Airbnb czy hotel? Gdzie wybrać nocleg?

Sierpień 9, 2017

W swoim życiu spałam już niemal wszędzie. Od namiotu przez 6-osobowy pokój w hostelu (który tego dnia zamienił się w pokój 10-osobowy) po apartamenty w luksusowych hotelach.

Im jestem starsza, tym niestety więcej wymagam od noclegu. I niekoniecznie chodzi mi o to, żeby pokój miał kryształowy żyrandol i lodówkę pełną szampana… Przepraszam, pizzy. Raczej mam tu na myśli o lokalizację, dogodne godziny zameldowania, smaczne śniadanie, sprawne Wi-Fi itp.

Podczas podróży, które odbyłam w ciągu ostatniego roku, zamiennie decydowałam się na Airbnb oraz hotele.

Czym w ogóle jest Airbnb, bo może nie wszyscy wiedzą?

To serwis, dzięki któremu możesz wynająć pokój lub całe mieszkanie w dowolnym miejscu na świecie bezpośrednio od właściciela. Po prostu jest to wynajem od indywidualnych osób, a nie jeden ze stu pokojów w hotelu.

Mimo że Airbnb zrobiło u nas ogromną karierę i sama chętnie korzystam z tej opcji, to moim zdaniem nie zawsze jest to najlepszy wybór. Dlatego postanowiłam przygotować zestawienie plusów i minusów zarówno Airbnb, jak i zwykłego hotelu. Pomoże Ci ono zdecydować, gdzie szukać noclegu przed następnym wyjazdem.

PLUSY AIRBNB

Elastyczne godziny zameldowania/wymeldowania

Nie jest to standard, ale czasem można skontaktować się z właścicielem i zameldować w piątek o 10.30, a wymeldować w niedzielę o 13.00 albo jeszcze później. Robiłam tak kilka razy i dzięki temu nie musiałam wykonywać jakichś dziwnych ruchów typu zostawianie bagażu w przechowalni, bo doba hotelowa zaczyna się o 14.00 itp. Wysiadłam na dworcu o 10.00, o 10.30 przed mieszkaniem czekał na mnie właściciel, który dał mi klucze, pokazał, jak się otwiera wszystkie drzwi, i zostawił. Poprawiłam makijaż i o 11.00 mogłam już spokojnie wyjść załatwiać swoje rzeczy.

Świetne lokalizacje

Mieszkanie w centrum miasta? Żaden problem. Pokój z daleka od tłumu turystów? Również się znajdzie. Generalnie ktoś coś zawsze w danym miejscu wynajmuje, nawet jeśli nie ma tam hotelu.

Niższe ceny

Nie zawsze, ale często da się wynająć całe (tak, całe!) mieszkanie taniej niż pokój w hotelu.

Nietypowe miejsca noclegowe

Na Airbnb można znaleźć naprawdę dziwne, nietypowe, jedyne w swoim rodzaju miejsca do spania. Wieże, zamki, drewniane chatki w środku lasu – możesz spać, gdzie tylko chcesz! Nawet na prywatnej wyspie.

Dostęp do własnej kuchni

W Mediolanie byłam już jakieś osiem razy. Jeżdżę tam na targi tkanin. Po całym dniu spędzonym w pracy czasami jedyna rzecz, na jaką mam ochotę, to wcale nie kolacja w restauracji, ale właśnie pomidory z ricottą zjedzone w ciszy, spokoju i samotności.

Można sobie wynająć fajny apartament dla 6–7 osób

Świetna opcja, często wykorzystywana przez blogerów podczas różnych branżowych konferencji. Wtedy koszty noclegu na jedną osobę są śmiesznie niskie, a mieszkania zwykle mają wysoki standard i znajdują się w centrum miasta.

Lepiej działa Wi-Fi

To proste: korzystasz z niego sama, ewentualnie w kilka osób (jeśli wynajmujesz pokój). Z hotelami bywa różnie. Niestety nadal trafia się tak, że Wi-Fi działa tylko w teorii (czyli jakimś cudem wyłącznie u recepcjonisty na telefonie – pozdrawiam mój hotel w Berlinie) lub tylko w lobby (pozdrawiam mój hotel w Rzymie i Paryżu).

