Jak prawidłowo prać ubrania?

Październik 18, 2015

Niestety nie mogę powiedzieć, że jestem święta. Przyznaję się, ja również wyciągałam z pralki różowe ręczniki zamiast białych. Okay… kiedyś wyciągnęłam też różową koszulę i to naprawdę było strasznie przykre.
Założę się jednak, że każdemu z Was zdarzyło się kiedyś uprać coś nieprawidłowo, a potem płakać.
Dlatego dzisiaj razem z marką Electrolux przygotowałam dla Was miniporadnik, dzięki któremu unikniecie błędów w praniu.

1

Pralki Elecctrolux odpowiadają potrzebom użytkowników piorących nowoczesne ubrania. Obecnie coraz więcej materiałów wymaga prania w niskich temperaturach. Standardowe pralki nie zawsze dobrze radzą sobie z aktywacją środków piorących i zmiękczających w niskiej temperaturze. Natomiast Pralki Electrolux pozwalają prać skutecznie już w 30 stopniach. To bardzo dobra wiadomość dla wszystkich wielbicieli naturalnych tkanin, one kochają niskie temperatury! Poza tym skracają czas prania, usuwają zagniecenia do minimum i dobierają ilość wody odpowiednio do wielkości załadunku. Krótko mówiąc – pranie w pralkach Electrolux jest zarówno skuteczne, jak i ekonomiczne.

Jednak żeby w pełni cieszyć się możliwościami, jakie daje pralka, trzeba wiedzieć, w jaki sposób prać ubrania.

6

Jak prawidłowo prać ubrania?

Zobaczcie filmik oraz przeczytajcie miniporadnik.

Ubrania należy segregować kolorami. Oddzielnie pierzemy rzeczy jasne, kolorowe oraz ciemne. To ustrzeże Was przed wyjęciem z pralki różowych ręczników zamiast białych.

Ważny jest też podział prania ze względu na materiały. Podczas prania rzeczy ocierają się o siebie, więc jeśli nie chcemy zniszczyć sobie delikatnej bluzki, to nie powinniśmy jej prać razem z ręcznikami. Delikatne rzeczy (jedwabne, bawełniane) wymagają niskich temperatur. Natomiast rzeczy wykonane z grubszych materiałów (ręczniki, ścierki) należy prać osobno. Najprościej mówiąc – bierzcie pod uwagę to, co pierzecie. Koce pierzcie z kocami, jeansy z jeansami, a wełniane swetry z wełnianymi swetrami.

Dodatkowo, jeśli pierzecie na przykład delikatną bieliznę, to warto przed praniem umieścić ją w specjalnym woreczku ochronnym. Dzięki temu unikniecie na przykład zaczepiania haftkami od biustonosza o inne ubrania.
2

Należy również pamiętać o podziale prania ze względu na stopień zabrudzenia. To akurat jest łatwe – bardzo brudne rzeczy pierzemy w jednym praniu, a te mniej brudne w innym.

Poza tym – czytajcie metki. Mówię poważnie. Zgaduję, że ponad połowa ludzi nie czyta metek, a potem jest zdziwiona, że wyjmuje z pralki koszulę dwa rozmiary za małą.  Metki wewnątrz ubrań mają instrukcje prania, więc zachęcam do ich lektury, a następnie do korzystania z wielu programów, jakie oferuje pralka, i doboru odpowiedniego programu do odpowiednich rzeczy. To naprawdę może ustrzec Was przed wieloma katastrofami.

Natomiast jeśli wszywki pielęgnacyjne w ubraniach Wam przeszkadzają, to przed ich odcięciem polecam zrobić im zdjęcie na tle ubrania i wrzucić do odpowiedniego folderu w komputerze, żeby zawsze szybko móc do nich wrócić.

5
PS. Zdjęcia przedstawiają kulisy powstawania krótkiego filmiku z tej notki. Pierwszy raz nagrywałam coś aż tak bardzo na poważnie i muszę przyznać: nawet nie sądziłam, że tak bardzo może mi się to spodobać. Poważnie! Chociaż trochę się denerwowałam tym, że nie opanuję szybko tekstu albo że non stop będę się zacinać, to nic takiego się nie działo. Filmik nagraliśmy bardzo sprawnie, a ja sama nabrałam ochoty na kolejny! Bardzo serdecznie dziękuję całej ekipie realizującej to nagranie za rewelacyjną atmosferę na planie!

