Akryl – najgorszy materiał odzieżowy

Październik 24, 2017

Powiedzmy to wprost: wśród materiałów odzieżowych akryl jest chyba najgorszy. Dlaczego? Wszystko wyjaśniam w tej notce.

Akryl, znany też jako orlon albo akrylonitryl, to wszechobecne dziś włókno syntetyczne. Wynaleziono je w 1941 roku w laboratoriach firmy DuPont. To amerykańskie przedsiębiorstwo to chemiczny potentat, mający na koncie wiele niezwykłych innowacji. W 1938 roku DuPont wprowadził do masowej produkcji poliamid, czyli nylon, o którym pisałam niedawno. Trudno sobie wyobrazić życie bez poliamidowych pończoch i rajstop. Ale za to świat bez akrylu byłby jak najbardziej do przyjęcia.

Niestety akryl nieustannie atakuje nas z półek sklepów odzieżowych. Stanowi najczęstszy zamiennik prawdziwej wełny we wszelkiego typu dzianinach, a także w tkaninach płaszczowych, żakietowych i innych. Produkcja akrylowych włókien jest super-tania, kosztuje drobne grosze w porównaniu z wełną. Czym te dwa materiały się różnią? Niemal wszystkim. Oto, czego możemy się spodziewać po akrylu:

Niski komfort cieplny. Ubranie akrylowe nie zagrzeje nas w połowie tak dobrze jak wełniane. Kiedyś w zimie po prostu marzłam w syntetycznych sweterkach, myślałam już, że mam kiepskie krążenie. A wystarczyło założyć wełnę.

Słaba oddychalność. Jeśli już uda nam się zgrzać w akrylowym ubraniu, na przykład biegnąc na autobus, to możemy mieć pewność, że we wnętrzu będziemy chcieli się natychmiast rozebrać. Nasza skóra w akrylowym swetrze po prostu się dusi.

Fatalna chłonność. W przeciwieństwie do wełny, akryl nie pomoże nam się pozbyć potu – wszystko zostanie na naszej skórze, co nie jest bynajmniej higieniczne. Akryl szybko pokrywa się nieprzyjemną wonią. Nie powstrzymuje też wilgoci z zewnątrz – momentalnie przemaka na deszczu. Znów inaczej niż wełna.

Mechacenie. Naprawdę niewiele trzeba, żeby akryl pokrył się okropnymi kuleczkami. Ponadto ten materiał szybko traci początkową gładkość. Trudno to precyzyjnie opisać, ale na pewno zmechacony akryl trudno pomylić z materiałem naturalnym.

Szarzenie. Akryl brzydko się starzeje. Po kilku praniach żywy kolor, który zachęcił nas do kupna, staje się bury i nijaki. Wełna jest i pod tym względem dużo lepsza, ale uwaga, wystarczy domieszać do niej odrobinę akrylu, by wyraźnie obniżyć estetykę materiału.

Elektryzowanie się. Wełniany sweter też bywa generatorem prądu, ale nie da się go porównać z akrylowym. Ten drugi postawi nam wszystkie włosy na głowie.

 

 

SZUKASZ UBRAŃ Z NATURALNYCH TKANIN? POZNAJ MOJĄ MARKĘ HTTP://MONIKAKAMINSKA.COM

 

 

 

Czy akryl ma w stosunku do wełny jakieś zalety? Tak, można go prać w dość wysokich temperaturach. Ale to chyba niedostateczne powody, by zdecydować się na akryl, otrzymywany między innymi z kwasu pruskiego (to ta sama substancja, z której wytwarza się cyjanek).

Jeśli ktoś ma awersję do gryzącej wełny, to powinien po prostu o niej zapomnieć, ponieważ gryząca wełna to jedna wełna. A poza tym jest jeszcze mnóstwo rodzajów wełny, która nie gryzie (takie możecie kupić na przykład w moim sklepie).

I na koniec jedna rada: naprawdę czytajcie skład surowcowy. Wiele sieciówek, w tym tych z wyższej półki, ogłasza w katalogach i na stronach internetowych, że oferuje na przykład „kardigan z wełnianej dzianiny”. A, jak się okazuje, materiał jest tak naprawdę mieszanką o następującym składzie: „60% wiskoza, 35% poliester, 5% wełna”. Zabawne i straszne. Niestety bardzo, bardzo często spotykane.

