Nowy wygląd bloga i totalnie nowy etap blogowania

Lipiec 9, 2015

Uff, to dziś.

Cztery lata temu totalnie nie wierzyłam, że kiedyś napiszę te słowa. Pamiętam, jak się zarzekałam, że to się NIGDY nie stanie.

Kiedyś

Co więcej, kiedy 14 lat temu zakładałam swojego pierwszego, błękitnego blogaska, to jedyne, czego mogłam się po nim spodziewać, to fakt, że przez blogowanie dostanę szlaban na wyjścia z domu, bo znowu przekroczę limit internetu wykupiony przez rodziców. Dlatego teraz chciałam pozdrowić moją Mamę, która pewnie czyta tę notkę.

Mamo, przepraszam za rachunki. Uczyłam się internetu. Udało się.

Cóż, nadal trochę nie wierzę w to, co piszę. Ale przynajmniej już się nie boję. Kiedy kilka miesięcy temu podejmowałam tę decyzję, byłam dziko przerażona. Pomimo że wszystko sobie zaplanowałam, sprawdziłam z każdej strony i asekurowałam się, jak to tylko możliwe – nadal strasznie się bałam. Teraz, gdy zaczęłam to robić, strach zamienił się w energię.

Zmiany

Kiedy człowiek nagle zmienia swój wyuczony zawód na coś, co do tej pory było wyłącznie jego hobby, to nie jest prosta sprawa.

Tak, po pół roku prowadzenia sklepu i wielu latach blogowania postanowiłam w końcu zająć się tylko i wyłącznie swoją firmą, czyli blogiem i sklepem internetowym z sukienkami. Do tej pory pracowałam na etacie, co przez ostatnie kilka miesięcy nie miało już kompletnie sensu, ponieważ zwyczajnie nie miałam czasu robić nowych rzeczy do sklepu ani pisać notek. Poza tym byłam koszmarnie, koszmarnie zmęczona.

Wydawało mi się, że kiedy zamknę za sobą etap chodzenia do pracy, to padnę jak mucha na łóżko i nie wstanę przez tydzień. Yhm, prawdę mówiąc: planowałam spać przez miesiąc.

Nic z tych rzeczy. Drugi tydzień pracuję tylko dla siebie. Odzyskałam całą energię, która wcześniej ze mnie wyparowała. W poniedziałek byłam prawie 4 godziny w jednej hurtowni, gdzie wybierałam tkaniny na chusty i apaszki do sklepu na jesień (tak, poszerzam asortyment, będzie dużo nowych rzeczy). Stałam pomiędzy dwoma regałami przez te 4 godziny, bez jedzenia i picia, i myślałam, że minęło tylko 30 minut.

Zdaję sobie sprawę, że nakręca mnie adrenalina, ale po prostu tak bardzo cieszy mnie fakt, że w końcu mam czas na robienie tych wszystkich nowych rzeczy, że naprawdę aż brakuje mi słów, żeby to opisać. To tak, jakby ktoś dał mi talon na dożywotnie loty do Rzymu na każdy weekend. Nie mogę przestać się uśmiechać, planować i wymyślać nowych rzeczy!

Trochę muszę się uspokoić, bo na razie czeka mnie kilka tygodni nadrabiania zaległości i pewnie efekty mojej pracy będą widoczne dopiero na jesieni. Ale nowego bloga, z okazji nowej pracy, nie mogłam sobie odmówić.

Nowości

Marzył mi się odświeżony szablon już od zimy. Dzięki absolutnie czytającemu mi myślach i cierpliwemu Jakubowi Kędziorze udało się w dwa miesiące zrealizować w 100% to, co chciałam. Struktura bloga wygląda teraz tak, że na samej górze będziecie widzieć duży, promowany post. To będzie najważniejsza notka tygodnia/miesiąca, która będzie tam najdłużej. Niżej, w kolumnie warto przeczytać, pojawią się kolejne ważne teksty z danego miesiąca. Natomiast – co najważniejsze! – każda nowa notka będzie trafiała jeszcze niżej: do kolumny najnowsze wpisy. Nowy wygląd bloga umożliwi mi poza tym kilka rzeczy, ale to zobaczycie już w praktyce.

