Bieganie w chłodne dni – wrażenia osoby, która NIENAWIDZI zimna

Listopad 30, 2014

To nie jest żaden poradnik. To płacz osoby kochającej ciepełko.

Zdecydowanie urodziłam się w złym kraju. Pomijam już nawet moją miłość do węglowodanów zapiekanych z serem i pomidorem, z której wprost wynika, w jakim miejscu powinnam mieszkać. Zwyczajnie potrzebuję szerokości geograficznej, na której jest ciepło. Przez cały rok.

Kiedy w trakcie upałów wszyscy zaczynają narzekać, że jest #zagoronco, ja czuję się jak ryba w wodzie. Dziko wysokie temperatury mi nie przeszkadzają, wręcz mobilizują mnie do działania. Za to od początku października do końca marca w zasadzie nie funkcjonuję. Śpię, robię to, co muszę, i wrzucam w siebie chore ilości jedzenia, które raczej nie jest sałatką ani kaszą jaglaną.

Nigdy nie biegałam ani jesienią, ani zimą. Zazwyczaj zaczynałam w marcu/kwietniu, a kończyłam we wrześniu.

W tym roku postanowiłam to zmienić. Dlaczego?

1. Przede wszystkim szkoda mi tego, że przez ostatnie pół roku dużo (jak na mnie) schudłam. Połowa mojej garderoby nadaje się do wymiany. Muszę kupować nowe rzeczy albo oddawać do zwężenia. Jeżeli je zwężę, a potem przytyję, to chyba walnę się w głowę sto razy pięciokilogramowym opakowaniem parmezanu.

2. Po drugie (a może nawet po pierwsze), jestem już uzależniona od biegania. Dosłownie i fizycznie. Tak jak palacz od papierosa na rozładowanie emocji. Bywają takie dni, kiedy wracam do domu i wiem, że jeśli w ciągu 30 minut nie pójdę biegać, wybuchnie mi głowa. A nie chcę zbierać swojego mózgu z dywanu. Bieganie jest mi w tym momencie potrzebne jak tlen.

3. Poza tym zamierzam sprawdzić, czy faktycznie bieganie zimą podnosi odporność. Bezustannie męczę się z jakimiś infekcjami górnych dróg oddechowych (buzi dla wszystkich alergików). Skończył mi się już repertuar leków, więc spróbuję inaczej.

Październik i listopad

Miałam w tym roku naprawdę dużo szczęścia. Pogoda dopisywała, więc zimno zaczęło mi być dopiero około dziesięciu dni temu, kiedy temperatura niebezpiecznie zaczęła zbliżać się do zera. Wyszło jednak na to, że strach ma wielkie oczy, bo cierpiałam tylko przez pierwszy kilometr. Zupełnie nie mogłam oddychać, zatkał mi się nos i czułam, że zaraz się uduszę. Po 1000 metrach wszystko minęło, zrobiło mi się ciepło (nawet za ciepło) i na luzie dobiłam do 10 km. Jednak pomimo że był to wyczyn godny co najmniej postawienia mi pomnika, to 1 stopień był nadal temperaturą na plusie.

Trzy dni temu pierwszy raz w życiu w życiu biegałam w temperaturze poniżej zera. Minus 2 stopnie Celsjusza oraz wiatr to był dla mnie totalny hardcore. Wymyśliłam sobie bardzo mądrze, że skoro jest tak zimno, to czas na pierwsze w życiu podbiegi. Bieganie pod górę męczy bardziej, więc powinno być mi cieplej. Oczywiście blond to stan umysłu, bo w całym tym kombinowaniu nie wpadłam na to, że im wyżej, tym bardziej wieje. Ale dałam radę i po zrobieniu pięciu kilometrów aż podskoczyłam z radości, a następnie szybko pobiegłam do domu kupić sobie chustę do zakrywania twarzy – ta część ciała zmarzła mi najbardziej.