Nie dawajmy więc sobie wciskać syntetycznych swetrów, bo naprawdę warto trochę dopłacić i poszperać za naturalnym materiałem. Mając niewiele rzeczy, za to wysokiej jakości i dopasowanych, budujemy sensowny wizerunek.

 

 

 

  • Akrylu unikam jak mogę, ale mam jeden ukochany szalik: jest piękny, ale niestety z akrylu. Gdyby okazało się, że ma bliźniaka z bawełny czy wełny, bez wahania bym go wymieniła ;)

    • Pokaż, będę szukać :)

      • OK :D No więc to jest taka olbrzymia czarno-biała chusta w dużą kratę. Używam jej głównie jako szalika, którym mogę opatulić się po uszy, ale czasami służy też za narzutkę. Na stronie Bershki już jej nie ma, ale znalazłam na blogu: http://bscene.bershka.com/2015/es-la-mejor-epoca-del-ano/?cookies_agree

        • Mam podobny szalik, też z akrylu i również jest moim ukochanym :) Jest mięciutki, o dziwo ciepły! Ale jeśli znajdzie się jego wersja z lepszego materiału, to bez wahania wymienię, bo wystarczy owinąć sobie go wokół ust i chwilę pooddychać, by zaraz był wilgotny :|

  • Izabela K.

    Nienawidzę akrylu, to chyba gorsze niż poliester. Jest paskudny, źle się nosi, brzydko wygląda i jest niewygodny. Do mojej szafy już od kilku lat ma kategoryczny zakaz wjazdu. Sweter z akrylu to chyba jakieś przekleństwo naszych czasów, w sieciówkach aż się od nich roi i naprawdę ciężko znaleźć ubrania (zwłaszcza zimowe) bez akrylowych domieszek. Ale da się. I nagle się okazuje, że w normalnym swetrze ani się nie marznie ani nie poci, wystarczy tylko wybierać te o naturalnym składzie.

  • Jezeli o mnie chodzi to po obejrzeniu kilku filmow na stronie PETA o tym jak strzyze sie owieczki odechciewa mi sie swetrow z jakichkolwiek materialow…

    • Szkoda tylko, że PETA uwielbia robić skandalizujące reklamy, ale nie za bardzo tam ktoś nad nimi myśli. Wrzucili wszystko do jednego wora, w ogóle nie zwracając uwagi na to, że w wielu, najbardziej znanych firmach produkujących wełnę, nikt do czegoś takiego nie dopuści, a nawet o tym nie spróbuje pomyśleć. Wmawianie światu, że każda wełna jest pozyskiwana w ten sposób to po prostu zwykłe kłamstwo.
      I jeszcze ta Krupa gotująca się w akrylu, która najprawdopodobniej pod spodem jest cała mokra, a jak wyjdzie z pomieszczenia to przemarznie :D

      • Nie mowie, ze wszedzie sie tak dzieje, ale zdaje sobie sprawe ze gdzies sie tak dzieje. Takie rzeczy czesto trudno zweryfikowac, poniewaz predzej czy pozniej wiele z nich okazuje sie klamstwem ktore wychodzi najaw zupelnie przez przypadek. Wiec np. bedac w Peru na pewno kupilabym od lokalnego sprzedawcy sweterek z Alpaca wool, ale kupujac ten sweter w h&m mialabym juz watpliwosci co do tego jak zostaly potraktowane zwierzeta. Po prostu uwazam, ze warto miec sprawdzone zrodla, troche sie tym zainteresowac i ogolnie byc swiadomym tego co dzieje sie na swiecie :)

        • O ile się nie mylę to w firmie nie jest zaznaczone, że dzieje się tak czasami, tylko cała komunikacja jest nastawiona na to, żeby wełny nie nosić, co jest po prostu manipulacją.

  • Aż mnie ciarki przeszły na myśl o tym materiale. Brrr.