 

⇒  Zarejestruj się w Airbnb i odbierz 100 zł na swój pierwszy nocleg! ⇐

MINUSY AIRBNB

Można trafić na dziwnych właścicieli

Raz mi się tak przydarzyło. Wynajęłam pokój w mieszkaniu, w którym właściciele byli, hmm… dziwni. Ciągle miałam wrażenie, że mnie obserwują. Bałam się wejść do kuchni, bo oni korzystali z tego samego pomieszczenia. Po ludziach, którzy wynajmują swoje mieszkanie dla innych, spodziewałam się, że będą otwarci, jednak oni w milczeniu patrzyli na to, jak robię kawę, i strzelali do mnie wzrokiem, gdy widzieli, ile jem pieczywa tostowego na śniadanie (które było w cenie noclegu).

Rezerwacja jednego noclegu może być problemem

Cześć właścicieli w ogóle się na to nie zgadza, a nawet jeśli, to i tak z wynajęciem czegoś przez Airbnb na jeden nocleg jest moim zdaniem za dużo zamieszania (trzeba umawiać się z właścicielem na przekazanie kluczy itp.). Chyba że się dogadasz na zameldowanie o 9.00, a wymeldowanie o 15.00 – wtedy faktycznie ma to sens. W każdym innym wypadku na jedną noc polecam hotel.

PLUSY HOTELU

Nie ma dziwnych właścicieli ;)

Chyba nie muszę tego komentować.

Jest bufet śniadaniowy

Jestem totalną fanką śniadań hotelowych, ponieważ zwykle jem od razu trzy. Najlepsze w życiu jadłam w PURO Hotel w Poznaniu. Wszystko było obłędnie dobre i na pewno kiedyś jeszcze tam wrócę, zwłaszcza że cała sieć hotelu PURO jest niesamowicie ładna i funkcjonalna.

Jest w nich klimatyzacja

W ciepłych krajach to raczej nie powinien być problem, bo wszędzie mają klimatyzację, ale w Polsce w 40-stopniowym upale chłód hotelu jest o wiele lepszy niż nagrzane mieszkanie na najwyższym piętrze w środku miasta.

Brak problemów z noclegiem na jedną dobę czy noclegiem w ostatniej chwili

Na Sycylii miałam zarezerwowany tylko jeden nocleg – w dniu przylotu. Cała reszta to był spontan: nocowałam tam, gdzie dojechałam. Często szukałam hotelu po godz. 20.00 lub po prostu wchodziłam do kilku i pytałam, czy są wolne pokoje. Raczej trudno wejść do przypadkowych mieszkań ;)

MINUSY HOTELU

Mało elastyczne godziny wymeldowania

Niby niektóre hotele zgadzają się na przedłużenie doby hotelowej, ale do końca życia zapamiętam jedną recepcjonistkę – najpierw zgodziła mi się tę dobę przedłużyć, a potem wydzwaniała do mnie, kiedy byłam w saunie, i kazała natychmiast opuścić pokój (chociaż był grudzień, a ja byłam cała mokra), bo jednak ktoś już przyjechał. Finał tej historii był taki, że machałam suszarką najszybciej w życiu.

Cena

Zwłaszcza w Polsce! Ceny hoteli u nas w kraju są tak kosmiczne, że naprawdę nie wiem, kto je płaci. Czasem da się upolować fajną promocję na jakiejś stronie, ale generalnie znacznie mniej płaciłam na Sycylii, niż musiałabym zapłacić za hotel na przykład w Krakowie – a już o Warszawie w ogóle nie wspomnę.

TO JAK, DO CZEGO CIĘ PRZEKONAŁAM?