Jeśli chodzi o treści: nadal będzie to lifestyle, ale chciałbym mocniej skręcić w elegancję, kobiecość i własny biznes. Jak najbardziej zostają również tematy kosmetyczne i kultura. Mam taki cel, żeby mój blog był wiedzą w pigułce dla kobiet sukcesu, które nie mają czasu czytać 10 różnych stron w internecie w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie o to, jaki podkład jest najbardziej trwały albo co ciekawego w teatrze w ten weekend. Oczywiście nie zabraknie też dłuższych tekstów typu historia sukienki. W końcu elegancja to również wiedza.

Poza tym ruszyłam ze Snapchatem. Mój pomysł na ten kanał jest prosty: kulisy z prowadzenia sklepu, wybierania tkanin, pracy nad projektami oraz blogowanie od kuchni (sesje, praca kreatywna itp.). Gratis – podróże (oby było ich jak najwięcej!). Nie chcę, żebyście oglądali każdy mój obiad. Natomiast takie zaplecze blogowo-sklepowe wydaje mi się całkiem fajnym pomysłem, zwłaszcza że na Snapie można publikować takie informacje o wiele łatwiej niż gdziekolwiek indziej. Moi obserwatorzy wiedzą już, jak będą wyglądały chusty, apaszki i szaliki, które pojawią się jesienią w sklepie.

Zapraszam do obserwowania na Snapchacie: monikakaminska

Ode mnie to tyle. Mogłabym jeszcze długo, ale wolę jednak działać, niż opowiadać o tym, co chcę zdziałać.

Ogromne dzięki za to, że ze mną jesteście, i trzymajcie za mnie mocno kciuki. Bardzo mi się to teraz przyda!

 

 

 

  • Gratulacje. Jesteś świetna :)

  • Superaśnie! Go girl!

  • Troszeczkę Ci zazdroszczę ale przede wszystkim prze-prze-przeogromnie się cieszę że tak się udało, że możesz żyć tym co kochasz i sprawia Ci radość. Śmiałam się, jak to mawia moja mama, jak głupi do sera czytając tę notkę. Szablon jest cudny a magią Twojego miejsca w sieci i w świecie jest właśnie to, że to nie jest blog tylko o sukienkach, a o wszystkim. Po dwudziestu pięciu latach bronienia się nogami i rękami przed tą czynnością zaczęłam biegać i mimo miliona stron o bieganiu we wszystkich językach świata przydreptałam do Ciebie przeczytać jeszcze raz te wszystkie notki z różowymi butami. Kiedy planuję pobyt w Polsce, tutaj sprawdzam gdzie ostatnio dają dobrą pizzę i co w teatrze. Gdy piszesz o pani Stasi która siedzi na praskim podwórku i śpiewa piosenkę, mknę na youtube słuchać bo wiem że to będzie coś innego niż wszystko. Rób to co robisz, tak jak robisz, pisz o wszystkim, bo to ważne. I o własnym biznesie też. Może się czegoś nauczę i zrzucę korposmycz raz na zawsze. Inspirujesz.

    • <3 Piękny komentarz, dziękuję :)

  • Zawsze cieszy mnie ogromnie, gdy kolejny blogjer idzie na swoje i z pasji robi sobie biznes, to strasznie motywujące, a Twój rozwój jest dla mnie mega inspiracją. Życzę Ci, by wszystko szło po Twojej myśli. Powodzenia! :)

  • Brawo! <3

  • Ania Piwowarczyk

    Jesteś niesamowita :) I fantastycznie jest obserwować taki piękny rozwój. To jak oglądanie inspirującego filmu, kiedy nie można się doczekać, co będzie dalej. I nawet jak widziało się ten film już kilka razy, to nadal nie można się doczekać.

  • Gratulacje! Odkąd zaczęłam czytać Twój blog wiedziałam, że zajdziesz w realizacji marzeń bardzo daleko :). Muszę się przyzwyczaić do nowego układu strony :P. Powodzenia!