  • Czapla

    Bardzo lubię ten cykl artykułów o materiałach i doceniam pracę, jaką w niego wkładasz. Akryl rzeczywiście nie należy do moich ulubieńców, ale chciałabym powiedzieć słówko na jego obronę. Wspominasz, że akryl produkowany jest z kwasu pruskiego, co ma być dowodem na jego „nieprzyjazność”. Rzeczywiście, cyjanowodór stosuje się w syntezie akrylu, ale nie świadczy to o niczym. Środki chemiczne, które często są szkodliwe dla człowieka są z powodzeniem używane do produkcji innych związków, zupełnie niegroźnych. Tak samo jak woda ma właściwości zupełnie inne niż wchodzące w jej skład wodór i tlen, tak samo akryl nie będzie miał nic wspólnego z cyjanowodorem (oprócz niektórych wspólnych pierwiastków chemicznych). Być może się czepiam, ale myślę, że tego typu informacja może niesłusznie wzbudzić w kimś negatywne odczucia. A przecież – tak sądzę – chodzi tu o rzetelną wiedzę na temat materiałów, dzięki której można podejmować świadome odzieżowe decyzje.

    • Bardzo przydatne wyjaśnienie. :) Monika wyłożyłaś jednak całą resztę o właściwościach akrylu tak, że odechciało mi się nosić to co z niego mam, bo faktycznie czuję się dokładnie w nim tak jak napisałaś.

  • Mam w swojej szafie 2 akrylowe swetry, zupełnie różne. Jeden dostałam taki bardzo gładki, faktycznie, jest w nim stosunkowo zimno. Drugi kupiłam za gorsze w lumpeksie. Ten akryl nie jest taki gładki, nie wiem jak to opisać. O, przypomina sweter z wełny w swojej fakturze. On jest o dziwo bardzo ciepły. Dzisiaj się przekonałam, ciepły. Nie wiem, w czym tkwi różnica. Oba swetry to 100% akryl.

  • Kurcze, a sądziłam że jest mi po prostu ZAWSZE zimno z natury :) Przetrzepię swoją szafę gwoli sprawdzenia teorii, ciekawa jestem ile z moich ubrań faktycznie jest wykonana z czegoś wartościowego :D

  • Aleksandra

    Szukam od miesiąca sukienki codziennej bez akrylu. Chyba będę musiała się po nią przejechać na Niecałą ?.
    A do tego ile sobie sklepy życzą za sztuczny sweterek.

    • Anna

      Jeśli szukasz sukienki z dzianiny, to polecam Woolovers. Od roku mam jedną z wełny merino i świetnie się ją nosi. A i dodatkowy plus, że kurs funta jest teraz dla nas korzystny.

  • Ja ostatnio kupiłam dwie pierwsze wełniane sweterki, które nie gryzą:) Czy mogłabyś też napisać poradnik ja dbać o ubrania z wełny? Bo szukałam w historii, ale nie znalazłam takiego wpisu.

  • Avarati

    Na szczęście nie mam nic akrylowego i staram innym ludziom też go wybijać z głowy :) Właściwie to kiedyś miałam dwa swetry, ale czułam się w nich źle, bo były one nieprzyjemne w noszeniu, zwyczajnie za duże i do tego najgorsze kolory, jakie można dla mnie wybrać. Były to pastelowy róż i wściekle pomarańczowy, w którym wyglądałam jak trup.
    To już wolę wiskozę, chociaż to też nie optimum :)

    Ostatnio kupiłam sobie sweterek z kaszmiru w karmazynowej czerwieni, w szmateksie :)

  • Pingback: WEEKENDOWNIK #31 - domowe biuro, escape room i polecajki!()

Cult Gaia, czyli moja najbardziej niepraktyczna torebka

Lipiec 24, 2018

Jak myślisz, czy żałuję zakupu Cult Gaia, najmodniejszej torebki sezonu?

Całe życie wybierałam bezpieczne akcesoria. Miałam czarne buty i czarne torebki. Dużo czarnych butów oraz jeszcze więcej czarnych torebek.

Co wybrać?

Zawsze kiedy w mojej głowie rodziło się pytanie, co sobie kupić – coś klasycznego czy szalonego – wybierałam tę pierwszą opcję. Wiadomo: będzie bezpieczniej, do wszystkiego będzie pasować, nigdy mi się nie znudzi itd.

W efekcie po wielu latach rzeczy klasycznych mam już tyle, że gdy pierwszy raz zobaczyłam torebkę Cult Gaia, wiedziałam, że będzie moja. Stało się tak, mimo że przed jej zakupem miałam świadomość tego, że będzie to najbardziej niepraktyczna rzecz, jaką kiedykolwiek miałam.