Jeśli do Airbnb, to mam dla Ciebie świetną opcję: możesz skorzystać z mojego linku polecającego i zgarnąć aż 100 zł na pierwszy nocleg (czyli w zasadzie dostaniesz jeden nocleg za darmo). Co więcej, możesz również zaoferować pokój/mieszkanie u siebie na wynajem i po prostu na tym zarobić. W obydwu przypadkach wystarczy się zalogować:

⇒  Zarejestruj się w Airbnb i odbierz 100 zł na swój pierwszy nocleg! ⇐

To tyle ode mnie na dzisiaj. Koniecznie daj znać w komentarzach pod notką, czy korzystałaś kiedyś z Airbnb lub czy zamierzasz to zrobić. Jestem bardzo ciekawa, jak zapatrujesz się na takie noclegi.

 

 

 

  • Mam totalnie tak samo jeśli chodzi o noclegi, kiedyś mogłam byle gdzie na byle czym, teraz nawet jak jadę na festiwal to śpię w mikropensjonacie ulubionej z tamtejszych winnic na wygodnym łóżku i z pysznym śniadaniem. Niewiele ostatnio podróżuję ale jakbym wybierała się gdzieś dalej i nie miała miejscówki to rozważę airbnb, ale sama całe mieszkanie to chyba nie wyjdzie mi taniej?

    • Zależy gdzie, na Maderze zawsze wychodziło taniej niż hotel.

    • potwierdzam, zależy gdzie no i zależy jakie ;) W AirBnb można też oszczędzić na jedzeniu i kilka razy ugotować sobie coś w domu – jeśli jesteś w drogim miejscu to się naprawdę opłaca :)

    • Joanna

      W Tbilisi też bardziej opłaca się mieszkanie w Airbnb niż dobry hotel

  • Szczerze mówiąc nie pamiętam, kiedy ostatnim razem korzystałam z hotelu- od kilku lat zawsze airbnb albo couchsurfing, a jeśli wyjazd w większym gronie, to wynajęty domek (np. przez flipkey).

  • Ania

    Korzystałam raz z Airbnb na Fuercie i całkiem dobrze wspominam. Teraz wybieram się na Sycylie, ale mam zamiar przemieszczać się, więc pewnie raczej z hoteli i pensjonatów będę korzystała. A przy okazji podpytam, czy masz Moniko do polecenie hotel w Taorminie, bo widziałam wrzucałaś gdzieś zdjęcia z pięknymi widokami z balkonu :)

    • Wszystkie fajne miejsca z noclegiem są podlinkowane na Insta właśnie, więc to zdjęcie powinno być opisane.

  • Mieszkam w różnych AirBnb na stale już od pół roku i dla takich osób jak ja to jest super opcja – nie trzeba się zajmować wynajmem mieszkania, sprzątanie jest czasem w cenie (hihi) no i w przypadku problemów AirBnb je szybko naprawia.
    Natomiast do minusów AirBnb dodałabym, że czystość mieszkań czasem pozostawia dużo do życzenia… Może trafiałaś na dobrych hostów, ale dwa na trzy razy w Portugalii mieszkanie było po prostu brudne i po przyjeździe szorowałam łazienkę bo się brzydziłam wejść pod prysznic. Kolejna sprawa jest taka, że w niektórych popularnych turystycznie ale małych miasteczkach (np. na wyspach greckich) ceny są takie same lub wyższe jak hotelowe bo nie wynajmują mieszkańcy a po prostu właściciele apartamentów. Zresztą zauważyłam że nawet w dużych miastach to zaczyna być coraz częstsze i mieszkania nie są „domowe” tylko to są brzydko urządzone apartamenty z meblami Ikea. Pewnie nie miałaś tego problemu jeśli wynajmowałaś pokój, ale z mieszkaniami jest to serio problem ;)
    Co zrobić, raczej się nie zapowiada żebym inaczej rozwiązywała problem z mieszkaniami za granicą i pozostaje tylko liczyć na to, że AirBnb będzie coraz lepsze ;)

  • Pingback: Jedwab naturalny – właściwości, zastosowanie, historia | BLACK DRESSES – blog lifestylowy()

  • slawojek

    a ja akurat mieszkalam w airBNB w nowym jorku i w sumie mieszkania baaaaardzo odbiegaly od zdjec i standardów. W NY trafiłam na pokoj, gdzie przeciekala klimatyzacja, cala podloga byla mokra a w oknach nie bylo zaslon… za to w Waszyngtonie bardzo sympatyczna osoba zamiast pokoju odstąpiła całe mieszkanie :) mimo wszystko trochę się zawiodłam, zwłaszcza, że to wcale nie byl super tani nocleg.

