzięki Tobie będę miała jeden problem mniej :D też nienawidzę poliestrowych sukienek :)

  • Ja bym celowała w S-M (raczej w M). Muszę chyba przeanalizować tę tabelkę jeszcze raz, bo to są wymiary od konstruktorki, mierzone na płaskim materiale, a na ciele to się układa jednak trochę inaczej, więc trzeba mieć margines 2-3 cm w jedną albo drugą stronę

  • J MAM 169 i na sobie rozmiar M, więc spokojnie możesz celować w XS.

  • Gratuluję. Właściwie nie posiadam w garderobie tzw. „małej czarnej”, a to przecież must have każdej kobiety. Ta chyba jest jednak dla mnie za poważna. No cóż, będę poszukiwać ;). Tak czy siak, super, że spełniasz marzenia!

    • Granatowa mała czarna jest mniej poważna ;)

  • Piotr

    Cena jest śmiesznie niska. Łatwo znaleźć sukienki po 2 tys. …z poliestru. Bardzo ładna, chociaż wolę dłuższe.

    • Chyba będę Cię cytować, jak jeszcze raz usłyszę, że to sukienka dla bogatych :D

      • disqus_eZxm2HrSeI

        A jak mężczyzna wydaje 1000 zł na źle skrojony garnitur to jest dobrze?? im wolno… ;) a przecież taka sukienka jest tym czym garnitur dla mężczyzny właśnie – uniwersalnym ubiorem na każdą poważną okazję, choć w przypadku sukienki można sobie pozwolić na luksus założenia „byle gdzie” ;P no i jest tańsza niż garnitur :) must have! one day…

  • Joanna Wieczorek

    Od dawna zaglądam na Twojego bloga, ale tym wpisem przekonałaś mnie aby zostawić pierwszy komentarz. Gratuluję Ci odwagi, odwagi w spełnianiu marzeń i dążeniu do celu. Dla Ciebie to wielki krok do przodu, a ja myślę, że to początek wspaniałej drogi, którą zaczynasz odkrywać :) Pozdrawiam!

    • Bardzo mi miło, dziękuję :)))

  • Pingback: Cotygodniowy Przegląd Internetu #5: łysienie, brzuch Maffashion i James Bond()

  • Ogrombie gratuluję sukcesu!:)) To wspaniałe, kiedy marzenia się spełniają. .. A sukienka – klasa sama w sobie!

  • piękna

  • Jastine

    Super sukienka! Bardzo lubię ciuszki w czarnej tonacji.

  • Pingback: #sumweek – 21 grudnia 2014 | Świetny - Media, freelancing, life()

  • Ania Hania

    idealna czarna;)

  • Justyna Stasiek

    Naprawdę piękne.

  • Lou

    Gratuluję sukcesu i życzę powodzenia ! :)

Księżna bez cekinów

Maj 21, 2018

Mam wrażenie, że po Meghan Markle spodziewano się wszystkiego, ale nie minimalistycznej sukni ślubnej. Na wiele tygodni przed uroczystością serwisy plotkarskie prześcigały się w podawaniu informacji, w świetle których przyszła żona Harry’ego – d e l i k a t n i e mówiąc – nie wypadała najlepiej. Wystarczy wspomnieć ustawki jej ojca z fotografami, liczne komentarze na temat tego, że tak naprawdę nie jest zakochana, tylko cwana, lub list jej brata, w którym ten wyraźnie zachęcał przyszłego męża Markle, żeby odwołał uroczystość. Do tego doszły tysiące artykułów o tym, jak drogi ma być cały ślub, za który zapłacą oczywiście podatnicy.

Wyobrażam sobie, że dla przyszłej panny młodej musiał to być horror. Mam chociaż nadzieję, że aktorskie doświadczenie pozwoliło jej trochę mniej stresować się transmisją telewizyjną na cały świat; ja bym chyba umarła z przerażenia. Nie da się ukryć, że atmosfera przed ślubem była gęsta aż do przesady. Tymczasem mam wrażenie, że wszystkim liczącym nie tylko funty, lecz także na jakąś ślubną katastrofę główna sprawczyni całego zamieszania zagrała na nosie. Jednocześnie, jak przystało na własny ślub, świetnie się przy tym bawiąc.