4


Serdecznie dziękuję Maćkowi Trojanowiczowi za pomoc w robieniu zdjęć.

 

baner-poziomy

 

  • Polecam też takie specjalnie chusteczki zapobiegające farbowaniu i wyłapujące brud – można je kupić w drogeriach i zwykłych hipermarketach; odkąd zaczęłam ich używać mogę prać nawet czerwone z białym i nic nie farbuje, a to się zwłaszcza przydaje przy dziecięcych praniach ;)

    • Hmm i poważnie nic Ci nigdy nie zafarbowało? Czerwone z białym to bym się jednak bała.

      • Przy użyciu tych chusteczek nigdy mi nic nie zafarbowało, aczkolwiek w miarę możliwości staram się rozdzielać pranie według zasad, o których mówisz ;) A zanim je odkryłam… to może pomińmy milczeniem co się stało jak pewien mały granatowy ręczniczek zaplątał się z jasnym praniem ;)

    • Także ich używam i spokojnie piorę wszystko razem:)

      • Może spróbuję najpierw na jakiś mniej eleganckich ubraniach :D

  • Jestem pod wrażeniem – profesjonalizm i urok :)
    Brawo, gratuluję :)

  • Sylwia Nietubyć-Rożek

    a masz jakiś patent na to, aby bluzki nie wykręcały się po praniu? w zasadzie wszystkie t-shirty tracą fason po praniu i boczne szwy są wykręcone :(

    • suszyć na płasko, wirować z mniejszą ilością obrotów

    • Aga Smiechowska

      Cześć, z doświadczenia z pracy w przemyśle odzieżowym wiem (niestety smutna to wiedza), że szwy boczne w dzianinach wykręcają się z powodu złego cięcia materiału. Warstwy dzianiny układa się jedna na drugiej i tnie wykrojnikiem. Jak łatwo się domyślić w momencie nacisku wszystko nieco się rozjeżdża i nie zostają zachowane proste (długość i szerokość) materiału. To tak, jakby ciąć nieco ze skosu, a dzianina bardzo pracuje i po prostu się wyciąga (oczywiście po linii skośnej znacznie bardziej, można to sprawdzić na stosie serwetek papierowych). Stąd przekręcone szwy. Nie ma rady na masową produkcję. Można próbować suszyć na płasko, prać ręcznie, bez wykręcania… Tylko kto ma czas tak się bawić z każdą koszulką? Proponuję znaleźć jedną dobrą markę, której produkty są cięte jak należy i się jej trzymać. Serio. Pozdrawiam serdecznie!

    • Agata

      Mój patent jest taki, że nie kupuję t-shirtów, które będą się skręcać po praniu. A sprawdzam to w sklepie – włókna muszą być ułożone prosto, wzdłuż szwów, a nie po skosie. Odkąd tak robię, mam problem z głowy. Żadne sztuczki z praniem nie działały, zresztą nic dziwnego, skoro problem tkwił w cięciu materiału.

  • Anna

    A masz może jakieś wyjaśnienie, dlaczego sweter z mieszanki wełny i bawełny ma na metce zakaz prania w wodzie?

    • A jak wygląda ten znaczek? Bo zakaz prania w wodzie to mi się kojarzy z „nie prać na mokro” w przypadku ubrań do pralni.

      • Anna

        Chodzi o ten standardowy znaczek – przekreślona miska z wodą. Ale chodziło mi raczej o to, dlaczego woda dla takiego materiału jest niewskazana?

        • Najprawdopodobniej chodzi o to, ze nie mozesz prać tego w pralce po prostu, tylko ubranie należy oddać do pralni. Masz inne znaczki tam, możesz zrobić zdjęcie?