  • ja chyba nigdy nie zrozumiem fenomenu AirBnb. dla mnie jest to po prostu drogie. za każdym razem, jak czegoś szukam, znajduję same luksusowe apartamenty z cenami typu 170 zł za noc, 230 zł za noc. ja rozumiem jeszcze, że np. w Paryżu czy w Singapurze, no, ale w Budapeszcie???! dajcie spokój. widełki cenowe również niewiele pomagają, cena za osobę za noc i tak rzadko spada poniżej 100 zł. serio, jest to tańsze niż hostele? bo hostel można znaleźć nawet za kilka euro.

    • Ale w hostelu nie wynajmiesz calego mieszkania, to raz. A dwa, że np. w Portugalii wszystkie hostele mają wspólną łazienkę, a ja już na to jestem za stara.

      • ok, to jest po prostu kwestia priorytetów :) ja zazwyczaj chcę jechać po kosztach, więc łazienka na korytarzu mi nie przeszkadza, za to podziękuję prawdopodobnie za wszystko czego cena przekracza 15 euro ;)

  • Moniko co muszę zrobić aby skorzystać z Twojego rabatu? Loguję się do airbnb, mam już wybrane mieszkanie i … co zrobić dalej aby rabat się naliczył?

    • Nalicza się automatycznie przy finalizacji rezerwacji.

  • Bogusia M

    Właśnie po raz pierwszy będę korzystać z noclegu przez Airbnb w październiku, miejsce już wybrane i opłacone, obym tylko była zadowolona;) Ale kwatera spełniała wszystkie moje wymagania, więc musi być dobrze:)

  • Świetny tekst <3.

  • Wszystko ma swoje plusy i minusy – jak widać. Ja podróżowałam po Australii i gdyby nie AirB&B to byłoby ciężko, biorąc pod uwagę brak hoteli i wygórowane ceny. Z drugiej strony zamienia się to w niektórych miejscach świata w istny biznes, gdzie ludzie kupują mieszkania w topowych lokalizacjach, które mają jeden cel – wynajem. Bardzo ciekawy fenomen, trzeba przyznać, nad którym można zastanowić się z punktu biznesowego, marketingowego i społecznego.

  • Jedna i druga opcja ma swoje plusy i minusy, ale ja od jakiegoś czasu zdecydowanie jestem team Airbnb. To prawda, zdarzają się dziwni właściciele, sama miałam kilka umiarkowanie przyjemnych sytuacji, ale można trafić w tak niesamowite miejsca, że nie zastąpi ich żaden hotel. To gratka dla miłośników ciekawych i stylowych wnętrz i dodatkowa atrakcja wyjazdu. W dodatku można zaobserwować, jak żyją inni ludzie, co jest szczególnie interesujące za granicą :)

  • AnKaMska

    Już kiedyś czytałam o airbnb, ale mam wątpliwości, czy rzeczywiście standard tych ofert jest taki sam jak na zdjęciach. Co więcej, odkąd jest z nami maluch, to nie wyobrażam sobie takiego podróżowania. Chyba, że ktoś też podróżuje z dzieckiem (1 rok)?

  • Pingback: Lato w mieście, czyli warszawski street style | BLACK DRESSES – blog lifestylowy()

Brzoskwiniowy garnitur w stylizacji z Pitti Uomo 94

Czerwiec 19, 2018

Sama w to nie wierzę, ale już czwarty raz z rzędu moje zdjęcia z Pitti Uomo pojawiły się w międzynarodowych magazynach. Tym razem stylizacja z pierwszego dnia florenckich targów została wyróżniona przez „Vogue Italia”, „Vogue Germany”, „Vogue Australia”, „Harper’s Bazaar”, „Esquire”, „Elle”, „TrendSpotter” itp.