 


Lubisz klasyczne ubrania?


 

Pierwsza kreacja Megan, w której jeszcze wtedy przyszła księżna pojawiła się w kaplicy św. Jerzego, to projekt brytyjskiej projektantki Clare Waight Keller dla francuskiego domu mody Givenchy. Zgodnie z oficjalnymi informacjami podanymi przez rodzinę królewską Markle wybrała Keller ze względu na „ponadczasowy i elegancki wygląd, nienaganne krawiectwo oraz swobodną postawę”. Tkanina, z której uszyto suknię, została wyprodukowana specjalnie na tę okazję przez jedną z europejskich tkalni. Jest to oczywiście jedwab (podwójnie tkany), który wyróżnia się niezwykle subtelnym połyskiem. Jeśli istnieje coś takiego jak „matowy połysk”, to właśnie tak tę suknię można opisać.

Konstrukcja sukni – a w zasadzie jej dekolt w łódkę – nawiązuje  po pierwsze do słynnego projektu Givenchy, w którym Audrey Hepburn, mistrzyni minimalizmu, pojawiła się w filmie „Funny Face”.

W przeciwieństwie do wersji filmowej sukni Megan zdecydowała się na rękawy o długości 3/4 oraz bardzo nowoczesny dół, który jest połączeniem kilku kawałków tkaniny zszytych sześcioma szwami. Geometrycznie, skromnie i jednocześnie bardzo na luzie. Do takiej kreacji Markle swobodnie mogła nałożyć tiarę królowej Marii oraz pięciometrowy welon. Dzięki naturalnej fryzurze i prawie niewidocznemu makijażowi prezentowała się lekko, dziewczęco i przynajmniej o sześć lat młodziej niż w rzeczywistości. Cuda minimalizmu.

Jeśli interesują Cię kulisy, to na Twitterze The Royal Family pojawiły się rysunki projektu sukni. Wyjaśniono również, że kwiaty na trenie Megan miały wymiar polityczny – symbolizowały pięćdziesiąt trzy kraje Wspólnoty Narodów.

Bardzo prawdopodobne jest również, że suknia inspirowana była kreacją ślubną Angeli Brown, pierwszej ciemnoskórej kobiety, która została księżną.

 

I chociaż o pierwszej sukni ślubnej najsłynniejszej panny młodej 2018 r. mogę śmiało powiedzieć, że jest zachwycająca, to jednak jeszcze bardziej oszalałam na punkcie kreacji, w którą Megan przebrała się po południu, żeby udać się na mniej oficjalną część, czyli na wesele dla rodziny i przyjaciół.

Druga suknia ślubna Megan to projekt Stelli McCartney uszyty z białej jedwabnej krepy. Dzięki odkrytym plecom i zapięciu sukienki na szyi znów podkreślone są ramiona Megan – i słusznie, bo są przepiękne. Delikatnie rozkloszowany, lecz ekstremalnie prosty w formie dół pięknie zamykał sylwetkę. Całość została uzupełniona koktajlowym pierścionkiem należącym do księżnej Diany oraz wykonanymi z jedwabnego atłasu butami młodej, pochodzącej z Florencji marki Aquazzura. Natomiast prawie niewidoczny makijaż oraz lekko niedbały kok dodawały księżnej niesamowicie dużo uroku.

Najciekawsze pozostaje to, że o żadnej z tych sukni nie da się więcej napisać. Obydwie nie miały falbanek, cekinów, wszytych diamentów ani niczego, co można by było przez długie akapity analizować. Próżno szukać na twarzy Markle dwudziestu warstw podkładu, bronzera lub rozświetlacza; wydaje mi się też, że nawet z lupą trudno byłoby znaleźć w jej włosach ciężkie produkty do stylizacji. Mimo to panna młoda wyglądała w obydwu kreacjach obłędnie pięknie, świeżo i przede wszystkim po swojemu. A to dzięki temu, że wybrano szlachetne, naturalne tkaniny oraz ponadczasowe kroje.