Dzisiaj zrobiłam 10 km w temperaturze -8 stopni. Sama w to nie wierzę. Bardzo pomógł mi fakt, że to było moje pierwsze wyjście z domu (niedziela, więc nie wracałam z pracy) i trochę nie miałam świadomości, jak bardzo zimno może mi być. Okazało się jednak, że nie zamieniłam się w królową lodu. Wiało mniej niż w piątek, więc temperatura odczuwalna była okay i w sumie bardziej się zmęczyłam (było mi ciężko z 3 warstwami ubrań na sobie) niż zmarzłam.

Co mi pomogło?

Żeby w ogóle spróbować biegać w chłodniejsze dni, musiałam lekko przestawić swój plan dnia. W ruch poszedł termos. Pilnuję, by zjeść ciepły obiad na 2-3 godziny przed powrotem do domu. Wcześniej robiłam to po powrocie, potem kładłam się na łóżku, sprawdzałam maile i już mi się nie chciało wychodzić.

Teraz wracam do domu  z pełnym żołądkiem, robię sobie mieszankę z BCAA i guarany (od razu uprzedzam: kiedyś byłam wielkim hejterem przeróżnych odżywek, ale zmieniłam zdanie – napiszę o tym w innym poście), czekam 20 minut, zaczynam się ubierać, robię krótką rozgrzewkę i w ciągu pół godziny jestem znowu na zewnątrz. Dzięki temu nie mam kiedy się rozleniwić.

I czym się chwalisz, ja biegam przy -15

Piszę o tym teraz, ponieważ dla mnie to i tak gigantyczny sukces i wielki krok do przodu, a po prostu nie wiem, kiedy temperatura spadnie o ten jeden stopień za bardzo i zwyczajnie nie dam rady. Wiem, że ludzie biegają w chłodniejsze dni. Wiem, że jeszcze kolejne wyzwania przede mną, ale jestem zdania, że trzeba cieszyć się z każdego kroku do przodu, więc się chwalę swoim -8.

A ubrania?

Czekam niecierpliwie w komentarzach pod postem na Wasze wrażenia z biegania w chłodne dni. Wiem, że są tu osoby, które czekały na niskie temperatury, bo nie lubią biegać latem. Śmiało polecajcie też wszystkie dobre ubrania, czapki, kominiarki – cokolwiek sprawdza się podczas jesiennego i zimowego sezonu. Ja na razie biegam w zestawie Oxylne z Decathlonu oraz w zestawie z Lidla o którym pisałam tutaj. Kupienie czegoś taniego przed pierwszym sezonem biegania w chłodniejsze dni było strzałem w dziesiątkę. Zestaw z Decathlonu wyraźnie różni się od tego z Lidla komfortem noszenia (jest lżejszy), ale nie narzekam, bo na bardziej pro rzeczy przyjdzie jeszcze czas. Na razie czekam, aż kurier przywiezie mi to oraz to. I zobaczymy co dalej. Oby do przodu. Trzymajcie kciuki!

ps. A poza tym mocno trzymam się tego, że na mrozie spala się więcej kalorii.

 

 

 

  • Karolina

    Mieszkam na szczycie góry niedaleko Barcelony i może to się wyda marudzeniem, ale od dwóch dni nie wyobrażam sobie biegania. Nie chodzi niestety tylko o temperaturę (która przecież nie jest taka najgorsza), ale wiatr waha się od 8 do 9 w skali Beauforta i zwyczajnie się boję, że urwie mi głowę. Poza tym cały czas leje. Jak tak dalej będzie wyglądał grudzień to chyba wolę -5 i śnieg. A najgorsze jest to, że w piątek myślałam sobie jak to dobrze, że tu tak ciepło i przyjemnie i biegać można ciągle bez bluzy… tak.

    • Rzym, mówię. Rzym. Wszyscy powinniśmy się przeprowadzić.