Cieszy mnie to tym bardziej, że w tym roku po raz pierwszy zaryzykowałam i zamiast tak jak w poprzednich latach pojechać na Pitti Uomo w ubraniach szytych na miarę, zdecydowałam się uszyć od razu kolekcję ready-to-wear. Oznacza to, że zarówno garnitur, jak i buty możesz już kupić w sklepie online oraz w butiku przy Niecałej 7 w Warszawie (pon.–pt.: 11.00–19.00, sob.: 11.00–15.00). Było z tym dokładnie tyle samo zabawy (uwielbiam wymyślać nowe ubrania!), co stresu.

Kolekcja ready-to-wear

Zazwyczaj szyjąc ubrania do kolekcji ready-to-wear, najpierw produkuję jedną sztukę, czyli tzw. sampla. W ten sposób przed zainwestowaniem większej sumy pieniędzy sprawdzam, czy projekt jest zgodny z moim wyobrażeniem. Jednak w momencie, w którym uznałam, że w tym roku chcę dać Ci możliwość kupienia ubrań z Pitti w gotowej kolekcji, na zamawianie sampla było już za późno – szwalnia nie zdążyłaby go uszyć. Miałam do wyboru albo produkować całą kolekcję od razu, albo znów pójść w czymś wykonanym na miarę tylko dla mnie. Zdecydowałam się na to pierwsze rozwiązanie. Wybrałam tkaninę od jednego z najbardziej luksusowych dostawców na świecie, czyli od firmy Scabal, a następnie zaczęłam projektować. Mówiąc wprost: na ponad tydzień zamknęłam się na zapleczu naszego butiku i wyszłam dopiero wtedy, gdy byłam w 100% pewna tego, co wymyśliłam. Tutaj w projekcie liczyło się każde pół centymetra.

Nowoczesny krój

W przypadku marynarki postawiłam na sprawdzony krój dwurzędówki z jednym pracującym guzikiem. Wyzwaniem były spodnie. Od samego początku wiedziałam, że to nie będą zwyczajne cygaretki; w końcu Pitti Uomo to festiwal prognozowania trendów w modzie streetowej. Skoro miałam klasyczną górę, to z dołem mogłam zaszaleć. Analizując, jak przez ostatnie dwa lata zmieniały się kroje spodni w modzie damskiej, postawiłam na szeroką nogawkę, długość 7/8 i brak mankietu. W połączeniu wyrazistą z tkaniną (o składzie 50% wełna, 50% len) udało mi się uzyskać bardzo czysty, minimalistyczny i nowoczesny efekt. Miałam gotową bazę na Pitti. Teraz trzeba było ją wystylizować.

Biżuteria – mój ulubiony dodatek

Materiał garnituru w słońcu przybiera bardzo żywy, soczysty odcień, więc zaczęłam szukać biżuterii, która współgrałaby z takim letnim klimatem. Idealna okazała się tutaj kolekcja Saint Tropez od W.KRUK. Wybrałam delikatny pierścionek z żółtego złota ozdobiony przepiękną cyrkonią, która mieni się w słońcu i delikatnie zmienia swoje odcienie. Cyrkonia na pierścionku jest zamontowana w sposób podobny do tego, w jaki montuje się wisiorki na łańcuszkach, dzięki czemu całość sprawia bardzo lekkie wrażenie. Do pierścionka dobrałam złote kolczyki – również z cyrkonią z tej samej kolekcji, ale w nieco innym kolorze. Zależało mi na tym, żeby uzyskać typowy dla włoskiej mody efekt lekkiej nonszalancji, ale nie zakładać identycznej biżuterii, raczej coś zbliżonego. Kolekcja Saint Tropez ma cyrkonie w różnych kolorach, lecz w podobnym nasyceniu odcieni. Dzięki temu można je swobodnie miksować i mieć pewność, że całość będzie razem wyglądała elegancko, lecz nie sztucznie.

Akcesoria

Bardzo pasowało mi to, że kolczyki delikatne opalizują na niebiesko, ponieważ postanowiłam zaszaleć i do tej stylizacji wybrałam błękitne buty. Model Lucky Blue jest obecnie najlepiej sprzedającym się produktem w mojej marce. Nic dziwnego: buty są nie tylko ładne, lecz także niesamowicie wygodne. Ja tego dnia na Pitti zrobiłam w nich ponad 10 kilometrów!