Zaskakujący, ale piękny i niesamowicie uroczy wybór jak na księżną. Mam nadzieję, że wpłynie bardzo mocno na modę ślubną w kolejnych latach, ponieważ – jak to mawiał jeden z moich wykładowców – lepsze jest zawsze wrogiem dobrego.

 

 

 

Przejdź do komentarzy
Obserwuj mnie na Instagramie @blackdressesblog

 To, że razem pracujemy i jeszcze nic nie wybuchło jest największym sukcesem polskiej blogosfery 🤣 Jesteśmy trochę jak Włoch z północy i Włoch z południa. Do wszystkiego mamy inne podejście, na szczęście na koniec dnia zawsze okazuje się, że chodzi nam o to samo  Kiedy kilka lat temu @zackroman_official pokazał mi różnicę między wełną, a poliestrem żadne z nas się nie spodziewało, że kiedyś codziennie rano będziemy spotkać się w jednym butiku. To jest nasze piąte wspólne Pitti i jednocześnie rok działalności Niecałej 7. Niesamowite jak założenie bloga może zmienić całe zawodowe życie. • P.S. Obydwie lniane marynarki są z kolekcji ready-to-wear i możecie kupić je online oraz w naszym butiku przy Niecałej 7. • fot. @thestylestalkercom ❤ #pittiuomo #pu94 #pitti94 #pittiimmagine #pittipeople #firenze #streetstyle #streetstyleluxe #ootdgoals #ootd #ootdinspo #elegantstyle #linenjacket #len #lnianamarynarka #safaristyle #safarijacket #pittipeople #pittiwoman  Czy możemy oficjalnie uznać, że mój młodszy brat wygrał w kategorii lokalizacje weselne 2018?  #wedding #spain #olivella #wedding2018 #pool #vscotravel #travelawesome #traveltospain #perfectview #chill #fridaymood #partytime #summermood
 Za takich ludzi i takie zdjęcia uwielbiam Pitti Uomo ❤ Regram @stylealertsa #pitti #pittiuomo94 #pu94 #pittiuomo #firenze #streetstyle #classy #suits  Bawełniana bluzka, czyli szybka zapowiedź tego co już możecie dostać w butiku przy Niecałej 7, a niedługo pojawi się online @monikakaminska_official Zdjęcie: cudowna @agnieszka.kumuda (dziękuję @aleksandersiczek za polecenie ) #warsaw #ootd #streetstyle #streetstyleluxe #bwfotography #bwphoto #city #elegantstyle #minimalstyle #minimalism #minimalstreetstyle #warszawa #bawelna #bawelnianabluzka
 Cztery lata temu oddałabym wszystkie pizze świata za to, że nigdy nie założę niczego we wzorki. We wrześniu ubiegłego roku podczas targów tkanin w Paryżu zobaczyłam te zebry i przepadłam  Korzystając z tego, że tkanina jest niesamowicie lekka i przewiewna wymyśliłam koszulę z podpinanymi rękawami w stylu miejskiego safari. Jest już dostępna online oraz w butiku @monikakaminska_official #ootdgoals #shirt #streetstyle #ootd #luxuryfabrics #womansfashion #ootdinspo #safaristyle #warsaw #warszawa #summermood #summerstyle #fashionbloggers  Pewnie mi w to nie uwierzycie, ale kiedyś nie byłam pewna siebie. Dziesięć lat temu wszystkiego i wszystkich sie bałam. Byłam oczywiscie najgłośniejsza i najmądrzejsza, ale nie miało to nic wspólnego z pewnością siebie. Dziś jest zupełnie inaczej i o tym możecie przeczytać w nowym wpisie na blogu (link w bio), a jak już przeczytacie to razem z #Dermika zapraszam Was na stronę kobiecahistoria.pl gdzie możecie opowiedzieć swoją historię i wygrać cudowne nagrody  ❤  Bardzo jestem ciekawa jak u Was było z pewnością siebie. Miałyście ja od zawsze czy przyszła z czasem? #kobiecahistoria #pewnoscsiebie #onthetable #onthewhitetable #kosmetyki #flatlay #springmood #instaflowers #vsco #springmood