Jeśli już zeszłoroczna moda na kosze wiklinowe wydawała Ci się trochę mało użytkowa, to o Cult Gaia możesz myśleć jak o sukni ślubnej do nurkowania. Czyli coś, co teoretycznie nie ma prawa istnieć ani tym bardziej się sprzedawać.

Torebka, w której nie da się nic nosić

Mój model, czyli Gaia’s Ark Large Clutch, wykonany jest – jak większość torebek tej marki – z bambusa. Torebka otwierana jest od góry, ma podwójne uchwyty, a w środku znajduje się jedna przegroda. Jej kształt był inspirowany japońskimi torbami piknikowymi.

Przed zakupem wiedziałam jedno: nie da się w niej nic nosić. Sprawdziłam setki zdjęć na Instagramie i Pintereście i właścicielki Cult Gaia miały ją zwykle pustą. Przyznaj, że to jest geniusz marketingowy: stworzyć i z sukcesem sprzedawać torebkę, z której wszystko może wypaść, więc kobiety noszą ją pustą.

Ja jednak uparłam się, że torebkę zabiorę ze sobą na Pitti Uomo. Żeby móc to zrobić, musiałam wymyślić coś, żeby skutecznie w niej przenieść wizytówki, puder, szminkę, telefon, power bank itp.

Wpadłam na pomysł (sama przyznam, że genialny!) kupienia opalizującej kosmetyczki. Chodziło mi o to, żeby promienie słoneczne odbijały od niej światło i żeby nie była widoczna. Całkiem szybko znalazłam taką w salonie MAC. Co prawda razem z nią musiałam kupić fioletowy eyeliner (kto jeszcze używa eyelinera?), ale trudno. Czego się nie robi dla osiągnięcia efektu idealnego (w tym zdaniu wyczuj, proszę, trochę ironii)!

Jak wyszło, mogłaś zobaczyć we wpisie „Brzoskwiniowy garnitur w stylizacji z Pitti Uomo 94”. Tam znajduje się także więcej zdjęć torebki.

Manifest

Marka Cult Gaia jest bardzo młoda, powstała w 2012 roku w Los Angeles. Przeczytaj manifest napisany przez Jasmir Larian, jej założycielkę.

 

MANIFESTO

I.

To curate a wardrobe full of magic,
one that glows with each accessory.

II.

To create a lifestyle, that’s a visual
feast, effortlessly.

III.

To design for the moving eye,
because everything is art.

IV.

We believe getting lost in the details
is a wonderful place to be found.

V.

It’s essential to curate a soulful
wardrobe, full of timeless pieces.

VI.

Good design is not over designed.

VII.

Beautiful pieces are meant to
be passed down.

VIII.

Perfection is imperfect,
as nature dictates.

IX.

We believe luxury lies in scarcity,
not price.

 

Warto zaznaczyć, że na rynku pojawił się nowy silny trend, który niezwykle mi się podoba. Są to torebki, które rozpoznajemy nie po logo, ale po kształcie. Tak jest z marką Cult Gaia, której nie sposób pomylić z niczym innym (i która również przez to jest niestety ekstremalnie szybko podrabiana). Jednak przykłady znajdziemy też na polskim rynku – jest nim na przykład worek od Zofii Chylak, którego bardzo często nie da się kupić bez zapisania się na listę oczekujących.

Ja jestem zachwycona, a Ty?

Daj znać, jak podoba Ci się Cult Gaia oraz czy zdecydowałabyś się na zakup tak niepraktycznej rzeczy.

 

 

 