  • Jaram się strasznie, że kolejna osoba z blogowania robi sposób na życie. 3mam kciuki!

  • Edyta Zając

    Wspaniały plan!

  • Gratulacje! <3 Niech energia już nigdy Cię nie opuszcza!

  • Gratulacje, trzymam kciuki! :-) Czytam Cię już od tak dawna, że to czysta przyjemność patrzeć na Twój sukces! :-)

  • Fantastycznie jest! :)

  • Wielkie i mocne gratulacje. :) Podpatruję z przyjemnością. Pomysł na Snapa – super.

  • Gratulacje!

  • Super, gratuluję decyzji o odwagi:) Blog wygląda pięknie, jak jego właścicielka;)

  • Asia (Yeshka)

    Gratuluję i życzę powodzenia :):) Czytając notkę aż czuć Twoją radość :):):):)

  • Marzena Piekorz

    Gratuluję nowego etapu w życiu :) Już nie mogę się doczekać kolejnych inspirujących postów :) Powodzenia!

  • Trzymam kciuki za blog dla kobiet sukcesu jako facet prowadzący blog dla mężczyzn aspirujących do bycia w przyszłości ludźmi sukcesu :)

  • Luiza Jurgiel – Żyła

    Genialnie! Powodzenia!

  • Moniko, gratulacje! Nowy wygląd bloga bardzo mi się podoba, moim zdaniem jest dużo lepszy, niż poprzedni. Życzę Ci, żeby pasja i energia Cię nie opuszczały i żebyś dalej realizowała swoje marzenia. Trzymam kciuki i obserwuję dalej :)

  • Donia

    Gratuluję i życzę wytrwałości oraz jeszcze większej radości :)

  • Gosia Rutkowska

    Gratuluję! Z przyjemnością będę śledzić dalszy rozwój. Pozdrawiam:)

  • Monika trzymam kciuki aby wszystko wyszło w 110% w stosunku do planów które masz. Pasja + praca na niej oparta to zawsze jest idealne połączenie i dodaje skrzydeł. Nie czuć wtedy zmęczenia, praca nie wypala, bo jak może wypalić coś co się lubi :)

  • Wow, nie wiedziałam, że przez tyle czasu łączyłaś bloga i sklep z etatem :O myślałam, że tę decyzję o odejściu z etatu podjęłaś już jakiś czas temu. Ogromny szacun w takim razie :) i gratuluję decyzji :)

  • Gratulacje i powodzenia! :)

  • Wielkie gratulacje :) Znając Twój zapał i jednocześnie chęci do pracy, mogę Ci wróżyć jedynie same sukcesy!

  • O ludzie!

  • Dominika Rogala

    Gratulacje! Na samą myśl o jednym miejscu z ważnymi i ciekawymi informacjami się uśmiecham. Powodzenia z wszystkim :)

  • Super Monika! Świetna zmiana, powodzenia! Jestem strasznie ciekawa tych nowości w sklepie :)

  • Brawo, trzymam kciuki za dalszy rozwój. Nie wyobrażam sobie jak mogłaś łączyć etat z blogowaniem i prowadzeniem sklepu? Mi blog wystarcza za dwa etaty.

    • Chciałam o tym powiedzieć na BCP, ale wyszła by za długa prezka, więc planuję pod koniec lipca zrobić z tego ebooka (moja prezka + kilka dodatkowych rzeczy). W skrócie – rok temu całkiem świadomie zrezygnowałam na rok z jakiegokolwiek życia poza pracą.

  • To się nie może nie udać ;) Trzymam kciuki! :*

  • Piąteczka ;)
    Fajnie to wygląda, a słuchając Ciebie na BCP upewniłem się, że jeszcze większy sukces jest tyko kwestią czasu ;)

    • Mój pragmatyzm Cię przekonał? ;) Miło :))))

      • Fajnie jest posłuchać o konkretach, a tych miałaś trochę w swojej prezentacji. No i mówiłaś o planach jak o konkretnym planie, który musi odnieść sukces, więc jak mogę się nie zgodzić? ;)

  • Agata Lipiec

    Monika, gratuluję mądrej i dojrzałej decyzji! Trzymam mocno kciuki!

