Barcelona – moja pierwsza wizyta, strach i niepodległość Katalonii

Październik 13, 2017

Do Barcelony trafiłam w – jak wydawać by się mogło – dość nieciekawym momencie. Niewiele ponad miesiąc po zamachu terrorystycznym oraz w weekend, w którym Katalonia przeprowadzała nielegalne zdaniem Madrytu referendum niepodleglościowe. Pewnie zastanawiasz się, czy się nie bałam.

Przyznaję, że kiedy w sierpniu usłyszałam o furgonetce, która wjechała w tłum turystów na La Rambli, najbardziej zatłoczonej ulicy Barcelony, byłam PRZERAŻONA tym, że mam tam za miesiąc pojechać. W efekcie w dniu przylotu już na miejscu mój strach był mniej więcej równy temu, jaki tydzień wcześniej miałam w Paryżu, czyli jakieś 4,5/10. A jestem człowiekiem, który regularnie się czegoś boi, więc biorąc pod uwagę to, co się dzieje w Europie, oczywiście nie czuję się komfortowo. Nie pozwalam sobie jednak na to, żeby strach sparaliżował moje plany, ponieważ – i piszę to z ogromnym smutkiem – nie sposób teraz przewidzieć, gdzie może zdarzyć się coś tragicznego.

Przyznaję, że w natłoku pracy, jaki miałam we wrześniu, totalnie przespałam informację, że do Barcelony wybieram się dokładnie w ten weekend, w który ma się odbyć tam referendum niepodległościowe Katalonii. Uświadomiły mi to pierwszego dnia odgłosy miasta. Otóż w tygodniu poprzedzającym referendum równo o godzinie 22.00 Katalończycy uderzali w… garnki (tutaj możesz zobaczyć nagranie, ale weź pod uwagę to, że mam dobry mikrofon w telefonie – na żywo nie brzmiało to aż tak głośno i dramatycznie). Jeśli zaś chodzi o sam dzień referendum, to muszę zacząć od wyraźnego zaznaczenia, że Katalonia to nie tylko Barcelona. Piszę wyłącznie o tym, co działo się w Barcelonie. A wbrew pozorom nie działo się specjalnie wiele. Najlepiej świadczy o tym fakt, że w dniu referendum media w leadach pisały o 800 osobach, które zostały ranne w zamieszkach. Tydzień później czytałam już o 800 poturbowanych, a nie rannych. Jest różnica. (Mam nadzieję, że nie muszę tutaj nikomu tłumaczyć, jak media tworzą nagłówki, które nabijają liczbę kliknięć w artykuł). Oczywiście nie twierdzę, że nie działo się nic. Faktycznie w niektórych ośrodkach do głosowania były groźnie wyglądające zamieszki, ale z moich prywatnych obserwacji miasta wynika, że dla osoby, która nie była zainteresowana głosowaniem, nie działo się nic niebezpiecznego. Byłam tego dnia w centrum zarówno rano, jak i wieczorem i nie zauważyłam drastycznie większych odstępstw od normy. Dwa razy mijałam zgromadzonych ludzi (raz na ulicy i raz przed lokalem), jednak za każdym razem tłum po prostu stał. W znacznej części miasta nie dało się w ogóle poznać, że dzieje się coś innego niż w pozostałe weekendy.

Dlatego ja po prostu zwiedzałam miasto, ponieważ nie było to w żaden sposób utrudnione ani niebezpieczne. A zwiedzając, oczywiście zrobiłam mnóstwo zdjęć, więc bardzo chętnie się z Tobą nimi podzielę.

Obowiązkowy punkt wycieczki do Barcelony to oczywiście Casa Milà, czyli budynek zaprojektowany przez Gaudiego. Charakteryzuje go to, że architekt prawie całkowicie zrezygnował w nim z użycia prostej kreski, dzięki czemu udało mu się osiągnąć efekt wzburzonego morza. Koniecznie trzeba wejść na dach budynku i zobaczyć kominy przypominające unoszący się dym oraz po prostu spojrzeć na całe miasto.

Kolejny obowiązkowy punkt programu to park Guell, również zaprojektowany przez Gaudiego. Na zdjęciu widzicie Muzeum Gaudiego – budynek, w którym wcześniej mieszkał sam architekt. Na zwiedzanie parku zarezerwuj sobie minimum 2 godziny. Ma naprawdę dużo ciekawych zakamarków i fajnie po nim po prostu trochę pospacerować.

Okno w Muzeum Gaudiego. 10/10, jeśli chodzi o instagramowość.