  • Iris

    Dzień dobry, bardzo lubię czytać Twojego bloga i podoba mi się
    Twój/Pani poradnik. Jednocześnie ważna uwaga dot. prania bielizny:
    biustonoszy z zasady nie można prać w pralce. Zgodnie z Twoją własną
    zasadą – czytajmy metki – jest zalecane pranie ręczne, a nie tryb prania
    ręcznego w pralce. Trzeba je prać ręcznie, w płynie do delikatnych
    rzeczy, nie używać zmiękczaczy do tkanin (które generalnie niszczą
    elastyczne włókna, nie tylko w stanikach, np. Levis poleca pranie
    swoich dżinsów na
    lewą strone i bez zmiękczaczy). Dodatkowo białe i jasne w płynie do białych
    rzeczy, ciemne w „do ciemnych” tkanin.
    Spowodowane
    jest to przede wszystkim tym, że wirowanie, nawet lekkie, może
    zniszczyć fiszbiny, a te jesli wypadną lub się złamią moga doszczętnie
    zepsuć pralkę jak nieodpowiednio utkną gdzieś sobie. Nie wiem skąd
    istnieje przekonanie że tuneliki materiałowe od fiszbin nie uchronią
    fiszbin od wypadnięciem podczas wirowania, ale już woreczek z siateczki
    delikatnej tak.
    Dodatkowo termicznie formowane miski są szczególnie wrażliwe na pranie w
    pralce. Pozdrawiam:)

    • Sylwia, dzięki za komentarz :)

    • Anna

      Czytałam niedawno o praniu swetrów wełnianych, a nawet kaszmirowych, że lepiej prać w pralce na programie do wełny niż ręcznie, bo pralka ma stałą temperaturę (30 stopni), a to właśnie zmiana temperatury powoduje filcowanie i tym samym zniszczenie ubrań. Piorąc ręcznie nie zawsze jesteśmy w stanie ustalić, czy temperatura jest odpowiednia, a już tym bardziej płucząc sweter w płynie możemy niechcący zmienić temperaturę wody. Są oczywiście płyny niewymagające płukania wodą po praniu, ale to już inna sprawa. A odnosząc się do prania biustonoszy – piorę je od lat w pralce, od dłuższego czasu w woreczkach z siatki i nigdy, ale naprawdę nigdy, nie wyszedł mi żaden fiszbin. Traktuję moje obrania użytkowo i na samą myśl, że połowę prania miałabym robić ręcznie, cierpnie mi skóra. Oczywiście, są rzeczy, które zanoszę do pralni, ale moim zdaniem nowoczesne pralki naprawdę są w stanie wyprać nawet delikatne rzeczy, jeśli wybierzemy odpowiedni program. Ale oczywiście, to tylko moje podejście.

      • Iris

        Ma Pani szczęście Pani Anno:) Moje klientki nie zawsze je mają, stąd myślę, że producenci zalecają pranie ręczne.

      • Hmm, ja zniszczyłam biustonosz nieodpowiednim praniem ręcznym :D Poważnie, po prostu go powyginałam za bardzo (oczywiście nie wiedziałam jak to zrobić prawidłowo) i od tamtej pory się w to nie bawię. Ręcznie piorę tylko swetry i wystarcz mi tej zabawy z rozkładaniem ich w całym mieszkaniu na podłodze :D Na szczęście wełny nie trzeba często prać.

      • Jak masz dobrą i w miarę nowa pralkę to tak. Te nowe pralki Electrolux mają w ogóle certifikaty Woolmark, które pozwalają na pranie w pralce wełny przeznaczonej do prania ręcznego. Natomiast ja piorę ręcznie w odżywce do włosów i to jest mega pomysł, bo swetry są miękie, bardzo polecam.