  • Tami Tea

    Wielkie gratulacje i ciekawa jestem tych zmian w praktyce! :D

    • Daj mi jeszcze kilka miesięcy :)

  • Powodzenia!

  • Świetnie! Może za jakiś czas opowiesz jak Ci idzie praca na swoim?

  • Monika jesteś inspiracją dla wielu kobiet, więc kierunek który obrałaś musi się sprawdzić. Powodzenia w biznesie!
    P.S. Miło było Cię poznać :)

  • Gratuluję! Jak miło, że kolejna osoba z blogosfery połączyła swoją pasję z pracą i olała pełny etat :) Powodzenia, oby wszystko szło Ci jeszcze lepiej niż sobie to zaplanowałaś!

  • Extra! Powodzenia już na swoim i kolejnych wielkich sukcesów. Wielu nowych materiałów, tkanin, dzianin, fasonów, krojów dekoltu, mankietów i kołnierzyków ;-) oraz wszystkiego, o czym tylko pomyślisz lub co sobie wymarzysz.

    E.

    P.S. A nowy szablon bloga jest bardzo przyjemny :-)

  • Gratuluję!
    Kibicuję Twoim planom na rozwój bloga i biznesu. Szablon ładny, bardzo przejrzysty i elegancki.

  • pięknie! marna ze mnie kobieta, ale czytam!

  • Trzymam kciuki! I zaczynam obserwowanie na snapie :)

  • Nowe jest dobre. Powodzenia!

  • Brawo i gratulacje. Lubię czytać takie inspirujące historię, zwłaszcza kiedy dzieją się naprawdę a nie w filmie. Życzę Ci powodzenia w realizacji Twoich celów.

  • Gratulacje. Kciuki! :)

  • Serdecznie gratuluję Ci podjęcia takiej decyzji. Własny biznes i praca, która jest jednocześnie pasją, to chyba marzenie większości osób. Trzymam za Ciebie kciuki, bo obserwuję Cię już od bardzo dawna, ale to mój pierwszy komentarz dopiero, wstyd :)

    Działaj, spełniaj się.

    Pozdrawiam!

  • Ojej, jak absolutnie fantastycznie!!! Nie znamy się osobiście, ale tak Ci kibicuję, że mi kciuki zaraz odpadną od trzymania :D Robisz dokładnie wszystko, co zawsze sama chciałam zrobić, ale brakowało odwagi. Super, super, super!! #yougogirl

  • Pingback: Cotygodniowy Przegląd Internetu #34: damkso-męskie iskrzenie, Szczepan Twardoch i Bolek i Lolek()

  • Gratulacje. Jesteś inspiracją, że jak ma się marzenia warto je spełniać. :)

  • Bardzo pozytywnie się to czyta, czuć Twój entuzjazm. Kibicuję :)

  • Komć od Michno – na szczęście; )

  • Pingback: ZAWSZE chciałem mieć miejsce, takie jak TO / Kajzerek()

  • Gratulujeszon! Łączenie bloga i tekstyliów to świetny pomysł :))

  • Pingback: Jak ty to robisz? Czyli moja efektywna praca w 7 krokach | BLACK DRESSES – blog lifestylowy()

  • Pingback: Rzeczy, których uczy praca na etacie | BLACK DRESSES – blog lifestylowy()

  • Anna Kotwica

    Powodzenia, trzymam kciuki ;)

Summer vibes

Lipiec 24, 2017

Pierwsze sukienki z letniej kolekcji w mojej marce pokazywałam Ci już w kwietniu (Klasyczna sukienka za kolano) oraz w maju (Klasyczna sukienka do pracy). Prawda jest taka, że dzisiejszą sesję wykonałam już kilka tygodni temu; chociaż od dłuższego czasu jest ona widoczna na stronie sklepu, to po prostu nie miałam czasu napisać o niej na blogu.

Mimo że zamieszanie z remontem się skończyło, okazuje się, że nowy butik oznacza jeszcze więcej obowiązków. To oczywiście nie jest dla mnie nic zaskakującego, ale trochę odczuwam potrzebę wytłumaczenia się, skąd takie dość niespodziewane jak na mnie opóźnienie. Mam nadzieję, że ten jednorazowy poślizg zostanie mi wybaczony.