  • Marta

    dla mnie -8 to coś, więc gratuluję :) wczoraj po raz pierwszy od paru miesięcy poszłam pobiegać. Generalnie było dobrze, ale muszę zaopatrzyć się w cieplejsze rękawiczki i czapkę która zakryje również uszy bo kaptur niewiele mi pomógł i uszy szczypały mnie jak nigdy. Smarujesz twarz jakimś kremem? Chciałabym kupić jakiś dobry krem na zimowe bieganie, najlepiej taki który zrobi dobrze moim naczynkom.. Jestem kompletnie zielona jeżeli chodzi o bieganie, a bieganie zimą to już w ogóle więc wszelkie rady mile widziane.. :)

    • Na razie gruba warstwa Nivea, ale dzisiaj to było stanowczo za mało i też muszę coś kupić, ale jeszcze nie czytałam nic na ten temat :(

  • Też dzisiaj biegałam w tej temperaturze, a szczerze nienawidzę zimna. Dałam radę i nawet poprawiłam swój rekord życiowy w biegu na 10 km o 16 sekund. To nie było świadome, bardziej chyba uciekałam przed zimnem :) To nic, że latem biegam 20 km, w takiej temperaturze te 10 km jest jak 20 latem :) Stwierdziłam, że nie poddam się i już … Pozdrawiam cieplutko :)

  • Ja jestem zimowym biegaczem. Po śniegu? Nie ma sprawy. Najlepiej nocą.
    Ale gratuję, bo ja czułam to samo, gdy musiałam wyjść w upał. Wolałam od tego dosłownie wszystko.

    • Ooo, to może Ty polecisz jakiś dobry krem?

      • Ja na treningi zimowe (nie bieganie, ale też dość dużo biegania i stania w miejscu itd) używam cetaphil. Zresztą smaruję się tym zawsze, na mnie działa, więc mogę polecić :)

  • Katie Andry

    Uwielbiam Ciebie czytać :)Jesteś taka normalna, nie hurra optymistyczna, nie aż tak pesymistyczna. Nie wszech wiedząca, ale i nie głupia :P Ja wracam do domu o 21 i już nie mam siły na bieganie :/ Jestem leniem :/ W zeszłym roku biegałam w śniegu przy -15. Nie było tak źle. W tym roku podziwiam morsów, mój mąż już 2 razy wchodził do Bałtyku. Planuje co tydzień. Ja planuję dołączyć 13go do niego,tylko nie wiem czy dam radę :)
    Ate większe ciuszki to ja przygarnę :)

  • Ja rozważam zakup bieżni ze względu na zimę:D

    • Też to kiedyś planowałam :D

  • leksem

    Ha! Ja dziś pisałam podobnego posta, tylko że u mnie było -3,5 i to też był pierwszy mróz tej zimy. W ubiegłym roku przetrwałam całą zimę, chodząc na kije, i w mrozie i w śniegu, ale jednak to nie było bieganie. Biegać zaczęłam w styczniu, wtedy jeszcze z mało profesjonalnym ubraniem, przyciężką kurtką etc. Teraz bardziej profesjonalnie i bardziej komfortowo, no i szybciej i dalej :)

  • Podziwiam Cię w ogóle za bieganie, nie umiem się przekonać aby nawet spróbować. Teraz spacer dla mnie to już koszmar, zdecydowanie za zimno mimo tego, że nigdy nie byłam jednoznacznie zdeklarowana, że lubię tylko ciepłe klimaty.

    • Na spacer to ja też odmawiam wychodzenia. 2 tygodnie temu w niedzielę rano pobiegałam, a potem nakrzyczałam na sąsiadkę, że proponuje mi spacer, bo „przecież jest za zimno” :D

  • Greg Powalski

    Polecam adidas Climaheat. Rewelacyjne ciuchy. Wygralem bluze w konkursie i w sumie jak tylko zaloze pod spod bielizne termiczna bluza jest super. Pozwala oddychac a jednoczesnie ogrzewa podczas ruchu.