  • Poruszyłas temat niezwykle dla mnie aktualny. Otóż parę dni temu trafiłam w second handzie na niezwykłą perełkę – w stu procentach wełnianą marynarkę z Burberry za 7 zł!!!. Zero zniszczeń. Jednym słowem ideał. Niestety nie przepadam za noszeniem ubrań po kimś wiec zawsze staram się wybrać moje łupy w pralce. Tak też zrobiłam tym razem i nie zważając na ostrzeżenia mamy, która wyczytała na metce, że jak pranie to tylko ręczne, wrzuciłem swoją ukochaną nowa marynarkę do pralki. Zanim się wyprala zdążyłam juz obmyśleć kilka interesujących stylizacji z moim cudeńkiem, jednak nie wzięłam pod uwagę tego, że po wyjęciu z pralki moja marynarka będzie w kilku częściach. Cała podszewka popruła sie, puściło kilka szwów, a materiał w niczym juz nie przypominał wełny. Próbowałam ją jeszcze jakoś odratowac ale niestety na marne. Teraz zanim coś wrzucę do pralki to po trzy razy czytam metki, w końcu człowiek uczy się na błędach :)

    • Oooo nie :(((( Straszne :(
      A to sh w Warszawe był? (wątpię, ale musiałąm zapytać)

      • Nie. Akurat byłam w Przemyślu w domu i tam znalazłam tą marynarkę :)

Tkaniny wełniane – zobacz produkcję od kulis

Maj 15, 2017

Do czegoś Ci się przyznam. Dość szybko zaakceptowałam fakt, że tkaniny wełniane nie należą do tanich. Wiadomo, za jakość trzeba odpowiednio zapłacić. Mimo wszystko niektóre ceny potrafiły czasami zaskoczyć nawet mnie. Na przykład metr wikunii (najdelikatniejszej wełny na świecie, którą mamy dostępną u nas w butiku w szyciu na miarę) kosztuje około 10 000 zł. Gdybyś miała ochotę na wersję z jedwabiem, to ceny zaczynają się od 13 000 zł za metr. Wikunia to jednak temat na inny wpis. Dziś zajmiemy się standardowymi tkaninami wełnianymi, których ceny na początku również mogą wydawać się wysokie (400–600 zł za metr).

Wszystko staje się bardziej logiczne, kiedy na własne oczy zobaczy się, jak wieloetapowym procesem jest przygotowanie tkaniny – od rozpoczęcia jej tkania do momentu, w którym staje się gotowa do szycia.

Dzisiaj zabieram Cię w podróż po tych etapach. Jeśli jesteś ciekawa, jakim cudem z szorstkiej wełny powstaje cudownie miękka tkanina, to zapraszam Cię do Anglii, a dokładniej do Huddersfield. Byłam tam jakiś czas temu i w kilku różnych fabrykach obserwowałam proces produkcji tkanin. Wycieczka zajęła mi cały dzień; powiedzieć, że fabryki były ogromne, to tak naprawdę jak nie powiedzieć nic. Były o l b r z y m i e. Zatrudniały gigantyczną ilość osób oraz były wyposażone w tak wielką ilość zaawansowanych technologicznie (oraz ekstremalnie drogich) maszyn, że w zasadzie biznes w Huddersfield ma 100% gwarancji, że w Wielkiej Brytanii nie będzie miał nigdy konkurencji.

Aha, ale skąd Huddersfield? Niespodzianka! Wełna lubi wodę (ale nie tę w Twojej pralce), a to miasto jest bardzo deszczowe i wilgotne. Dodatkowo woda jest bardzo miękka. Dlatego to właśnie w tamtym rejonie Anglii (podobnie jak w Bielli we Włoszech) najlepiej produkuje się tkaniny. Za chwilę wyjaśnię dlaczego.

Zacznijmy od początku. Pierwszym etapem produkcji tkaniny jest oczywiście jej tkanie.

Lubisz tkaniny we wzory? To wyobraź sobie, że aby je utkać, widoczny na zdjęciu wyżej rozkład nitek sprawdzany jest przez 12 (!) osób specjalnie zatrudnionych tylko do tego. Tu nie może być mowy o zmęczeniu, pomyłce, złym spojrzeniu albo chwilowym rozkojarzeniu, bo wtedy maszyna – zamiast pięknej kraty księcia Walii – utka jakieś dziwne zygzaki.

Jak widać, prawidłowe ułożenie przędzy nie jest wcale takie łatwe. Podziwiam ludzi, którzy muszą wykazać się taką precyzją w pracy.