Okay, to wstęp już za mną, teraz przechodzimy do konkretów!

Pamiętam, jak kilka sezonów temu – podczas targów tkanin Milano Unica – oglądałam pierwszy raz wełnę z naturalnym stretchem. Marzyłam wtedy, że kiedyś uszyję z niej coś dla swoich klientek. A ponieważ marzenia należy spełniać, to już podczas zeszłorocznej zimy w mojej marce pojawiła się flanelowa spódnica z naturalnym stretchem. Na wiosnę poszłam o krok dalej. Tkaninę, z której zostały uszyte Ravenna Dress oraz Adria Dress, utkano we Włoszech specjalnie na moje zamówienie. Poza naturalnym stretchem materiał jest pokryty powłoką hydrofobową, dzięki czemu tkanina jest odporna na zabrudzenia (możecie wylać na nią czerwone wino, a ono po prostu spłynie, nie pozostawiwszy plamy). Ponadto ma bardzo wysokie parametry oddychalności oraz odbija promienie słoneczne. Więcej zalet wełny jako tkaniny na lato możesz zobaczyć na poniższej grafice.

 

Przyznam szczerze, że chociaż długość za kolano w pierwszym odczuciu wydaje się bardzo oficjalna, to po chwili całkowicie się o tym zapomina, a ja sama jestem ogromną fanką tego, jak tkanina pięknie układa się w ruchu i po prostu buduje całą sylwetkę.

W mojej pracy bardzo często nie wiem rano, co wydarzy się do końca dnia. Bardzo lubię tę sukienkę, ponieważ daje mi komfort tego, że nie muszę się zastanawiać, czy jestem ubrana stosownie do sytuacji. Spotkanie biznesowe? Pasuje, bo pomaga wzbudzić zaufanie i podkreśla profesjonalizm. Niespodziewana wizyta w szwalni, wymagająca ode mnie taszczenia belki z tkaniną przez pół parkingu? Naturalny stretch sprawia, że jest mi wygodnie. Wieczorne wino z przyjaciółmi? Chociaż od rana jestem w biegu, nadal wyglądam świetnie, a odcień jasnego granatu sprawia, że nie widać po mnie zmęczenia.

Z tej samej wełny została również uszyta Adria Dress, którą dokładnie możesz obejrzeć we wpisie Klasyczna sukienka do pracy.

Całkowitą nowością jest w tym roku kapelusz panama. Został ręcznie wykonany z oryginalnych liści panamy ekwadorskiej, dzięki czemu chroni przed słońcem, a jednocześnie sprawia, że naszej głowie jest po prostu chłodno. Testowałam go we Florencji podczas 35-stopniowego upału, więc musisz mi uwierzyć! Można go nie zdejmować przez cały dzień.

Chociaż na blogu pokazywałam go w dość eleganckich sytuacjach, to nie ukrywam, że w Warszawie ratuje mnie, kiedy spontanicznie potrzebuję dokądś wyjść, a nie bardzo chce mi się czesać i malować. Wybieram proste spodnie i koszulę, a włosy wiążę w koczek lekko powyżej linii karku. Kapelusz mnie trochę ukrywa i sprawia, że wtapiam się w miejski tłum.

Zanim przejdę do koszuli, nadmienię tylko, że widoczne na zdjęciu czarne spodnie zostały uszyte na miarę. Na szycie miarowe zapraszam oczywiście do butiku przy Niecałej 7. Pomożemy Ci wybrać tkaninę i zaprojektować dokładnie takie ubranie, o jakim marzysz. Albo jakiego po prostu potrzebujesz – tak jak ja potrzebowałam czarnych cygaretek. I naprawdę uszycie ich na miarę to było najprostsze rozwiązanie.