Wejście na Tibidabo, najwyższe wzgórze Barcelony, gdzie znajduje się park rozrywki. Dojazd z centrum miasta jest dość skomplikowany, ale ostatnie 2 kilometry warto pokonać pieszo, a nie autobusem. Widoki po drodze są równie ciekawe jak te na samej górze.

Jednym z mocniejszych punktów Barcelony jest oczywiście obłędnie dobre jedzenie. Na zdjęciu w lewym dolnym rogu widzisz na przykład frytki z juki (taki batat, ale mniej słodki i biały). Jadłam je pierwszy raz w życiu i już za nimi tęsknię. Zresztą całe menu w FOC Barcelona jest bardzo dobre, więc totalnie polecam to miejsce. Dla wegetarian mają tam świetne grillowane warzywa i hummus, a mięsoholicy na pewno będą zachwyceni żeberkami.

Będąc w okolicy, koniecznie musisz przejść się w okolice W Barcelona. Ten hotel również został zbudowany po to, żeby na Instagramie mogły pojawiać się ładne zdjęcia.

Niesamowitym punktem programu była dla mnie wycieczka na górę Montserrat pod Barceloną. Co prawda miałam lekki zawał, kiedy odkryłam, że muszę się tam dostać wagonikiem, który widzicie na zdjęciach, szybko jednak okazało się, że z zewnątrz wygląda to straszniej, niż kiedy siedzi się w środku. Na górze czekało mnie kolejne zaskoczenie, czyli bardzo duża mgła, która totalnie uniemożliwiła mi sfotografowanie najważniejszego budynku znajdującego się na szczycie góry, czyli męskiego klasztoru benedyktyńskiego. Z drugiej strony – nie da się ukryć, że dla całej okolicy i niesamowitej tajemnicy naprawdę warto było tam pojechać.

I kolejne niesamowite miejsce z jedzeniem, czyli Brunch & Cake. Na zdjęciu widzicie burgera z komosy ryżowej i z taką małą sałatką. Tutaj wszyscy zaczynają swój posiłek od włączenia aparatów. A co najważniejsze poza ładnym wyglądem: danie było naprawdę smaczne i pomimo olbrzymich rozmiarów całkiem lekkie.

Na koniec kilka obrazków z miasta, w tym kolejka linowa, której trasa przebiega nad portem. Przyznam szczerze, że jeszcze nie miałam odwagi do niej wsiąść, ale jeśli się uda, to Barcelonę odwiedzę również w grudniu – wtedy postaram się zdobyć na odwagę.

Jeśli znasz jeszcze jakieś fajne miejsca, które można odwiedzić w BCN, to daj znać w komentarzach pod tym wpisem. Chętnie za kilka miesięcy udam się na poszukiwanie mniej znanych turystom atrakcji.

 

 

 

 

  • Karolina Kumor

    Wspaniałe zdjęcia! Bardzo mnie ciekawi, czy podróżowałaś sama? Jeśli tak, podziwiam! Chyba mam cel – taką wyprawę właśnie :)

    • Tak nie do końca sama, bo z wizytą u znajomych :)

Nie ma mnie na blogu. Gdzie jestem?

Kwiecień 23, 2019

Nie ma mnie na blogu już od dłuższego czasu, ale to nie oznacza że porwała mnie Groźna Pizza z Ananasem i zniknęłam z Internetu.
Po prostu przeniosłam się na Instagram.
A dokładniej na InstaStory.
Tam teraz znajdziesz to, co kiedyś na blogu.
Jedzenie (trzeba mieć priorytety w życiu), kulisy mojej pracy, a nawet wpisy lifestylowe w formie pogadanek.
Do zobaczenia na Stories!

 

 

 

 

 