  • Cały rok zbierałem się do tego, aby zacząć biegać. Jak to zwykle u mnie bywa, zdecydowałem się w ostatnim momencie, gdy już bezdomni zamarzają na dworcach. Nie jest jednak źle, a wręcz przeciwnie – biega się dużo przyjemniej niż latem podczas upalnych poranków dni. Coraz bardziej lubię czytać Twoje teksty ; )

  • mal gosinka

    Miło jest popatrzeć na osoby biegające. Wygląda to pasjonująco. A ja tam z pieskiem, powolutku…

  • slubnaherbata.blogspot.com

    Kocham ciepło tak jak Ty, nigdy nie przemknęło mi nawet przez myśl, żeby narzekać na upał, nie znam pojęcia „za ciepło”… A jednak od kilku dobrych lat nie zarzucam biegania zimą i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że warto ;)

  • Kiedyś w każdą zimę byłam przeziębiona non stop. Skończyło się, kiedy zaczęłam biegać na mrozie. To naprawdę działa, przynajmniej mnie pomogło. I naprawdę fajniej przebywa się na zimnie w czasie biegu niż np. marznąc na przystanku.

  • Małgosia

    Mam takie nie typowe p[ytanie: możesz polecić jakąś książkę albo stronę www gdzie będą wskazówki dla początkujących biegaczy?

  • Pingback: Kwadratowy styczeń – szalony miesiąc()

Czy ten mityczny „nowoczesny poliester” naprawdę istnieje?

Maj 29, 2019

Prawdopodobnie przynajmniej raz w życiu trafiłaś na określenie „nowoczesny poliester”.

Ja od mniej więcej dwóch lat słyszę o „nowoczesnym poliestrze” coraz częściej.

Dlaczego?

Na rynku pojawia się coraz więcej marek odzieżowych, które chcą szybko zarabiać.
Na ubraniach szybko zarobić da się w większości przypadków tylko w jeden sposób: bardzo obniżając koszty. A jak obniżyć koszty? Oczywiście najprościej zrobić to zaniżając jakość. Zarówno szycia, jak i tkanin.

Obniżenie jakości szycia to temat rzeka, dziś zajmiemy się więc tylko obniżeniem jakości tkanin.
Najprościej można zrobić to kupując tanie materiały.

Co jest tanie?
Poliester, akryl i poliamid.

Dlaczego?
Ponieważ wytwarza się je syntetycznie (nie powstaje naturalnie, lecz dzięki pracy chemików). Ten poliester, z którym najczęściej spotykamy się w sklepach odzieżowych, to politereftalan etylenu, często oznaczany literami PET. Z czym się to Ci się kojarzy? Tak, z tego poliestru wykonuje się folie i butelki na napoje, ale też różnorodne włókna odzieżowe.

Jest DZIKO wręcz tani.
Tkanina poliestrowa na uszycie sukienki potrafi kosztować 5 zł.
Jeśli sprzedaje się gotową sukienkę za kilkaset złotych, to nawet dodając do tego koszty szycia prowadzenia marki odzieżowej nadal można na tym dużo (BARDZO DUŻO) zarobić.

Na szczęście coraz więcej ludzi ma już świadomość tego, ze poliester to straszny badziew.

Coraz trudniej się więc go sprzedaje.

Ale dla chcącego nic trudnego…więc powiem to wprost: marki sprzedające ubrania z tandetnego poliestru zaczęły wmawiać klientom, że ich poliester to „nowoczesny poliester” i ona ma same super właściwości. Kłamią, żeby zarobić.

W 99,9 % przypadków jest to bzdura.

I tutaj dochodzimy do pytania z tytułu.

Czy istnieje coś takiego jak „nowoczesny poliester?”
Odpowiedź brzmi: nie, w 99, 9 % coś takiego nie istnieje, marka kłamie.

Gdzie się podział w takim razie  ten 0,1 %?

Tym wyjątkiem, czyli 1%, jest nowoczesna „łezka”, czyli materiał sportowy z charakterystycznymi kanalikami. Jest drogi i bardzo rzadko spotykany.

Przykro mi, ale nie szyje się z tego sukienek za kilkaset złotych.

Jeśli macie w ręku grubo plecioną tkaninę, to naprawdę nie ma szans, żeby to był ten mityczny „nowoczesny poliester”.

Macie w ręku po prostu badziewną tkaninę, w której można się tylko spocić i brzydko pachnieć. Nic ponadto. Cała reszta to bzdury, które ktoś Wam opowiada po to żeby sprzedać towar.