Boss Cuffs Shirt to był dość spontaniczny pomysł, który okazał się totalnym strzałem w dziesiątkę. Poprzez odpowiednie zmiany konstrukcyjne dostosowałam męski krój do damskiej sylwetki. Następnie zleciłam uszycie go w nieco inaczej niż zazwyczaj (bardzo sztywne makiety i kołnierzyk) i tak powstała koszula, z którą naprawdę nie sposób się rozstać. Mówiąc wprost: robi całą stylizację, jest nonszalancka oraz elegancka jednocześnie i trudno przejść obok niej obojętnie. Uwielbiam to, jak buntowniczo się w niej czuję, a przecież to po prostu koszula, więc ten bunt jest połączony ze zgrabnym mrugnięciem okiem.

Koszula jest dostępna w usłudze szycia made to measure, dzięki czemu klientka sama może wybrać stopień jej szerokości i długości rękawów, tkaninę (mamy kilkadziesiąt kolorów i wzorów) oraz zdecydować, czy makiet oraz kołnierz mają kontrastować, czy też nie. Obserwuj Instagram Kingi – ona wybrała zupełnie inny kołnierzyk i tkaninę w prążek. Niedługo pojawi się więcej zdjęć!

Dodatkiem, z którym również ostatnio nie mogę się rozstać, są jedwabne apaszki dostępne w trzech kolorach: szarym, czerwonym oraz granatowym. Jeśli obserwujesz mój prywatny Instagram, to na pewno kilka tygodni temu widziałaś serię zdjęć z apaszkami w roli głównej. Można wiązać je naprawdę na milion sposobów – zarówno na szyi, jak i na ręku lub przy torebce. W mgnieniu oka dodają każdej stylizacji charakteru i klasy.

Last but not least – Cremona Dress, czyli sukienka uszyta z brytyjskiej wełny typu cool wool. Jak już być może wiesz, ta tkanina jest bardziej przewiewna od bawełny i rewelacyjnie sprawdza się podczas cieplejszych dni. Bez względu na to, ile mam kolorów w szafie, to do szarego i czarnego będę wracać zawsze. Minimalizm w klasycznym wydaniu to coś, co dodaje mi pewności siebie, siły i stanowczości. Chciałabym, żeby szary przestał się kojarzyć z szarą myszką, ponieważ to obłędnie piękny kolor, który wspaniale komponuje się z karnacją Polek.

Jeśli jednak chcesz trochę zaszaleć, to ten sam model dostępny jest również w bladym różu – Ferrada Dress. To sukienka do spędzania niezapomnianych wieczorów. Kawiarniany stolik w letnim ogródku, lampka prosecco, migające nad głową lampiony i radość z prostych czynności oraz chwili wolnego. Czego więcej potrzeba do szczęścia? Tylko uśmiechu!

 

 

 

Przejdź do komentarzy
Obserwuj mnie na Instagramie @blackdressesblog

 Summer vibes #summermood #summervibes #vscogreece  • blue sky • #bluesky #instagreece #vscolife #vscogreece
 The time is now  #vscolife #vscogreece #vscotravel #awesomeplaces  Siedzę sobie dzisiaj spokojnie na plaży, patrzę przed siebie i nagle w wodzie coś zaczyna pojawiać się i znikać. To delfiny postanowiły popływać przy brzegu. Niestety nie udało mi się tego złapać na fotce, ale wrażenia niesamowite  A dla atencji zdjęcie zachu słońca. Tak, znów nikogo nie ma. Jak płacić to za święty spokój
 Czy Wy widzicie to światło  @cavoolympo #sunset #luxuryhotels #vscogreece  Tak, tu prawie nikogo nie ma. Idealne wakacje dla mizofoników  #verandaseaside #vscogreece #greecestagram #instagreece
 Mogłabym tak cały rok . Co ciekawego ostatnio czytaliście? #vscogreece #instabook #greecestagram #greece #chilln  Jestem serem. #instafood #vscofood #vscogreece #vscoflatlay #flatlaygood
 Po raz kolejny potwierdziła się teza, że najlepsze jedzenie to proste jedzenie. Oliwki, sery, pomidory: świeże składniki i proste receptury. Kocham takie jedzenie  #vscofood #vscogreece #simplefood  • friday morning • #fridaymood #fridaymorning #chilln #champagne #panamahat