Przejdź do komentarzy
Obserwuj mnie na Instagramie @blackdressesblog

 Przerywamy nadawanie z Tajlandii ponieważ po pokazaniu, że rozpinane swetry z @monikakaminska_official można nosić bez bluzki dostałam na Stories gigantyczną ilość próśb żeby założyć ten sweter guzikami do tyłu. Totalnie na spontanie zrobiliśmy zdjęcie, mam nadzieję że się przyda ❤️ Bawełniane swetry dostępne są online oraz w butiku. P.S. Najpierw miałam dodać zdjęcie w szarym swetrze, ale olśniło mnie, że to tej łódki którą dodałam rano, to jednak lepiej będzie czerwony do feedu pasował  Czyli jednak jakoś z tą spójnością jestem ogarnięta  #monikakaminska #niecala7 #openback #lestyleàlafrançaise #ootdnl #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #darlingdaily #parisianlifestyle #parisstyle #streetstyleparis #parisstreetstyle #theparisguru #minimalstreetstyle #howtobeparisian #parisianstyle #parisianvibes #parisianchic #minimalstyle #frenchstyle #detailshots #neutrals #lookinspiration #vieparisienne #lavieparisienne #outfitdaily #outdujour  Okay, trochę mnie samą śmieszy to, że mam odwagę publikować swoje zdjęcia w kostiumach dopiero po tym jak skończyłam 30 lat  Wcześniej miałam z tym milion problemów. Bo może nie wypada? Jasne, a na pewno wypada zrobić sobie zdjęcie w garniturze na rajskiej wyspie w 40 stopniach, załóż Kamińska garnitur. Bo nie mam figury modelki. Tego to już w ogóle nie będę komentować, bo jak same wiecie, to co spędza nam sen z powiek, kiedy mamy 20 lat, dekadę później zaczyna nas po prostu śmieszyć. Bo nie zrobię sobie I D E A L N E GO instagramowego zdjęcia, bo na pewno gdzieś ktoś zrobił sobie na tej plaży lepszą fotkę. Mój perfekcjonizm pozdrawia  I tak mogłabym wyliczać dalej. Na szczęście rok temu jakaś klapka w głowie mi się otworzyła i dzięki temu mam wspaniałą pamiątkę (bo właśnie tak to traktuję) z wakacji w Tajlandii. Zawsze chciałam mieć takie foty na swoim Insta i w końcu to się udało  ———————————————————————— #thailand #thailandia #thailandtravel #tajlandia #thailand_ig #travelthailand #summertime #moiessgirls #travelgirl #girlwhotravels #moiess #podróże #podroze #swimmingsuit #beachwear #summermood #summervibes #krabithailand #4islandstour #kostiumkapielowy #places_wow #placestosee #placeswow #placestogo #dreamisland #chilltime #thailand #thailandia #thailandtravel #tajlandia #thailand_ig #thailand🇹🇭 #travelthailand #summertime #moiessgirls #travelgirl #girlwhotravels #moiess #podróże #podroze #swimmingsuit #beachwear #summermood #summervibes #krabithailand #4islandstour #kostiumkapielowy #places_wow #placestosee #placeswow #placestogo #dreamisland #chilltime
 Bardzo chciałabym mieć Instagram w jednej tonacji, ale potem widzę taką łódkę i nie mogę przejść obok niej obojętnie. Wiem też, że nie ma sensu dodawać do feedu zdjęć na których mnie nie ma, bo przez to tracę zasięgu, ale...potem widzę taką łódkę i nie będę po niej skakać, bo nie moja  Po prostu robię zdjęcie, bo lubię szukać w świecie kolorów, a potem je fotografować ❤️ Pamiętajcie, żeby mieć zawsze fun z tego co robicie ❤️ Miłego dnia! P.S. To nie jest hejt na spójne kolorystycznie instagramy, bo na @monikakaminska_official jest tak spójnie, że bardziej się już nie da. Ale tu mi nie wychodzi  #thailand #thailandia #tailandia🇹🇭 #tajlandia #krabi #krabinbeach #krabiisland #krabitrip #4islandtour #places_wow #placestosee #placestogo #placeswow #placestovisit #bestplacestogo #amazingplaces #amazingplace #podróże #podroze #podrozemaleiduze #podróżemałeiduże #wakacje #urlop #amazingthailand #amazingworld #beautifulthailand  Wróciłam już do pracy, więc z przyjemnością przypominam, że jeśli chodzi o buty to butik @monikakaminska_official ma już prawie ze wszystkich modeli osobne stany magazynowe niż sklep online. W związku z tym nawet jeśli czegoś nie ma online to istnieje szansa, że jeszcze jest w butiku. Na przykład z widocznych na zdjęciu Audrey Navy Blue w butiku jest prawie cała rozmiarówka. Na razie nie oddzielamy ataków magazynowych ubrań, ale z butami zdecydowaliśmy się na ten krok, ponieważ inaczej nic nigdy nie było w butiku dostępne  ———————————————————————— BUTIK ul. Niecała 7, 00-098 Warszawa pon.-pt.: 11.00 - 19.00 soboty oraz niedziele handlowe: 11.00 - 19.00 ———————————————————————— #baleriny #monikakaminska #shoes #shoes #shoestyle #flatshoes #flatshoe #buty #balerinki #phuketisland #phuket #phuketoldtown #detailshots #summerdetails #ootddetails #polskieprodukty #polscyprojektanci #polskamarka #kupujepolskieprodukty