Mając taką kolorystyczną bazę, zdecydowałam się na neutralną w odcieniu, ale wyróżniającą się kształtem torebkę, którą kojarzy chyba każdy, kto ma Instagram. Cult Gaia – bo o niej mowa – jest tak samo piękna, jak niepraktyczna. Żeby cokolwiek do niej włożyć, musiałam dokupić kosmetyczkę. Mimo wszystko uważam tę markę za odkrycie roku, dawno bowiem nie było w świecie mody czegoś, co poznalibyśmy po kształcie, a nie po logo.

Zestaw wykończyłam okularami Dolce & Gabbana, które zostały stworzone chyba specjalnie po to, aby pasować do mojego brzoskwiniowo-błękitnego zestawu, oraz uszytą na zamówienie bandanką, którą przewiązałam sobie na głowie, robiąc z niej mały supełek. Totalnie polecam ten rodzaj fryzury na lato, ponieważ robi się ją w minutę, a wygląda spektakularnie cały dzień. Zobacz, jak to wszystko razem się komponowało!

 

Złoty pierścionek: kolekcja Saint Tropez / W.KRUK

Garnitur: Monika Kamińska

Brzoskwiniowy garnitur z lnu: Monika Kamińska

Brązowy garnitur z lnu: ZACK ROMAN

Złote kolczyki: kolekcja Saint Tropez / W.KRUK

Buty: Monika Kamińska

Pierścionek: kolekcja Saint Tropez / W.KRUK

Okulary: Dolce & Gabbana / Shopbop

Torebka: Cult Gaia / Shopbop

Wpis we współpracy z marką W.KRUK.

 

 

 