 Jeśli bedziecie w Barcelonie to musicie iść do @cottonhousehotel i zjeść chipsy z buraka oraz burratę. Najlepiej od razu zamówcie podwójną porcję. Szczególnie, że można zjeść kolację w sali, która w całości  wyłożona jest...próbnikami z tkaninami bawełnianymi. RAJ ❤ ------------------------------------------------------------------------------- P.S. BLACKDRESSES W TEJ SAMEJ SUKIENCE 518 RAZ. CZY ONA NIE MA NIC NOWEGO W SZAFIE? Jakiś czas temu komentowałam na IS fakt, że pewien portal krytykował to, że ktoś założył dwa razy tę samą sukienkę. Naprawdę w 2018 r. to nadal może kogoś dziwić? Ja sobie uszyłam tę sukienkę w @monikakaminska_official właśnie po to żeby przed każdym ważnym wydarzeniem nie zastanawiać się w co się ubiorę. Ładne rzeczy są po to żeby nosić je często ❤ #cotton #silkdress #dress #summermood #cottonhousehotel #barcelonalovers #barcelonabeach #barcelonaphoto #travelawesome #traveltobarcelona #triptobarcelona #vscotravel #garden  • Sand Suit • Przyznam szczerze, że nie wiem jak wyglądało moje życie bez garniturów. Kocham sukienki i nigdy z nich nie zrezygnuję, ale damski garnitur to jest totalnie inny poziom ubierania się, szczególnie do pracy. Albo szczególnie wtedy, kiedy długie spodnie garniturowe możesz zamienić na krótkie lub udawać, że jesteś rodowitą Włoszką...mam nadzieję, że włosy mnie nie zdradzają  Suit: @monikakaminska_official #suit #womaninsuit #ootd #streetstyle #warsaw #vscofashion #reallife #elegantstyle #classy #woolsuit #ootdgoals #streetstyleluxe
 Sitges pod Barceloną to raj dla biegaczy z idealną do długich wybiegań nadmorską promenadą. Problem jest taki, że czasami ciężko się biegnie, bo jest tak ładnie, że ciągle trzeba robić zdjęcia 🤗 Mimo wszystko pocisnęłam i mogę się pochwalić, że łącznie w maju przebiegłam 103 km  #sitges #spain #calm #catalonia #chill #beach #vscotravel #vscospain #travelawesome #traveltospain #morningsun #morning  Pojechałam do Włoch kupować tkaniny do @monikakaminska.com Dowcip polega na tym, że najlepsze tkalnie są tam gdzie jest wilgotno, czyli...ciągle pada. W związku z powyższym kiedy podczas majówki w Polsce było 30 stopni, to ja we Włoszech miałam tych stopni 15 i deszcz od świtu do nocy. Po trzech dniach spędzonych w magazynach, na halach produkcyjnych i w samochodzie (4 kilkuugodzinne spotkania dziennie, a na obiad kanapki z supermarketu) nawet ja - człowiek robot - byłam skrajnie zmęczona. Na szczęście na weekend miałam zaplanowane tylko zwiedzanie. I tak w piątek wieczorem jadąc z Bielli do Portofino postanowiłam iść spać gdziekolwiek. Nie było czasu na analizy i szukanie fajnych lokalizacji. Wyobraźcie więc sobie moje zdziwienie, kiedy obudziłam się w Rapallo i odkryłam, że jest to jedno z ładniejszych włoskich miasteczek w których byłam. Cudowne widoki, przepiękne budynki i obłędna kuchnia Ligurii. To miasto jest tak cudne, że dwa dni później Cinque Terre nie zrobiło na mnie aż takiego wrażenia. Uwielbiam takie włoskie niespodzianki!