Mam nadzieję, że pomogłam.

A jeśli nadal wierzysz w „nowoczesny poliester” co moje obserwatorki na Instagramie napisały mi o swoich przygodach z poliestrem. Przepraszam, że wygląda to bardzo roboczo, ale po prostu tak wygląda to na Instagramie:

 

 

 

 

Przejdź do komentarzy
Obserwuj mnie na Instagramie @blackdressesblog

 Chciałabym napisać coś mądrego, ale jeszcze nie dopiłam kawy  Kochani, dziękuje że tak dużo Was przyszło. Bałam się, że upały sprawią, że będziemy mieć pusty sklep, a było dokładnie odwrotnie. Dziękuję też mojemu #teamniecala - byliście najlepsi, sama to bym tego w życiu nie ogarnęła. —- Każda nowość, jaką widzieliście w butiku niedługo pojawi się online, obserwujcie stronę ✨ Oczywiście wszystko jest dostępne również w butiku, więc jeśli wczoraj nie mieliście czasu, to zapraszamy innego dnia. —- Mój zestaw z tego zdjęcia jest też dostępny online oraz a butiku @monikakaminska_official —- fot. @anna_sudol ❤️ —- #softtones #quietchaotics #capturequiet #myquietbeauty #feelfree #naturally_imperfect #smallmoments #smallmomentsofcalm #monthoflove #peonies #peonie #peoniesbouquet #peoniesaremyfavorite #peoniesofinstagram #pinkpeonies #peoniesfordays #flowers #flowerslovers #darlingdaily #parisianlifestyle #parisstyle #streetstyleparis #parisstreetstyle #theparisguru #minimalstreetstyle #howtobeparisian #parisianstyle #parisianvibes #parisianchic  Dzisiaj mega zakręcony dzień przede mną. Najpierw muszę ogarnąć siebie, potem dalej kończymy przygotowania do eventu, odbieramy dostawę butów i ubrań specjalnie na event, w nocy będziemy jeszcze zmieniać środek butiku, jutro rano przed butikiem też coś rozstawiamy (niespodzianka). —- Jeśli jutro nie możecie to oczywiście dzisiaj cały dzień butik pracuje normalnie, więc również zapraszamy. —- A na zdjęciu Meghan Dress w wersji czerwonej, dostępna online oraz w butiku @monikakaminska_official w całej rozmiarówce.❤️ —- #parisvibes #aesthetic #aestheticaccount #flowers #parisian #parisianlifestyle #neutralstyle #neutrals #aestheticlypleasing #frenchmood #frenchstyle #parisianstyle #vintagesoul #frenchsoul #vintagevibes #parisianvibes #parisien #parisienne #howtobeparisian #myparisstyle #theparisguru #detailsshot #parisianblogger #myquietbeauty #feelfree #naturally_imperfect #smallmoments #smallmomentsofcalm #monthoflove
 Dziękuje za dzisiaj  . . . #weekendtime #softtones #quietchaotics #capturequiet #myquietbeauty #feelfree #naturally_imperfect #smallmoments #smallmomentsofcalm #monthoflove #peonies #peonie #peoniesbouquet #peoniesaremyfavorite #peoniesofinstagram #pinkpeonies #peoniesfordays #flowers #flowerslovers #darlingdaily #parisianlifestyle #parisstyle #streetstyleparis #parisstreetstyle #theparisguru #minimalstreetstyle #howtobeparisian #parisianstyle #parisianvibes #parisianchic  Kochane, krótko i na temat. Po pół roku pracy, nowy sklep online @monikakaminska_official w końcu działa ✨✨✨ Dajcie znać jak Wam się podoba ❤️ Jeśli widzicie jakieś błędy, wysyłajcie proszę wiadomość na info@monikakaminska.com, dział online się tym zajmie. Dostępna jest oczywiście sukienka ze zdjęcia ❤️ Udanych zakupów, ja wracam do pracy nad rękawiczkami na zimę  zdjęcie @anna_sudol #parisvibes #aesthetic #aestheticaccount #flowers #parisian #parisianlifestyle #neutralstyle #neutrals #aestheticlypleasing #frenchmood #frenchstyle #parisianstyle #vintagesoul #frenchsoul #vintagevibes #parisianvibes #parisien #parisienne #howtobeparisian #myparisstyle #theparisguru #detailsshot #parisianblogger #myquietbeauty #feelfree #naturally_imperfect #smallmoments #smallmomentsofcalm #monthoflove