Przejdź do komentarzy
Obserwuj mnie na Instagramie @blackdressesblog

 Były kiedyś takie czasy w blogosferze, kiedy nie kupowało się followersów na Instagramie tylko kupowało się o jedne...o pięć drinków za dużo na after party po konferencji 🤣 Wtedy wszyscy byliśmy piękni, młodzi i nieopierzeni. Z takim samym zapałem uczyliśmy się podnosić swoje blogowe kompetencje, jak i imprezowaliśmy do rana. Trochę brzmi to jak wspomnienie starego rockmana z czasów młodości, ale to prawda  Megę się cieszę, że załapałam się na te początki blogosfery, kiedy jeszcze w oczach widać było pasję, a nie cyferki. Poznałam mnóstwo wartościowych, niesamowicie pracowitych i zawsze gotowych pozować godzinę do zdjęć ludzi  Na starość wszyscy sobie te instagramy wydrukujemy! #wisla #warsawlovers #warszawa #sunset #rejspowisle #kolacjanawisle #warsaw #vistulariver #bloggers #chill #summerchill #relax #relaxtime #lazdydays  Dress @monikakaminska_official Trochę mnie bawi to, że nie wypada się na dwóch weselach pojawić w tej samej sukience, albo że w ogóle słabo widziane jest noszenie ciągle tego samego. Nie rozumiem takiego podejścia do ubrań, ponieważ moje jest dokładnie odwrotne. Zanim miałam własną markę, często w ogóle kupowałam jedną rzecz w dwóch sztukach żeby nie martwić się robieniem prania  W lipcu non stop chodziłam w denimowej sukience, natomiast w sierpniu wróciła mi faza na zieloną, która (uwaga! to może niektórych przerazić) jest w ogóle z zeszłorocznej kolekcji, więc miałam ją już na sobie dziesiątki razy. I mam nadzieję, że nie urosnę, więc będę mogła w niej chodzić również za rok. Ulubione rzeczy trzeba nosić jak najczęściej, zgadzacie się? #greendress #dress #wool #wooldress #sukienka #zielonasukienka #welnianasukienka #welnanalato #naturalnetkaniny #luxuryfabrics
 W Warszawie wydarzyły się wszystkie najważniejsze rzeczy w moim życiu. Tu się urodziłam, zdałam maturę, skończyłam studia, założyłam firmę. Tu się pierwszy raz zakochałam i pierwszy raz rozczarowałam. Szczęśliwie tutaj mieszka większość moich przyjaciół, z którymi od wielu lat odwiedzam te same miejsca. Tu mam swoje ulubione teatry, miejsca do biegania i knajpy. Nie sądziłam, że jestem z Warszawą tak mocno związana aż do momentu, w któryn to uświadomiłam sobie, że...nie potrafię przeprowadzić się do innej dzielnicy. Owszem, uwielbiam Saską Kępe, doceniam Żoliborz i miło wspominam Mokotów, ale...jestem mentalnie tak mocno związana ze Śródmieściem, że chcę mieszkać tylko tutaj. Tak, wiem: gwar, tłum i szybkie tempo. Ale ja znam te ulice na pamięć, mam swoje ścieżki i ulubione punkty. I tylko nie wiem jakim cudem kiedyś będę miała w Śródmieściu dom z ogródkiem. Ale coś się wymyśli  #warszawa #warsaw #warsawlovers #aggiepresets #sunset #rejspowisle #rejs #magicplace #magicmoments  sierpniowe noce 🥂 #fridaymood #friday #fridaynight #warsaw #vscowarsaw #drinks #chill #relax
 Jeśli utknęłyście w Warszawie w środku upalnego sierpnia to naprawdę nic straconego. Totalnie polecam rejsy po Wiśle. Kiedy @paulina_hofman wymyśliła, żebyśmy razem z @anna_sudol na taki się wybrały to nie spodziewałam się niczego spektakularnego, tymczasem okazało się, że to jest najlepsza rzecz jaką zrobiłam w Warszawie w sierpniu 🥂 Większa relacja znajduje się w Stories ❤ #warsaw #warszawa #wisla #nadwisla #rejspowisle #aggiepresets #sunset #boat #boattrip #rejs  Na blogu (link w bio) znajdziecie trzy nowe wpisy: 1) Relację z urodzin butiku @monikakaminska_official & @zackroman_official 2) Moją najbardziej niepraktyczną na świecie torebkę. 3) Historię trzech dziwnych rzeczy, które zrobiłam przez trzydziestymi urodzinami i których nie polecam. #instaflowers #party #blog #flowers #flowerlovers
 ☀ summer is a state of mind ☀ #summermood #summer #summer2018 #summervibes #mazury #jezioroniegocin #august  Lucky Blue & Lucky Pink shoes @monikakaminska_official Stabilne, eleganckie i w sam raz na upały. Najwygodniejszyle buty świata w dwóch letnich kolorach  #shoes #shoeslovers #instashoes #summerstyle #summershoes
 Cinque Terre #tb #cinqueterre #5terre #italyphotos #italiandream #italyphotos #vscoitalia  The biggest adventure you can ever take is to live the life of your dreams #tb #Sitges #Spain #summermood #summer #morningsun #morning #travelspain