Po tkaniu dochodzimy do etapu prania. Naprawdę nie próbuj tego sama, bo maszyna do prania widoczna na zdjęciu powyżej nie może się równać pralkom, które mamy w domu. W każdym razie świeżo utkana tkanina wełniana jest mało przyjemna w dotyku i dość sztywna. Z tego powodu później jest wielokrotnie wypierana w wodzie i mydle. Ten zabieg ma nadać tkaninie odpowiedniej miękkości.

Boję się, że skoro napisałam o tym mydle, to zaraz ktoś go użyje i zniszczy swoją sukienkę. Powiem tak: ja bardzo często drobne zabrudzenia zapieram przy pomocy ręcznika, wody i podstawowego mydła (czyli bez żadnych bajeranckich dodatków). Robię to jednak na własną odpowiedzialność i zdaję sobie sprawę z tego, że mogę w ten sposób zniszczyć tkaninę. Oficjalnie nie wolno tego robić.

Wyprana tkanina przewożona jest do kolejnej firmy, a w niej poddawana jest wielu zaawansowanym procesom technologicznym. Nazywa się to finiszowaniem (wykańczanie) tkanin. Wtłacza się w nią parę, wielokrotnie prasuje, impregnuje itp. To tutaj tak naprawdę odbywają się te wszystkie magiczne sztuczki, dzięki którym Ty przychodzisz do mojego sklepu i jesteś zdziwiona, że wełna jest aż tak gładka i przyjemna w dotyku. Zobacz, jak to wygląda z bliska.

Po długotrwałym i skomplikowanym procesie finiszowania tkanina jest przewożona do magazynu. Niby nic nadzwyczajnego, ale wyobraźcie sobie, że na tym zdjęciu jest jakieś 245 kuponów tkanin w odcieniu ciemnego granatu. Trzeba znaleźć belkę, odciąć odpowiednią liczbę centymetrów i wysłać do klienta. Najlepiej tego samego dnia, którego klient złożył zamówienie. Znów wymagana jest ogromna precyzja, bo wzory są do siebie podobne i bardzo łatwo o pomyłkę.

Nie jest to proste, ale warto. Zawsze powtarzam, że tkaniny wełniane charakteryzuje jakość. Teraz mam na to niepodważalny dowód. Spójrz na poniższe zdjęcie. To próbnik tkanin, który ma ponad sto lat. Widzisz, co się stało z papierem, a co z tkaniną? To mówi samo za siebie.

A przy okazji mamy dowód na to, że ponadczasowość niektórych wzorów jest naprawdę nie do przebicia.

To jak, na lato wybierasz dla siebie coś zielonego czy różowego? Zapraszam do skorzystania z usługi szycia na miarę – mamy mnóstwo tkanin z Huddersfield!

 

baner-poziomy

 

Przejdź do komentarzy
Obserwuj mnie na Instagramie @blackdressesblog

 #mondaymood #newhair #blueshirt #pierwszeselfieidroku  #leaf #nature #inspo
 #lilac #instaflowers #flowers #flowersgram #springinspired #springmood  Uwielbiam taka pogodę ☀  ⛱ @monikakaminska_official dress #ootd #wooldress #summerwool #fabrics #luxuryfabrics #minimalstreetstyle #minimalstyle
 Czuję, że będzie to moje nowe jedzeniowe uzależnienie @coco_bowls_warsaw robi śniadaniowe mistrzostwo świata    #veganfood #vegan #onthewhitetable #onthetable #handsintheframe #instafood #flatlay  Ja wiem, że szczęścia kupić nie można, ale jednak... @benandjerryspl    #benandjerrys #icecream #purehapiness
 #sundaymood #sundaymornng #morningligh #jeffreycampbell #shopbop  #gypsophilla #morningligh #onthetable #onthewhitetable
 W @monikakaminska_official szliśmy w 3 dni suknie ślubną. Postanowiliśmy też trochę przyszłą Pannę Młodą zaskoczyć i zamówiliśmy dla niej ciastka z projektem jej sukienki  #dreamjob #weddingdress #coolwool #luxuryfabrics #bespoketailoring #weddinginspiration  #warsaw #instawarsaw #igerswarsaw #alejeujazdowskie #springmood #springinspired