 „Some days are just bad days, that’s all. You have to experience sadness to know happiness, and I remind myself that not every day is going to be a good day, that’s just the way it is!” Dita Von Teese ———————-———————————————— Ktoś mnie wczoraj zapytał podczas Q&A czy jestem szczęśliwa. Odpisałam, że jestem niesamowicie szczęśliwa, ale chyba nie jestem na tyle emocjonalna żeby często to okazywać lub o tym mówić. Z resztą tego się nie da pokazywać na codzień. Codzienność bywa różna, czasem też bardzo ciężka. Warto o to pamiętać. Ja też miewam kryzysy, ale raczej nie widzicie tego w Internecie, bo jak faktycznie coś się dzieje złego, to przepraszam ale ostatnia rzecz o jakiej myślę, to zrobienie z tego relacji na Stories  Na taki poważny temat mnie naszło w niedzielę rano, hahah. Życzę Wam udanego dnia, odpocznijcie dzisiaj, ja już wróciłam z jednej wyprawy do szwalni. Przede mną jeszcze dwie w najbliższym czasie, więc dzisiaj się regeneruje i tego też Wam życzę ❤️✨ ———————————————————————— #ootdsubmit #linendress #lnianasukienka #linen #phuketthailand #phuket #phuketisland #phuketoldtown #phuket🇹🇭 #phuket #tajlandia #thailand #thailand🇹🇭 #thailand_ig #thailandtravel #travelthailand #summerdress #summeroutfit #thailandonly #thailandinstagram #thailandia #girlwhotravel #travelgirl #places_wow #placestosee #placestogo  I think I'm addicted to fruit 🥭 ———————————————————————— Pierwsza rzecz o jakiej dziś rano (już w Polsce) pomyślałam to: „muszę iść po owoce na śniadanie”. Chociaż do tej pory pomidor u mnie zawsze wygrywał z każdym owocem to w Tajlandii zjadłam takie ilości owoców, że chyba się uzależniłam. Najbardziej uwielbiam mango i marakuję. Następne smoczy owoc i papaję. I ananasa. I wszystko inne. Teraz chce jeść tylko owoce. ———————————————————————— A jaki jest Twój ulubiony owoc? ———————————————————————— #breakfastideas #breakfasttime☕️ #breakfasts #breakfastfood #breakfast #healthybreakfast #fruits #fruitsbreakfast #thailand #travelthailand #thailandtravel #tajlandia #śniadanie #owoce #veganbreakfast #railay #thaifoodstyle #thaifoodlover #thaifoodstagram #thaifoodstagram #papaya #dragonfruit #fruitsalads #healtyfood #healthyeating #cleaneating #travelgirl #foodporn
 Bardzo bałam zamówić tkaninę ze zdjęcia. Jak ją pokazałam pierwszy raz na Stories to niektórzy myśleli, że ktoś mi się włamał na konto. Ale gdzieś z tylu głowy czułam, że z tego wyjdzie idealna letnia sukienka. To połączenie kolorystyczne jest tak rzadkie i nieoczywiste, że cały czas nie mogę oderwać od niego wzorku. Gdybyście mnie kilka lat temu zapytali, czy kupuję do @monikakaminska_official tkaninę we wzór to bym się założyła o wszystkie pizzę opalane w neapolitańskich piecach, że nie ma takiej możliwości. Nie lubiłam wzorów i nic nie mogło tego zmienić. A teraz? Mamy w sklepie bluzki w palmy, zebry, słonie, wkrótce pojawią się nawet w cztery rodzaje kwiatów (są już w butiku, czekamy na zdjęcia do sklepu online). Mamy już dwie sukienki w pasy, na kolejną w prążek oraz w malowane kwiaty (ops, chyba się wygadałam) właśnie czekamy. Co się zmieniło? Uświadomiłam sobie, że najgorszą rzeczą jaką można zrobić w modzie jest mówienie, że czegoś się nigdy nie założy. Kiedy ciagle nosimy to samo to pozbawiamy się możliwości odkrycia, że w czymś innym będziemy czuć się albo wyglądać jeszcze lepiej. Eksperymentujmy. Młodsze już nie będziemy  Naprawdę nie warto do końca życia nosić tego samego. Zakładajmy na sobie nowe rzeczy, chociaż na próbę, w przymierzalni. Naprawdę może się