Przejdź do komentarzy
Obserwuj mnie na Instagramie @blackdressesblog

 Czasem mam słabą silną wolę  Namawiałyście mnie, namawiałyście i udało się. Ruszyła przedsprzedaż butów Blissful Black. Do 20 lipca możecie je zamówić w sklepie online @monikakaminska_official To ostatnia tura produkcji tego modelu, więc nie zwlekajcie  Jeśli nie jesteście pewne rozmiaru to zapraszamy do butiku przy Niecałej 7 w Warszawie, tam doradcy pomogą go dobrać (pon. - pt.: 11.00 - 19.00, sob. 11.00 - 15.00) A jeśli do butiku macie za daleko to piszcie na info@monikakaminska.com lub dzwońcie 531 880 233, również pomożemy dobrać rozmiar! #shoes #instashoes #buty #czarnebuty #details #ootd #detailsgoals #ootdgoals #streetstyle #streetstyleluxe #shoeslovers  Moja stylizacja z pierwszego dnia #pittuuomo94 była niezwykle soczysta, dlatego szukałam do niej odpowiedniej letniej biżuterii. Idealnie sprawdziła sie się kolelcja Saint Tropez @wkruk1840 ktora jest połączeniem delikatnego złota i mieniących się w słoncu cyrkonii ☄ #wkruk #krukbizuteria #zlotypierscionek #zlotekolczyki #roze #roses #jewellery #jewelleryinspiration #onthewhitetable #details #flowerlover #flowers #flatlay #pittiwoman #pittiuomo #pu94 #pittiuomo #pittiuomo94
 A smile is the prettiest thing you can wear 🤗🤗🤗 Bluzka w słoniki (zostały już tylko ostatnie sztuki) @monikakaminska_official #smile #warszawa #warsaw #summermood #summerstyle #ootdgoals #ootd #streetstyleluxe #streetstyle #elegantstyle #minimalstreetstyle #minimal #vsco #chill  Kiedy pierwszy raz trafiłam do Vogue, pomyślałam: "Przypadek". Kiedy trzynasty raz trafiłam Vogue to pomślałam: "Okay, trzynaście razy przypadek"  Piećdziesiąt innych publikacji? Jak bardzo PRZYPADEK. 30 tysięcy ludzi na Pitti Uomo. Kilkadziesiąt zdjęć w Vogue (szanse jak na wygranie w totka), a ja nadal uważam, że to przypadek? Pewnie modnie jest umniejszać swoje zasługi, ale tym razem jako Wasz insta-bełko-coach powiem Wam jedno: nie przypadek, a praca. I tylko / aż tyle. Nie ma drogi na skróty. @aeweou dziękuję za ekspresowe kolaże  #pittiuomo #pitti94 #pu94 #pitti94 #streetstyle #firenze #streetstyleluxe #womaninsuit #womansfashion #elegantstyle #pittiwoman #pittiphotos #pittipeople #ootdgoals #ootd #ootd
 A teraz napiszę coś bardzo mało popularnego - Cinque Terre mnie nie zachwyciło. ZA DUŻO LUDZI. Piękne widoki, ale przeciskanie się pomiędzy turystami to jednak nie mój styl. Poza tym mam dziwne wrażenie, że akurat ta część Włoch lepiej wygląda na zdjęciach niż na żywo. #problemypierwszegoswiata #cinqueterre #italyphotos #italy #italianmoments #italiandream #italiandays #travel #vscoitalia #vscotravel  To, że razem pracujemy i jeszcze nic nie wybuchło jest największym sukcesem polskiej blogosfery 🤣 Jesteśmy trochę jak Włoch z północy i Włoch z południa. Do wszystkiego mamy inne podejście, na szczęście na koniec dnia zawsze okazuje się, że chodzi nam o to samo  Kiedy kilka lat temu @zackroman_official pokazał mi różnicę między wełną, a poliestrem żadne z nas się nie spodziewało, że kiedyś codziennie rano będziemy spotkać się w jednym butiku. To jest nasze piąte wspólne Pitti i jednocześnie rok działalności Niecałej 7. Niesamowite jak założenie bloga może zmienić całe zawodowe życie. • P.S. Obydwie lniane marynarki są z kolekcji ready-to-wear i możecie kupić je online oraz w naszym butiku przy Niecałej 7. • fot. @thestylestalkercom ❤ #pittiuomo #pu94 #pitti94 #pittiimmagine #pittipeople #firenze #streetstyle #streetstyleluxe #ootdgoals #ootd #ootdinspo #elegantstyle #linenjacket #len #lnianamarynarka #safaristyle #safarijacket #pittipeople #pittiwoman
 First I drink coffee. Then I do the things. ☕☕☕ Nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez śniadania i kawy. A raczej nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez spokojnego wypicia kawy. Cały dzień mogę być w biegu i załatwiać milion spraw, ale 15 minut na kawę codziennie rano to czas tylko dla mnie. Na blogu (link w bio) możecie przeczytać tekst o tym jak robić w domu kawę we włoskim stylu. #delonghi #coffee #coffelover #coffeeinspo #mandaymorning #delonghipolska  Za takich ludzi i takie zdjęcia uwielbiam Pitti Uomo ❤ Regram @stylealertsa #pitti #pittiuomo94 #pu94 #pittiuomo #firenze #streetstyle #classy #suits
 There is no magic in magic, it is all in the details  ring: @wkruk1840 #wkruk #pittiwoman #pitti94 #pitti #pittiuomo #pu94 #pittiphotos #ring #goldring #pierscionek #zlotypierscionek #jewelleryinspiration #jewellery #details #cultgaia #suit  Cztery lata temu oddałabym wszystkie pizze świata za to, że nigdy nie założę niczego we wzorki. We wrześniu ubiegłego roku podczas targów tkanin w Paryżu zobaczyłam te zebry i przepadłam  Korzystając z tego, że tkanina jest niesamowicie lekka i przewiewna wymyśliłam koszulę z podpinanymi rękawami w stylu miejskiego safari. Jest już dostępna online oraz w butiku @monikakaminska_official #ootdgoals #shirt #streetstyle #ootd #luxuryfabrics #womansfashion #ootdinspo #safaristyle #warsaw #warszawa #summermood #summerstyle #fashionbloggers