 Dzień dobry! Do wyspanych to ja dzisiaj nie należę, bo jako człowiek stres musiałam się oczywiście obudzić za wcześnie. Zaraz idę się ogarniać, przebieram w sukienkę w kwiaty i o 11.00 widzimy się w butiku ❤️ —- Garnitur i koszula, którą mam na sobie są dostępne w butiku oraz online @monikakaminska_official dzisiaj oczywiście można normalnie robić zakupy cały dzień, po to mamy dużo dostaw na dziś ❤️ A jeśli Was nie będzie to...napiszcie mi chociaż żebym się nie stresowała, bo nie ma czym  —- fot. @anna_sudol ❤️ —- #monikakaminska #niecala7 #lestyleàlafrançaise #ootdnl #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #darlingdaily #parisianlifestyle #parisstyle #streetstyleparis #parisstreetstyle #theparisguru #minimalstreetstyle #howtobeparisian #parisianstyle #parisianvibes #parisianchic #minimalstyle #frenchstyle #detailshots #neutrals #lookinspiration #vieparisienne #lavieparisienne #outfitdaily #outdujour  Ostatnio tak się wymądrzam o tym, że po dużej ilości pracy trzeba odpocząć, a przecież gdy ktoś mi mówił to samo, kiedy zakładałam firmę to w ogóle nie rozumiałam o co chodzi. —- I bardzo dobrze. —- Cieszę się z tego, że otworzyłam firmę kiedy miałam maksymalnie dużo energii i czasu. Ja naprawdę kilka lat temu nie potrzebowałam odpoczywać. Przypominam, że miałam 26 lat, człowiek ma naprawdę wtedy znacznie więcej energii. Regenerowałam się bardzo szybko, a początki biznesu chociaż są bardzo trudne, to na pewno mniej stresujące niż rozwinięta firma (większa firma = więcej problemów, zawsze 🤗). —- I teraz napiszę coś bardzo niepopularnego: myślę, że nie powinniśmy aż tak bardzo terroryzować tego, że ktoś dużo pracuje, bo chce. Pracowałam bardzo dużo przez 5 lat i dopiero po 5 latach poczułam, że muszę więcej odpoczywać, więc to robię. Ale ja naprawdę tego wcześniej nie potrzebowałam, miałam przecież młody organizm. Te 5 lat zrobiło u mnie ogromną różnicę w energii jaką mam na pracę, ale nie żałuje ani trochę że kilka temu pracowałam w każdą niedzielę. Bo co innego miałam robić, skoro ja naprawdę wtedy nie byłam zmęczona. Teraz jeśli jestem to staram się jakoś to ogarnąć i odpoczywać. —- Moim zdaniem najważniejsze jest słuchanie swojego organizmu i działanie w swoim rytmie. Bez względu na to czy obecnie mocny jest pracoholizm czy obijalizm. —- [edit] Zajrzyjcie w komentarze, bo tam @paniswojegoczasu wprost piszę o tym, co ja owijam w bawełnę  Czyli, że kontekst jest najważniejszy. Mój kontekst jest opisany wyżej, Wasz może być inny. Więc słuchajcie siebie. —- #parisvibes #aesthetic #aestheticaccount #flowers #parisian #parisianlifestyle #neutralstyle #neutrals #aestheticlypleasing #frenchmood #frenchstyle #parisianstyle #vintagesoul #frenchsoul #vintagevibes #parisianvibes #parisien #parisienne #howtobeparisian #myparisstyle #theparisguru #detailsshot #parisianblogger #myquietbeauty #feelfree #naturally_imperfect #smallmoments #smallmomentsofcalm #monthoflove #minimalstyle