okazać, że inny krój lub kolor może być tym czego całe życie szukałaś. ———————————————————————— P.S. Tak patrzę na to zdjęcie i chyba właśnie idę zmienić nazwę tej sukienki na Summer Fruits. ———————————————————————— #linendress #linencotton #lnianasukienka #len #neutraltones #polskiemarki #polscyprojektanci #polskieprodukty #kupujepolskieprodukty #polishbrand #polishbrands #sukienka #summerdress #letniasukienka #sukienkanalato #summeroutfit #details✨ #ootddetails #jewellerylover #goldjewellery #jewellerylovers #jewellerylove #jewelleryaddict #ootdsubmit #ootdbloggers #cottondresses  Chciałam poruszyć temat, o którym jest ostatnio dość głośno, czyli ile tak naprawdę zajmuje praca na Instagramie, zrobienie jednego zdjęcia, przygotowanie relacji z wyjazdu itp. Z zewnątrz zawsze wszystko wyglada na bardzo proste i mało czasochłonne. Co to za problem zrobić zdjęcie. Rozumiem to. Często, kiedy czegoś nie robiliśmy sami to po prostu nie wiemy ile czasu to zajmuje ani czy jest łatwe czy trudne. A prawda jest taka, że to po prostu praca jak każda inna. Przygotowywanie stylizacji, lokalizacji, kadru, robienie zdjęcia, obróbka, opis, hasztagi, odpowiadanie na komentarze - jedno zdjęcie na Instagramie to od 2 (przy dużym farcie) do 3 godzin pracy. Do tego dochodzi relacja na Stories, której przygotowanie jeśli robimy napisy to minimum godzina. Łatwe? Przyznam szczerze, że zrobienie ładnego zdjęcia nie jest łatwe. Trudne? Chyba musiałbym się ugryźć w język gdybym powiedziała, że to trudna praca. Raczej po prostu znacznie bardziej czasochłonna niż to co widać na zewnątrz. Z resztą podobnie jest z projektowaniem ubrań. Wy widzicie teraz jedno zdjęcie i jedną sukienkę. Ja wiem, że za zdjęciem stoi kilka godzin pracy, a za sukienką kilka miesięcy (bo tyle trwa przygotowanie do produkcji, ale o tym napiszę innym razem). Piszę to po prostu Wam jako ciekawostkę. Praca w Internecie to nadal nowość, więc rozumiem, że jej kulisy nie są wszystkim znane. Pewnie za kilka lat nikogo to nie będzie dziwić. ————————————————————————  A tymczasem sukienka ze zdjęcia jest już w butiku @monikakaminska_official przy Niecałej 7 w Warszawie (pon. - sob. oraz niedziele handlowe 11.00 - 19.00), w wkrótce pojawi się również online. ———————————————————————— #phuket #phuketthailand #phuketisland #phuketoldtown #phuketwalkingstreet #thailand #tajlandia #thalangroad #summerdress #summermood #aestheticoutfit #aesthetically #postotforaesthetic #parisianstyle #howtobeparisian #outfitdujour #styledujour #girlwhotravel #travelgirl #ootdinspo #polskiemarki #styleinspo #monikakaminska #podróże #polskieprodukty #polscyprojektanci
 Dzisiaj czeka mnie dużo godzin w samochodzie (jedziemy do szwalni już planować zimową kolekcję @monikakaminska_official). Korzystając z tych godzin w pierwszej kolejności przygotuję dla Was obiecane noclegi i informacje o Tajlandii, a w drugiej chciałabym poznać trochę nowych konta na Insta żeby się zainspirować ❤️ ———————————————————————— Polećcie mi proszę swoje ulubione konta, kogo najchętniej obserwujecie? ———————————————————————— #thailand #tajlandia #phuket #thailand🇹🇭 #thailandia #phuketthailand #phuketbeach #phuket #phuketholiday #phuketisland #phukettrip #phuket2019 #placeswow #placestosee #placestogo #bestplacestogo #sunset #sunsets #sunset_pics #girlwhotravel #girlwhotravels #travelthailand #thailandtravel #travelgirl #zachodslonca #podróże #podroze  I think I have just found the best place to spend the rest of the year. Who wants to join me? ———————————————————————— Jeśli o mnie chodzi to mogę siedzieć na plaży cały dzień. Nie potrzebuję ani leżaka, ani ręcznika, wystarczy że mogę patrzeć na morze ———————————————————————— #thailand #thailand🇹🇭 #thailandtravel #travelthailand #summertime #summermood #summerchill #chill #chilling #relax #relaxingtime #beach #swimmwear #plaza #tajlandia #wakacje #urlop #podróże #podroze #podrozemaleiduze #travelblogger #travelgirl #girlwhotravel #places_wow #placestosee #placestogo #traveling_world