 Kończę na dzisiaj relację informacją, że mamy też doszyte na urodziny te sukienki z kieszeniami. Na Stories możecie zobaczyć też ich inny kolor. Online niech się nie stresuje, wszystko po weekendzie będzie się pojawiać. Do zobaczenia jutro na Niecałej 7 ❤️ —- #monikakaminska #niecala7 #lestyleàlafrançaise #ootdnl #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #darlingdaily #parisianlifestyle #parisstyle #streetstyleparis #parisstreetstyle #theparisguru #minimalstreetstyle #howtobeparisian #parisianstyle #parisianvibes #parisianchic #minimalstyle #frenchstyle #detailshots #neutrals #lookinspiration #vieparisienne #lavieparisienne #outfitdaily #outdujour  Kiedy pytałam o ulubiony owoc to truskawki walczyły o pierwsze miejsce z mango. A jakie są Wasze ulubione kwiaty?   ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ #weekendtime #softtones #quietchaotics #capturequiet #myquietbeauty #feelfree #naturally_imperfect #smallmoments #smallmomentsofcalm #monthoflove #peonies #peonie #peoniesbouquet #peoniesaremyfavorite #peoniesofinstagram #pinkpeonies #peoniesfordays #flowers #flowerslovers #darlingdaily #parisianlifestyle #parisstyle #streetstyleparis #parisstreetstyle #theparisguru #minimalstreetstyle #howtobeparisian #parisianstyle #parisianvibes #parisianchic
 Włosy zrobione ✨ . . . #hairstyle #hair #hairinspiration #hairinstagram #hairinspo #parisianvibes #parisianchic #hairdresser #haircut #haircolor #hairstylist #hairart #wlosy #blondehair #blondies #blond #blondhairs #blondhairdontcare #blondynka #fryzury #dailyhair #blondgirls #blondynki #summerhair #hairoftheday #haircolorgoals #wlosowelove #hairlove  Kochane, zaczynamy ogłoszenia ✨ 1. Sklep online nadal nie widziała, nie będzie działał też jutro. Wiemy o tym, sami go wyłączyliśmy. Jesteśmy w trakcie przenoszenia się z Shoplo na Shopera. Sklep ponownie zacznie działać PRAWDOPODOBNIE w czwartek. Dostaję mnóstwo pytań dlaczego przenosimy się na Shopera. Kiedyś nagram o tym dłuższe Stories, ale na razie to misze skupić się na tym żeby się po prostu przenieść  —- 2. Udało mi się ogarnąć temat i tkanina na plażową sukienkę, którą Wam pokazywałam w Tajlandii jest już u nas na miejscu w Warszawie. Będziemy szyć je niedługo zaczynać szyć. —- 3. Na Stories możecie obejrzeć pierwszy model butów, który pojawi się w sprzedaży 15.06 czyli podczas urodzin. Ja mam na nogach kolor czarny ponieważ moje buty są wykonane w usłudze made-to-order. Buty w kolekcji ready-to-wear będą w letnim kolorze. Online pojawia się jak najszybciej się da ❤️ —- 4. Na @monikakaminska_official jest zdjęcie przepięknych lnianych tkanin, z próbnika do szycia na miarę, na przykład letnich, lnianych garniturów. Na miarę szyjemy oczywiście w butiku przy Niecałej 7. —- Uff, to chyba tyle. Generalnie dzieje się  Zdjęcie zrobiła mi cudowna @anna_sudol —- #weekendtime #softtones #quietchaotics #capturequiet #myquietbeauty #feelfree #naturally_imperfect #smallmoments #smallmomentsofcalm #monthoflove #lestyleàlafrançaise #ootdnl #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #darlingdaily #parisianlifestyle #parisstyle #streetstyleparis #parisstreetstyle #theparisguru #minimalstreetstyle #howtobeparisian #parisianstyle #parisianvibes #parisianchic #minimalstyle #frenchstyle #detailshots